Chrzest

10.03.05, 17:32
Powiedzcie mamy jak organizowalscie chrzciny. Mojego synka bedziemy chrzcic
na przelomie kwietnia i maja ale nie wiem jak to zorganizowac. Czy w domu,
czy w lokalu, czy zaparszac tylko najblizsza rodzine czy tez moze cala
rodzine i wtedy juz wyjdzie ok. 25 osob i zrobi sie wesele. Napiszcie jak wy
to organizowalycie.

Dziekuje

Pozdrawiam
Marta mama Marcelka
GG6653590
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21097075
    • mimi44 Re: Chrzest 10.03.05, 17:43
      Ja mam zamiar chrzcic latem.Zaprosze najblizszą rodzinke(ok 15 osób),i jedziemy
      za miasto.Zrobie pyszny grill z winkiem,no i tyle.Co do kosztów to jeszcze nie
      liczyłam,ale napewno taniej niz w lokalu,a i fajnie.Byle na dobrą pogode
      trafic....
      • 82nati Re: Chrzest 10.03.05, 19:23
        Chrzciny to dla mnie równie ważna uroczystośc jak wesele (mimo, ze jestem
        ateistką). Nasza K-M miała uroczyśtośc w domu moich rodziców dla najbliższej
        rodziny-12 osób, uroczysty objad, spacer, zdjęcia i deser. Każdy odstrzelony,
        rodzinne zdjęcia i to wszystko. Objad i wszystko robili nasi rodzice, nawet
        ciasta nie były kupowane.
    • gosia128 Re: Chrzest 10.03.05, 20:25
      Ja będę chrzciła 3 kwietnia. Zaproszonych jest 14 osób (najb;liższa rodzina)
      Impreza w lokalu menu:
      obiad - dwa rodzaje mięsa + ziemniaki lub kluseczki
      lody
      owoce
      napoje
      1/2 litra wódki
      wino
      kawa, herbata
      zimna płyta z dwoma sałatkami
      pieczywo
      kwota :620 zł
      ciasto i torcik we własnym zakresie

      Nie chcę robić w domu bo to za dużo roboty i trzeba mieć trochę miejsca.
      Nie wiem czy to dużo kasy czy nie ale wolę w lokalu żeby nie musieć sietym
      zajmować (lenistwo??)Pozdr.
      gosia
      • evellek Re: Chrzest 11.03.05, 00:14
        witam
        ja właśnie jestem świeżo po Chrzcinach. Zaprosiliśmy tylko najbliższą rodzinkę-
        tj. rodziców naszych i chrzestnych małego. W sumie ponad 10 osób. Jedno danie
        obiadowe, sałatki (2rodzaje), zimna płyta, ciasta i na ciepło strogonoff. Każdy
        miał jakiś wkład( siostra zrobiła ciasto, teściowa paszteciki itd)tak że w
        sumie nie musiałam siedzieć w kuchni przez noc. ale co jest godne polecenia to
        zorganizowanie Chrzcin w sobote. Idealna sprawa- całe wydarzenie skupione jest
        na Chrzcie, nie ma tłumu ludzi, wszystko trwa krótko więc dzidzia nie zdąży się
        przegrzać albo zgłodnieć- naprawdę polecam
      • dryone Re: Chrzest 11.03.05, 10:20
        Hej, ale chyba nie w Warszawie tyle płacisz?
    • gosiawf Re: Chrzest 11.03.05, 07:51
      Chrzciny robimy w święta.
      Ja niestety mam bardzo dużą rodzinę. Najbliższa rodzina (tz.dziatkowie,
      pradziatkowie i nasze rodzenstwo) to 30 osób. Robimy w restauracji( po pierwsze
      z wygody, po drugie nie zmiescilibysmy az tyle osob w domu). Będzie obiad dwu
      daniowy. Zimnie przystawki, sałatki,potrawy z grila, ryby,alkochol i ciasto.

      pozdrawim
      Gośka
      • 82nati Re: Chrzest 11.03.05, 09:12
        u mnie akohol zabroniony na Chrzcie
        • janka741 Re: Chrzest 11.03.05, 10:14
          Wklejam swój tekst z postu na bardzo podobny temat - ot tak żeby się nie
          powtarzać. Ten sam tekst jest w następnym poście:przyjęcie z okazji chrztu. A
          więc:
          "• Re: Kiedy chrzciłyście swoje dzieciaczki?
          janka741 11.10.2004 23:13 zarchiwizowany
          My jesteśmy całkiem na świeżo - Misia była chrzczona wczoraj. Na mszy
          zachowywała się wzorowo, oprócz momentu polewania wodą - oj nie spodobało jej
          się to bardzo. Przyjęcie na 23 osoby zrobili moi rodzice (w ramach prezentu dla
          wnusi) w swoim domu. Co do jedzenia to moim zdaniem było tego dużo za dużo -
          ale cóż moja mama już taka jest. A więc tak: rosół, zrazy wołowe z kaszą i
          czerwonymi buraczkami, pieczone udka z kurczaka + żeberka, dewolaje i mielone
          na pieczarce, karkówka i kluski śląskie. To tyle z dań gorących. Potem wjechało
          ciasto ( 5 rodzai - piekła je prababcia mojej córci - moja babcia i
          jednocześnie chrzestna)i tort dla chrzestnego (kończył w tym dniu 18 lat) oraz
          lody. Następnie wędliny, kilka rodzai sałatek, śledzie, galaretki. I na koniec
          biała kiełbaska i żurek. Po tej imprezie zostało tyle jedzenia że spokojnie
          jeszcze dwie imprezki można by zrobić. Przygotowanie trwały od piątku.
          Robiłyśmy wszystko same, tzn:ja, mama i siostra + teściowa siostry, która
          zabawiała dziecko. Sama tego bym na pewno nie przygotowała - mamy za małe
          mieszkanie, no i oczywiście strona finansowa ...."

          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja