Dodaj do ulubionych

CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ???

11.03.05, 13:56
Witam Kochane Mamuśki
Mam taki problem z moją 2-mies. córką, że nie płacze na spacerze, jak je oraz
jak ją noszę na rękach-głównie ja, leżąca wytrzyma może z 15 min, ale trzeba
jej czytać śpiewać i mówić do niej-patrząc w oczy. Ja rozumiem potrzebę
bliskości i kocham Patrycję nad życie, ale calą resztę dnia poza wymienionymi
czynnościami ona ryczy wniebogłosy-wzięta na ręce w sek. sie uspakaja, więc
nie wyglada mi to na kolki-w nocy śpi budząc się 2-3 razy na papu. Czy jeśli
pozwole jej tak płakać z godzinę -dwie dziennie to nauczy się,że płaczem nic
nie zyska ??? Bo ona jest coraz cięższa i już coraz trudniej nosić i bujać.
Jak Wy reagujecie lub czy też nie reagujecie na takie ryki. Wczoraj tak mi
właśnie płakała przez 2 godz. z przerwami poczym się uspokoiła,a wieczorem
położona spać sama zasnęła. Czy jestem jędzą i maltretuje szkraba?????
napiszcie jak jest u Was prrroszęęęę
buziaki
Obserwuj wątek
    • anka1 Re: CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ?? 11.03.05, 13:59
      nigdy. dziecko nigdy nie placze bez powodu. przekonalam sie o tym nie raz.
      jesli jest zdrowe, najedzone, ma sucho, nie chce spac itp. to nie bedzie
      marudzic ani tym bardziej rozpaczliwie plakac.
      na twoim miejscu na wszelki wypadek poszlabym do lekarza.
    • malaika7 Re: CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ?? 11.03.05, 14:06
      Zgadzam się z przedmówczynią. Na pewno coś jej dolega. Gdy mój mały miał 3
      tygodnie, strasznie płakać w łóżeczku, i chciał spać na mnie, na moim brzuchu.
      Byłam wykończona, i któregoś wieczoru powiedziałam "dość", odłożyliśmy go do
      łóżeczka a on pozostawiony sam sobie wył przez 4, 5 minut, które mi wydawały
      się wiecznością. Po tych 5 minutach histerii zasnął. Teraz, gdy lepiej znam
      swoje dziecko wiem, że bolał go brzuch - to była kolka. A wyrzuty sumienia za
      ten jeden raz, gdy zostawiłam go samego mam do dziś, gdy o tym pomyślę. Nigdy
      jej nie zostawiał. Idź do lekarza i postaraj się znaleźć przyczynę płaczu.
      • io77 Re: CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ?? 11.03.05, 14:18
        mi sie wydaje ze on spac chcial a nie bolal go brzuszek
        nie wiem czy czytalyscie "Usnij wreszcie"....

        Oczywiscie jak zbyt dlugo dziecko placze to zle.
        ALe moj pediatra mowi ze 1,5 godz dziennie to zwyczajna aktywnosc dziecka.
        Poza tym dzieci placzem komunikuja sie, nie moga powiedziec. Wiec To ze
        czasami (bez przesady) poplacza to jeszcze nie koniec swiata.
        Pozdrawiam
        • malaika7 Re: CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ?? 11.03.05, 15:56
          No tak, jasne, chciał spać przez całe kolejne trzy tygodnie... właściwie po co
          walczyliśmy z kolką?! przecież on chciał spać!!! To takie oczywiste! Dlaczego
          przez trzy tygodnie całodobowych spazmów na to nie wpadłam!!!???
    • agamamaani Re: CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ?? 11.03.05, 14:16
      nie wolno.. jeżeli dziecko płacze oznacza, że jest mu źle.. nie zawsze oznacza
      to jednak, że trzeba je nosić.. Jak chcesz to napisz na adres
      agamamaani@gazeta.pl a prześlę ci język niemowląt - tam pięknie jest wszystko
      opisane..
      Aga
      • asiaczajusia do agamamaani 11.03.05, 14:26
        witaj,
        Mam prośbę, czy mogłabyś mi również przesłać język niemowlat gdyz mam podobny
        problem z moim dzidziusiem. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
        mail:asiaczajusia@interia.pl
        • agamamaani Re: do agamamaani 11.03.05, 15:00
          wysłałam//
    • magdaaa73 Re: CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ?? 11.03.05, 14:17
      Czy dziecko wysypia się?Jakie ma przerwy -czy ma unormowany czasu-sen-czuwanie?
      Mój syn stał się w m-cu marudny -tak jak twoaj córka-tylko na rękach.On nie
      spał-ja go nie kładłam.Okazało się,że potzrebuje godziny snu-godziny
      czuwania.Miał problemy z zasypianiem-stąd nie spał-bledne koło.Pomagaliśmy mu
      zasypiać-budził się radosny.Dzis ma 3,5 m-ca-zasypia już prawie sam(czasem
      ponosic trzeba)i jest wiecznie usmiechnięty.Pamiętam jak przerażało mnie jak
      był wiecznie płaczący-teraz wiem,że chciał nam zawsze cos powiedzieć.Kolki też
      były-ale to inna bajka.
      • kasiulka751 a jeśli to nie kolki tylko terror na rodzicach??? 11.03.05, 14:37
        wszyscy mówią, żeby nie nosić bo dziecko się przyzwyczaja i jest
        przechlapane...może właśnie tak jest.?? Czy przy kolkach uspokajałaby się z
        najgorszego ryku natychmiast PO WZIĘCIU NA RĘCĘ i natychmiast po odłożeniu
        płakała znowu??? poradźcie co robić ?? lekarz nie pomógł
        • majalabeille Re: a jeśli to nie kolki tylko terror na rodzicac 11.03.05, 14:58
          Wiem co to znaczy... moj 7 i pol tyg. synus robi tak samo w nocy zasypia bez
          problemu i budzi sie tylko na karmienie a w dzien najchetniej siedzialby tylko
          na rekach. Swietnie mu sie spi na rekach ale odlozony do lozeczka natychmiast
          sie budzi i placze. Napewno nic go nie boli - on poprostu lubi byc przytulany.
          Jest jeszcze gorsza rzecz - niektore dzieci maja alergie na lozeczko...
          Pozdrawiam!
          • malaika7 Re: a jeśli to nie kolki tylko terror na rodzicac 11.03.05, 16:01
            Boże, co Wy wypisujecie... nawet jeśli dziecko chce być na rękach z innych
            powodód niż ból, to nie dlatego, że to taki jego kaprys i chęć utrudnienia
            rodzicom życia!!! Najwyraźniej tego POTRZEBUJE. Twojej bliskości, ciepła,
            bezpieczeństwa. A alergia na łóżeczko to już naprawdę przesada....
          • pipsztok Re: a jeśli to nie kolki tylko terror na rodzicac 11.03.05, 23:33
            A czy jest w tym cos zlego, ze taki maluch chce byc przytulany? Ja uwazam, ze
            to normalne. Kazdemu z nas potrzeba milosci, czulosci i bliskosci kochanych
            ludzi, wiec czemu odmawiac tego malemu dziecku? Czytalam ostatnio, ze dziecko
            potrzebuje kilku miesiecy, zeby zrozumiec, ze nie tworzy juz z mama jednego
            organizmu. Po prostu potrzebuje czasu, aby moglo oswoic sie z tym, ze musi
            troche pobyc samo. Poza tym zgadzam sie z dziewczynami, ze dziecko nie wie, co
            to terror- tego uczy sie znacznie pozniej
            pozdrawiam
        • agamamaani dziewczyny - niemowlaki nie wiedzą co to terror!! 11.03.05, 15:02
          kucze poczytajcie zaklinaczkę.. Jak takie małe dziecko , które nawet własnych
          rąk nie rozpoznaje może wiedzieć co to znaczy terroryzować..
          Aga
          • kasiulka751 Re: dziewczyny - niemowlaki nie wiedzą co to terr 11.03.05, 15:03
            • kocianna Re: dziewczyny - niemowlaki nie wiedzą co to terr 11.03.05, 15:24
              U mnie nie jest aż tak źle, choć oczywiście w dzień najlepiej się śpi u mamy na
              ramieniu. W nocy łóżeczko OK jak najbardziej...
              Ratuję się tak: wkładam do leżaczka i coś robię (np. gotuję obiad), nogą bujając
              leżaczek (fotelik samochodowy też się nada), kupiłam też nosidełko i kiedy
              leżaczek nie pomaga noszę w nosidełku - pozycja identyczna jak na ramieniu, a ja
              mam obie ręce wolne.
              Teraz bywa, że "głuchnę" - nie wychodzę z namydloną głową spod prysznica, jak
              poryczy 5 minut nic jej się nie stanie.

              Spróbuj może podnieść materacyk w łóżeczku z jednej strony (podłoż pod spód
              poduszkę), albo troszeczkę unieść oparcie wózka - może w wózku się da uspokoić?
    • nesla Re: CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ?? 11.03.05, 15:48
      U nas bylo podobnie i chociaz zgadzam sie z przedmowczyniami ktore twierdza, ze
      niemowleta nigdy nie placza bez powodu to momentami nie potrafilam rozpoznac
      sygnalow jakie corka chciala dac do zrozumienia placzem. Oczywiscie "Jezyk
      niemowlat" przeczytalam, kolki to inna historia, potrafilam je rozpoznac. Mala
      po prostu plakala czasem bez powodu.. Teraz wydaje mi sie, ze plakala bo nie
      potrafila sie przestawic na nowy tryb dnia i nocy, w brzuszku u mamy miala inne
      pory aktywnosci. Na pocieszenie powiem ci, ze teraz corka ma 4 miesiace i chyba
      od 3-go miesiaca w ogole nie placze bez powodu. Jak tylko zaczyna kwekac to juz
      wiem o co chodzi i zanim sie rozplacze spelniam jej zyczenie, wtedy jest
      wszystko ok. Dzien musi miec rutyne i dziecko musi umiec przewidywac co sie za
      chwile wydarzy, z czasem przyzwyczai sie do trybu : "papu, zabawa, wyrko" i
      bedziesz mogla odetchnac smile
      Trzymam kciuki smile))
      • malwisienia Re: CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ?? 11.03.05, 16:54
        wyczytałam w książce że przez pierwsze 3 miesiące dziecko może płakać "bez
        powodu" bo przystosowuje mu się system nerwowy, no ale to już jest jakiś powód,
        tylko nie wiadomo jak mu zaradzić
    • mysio-pysio Re: CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ?? 11.03.05, 18:41
      serdecznie radze sprawdzic, czy coreczce sie czesto nie ulewa, czy nie
      podchodzi jej do gardla tresc zoladkowa. moj synek bardzo plakal przez 2
      miesiace, az dostal leki, ktore mu bardzo pomagaja, zaczal spac w dzien i jest
      nie do poznania. a
      • pickwick7 Re: CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ?? 11.03.05, 20:54
        A jak można sprawdzić czy dziecko zbyt dużo ulewa.
        Moja córeczka często ulewa serkiem, ostatnio strasznie marudzi,
        fotelik be, mata be ... na rękach jest prawie ok. Po kąpieli taki wrzask że
        pewnie sąsiad z dołu myli że jej krzywdę robimy. Córka ma 14 tygodni.
        Ktoś ma jakieś rady? Czy to przechodzi? Boję się że przyzwyczai się do rączek i
        potem będzie coraz gorzej.
        Pozdrawiam
        Ewa
        • mimi44 Re: CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ?? 11.03.05, 21:44
          Dziewczynki,nie mozna ignorowac płaczu.Boicie sie ze będzie
          rozpieszczone,bzdura!!!Lepiej jak będzie nieszczesliwe?!?!Uwierzcie ze jak
          dzidzia podrośnie,to bedzie miała inne zajęcia.Raczkowanie,chodzenie,zabawa z
          innymi-bedzie pochłaniac duzo uwagi dziecka,a jak podejdzie i bedzie chciało
          sie przytulic i posiedziec chwile na kolanach-czy to problem?!?!Czas tak szybko
          leci,nie zauwazycie jak minie i to wy bedziecie chcieli przytulic skarba,a ono
          juz nie bedzie potrzebowac tego az tak bardzo.
          Powodzenia,wiem ze jest ciezko,tez nosiłam córe nonstop pierwsze 3 mies-
          ca,teraz ma 9 mies. i duzo czasu bawi sie samasmile))
        • mimi44 Re: CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ?? 11.03.05, 21:48
          propo ulewania:dziecku ulewanie nie przeszkada,jest to normalne.Natomiast
          jeśli "ulewa" pod cisnieniem,są to wymioty,po których akurat dzidzia
          płacze,wtedy lepiej skont. z lekarzem.
          • sakada Ludzie.... 11.03.05, 22:23
            Dziecko zawsze płacze z jakiegoś powodu. Niemowlę nie wie co to terror,
            wymuszanie itp. Oczywiście można nie zwracać uwagi na płaczące dziecko - ono
            zakoduje sobie wtedy informację: mogę płakać bo jest mi źle, ale mama i tak nie
            przyjdzie. Nikt mi nie pomoże.
            Dziecko przestaje się czuć bezpieczne, traci zaufanie do otoczenia, wycofuje
            się. Oczywiście - będzie grzeczniejsze. Ale za jaką cenę...
    • pipsztok DO AGAMAMAANI 11.03.05, 23:29
      Hej! JA tez bym bardzo prosila o wyslanie, bardzo sie przydadza takie rady.
      Z gory dziekuje- ASIA pipsztok@gazeta.pl
      Masz piekna coreczke, ma zabojcze oczeta i te rzesy!
      • letica Re: DO AGAMAMAANI 11.03.05, 23:46
        Hej,własnie Ci wysłałam tę książkę-ja jestem dopiero w ciąży ,ale dziekuje
        Agnieszce,że mi ja zawczasu przysłała,to zbawienna rzecz,sama się przekonasz smile
        Pozdrawiam serdecznie
        • nalewka1 Re: DO AGAMAMAANI 12.03.05, 03:38
          A czy ja tez bym mogla prosic,bo moj maly 5 tygodni-placze prawie bez przerwy.
          z gory dziekuje.
          Ania
    • madziara2233 Re: CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ?? 12.03.05, 09:49
      Ja wlasciwie nie dodam nic innego!Potwierdze tylko ze dziecko nigdy nie placze
      bez powodu i absolutnie nie mozna zostawiac dziecka placzacego!Przykre ze takie
      malenstwo nie moze liczyc na swoich rodzicow,nie?A tego sie wlasnie nauczy
      placzac samotnie w pokoiku!I smiesznie zabrzmialo ze 2-umiesieczne dziecko jest
      juz takie ciezkie!moja corcia ma 7miesiecy i czesto nosze ja do tej pory!sa dni
      ze caly dzien bawi sie sama ale bywaja i takie ze jest marudna i wtedy wisi na
      mnie prawie non stop!I nie mam nic przeciwko temu bo wiem ze moja coreczka
      wlasnie mnie potrzebuje!!!
      • hexe3 Do Mimi 12.03.05, 10:44
        Mam pytanie do Ciebie, pisałaś, że też nosiłaś dzieciątko dużo na rękach, ja
        również do 4-go mies. bez przerwy, ale teraz ma sześć mies. i nadal bardzo
        marudzi, nie mogę nic robić, nie wiem już jak ją zabawiać jestem z nią sama do
        17 tej i już nie mam siły, kupiłam jej taką "gimnastykę" ale nie chce się tym
        bawić w ogóle. Kiedy bedzie czymś "zajęta" czy to kwestia czasu, czy zawsze
        bedzie taka kapryśna?
        pozdrawiam serdecznie
        • grzalka Owszem, zdarza mi się 12.03.05, 11:25
          Zwłaszcza, gdy karmię/przewijam/przebieram jednego, a drugi w tym czasie
          krzyczy- wtedy ignoruję. Kończe to co robie i dopiero wtedy zajmuje sie
          krzykaczem.
          Gdy płaczą obaj, bo obaj chcą na ręce- próbuje uspokoić ich inaczej, a że
          Aleksander nalezy do wrażliwców wg zaklinaczki, to czasami długo protestuje.
          Trudno.
          Zdarza mi się również, że w nocy,kiedy Alus ma "porę krzyków nocnych" i nic
          (poza noszeniem, ale to ostatnia rzecz na która mam ochotę w nocy) go nie może
          uspokoić, kładę się obok niego i on krzyczy, a ja czekam aż przestanie.

          I guzik mnie obchodzi co na ten temat myśla inni. Ja sie po pierwsze nie
          rozdwoje, a po drugie musze o siebie tez dabc, zeby miec siły na kolejne
          miesiące.

          pozdrawiam serdecznie
          • aluc Re: Owszem, zdarza mi się 12.03.05, 11:43
            grzalka, kurcze no z dwójką i trójką i większą ilością to już jest insza inszość

            ja też ignoruję (czy może raczej - nie ignoruję, ale nie reaguję czynnie) jak
            młody wyje, a ja starszemu wlaśnie wycieram pupę, myję zęby albo kąpię -
            właśnie dlatego, że się nie rozdwoję... i nie rzucam kanapki posmarowanej w
            połowie dla starszego, tylko smaruję do końca i spokojnie oświadczam, że idę
            zobaczyć, co się z młodszym dzieje

            i jak się młody nagle w śnie rozpłacze, to nie lecę do niego od razu, bo często
            odbębni tuzin wyjców i dalej śpi

            nie reaguję jak właśnie zamierzam wejść pod prysznic, albo wyjąć pieczeń z
            piekarnika, nie reaguję, jak się właśnie całą trójką gdzieś wybieramy i jedno
            wyje, bo ubrane i mu za gorąco, a drugie wyje, bo się nie chce ubrać... albo
            jak wyciągam ich z samochodu i jedno wyje, bo się obudziło i drugie wyje, bo
            się obudziło.... ciągnę wtedy dwóch wyjców i mam dość smile)))

        • mimi44 Re: Do hexe3 14.03.05, 22:13
          U nas było tak ze nosiłam ją cały czas,naprawde,nonstop.Tylko do spania
          odkładałam ją do lózeczka,no i nocy były do wytrzymania.Miała okropne kolki,nic
          nie pomagało.Z abawkami,wiesz, jest róznie,u mnie nie sprawdziły sie
          ogólniepolecane jak karuzelka,mata,stojak.Miała uszytą przez babcie podusie z
          duzą iloscią tasiemek i kokardek,HIT!!!cała obcmokana.Latwiej jest jednak jak
          dzidzia zaczyna raczkowac i moze sobie sama wybierac coś do zabawy,rozgląda sie
          po mieszkaniu.Moja zaczeła dobrze raczkowac ok. 6 mies-ca,teraz juz tupie przy
          mebelkach i rzadko upomina sie o moją uwagesad
          wiec jeśli wiesz ze córa jest zdrowa,to zaczekaj jeszcze troszke,bedzie lepiej.
          zabawek poszukaj w domu,poobserwuj dzieciaka,moze zauwazysz co bardziej jej sie
          podoba.Powodzenia.
    • paulaula Re: CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ?? 12.03.05, 12:29
      Płaczu nie powinno się ignorować, zresztą chyba instynkt Ci to podpowiada,
      skoro o tym piszesz. Ja proponuję leżaczek. Dziecko jest w półleżącej pozycji,
      która zdecydowanie poszerza horyzont. Będzie widziało Ciebie, co robisz,
      będziesz mogła go przenosić. Na pewno pomoże. Ja miałam leżaczek i to naprawdę
      świena sprawa. Pozdrawiam serdecznie
      • grzalka jeszcze apropos terroru 12.03.05, 13:03
        Aluc, ja wiem, że powyżej jednej sztuki jest inaczej, ale jak to jest, że na
        płacz takiego jedynaka trzeba reagowac natychmiast, ale już kolejne może
        poczekać? Odporniejszą ma psychikę?

        Aluc, a jak Maksio na brata? Bo Ania nadal prezentuje pełną obojetność i
        traktuje ich jak mebelki, a mówi o nich zbiorczo "Antosie" wink

        A teraz o terrorze- no, dobra, ok, niemowlak nie wie co to terror. Jak w takim
        razie zinterpretowac taka sytuację: niemowlak płacze, ja sprawdzam, że ma
        sucho, nie jest głodny, jest "odbity", ma zapewniony komfort cieplny, czyli ani
        za gorąco, ani za zimno, generalnie fizycznie wszystko ok. Czyli chodzi o
        psychikę, no, to biorę na ręce i przytulam. Wrzask się nasila. Biorę w innej
        pozycji. Wrzask histeryczny. Wstaje i zaczynam chodzić- wrzask urywa się nagle,
        dziecię się do mnie uśmiecha. Siadam z uśmiechniętym dziecięciem- wrzask
        natychmiast. Zaczynam sie kiwac na siedząco- wrzask cichnie na chwilkę, po czym
        kolega orientuje sie co jest grane i znowu oprotestowywuje.

        Dlaczego ja musze akurat z nim chodzić? Bo on tego potrzebuje, i nie wie, co to
        terror, bo jest malutki? Co to jest, jak nie wymuszanie?
        Prosze o jasne wytłumaczenie, tak, żebym zrozumiała. Aha, leżaczki i inne
        udogodnienia znamy.
        • nesla Re: jeszcze apropos terroru 12.03.05, 17:43
          grzalka, tak trudno sie domyslic ze kolysanie kojarzy sie dziecku z bezpiecznym
          byciem w brzuchu u mamy..?
          • grzalka Re: jeszcze apropos terroru 13.03.05, 07:06
            nesla, ale on ma 5 miesięcy, ja go nie mogę bez przerwy kołysać na stojąco
            tylko dlatego, że mu się kojarzy....
            poza tym ja nie pytam dlaczego on chce akurat tego, bo to nieistotne- jego brat
            chce na przykład widzieć świat i to mu do szczęścia wystarcza
        • aluc Re: jeszcze apropos terroru 12.03.05, 21:25
          grzalka napisała:

          > Aluc, ja wiem, że powyżej jednej sztuki jest inaczej, ale jak to jest, że na
          > płacz takiego jedynaka trzeba reagowac natychmiast, ale już kolejne może
          > poczekać? Odporniejszą ma psychikę?

          grzalka, ano starsze najpierw ma lepiej, a potem gorzej smile a młodsze chyba
          odwrotnie smile))) no nie ma zmiłuj, nie ma w rodzinie sprawiedliwości społecznej,
          kto może, musi poczekać, Maksia miałam przez cały dzien przy biuscie albo
          przynajmniej na kolanach, no bo co innego miałam do roboty? no i nie było
          dobrego usprawiedliwienia wink nie musiałam w zasadzie robić nic prócz siku i
          kupy wink

          Maksio zresztą też w sytuacjach prysznicowo-toaletowych sobie porykiwał, ale
          generalnie mniej było tych powodów, dla których zostawiałam go ryczącego

          zresztą ignorowanie kojarzy mi się ztym, że dzieciak w łóżeczku ryczy, a matka
          kawkę popija i gazetkę czyta - no tak to u mnie nigdy nie było i nie jest
          >
          > Aluc, a jak Maksio na brata? Bo Ania nadal prezentuje pełną obojetność i
          > traktuje ich jak mebelki, a mówi o nich zbiorczo "Antosie" wink

          ano Maksio z jednej strony małpuje mnie strasznie i gada do Olafa jak ja smile a z
          drugiej strony na ryk Olafa Maksiowi włącza się strajk włoski we wszystkim co
          robi, co doprowadza mnie do dzikiego szału

          > A teraz o terrorze- no, dobra, ok, niemowlak nie wie co to terror. Jak w
          takim
          > razie zinterpretowac taka sytuację: niemowlak płacze, ja sprawdzam, że ma
          > sucho, nie jest głodny, jest "odbity", ma zapewniony komfort cieplny, czyli
          ani
          >
          > za gorąco, ani za zimno, generalnie fizycznie wszystko ok. Czyli chodzi o
          > psychikę, no, to biorę na ręce i przytulam. Wrzask się nasila. Biorę w innej
          > pozycji. Wrzask histeryczny. Wstaje i zaczynam chodzić- wrzask urywa się
          nagle,
          >
          > dziecię się do mnie uśmiecha. Siadam z uśmiechniętym dziecięciem- wrzask
          > natychmiast. Zaczynam sie kiwac na siedząco- wrzask cichnie na chwilkę, po
          czym
          >
          > kolega orientuje sie co jest grane i znowu oprotestowywuje.
          >
          > Dlaczego ja musze akurat z nim chodzić? Bo on tego potrzebuje, i nie wie, co
          to
          >
          > terror, bo jest malutki? Co to jest, jak nie wymuszanie?
          > Prosze o jasne wytłumaczenie, tak, żebym zrozumiała. Aha, leżaczki i inne
          > udogodnienia znamy.


          bo on wie, co lubi i wszystko inne jest mu wstrętne
          mimo wszystko nie nazywałabym tego terrorem, przynajmniej nie u
          kilkumiesięcznego dziecka, bo jemu nie chodzi o to, żebyś ty się poddała (co u
          Maksia najwyraźniej jest główną motywacją) tylko chce dobrze dla siebie

          Olaf na przykład musi być frontem do rodziny, jak się znajdę poza zasięgiem
          jego wzroku, to od razu kwiczy... ale trochę czasu mi zabrało, żeby skumać, że
          nie mam brać na ręce, nie mam dawać biustu, nie mam kołysać, wystarczy tylko
          odwrócić fotelik wink

          aaaa smile za wcześnie się niedawno pochwaliłam, że mam niepłaczącego
          niemowlaka smile) otóż już nie mam smile) w dodatku jest egzemplarzem, który jak się
          rozkręci, to NIE uspokaja się przy piersi i tak w zasadzie to w ogóle się nie
          uspokaja dopóki się sam nie uspokoi
        • ania_25 Re: jeszcze apropos terroru 14.03.05, 17:19
          Grzalko zgadzam się z Twoją opinią, bo też nie wiem jak zinterpretować
          zachowanie o którym piszesz:
          "niemowlak płacze, ja sprawdzam, że ma sucho, nie jest głodny, jest "odbity", ma
          zapewniony komfort cieplny, czyli ani za gorąco, ani za zimno, generalnie
          fizycznie wszystko ok. Czyli chodzi o psychikę, no, to biorę na ręce i
          przytulam. Wrzask się nasila. Biorę w innej pozycji. Wrzask histeryczny. Wstaje
          i zaczynam chodzić- wrzask urywa się nagle,dziecię się do mnie uśmiecha. Siadam
          z uśmiechniętym dziecięciem- wrzask natychmiast. Zaczynam sie kiwac na siedząco-
          wrzask cichnie na chwilkę, po czym kolega orientuje sie co jest grane i znowu
          oprotestowywuje"

          u nas identycznie... czasami nie mam już siły... nic tylko rączki, ale nie
          gdziekolwiek, bo w pokoju telewizyjnym jest beee i płacz wielki, łazienka ok,
          kuchnia może być... a ręce to czasami mi odpadają... i jak nie nazwać tego
          wymuszaniem?
          leżaczek, ani mata ostatnio też nie zdają egzaminu...

          pozdarwiam serdecznie
          Ania
    • triss_merigold6 Re: CZY IGNORUJECIE PŁACZ DZIECKA ?? MOŻNA TAK ?? 12.03.05, 14:46
      Zależy jaki płacz. Mniej więcej po trzech tygodniach nauczyłam się odróżniać z
      jakiego powodu moje dziecko płacze. Głód, chłód, pić, strach, kupa -
      eliminujemy od razu reagując. Jeśli pojękuje z nudów to może poczekać. Jeśli
      akurat jestem pod prysznicem, robię coś w kuchni, zdejmuje płaszcz - może
      poczekać.
      Parę razy jęczenie przed zaśnięciem przeczekałam. Nie wrzask tylko kwękanie.
      Nie nosiłam, najwyżej siedziałam przytulając. Teraz 4-miesięczne dziecko
      spokojnie samo zajmuje się zabawkami; samo zasypia wieczorem (lampka, zabawki,
      pielucha/smoczek). Nie wpada w histerie, nie domaga się noszenia. Jest
      spokojne, uśmiechnięte, zrównowazone jak na niemowlę.
      Nosić nie ma sensu IMO, zbyt szybko się maluch przyzwyczaja i potem terroryzuje.
      • ka-ka Re: DO AGAMAMAANI 14.03.05, 22:31
        czy rowniez mogla bym prosic o przyslanie tej ksiazki
        na mail gaztowy
        serdecznie dziekuje
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka