Musi się odbić...do kiedy?

03.02.05, 16:01
Moja córka 3,5 miesięczna wypija sobie czasem mleko prosto z piersi, czasem
odciągnięte, czasem bebiko z butelki i za każdym razem staram się żeby się
jej odbiło. Czasem się uda, a czasem nie. Czasem ulewa, a czasem nie.
Pytanie: do kiedy należy ten proceder uskuteczniać? Do jakiego wieku należy
pilnować tego odbijania?
Wdzięczna będę za odpowiedź.
Ania
    • igutka Re: Musi się odbić...do kiedy? 04.02.05, 03:48
      tez jestem ciiekawa???? kto wie???
    • kulka50 Re: Musi się odbić...do kiedy? 04.02.05, 09:33
      myślę, ze nie ma reguły
      ja mam 34 lata i też mi się odbija po jedzeniu,w przeciwnym razie mnie mdli smile
      postanowilam zawsze po jedzeniu dawać Julkowi możliwość do odbicia, tzn np nie
      kłaść go po jedzeniu na wznak
    • izia30 Re: Musi się odbić...do kiedy? 04.02.05, 12:06
      ja pozwoliłam dziecku odbić raz, po podaniu piersi. było to w nocy, efekt:
      zalany cały dywan, kanapa, zwróciła chyba wszystko co wypiła. lekarka
      powiedziała że jeżeli przysysa się szczelnie, nie ciągnie powietrza to i odbijać
      nie ma czego. a ona przysysała się szczelnie nawet do butelki, stanowiły
      monolit, i nigdy mimo braku odbijania nie miała kolek i innych problemów.
      • betty_boop Re: Musi się odbić...do kiedy? 04.02.05, 18:42
        Ja wiem, że nie ma reguły, że nie musi się odbijać. Ale interesują mnie
        wypowiedzi mam, które nosiły swoje dzieci aż odbiją od noworodka do... no
        własnie, do kiedy? Przecież rocznego dziecka nikt nie nosi chyba po jedzeniu.
        Kulka- rozumiem, że lepiej się czujesz gdy Ci się odbije, ale gdyby Ci się nie
        odbiło- nie ulewasz pewnie, w przeciwieństwie do niemowląt smile
        Pozdrowionka
        Anka
        • kulka50 Re: Musi się odbić...do kiedy? 05.02.05, 07:59
          ja na szczescie nie ulewam smile
          wystarczy ze mój synek to robi smile
          ja mysle ze jesli dziecko juz siedzi a jeszcze lepiej - chodzi
          to samo sie podniesie jesli bedzie mu niedobrze i bedzie potrzebowal odbicia -
          człowiek to robi podswiadomie
          trzeba pomóc tylko dziecku ktore jeszcze samo sie nie podnosi
    • malaika7 Re: Musi się odbić...do kiedy? 04.02.05, 21:28
      Wszystko dopiero przede mną, bo Iwo ma miesiąc z kawałkiem, ale wydaje mi się,
      że gdy dziecko zaczyna spędzać więcej czasu w pozycjach bardziej spionizowanych
      nie trzeba go już nosić do odbicia. Czyli dopóki nie próbuje sam siadać?
      podnosić się? to zwykle dzieje się chyba przed ukończeniem roku...
    • gosia023 Re: Musi się odbić...do kiedy? 04.02.05, 21:39
      Moja niunia skonczyła 5 miesięcy. Z tym odbijaniem to na początku był koszmar,
      bo zasypiała podczas karmienia i nie bralam ja na odbijanie i się jej ulewalo i
      czkawka ją łapała i znowu ja karmiłam i zasypiała itd. Próbowałam pilnowac
      tego odbijania, ale czasami to dopiero po 30 min jej sie odbiło. Położna mówiła
      zeby kłaść ją po jedzeniu na podwyższeniu. Ale i tak jej sie wtedy ulewało. Do
      tej pory ją podnoszę na odbicie, ale nie zawsze. Po zupkach, deserkach - nie.
      Po sztucznym mleku- tak. Po karmieniu naturalnym czasami. Tak naprawdę to nie
      wiem do kiedy powinno się odbić. Może jak dziecko bedzie jadlo na siedząco to
      juz nie ma sensu je podnosić do odbicia.?
      • ankopw Re: Musi się odbić...do kiedy? 04.02.05, 22:01
        Moja corka ma juz 10 miesiecy wiec "odbijanie" za nami.
        Zawsze byl z tym problem bo Amelka strasznie ulewala i trzeba bylo pilnowac
        zeby sie jej odbilo po jedzeniu. Czasem trwalo to pol godziny a czasem dluzej.
        A i tak jak sie jej odbilo to dalej ulewala tyle, ze nie tak duzo.
        Jak zaczela sama siadac (okolo 6 miesiaca) to po kaszce, owocach lub warzywach
        zostawialam ja w krzeselku do karmienia az sie jej odbilo i nie trwalo to
        dluzej niz 2-3 minuty. Jak sie jej nie odbilo to potem podczas zabawy wszystko
        ladowalo wsrod zabawek.
        Po wieczornej piersi tez wisiala przewieszona przez ramie az sie jej odbilo bo
        inaczej budzila sie po kilku minutach i sie jej ulewalo.
        To cale "odbijanie" zakonczylismy gdzies okolo 8 miesiaca (wedlug niektorych
        znajomych bardzo pozno) jak juz przestala ulewac.
        Moim zdaniem kazde dziecko jest inne i jedno potrzebuje dluzszego okresu
        czasu "odbijania", inne krotszego a jeszcze inne wcale. Niestety nie ma
        okreslonej odpowiedzi ...do kiedy?
        Pozdrawiam, Anka.
    • malgra Re: Musi się odbić...do kiedy? 04.02.05, 21:48
      moja córka odbijała do ok 7 m-ca po każdym jedzeniu.
      --
      Oliwka -nasza kochana córeczka
    • kulka50 Re: Musi się odbić...do kiedy? 05.02.05, 08:02
      w Jezyku Niemwląt czytalam ze jesli dziecku sie dlugo nie odbija po jedzeniu to
      nie ma sensu nosic go 30 min smile
      wystarczy ok 5, jesli nic sie nie dzieje to położyć i obserwowac
      gdy zaczynna sie marszczyc i krzywic oraz machac konczynami to znak ze jest mu
      niedobrze i wtedy go podniesc - odbicie murowane smile
    • morym Re: Musi się odbić...do kiedy? 17.02.05, 10:42
      Mój Maciuś ma skończone 9 miesięcy. Odbijamy nadal ale tylko po mleczku (u nas
      to trwa bardzo krótko). Po obiadkach i kaszkach nie. Monika
      • agamamaani Re: Musi się odbić...do kiedy? 17.02.05, 11:51
        ania ma 8 miesięcy. też odbijamy dalej ale tylko po mleku lub soczku.. ... Po
        zupkach czy kaszkach zostawiam ją w pozycji siedzącej i sama "beka" po jakimś
        czasie.. jeżeli nie beknie w ciągu 5 minut odkładam ją do kojca, tylko pilnuję,
        żeby za bardzo nie turlała się na brzuszku, bo zdarzało jej się niedawno
        zwrócić właśnie po turlaniu się..
        Aga
Inne wątki na temat:
Pełna wersja