Moja córka się nudzi

Bestyjka ma 6,5 m-ca, wszystkie zabawki sa juz opatrzone, oblizane,
pogryzione itp., ostatnio w ruch poszly drewniane lyzki, plastykowe pojemniki, miseczki i inne
"cuda z kuchni". No ale jak dlugo mozna sie bawic tym samym. Mala wytrzymuje z zabawkami
zaledwie kilka minut, potem sa protesty. Najchetniej caly czas tarmosilaby kota, ale kot tez ma
swoje nerwy i wytrzymalosc

Moze macie, mamusie, pomysly, czym zajac taka pannice? Jesli
nowa zabawka- to co polecacie? Nie chcialabym bez sensu wydawac pieniedzy na cos, co i
tak za moment trafi do kata. Pozdrawiam