Dodaj do ulubionych

nagle tylko z nami

31.01.05, 12:09
przez pierwsze pół roku nasz synek spał ładnie w łóżeczku, przesypiał całą
noc ( najpierw 3 razy budził się na jedzenie, potem tylko raz i zasypiał). Od
jakiegoś tygodnia Mały budzi się z krzykiem kilka razy w nocy. Wzięliśmy Go
więc do łóżka. no i zasypia szybko, ale często się kręci i budzi do piersi (
jak wczesniej spotkałam robił to już tylko raz). Zasypia tylko mocno wtulony
we mnie lub w męza. W dzień jest ok, tyle że też chce często pierś ( mimo że
je kaszkę, zupki, owoce, chrupki). Mam wrażenie że to nie o mleko chodzi
tylko o poczucie bezpieczeństwa, jakby się wystraszył że już mu piersi nie
dam jak je inne rzeczy. Ale noce mnie przerażają. czy to jakiś etap rozwoju,
czy Wasze dzieci też tak mają. 27 stycz. skończył pół roku. W dzień śpi kilka
razy, jest wesoły i pełny energii. Co to może być? Dziecko w łóżku to
przyjemność, ale mąż taż może być przyjemny, a ostatnio jest daaaleko, bo
mały się rozwala i nawet przytulić się nie możemy
Obserwuj wątek
    • anka1 Re: nagle tylko z nami 31.01.05, 13:25
      a probowaliscie polozyc go do lozeczka kiedy juz zasnie z Wami ?
      • syla.t Re: nagle tylko z nami 31.01.05, 13:42
        ja mialam to samo i dokladnie tez jak alicja osiagnela 6 m-cy przekladalam ja
        do luzeczka ale spala tam gura godzine potem byl placz teraz ma 9 i spi juz
        tylko z nami \o luzeczku nie mam mowy. maz jakos sie przyzwyszail choc w tym
        tyg musi spac w 2 pokoju bo malutka miala zabieg i boje se ze jak spimy w 3 to
        mozemy ja urazic. moze twoje tak samo postanowilo pozdrawiam
    • merlott Re: nagle tylko z nami 31.01.05, 14:13
      hello,
      to normalne. i trafnie rozpoznalas problem - malenstwa w wieku 7-12 miesiecy
      staja sie bardziej swiadome i niepewne. potrzebuja ciaglej obecnosci rodzicow,
      boja sie, gdy opuszczasz pokoj w dzien, zas rozstanie na noc budzi w nich
      ogromny lek. Nasza coreczka tez tak miala, zaczelo sie od lekow w dzien w 6
      miesiacu, potem w 7m nastaly leki nocne.

      My zaczelismy brac ja do naszego lozeczka, tak jak wy, jednak po pewnym czasie
      jej sen jeszcze bardziej sie pogorszyl. W koncu zdesperowani zaczelismy uczyc
      ja samodzielnego zasypiania metoda "usnij wreszcie". Bylo ciezko, ale teraz, po
      tygodniu, moge powiedziec, ze ciesze sie, ze to zrobilismy - Mala (9m) znow spi
      sama w lozeczku, zasypia w kilka minut, czasem przespi noc, czasem obudzi sie
      raz. Jest duzo lepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka