Chrzciny

17.01.05, 14:57
W marcu planujemy chrzciny naszego synka. Powiedzcie jak najlepiej chlopca
ubrac, na te uroczystosc. I napiszcie tez ile dawalyscie ksiedzu i czy
oragnizowalyscie jakies przyjecia? Robilyscie gdzies w lokalu czy w domu i
tylko z najblizsza rodzina? Bo ja sama nie wiem jak to zrobic. Moj maz ma
duza rodzine i teraz jakbysmy wszystkich zaprosili to by wyszlo z tego
wesele. Wiec nie wiem czy tylko rodzicow i dziadkow. Ale z kolei pozostali
sie moga obraziec. Sama nie wiem.Wyjdzie na to chyba ze bedziemy musieli z
tego zrobic jakies duze przyjecie w lokalu. Npaiszcie jak to u was bylo.
Pozdrawiam

Marta mama Marcelka
GG 6653590
    • janka741 Re: Chrzciny 17.01.05, 15:17
      My już po chrzcinach. Co do ubioru to raczej Ci nie podpowiem bo sama mam
      córkę. Księdzu daliśmy 50 złotych - akurat wszyscy tyle dawali a u nas jest co
      łaska. W parafii mojej koleżanki jest stały cennik i chrzest kosztuje 150zł.
      Przyjęcie robiliśmy w domu u moich rodziców, bo u nas tyle osób by się nie
      zmieściło. Zaprosiliśy samą najbliższą rodzinę, a i tak wyszły nam 23 osoby. I
      ja i mąż mamy duże rodziny, ale jakbyśmy zaprosili wszystkich to kolejne wesele
      by z tego wyszło. Za chrzciny płacili moi rodzice (prezent dla pierwszej
      wnusi), też były plany że zrobimy w lokalu, rodzice zapłacą za swoich gości,
      teściowie za swoich, ale Ci drudzy nie zgodzili się, więc było "kameralnie" w
      domu, a przede wszystkim taniej. Nikt się nie obraził. Niestety było też dużo
      pracy, chciny szykowałyśmy we trzy: ja siostra i mama - 2 dni przed, ciasta
      upiekła nam moja babcia. Miałyśmy jeszcze jedną pomoc - teściową mojej siostry,
      która zajmowała się Michalinką. Musicie wszystko policzyć i zobaczyć na co Was
      stać, zrobienie przyjęcia w domu jest bardzo pracochłonne, w lokalu wyjdzie
      drożej.
      Pozdrawiamy serdecznie
      • agnesgie Re: Chrzciny-do janki747 17.01.05, 22:31
        Czy mogłabyś napisać jak ubrałąś swoją córeczkę do chrztu? Czy miałą ajakieś
        specjalne ubranko? My planujemy chrzest naszej cóci w najbliższym czasie
        (tj.luty lub marzec)więc będzie jeszcze zimno i zastanawiam się w co ją ubrać?
        Martynka ma 4 miesiące.
        • janka741 Re: Chrzciny-do janki747 18.01.05, 17:28
          Michalinka na chrzcie (10.10) ubrana była w białą sukieneczkę - prezent od
          chrzestnej z USA, białe rajstopki i buciki. Do tego kupiłam jej polarowy biały
          płaszczyk i taką samą czapeczkę, opaskę na główkę do zdjęć. Płaszczyk i czapkę
          od razu zdjeliśmy w kościele bo było bardzo ciepło (wyjątkowa niedziela w
          październiku). Jak chcesz zobaczyć strój to zajrzyj do poniżej zamieszczonych
          zdjęć, jest gdzieś zdjęcie ze chrztu Misiuni. Suknia była bardzo piękna ale tak
          samo niewygodna dla mojego dzieckasmile
          Pozdrawiamy
    • bbbbb2 Re: Chrzciny 17.01.05, 15:37
      witam,
      My księdzu daliśmy 100 zł. Mieszkamy pod Warszawą. Obiad robiliśmy w domu.
      Natomiast jeśli chodzi o strój to ubraliśmy synka w ubranka firmy "Mininiebo".
      Mają swoją stronę w internecie. Mininiebo.pl
      Jeśli klikniesz na nasz link to tam sa również zdjęcia z chrztu.
      Pozdrawiamysmile
    • halkione Re: Chrzciny 17.01.05, 16:32
      My chrzciliśmy Zuzię w 2 dzień świąt. W kościele było bardzo zimno, więc nie
      kupowałam żadnego okazjonalnego ubrania tylko założyłam jej kombinezon, jak
      zawsze (chodzimy do tego kościoła co niedzielę - Daminikanie na Warszawskim
      Służewiu). Nie płaciliśmy nic. A obiad zorganizowałam tak: najbliższa rodzina
      tj. nasi rodzice, rodzeństwo, dziadkowie i chrzestni Zuzi. Porozdzielałam co,
      kto ma zrobić. My kupiliśmy tylko napoje, kawę i herbatę. Mama podsunęła mi ten
      pomysł. Nikt nie miał nam tego za złe, wręcz przeciwnie, cieszyli się, że mogą
      pomóc.
    • silwe Re: Chrzciny 17.01.05, 19:31
      Chrzest mojego dziecka odbył się w drugi dzień świąt.Było bardzo dużo
      dzieciaczków,poubieranych na biało-byłam oryginalna,mój syn był ubrany w
      granatowy kombinezon(firmy "chicco"-prosty,klasyczny-polec am)do tego biała
      czapeczka.Super brzmiało też imię mojego dziecka "Iwo" na tle pięciu Wiktorii i
      dwóch Kubusiów.Ksiądz miał swój cennik-150zł.Zrobiliśmy obiad dla najbliższej
      rodziny w domu,było bardzo miło.Pozdrawiam.
Pełna wersja