Dodaj do ulubionych

Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-)

29.01.05, 11:06
Witajcie mamuśki!!

Chciałam poradzić się Was w takiej sprawie: Mój synek ma 2,5 miesiąca, a ja
już jestem ooookropnie zmęczona. Ale nie wstawaniem w nocy, długimi
karmieniami itp., tylko własną psychiką, tym, że jak śpi, czy to w dzień, czy
w nocy, muszę do niego co chwila podchodzić i sprawdzać, czy aby na pewno
oddycha... Dzieciaczek jest zdrowy, wszystko jest w porządku, tylko ten
bezustanny lęk. Np. leżymy z mężem w łóżku już wieczorem, rozmawiamy, potem
ustalamy, że już śpimy - nie zasnę dopóki nie wstanę i nie zajrzę do łóżeczka
(łóżeczko stoi w naszym jedynym pokoju parę metrów od naszego łóżka). Nie
mogę pozmywać w kuchni, bo co 5 minut latam do pokoju... I wiele podobnych
sytuacji. Nie mogę się też z tego powodu wyspać, bo śpię okropnie czujnie -
najlepiej odpoczywam, kiedy mogę się na chwilę położyć np. w dzień, a mąż
jest w domu i czuwa nad małym, wtedy mogę na chwilę wyłączyć tę napiętą
uwagę. To mnie wykańcza. A teraz słynne pytanie: czy ja jestem normalna?
Wiem, że pewnie tak, ale proszę, pocieszcie. I czy widzicie jakiś konkretny
pomysł na rozwiązanie takiej sytuacji?
Zanim się urodził, myślałam o zakupie monitora oddechu, ale po dłuższych
rozważaniach zarzuciliśmy ten pomysł. Tym bardziej, jak przeczytałam w
książce, że takie urządzenie może powodować jeszcze większy stres i nie
warto, jeśli dziecko zdrowe i nie miało ataków bezdechu... Sama już nie wiem.
Mój mąż jest elektrykiem i twierdzi, że nie ufałby i tak takiemu urządzeniu,
ja się nie znam.
Używacie monitora? Albo jak inaczej sobie radzicie? Czy też macie żelazne
nerwy i Was taki problem nie dotyczy?

Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • inia25 Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 29.01.05, 11:09
      miałam identyczne lęki. zaczęłam brać małą do łóżka na noc i tak zostało di
      dzisiajsmile) nie uzywaliśmy monitora, wiec w tej kwestii ci nic nie poradzesmile)
      ale wydaje mi sie ze potrzbujesz odprezeniasmile)
    • magdaaa73 Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 29.01.05, 11:32
      Też jestem przewrażliwiona na tym punkcie-i nie wyobrażam sobie mojego życia
      bez monitora.mamy monitor-ja i tak od czasu do czasu zaglądam do małego-monitor
      daje mi psychiczny spokój-inaczej chybabym zwariowała.
    • anuchna1 Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 29.01.05, 11:41
      My też używamy monitora oddechu i wysypiamy się wspaniale. Mój monitor daje
      świetlny sygnał po każdym oddechu dziecka i czasami w nocy patrzę sobie jak
      córcia oddycha czy spokojnie czy szybko i zasypiam bez stresu bo wiem, że w
      razie bezdechu mnie obudzi. Polecam naprawdę. Możesz kupić taniej na allegro.
      My tak zrobiliśmy.
      Pozdrawiam. ania.
      • margerytka1 Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 02.02.05, 00:20
        Aniu, a za ile udało Wam się na Allegro kupić?
        • anuchna1 Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 02.02.05, 10:24
          My kupiliśmy za 250 zł. I sprzedamy go dalej jak przestaniemy używać to na
          pewno część się zwróci. Nowy (Angelcare) kosztuje ok. 390 zł.
          Pozdrawiam. ania.
    • alpepe Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 29.01.05, 11:45
      dopiero po Twoim poście zrozumiałam słowa mojej mamy, że dopiero jak dziecko
      jest odchowane, to człowiek się już tak o nie nie boi.
      W ogóle nie rozumiem tego lęku, czy dziecko oddycha. Położna, która do mnie
      przychodziła, dziwiła się, ze nie kładę dziecka na brzuszku, a ja na to, ze
      śmierć łóżeczkowa, a ona na to, ze w ciągu jej chyba dwudziestoletniej praktyki
      RAZ spotkała sie ze śmiercią łóżeczkową. Odtąd zawsze kładłam małą na brzuszku,
      tak najwczesniej godzina, półtora po jedzeniu, żeby nie zwróciła i było okej.
      Jeśli dziecko nie należy do grupy ryzyka, nie jest wcześniakiem z niską masą
      urodzeniową i po komplikacjach okołoporodowych, to przecież nie ma się co
      przejmowac. Inna sprawa, że łóżeczko córki jest u wezgłowia naszego łóżka i w
      nocy łatwo było rzucić okiem.
      Najważniejsze, to nie popadać w paranoję wywołaną lękiem przed śmiercią
      łóżeczkową, to sztucznie wywołany strach u matek, aby sprzedawać monitory
      oddechu.
      • mojanoga Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 30.01.05, 20:24
        Ja nawet nie pomyślałam o tym,że moja coreczka moglaby przestać oddychać.Po prostu coś takiego nie mieści mi się w glowie więc nie sprawdzam czy oddycha tylko cieszę się,ze spokojnie śpi.Jeżeli ona śpi 8h to ja teżsmileNie wiem z czego to wynika,ale chyba z nastawienia i przekonania,że mojej malej po prostu NIC NIE MOŻE SIĘ STAĆ.
    • moniavka Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 30.01.05, 20:40
      My kupiliśmy monitor oddechu i nie wyobrażam sobie bez niego życia. W nocy kiedy
      się przebudzę spoglądam na aniołka który delikatnie mruga i wiem, że wszystko
      jest ok. Przed ciążą nawet o tym nie myślałam ale mój chrześniak w wieku 4 m-cy
      miał atak bezdechu i to mnie przekonało. Na początku nie spałam prawie wcale ale
      od kiedy mamy monitor jestem spokojniejsza.

      Pozdrawiamy

      Monika i Ola
    • kjask Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 30.01.05, 20:55
      Zdecydowanie monitor !
      Zaalarmował mnie trzy razy. Nie chcę nawet myślec co by się stało gdybym go nie
      miała ...
      Pozdrawiam
    • anikwaw Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 31.01.05, 09:54
      Ja miałam to samo: nerwy i stres czy oodycha. U mnie w rodzinie był niestety
      przypadek z "bezdechem" i odkąd urodziłam Kubka miałam fobię na tym punkcie.
      Po kilku bezsennych nocach mąż kupił monitor Angelcare'a bo bał się, że na
      bezsenność mu padnę smile MOnitorek sprawdza się super, zawsze go włączam i
      usypiając patrzę jak sobie mruga do mnie (światełko miga przy każdym oddechu
      dziecka).
      Polecam: wyspana i spokojna mama to podstawa!!!!!

      Pozdrawiam,
      Ania i Kubuś
    • margerytka1 Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 31.01.05, 21:14
      Kurcze, żeby ten monitor jeszcze taki okropnie drogi nie był... to bym dla
      samej spokojności zakupiła, ech...
    • aniolek187 Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 01.02.05, 22:17
      Ja miałam DOKŁADNIE tak samo!!! Ciągle sprawdzałam czy oddycha, a spałam
      spokojnie tylko wtedy gdy mąż czuwał. Przeszło mi to po ponad 3 miesiącach.
      Teraz mały ma 6,5 mieś i czasami w nocy budzę się aby sprawdzić, ale zdaraz się
      to rzadko. Myślę ze samo ci to przejdzie. I zakup monitora okaze się zbedny. Ja
      tez rozwazałam jego zakup. Pozdrawiam i życze więcej spokoju.
      • margerytka1 Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 02.02.05, 00:23
        Mój maluszek ma 2 i pół miesiąca... czyli zanim uzbieramy na monitor (bo w tym
        miesiącu już kasa tylko na życie została) to jest szansa, że mi przejdzie smile
    • anek.anek a może wypożyczysz? 01.02.05, 22:22
      Nie czytałam poprzednich postów, więc moze już ktoś to mówił.
      Niestety nie wiem gdzie, ale kiedyś był poruszany taki wątek i była mowa o
      wypozyczalniach. Poszukaj na tym forum, na e-dziecku i na zdrowiu dziecka.
      Sprawdzisz, czy lepiej się z tym czujesz i jeśli to będzie miało wpływ na Twoją
      psychikę to kupcie.
    • mama_debiutantka terapia 01.02.05, 22:23
      ale za to śpię jak... niemowlę wink
      • ewcikm Zdecydowanie terapia dla mamy 02.02.05, 00:30
        Czytałam, że śmierć łóżeczkowa bardzo rzadko się zdarza i są grupy o
        podwyższonym ryzyku. I pomimo, że mój maluszek do takiej grupy nie należy, to
        zamówiłam i czekam (chwilowy brak monitorów z nianią). Jak tylko dostanę, synek
        zacznie spać w swoim pokoju, a ja też zamierzam spać jak niemowlę,wink))
        Pozdrawiam.
        • margerytka1 Re: Zdecydowanie terapia dla mamy 03.02.05, 18:08
          Taaa... Też o tym czytałam/słyszałam itd., znaczy się, że to prawdopodobieństwo
          podobne temu, że np. u mnie w domu będzie pożar, czy coś w tym stylu. Wiem,
          wiem, że mam fobię. Ale co z tego - i tak ciągle sprawdzam smile Dlatego mój
          kochany mąż już obiecał, że kupimy lub wypożyczymy ten monitor, dla mojego
          spokoju.... wreszcie odpocznę smile
    • anikwaw CM ARKA - kiedyś wypożyczali 02.02.05, 10:33
      Podobno kiedyś można było wypożyczyć monitor w centrum medycznym ARKA na
      Kasprzaka.....nie mam pewności czy dalej to fukcjonuje!?! Ja dokonałam zakupu :-
      )
      Zadzwoń i sprawdź: 6324645 (nie wiem skąd jesteś, ale to co podaję to
      Warszawa !!)

      Pozdrawiam,
      Ania i Kubiś (13 miesięcy)
      • margerytka1 Re: CM ARKA - kiedyś wypożyczali 03.02.05, 18:10
        Jestem z Warszawy smile więc nie omieszkam sprawdzić. Dzięki.
    • margerytka1 KUPILIŚMY 07.02.05, 19:28
      Po wielu rozważaniach - kupiliśmy monitor. Uważam, że moje obawy są nie do
      końca uzasadnione, ale czasem warto zapłacić kilka złotych za zwykły spokój.
      Zapożyczyliśmy się i kupiliśmy wczoraj. Nawet nie ma porównania, zupełnie
      inaczej się czuję, jak widzę to migające zielone światełko smile Ufff....
      • karolina_244 Re;i po co???? 07.02.05, 20:49
        Wiecie, co czytam te posty i nie kapuję, kiedyś tego luksusu nie było i mamy
        jakoś sobie radziły moje zdanie jest takie ze to lenistwo ja przespałam noce
        zerkałam czy synek oddycha i to wystarczyło zapewne ten sprzęt kosztuje kupę
        pieniaszków przeciętnej polki na to nie stać powodzenia niestety Nie powiem nie
        zazdroszczę wam, bo wpaść w obłęd czy przypadkiem cos się dzidzi nie stanie to
        już nie dla mnie ja na to sobie nie mogę pozwolić z wielu powodów
        • wektra2 A po co Ty to piszesz ?! 08.02.05, 09:53
          A dawniej to ludzie w lepiankach mieszkali .... i musieli mieć po dziesięcioro
          dzieci, żeby im piątka przeżyła ... taka była śmiertelność wśród niemowląt.

          Masz inne zdanie ?, nie chcesz stosować przy swoim dziecku ?, Twoja sprawa i
          Twój wybór, ale porównywać chęć zabezpieczenia dziecka z lenistwem to juz lekka
          przesada !

          P.S. Sporo problemów sprawiło mi przeczytanie Twojego tekstu. Jak widać jedni
          są "leniwi" podczas opieki nad dzieckiem, a inni .... na etapie edukacji
          szkolnej.
          • karolina_244 Re: A po co Ty to piszesz ?!?????????????? 08.02.05, 12:45
            Ja wyrażam swoje danie jak ci się nie podoba to nie czytaj proste ciekawe,
            kiedy ty się urodziłaś, bo kiedyś o takich maszynach nie było wogule mowy a cud
            techniki narzuca nam tego typu sprzęt, za który płacimy drogie pieniądze jak
            chcecie kupujcie mnie na niego nie stać było i jakoś biedni i skromni ludzie
            żyją bez tego dbając o swoje pociechy jak najlepiej
          • k1w0 :) 08.02.05, 13:24
            smile wektra, nic dodać nic ująć !
        • anikwaw Re: Re;i po co???? 08.02.05, 12:58
          Jakie lenistwo?? Co Ty bredzisz, dziewczyno?!!Co ma troska o bezpieczeństwo
          dziecka wspólnego z lenistwem?????
          Ja sobie na to pozwoliłam i nie żałuję bo u mnie w rodzinie był przypadek
          bezdechu i zgon niemowlaczka....takie "zaglądanie" o którym piszesz nic tu nie
          pomoże jeśli faktycznie dojdzie do bezdechu.

    • ania.silenter_exunruzanka Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 08.02.05, 14:47
      Monitor oddechu u zdrowego dziecka to chyba nie najlepszy pomysł. Sama jestem
      mamą wcześniczka i nie kupiłam do domu monitora (Ola całkiem dobrze sobie
      radziła z oddychaniem - nawet w szpitalu prawie nie miała bezdechów). A to
      dlatego, że w szpitalu na oddziale wcześniaków naoglądałam się jak dzieci po
      prostu "gimnastykowały się" i za każdym razem włączał się alarm. Nabawisz się
      nerwicysad. Jeżeli dziecko jest zdrowe (donoszone) to odradzam, co innego jeśli
      ma tendencję do bezdechów jak np.niektóre wcześniaczki.
      pozdrawiam
      • karolina_244 Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 08.02.05, 15:07
        Właśnie rozumiem jak dziecko jest zdrowe uważam ze to kompletna histeria to, co
        miałam dziecku kupić monitor, choć jest zdrowe najlepiej krytykować ja
        komentuje swoje zdanie ok. jest chore dziecko ma się pieniądze to mozna sobie
        na to pozwolić np. jest rodzina 10 osobowa +2 dorosłych rodziców daje nam to
        12 osób rodzi się 11 dziecko i co ma taka mama zrobić, co kupić monitor czy
        utrzymać resztę dzieci????
        • anuchna1 Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 08.02.05, 15:24
          Ale przecież nikt nie mówi, że jest obowiązek kupna monitora. Jedni chcą inni
          nie. Wiadomo, że jeśli kogoś nie stać to nie kupi tylko przeznaczy pieniądze na
          dzieci. a jak ktoś chce przeznaczyć kasę na "terapię dla siebie" to kupi. To
          tak jakby krytykować rodziców którzy kupują wózek dla dziecka za 2 tys. zł, bo
          przecież mogą kupić za 700zł a resztę wydać np. na jedzenie. Nie rozumiem o co
          te spory???
          • agasul Re: Monitor oddechu, czy terapia dla mamy? ;-) 10.02.05, 20:55
            przyznam szczerze, że także myślałam o kupnie monitora. Moja córcia (5 i pół
            miesiąca) jest donoszoną, zdrową dzidzią i nie należy do grupy ryzyka. Ja,
            oczywiście, naczytałam się na temat SIDS i mam niezłego pietra. mój mąż jest
            jednak bardzo opanowanym człowiekiem i poradził mi, abym odpuściła.Zaglądam
            więc do małej od czasu do czasu jak śpi i jakoś udaje mi się wyciszyć swój
            niepokój. Chyba faktycznie nie warto wpadać w panikę, bo na każdym etapie
            rozwoju dziecka istnieje pewne ryzyko wystąpienia jakiejś patologii. Oby nas
            nie dotyczyła.uczę się myśleć pozytywnie, co bywa trudne. Ostatecznie nie dajmy
            się zwariować i cieszmy się udanymi pociechami. bo jest kim!!!

            p.s. oby do roczku smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka