Dodaj do ulubionych

placze na spacerze

25.03.05, 11:48
Dziewczyny, pomozcie! Moj Jas (11 tyg), zasypia na spacerze, ale tylko na
jakies 30 min. pozniej sie budzi, rozglada i nie moze juz zasnac-choc ziewa i
wiem ze jest zmeczony. Po kilkunastu min. zaczyna strasznie plakac i musze
biec do domu. Przez to spacery nie trwaja nawet godzine, a to przeciez wazne,
zeby on byl dlugo na dworze. Zastanawiam sie czy nie jest winna temu pozycja
w jakiej jest w wozku-oczywiscie na wznak. W domu w lozeczku spi tylko na
brzuszku i nie ma mozliwosci zeby zasnal w innej pozycji (wiem ze to podobno
niebezpieczne, ale Jas podnosi glowke i utrzymuje sie bez problemu na
przedramionach, wiec sie o niego nie boje). Oczywiscie w wozku musi lezec na
wznak, ale sadzilam ze swieze powietrze dziala na wszystkie dzieci jednakowo-
tzn, ze spia spokojnie. Jak na spacerach zachowuja sie wasze dzieciaczki?
Obserwuj wątek
    • joanna_poz Re: placze na spacerze 25.03.05, 12:32
      Witam,
      Oj sporo dzieci tak się zachowuje na spacerze.
      Mój synek nie umiał w ogole zasnąć w wózku, musiałam na spacer wynosić go
      śpiącego i spacer konczył się wraz z jego obudzeniem, bo zaczynał się
      przerażliwy płacz i bieg do domu. Spokojne i długie spacery zaczeły się dopiero
      od 4 miesiąca.
      Mysłalam, że tylko moj synek tak się zachowuje, ale wiele mam na forum
      potwierdziło że mają to samo.
      Pozdrawiam,
      Joanna
      • ppierestrojka Re: placze na spacerze 25.03.05, 16:27
        Dziekuje za wsprcie i rady. Staram sie stosowac "latwy plan" zaklinaczki i
        prawie mi sie udaje, ale te spacery rujnuja mi caly dzien i ja i Jas jestesmy
        po tkakim spacerze wykonczeni. On jest strasznie przemeczony i oczywiscie
        pracze przerazliwie, a ja mam serdecznie dosc takich spacerow.
    • barponia Re: placze na spacerze 25.03.05, 13:21
      witaj - mialam dokładnei tak samo, pol godziny snu i potem placz, przestalam n
      ajakis czas wychodzic, a potem wpadlam ze trzeba bude uchylic i chodzilam tam
      gdzie duzo drzew zeby sie przsuwaly nad wozkiem i to bylo to, potem jeszcze
      pare azy plakala, ale szlam po prostu szybko i po jakims czasie zasypiala; to
      spanie pol godzinne zostalo a ma juz ponad 5 miesiecy; tyle ze teraz moge
      posadzic i podzieiwia otoczenie wiec jest latwiej; powodzenia i nie zrazaj sie
      placzem idz szybko i moze usnie - powodzneia
      • olaalo Re: placze na spacerze 25.03.05, 13:33
        wiem co czujesz, u nas było podobnie, żeby zasnął po wyjściu z domu musiałam
        prawie biec; my wyjęliśmy gondolę (wydawało nam się, że on sie boi w niej być) -
        śmieszne to było, bo 2,5 tyg dziecko w spac. (rozkłada się na płasko) ale
        pomogło! teraz ma już 7 mies. i oboje uwielbiamy spacery - on śpiewa albo śpi
        albo się rozgląda - a ja mam czas pomyśleć o czymś innym niż maluszek;

        a może Twojemu Maluszkowi za gorąco?

        pozdrawiam i życzę udanych i dłłłługich spacerów
        ola
    • gogo2 Re: placze na spacerze 25.03.05, 13:34
      A może go za ciepło ubrałaś, albo ma za ciasny kombinezon? U mnie tak było. Jak
      tylko założyłam mu na dwór kombinezon to płakał nie mogłam go uspokoic.On po
      prostu lubi sie wiercić, a ubranko było sztywne. Kiedy przebrałam go w inny od
      razu problemy sie skonczyły. Widocznie dzieci tez mają swoje upodobania co do
      ubioru......smile
      • ppierestrojka Re: placze na spacerze 25.03.05, 16:05
        Tez sie zastanawialam czy nie jest mu za goraco. Kombinezon niedawno zmienilam
        na wiosenny (w zimowym tez plakal). W domu ma na sobie tylko body i
        bawelnianego pajacyka, na to nakladam kombinezon z cienkiego polaru (oczywiscie
        sa tez skarpety i czapka)i wkladam go do gondoli, gdzie przykrywam go polarowym
        kocykiem i ta przykrywka od gondoli. To chyba nie za duzo jak na taka pogode-w
        koncu on tylko lezy i nie rusza sie???
        • magda1975 Re: placze na spacerze 25.03.05, 16:32
          Może też czapeczka być dla niego zmorą. Mój Adaś nie lubił czapek (do teraz są
          problemy), ale znalazłam teraz taką po prostu smerfetkę trykotową - trochę za
          lużną - która akceptuje.
          Pozdrawiam
          Magda i 7-tyg Adaś
    • bima5 Re: placze na spacerze 25.03.05, 21:19
      Mój synek tez plakał na spacerach- co sie okazało, było mu za gorĄCO, mróz był
      jakies -5 stopni, polarkowy kombinezon, kocyk, czapeczka- a kark i wlosy miał
      mokre, do tego byl wlożony w nosidelko wózkowe. Dopiero jak zaczęlam wkladac go
      do wózka bez nosidełka, wpuścilam trochę powietrza to skończyły się moje
      klopoty ze spacerami. Jest mu luźno , ma dużo miejsca (8 m-cy)
      • magdalena1811 Re: placze na spacerze 25.03.05, 21:50
        Skąd ja to znam!!! Zawsze musiałam chodzić na spacery z mężem albo swoja mamą,
        wtedy jedno z nas brało mojego płaczka na ręce, a drugie pchało wózek...Teraz
        natomiast uwielbia spacery, śpi słodko, a nawet jak sie obudzi to nigdy nie
        płacze.
    • sylwialew Re: placze na spacerze 26.03.05, 22:00
      No wlasnie jak zawsze wychodzilam z mala(3 miesiace) na spacer to ona
      zasypiala.Dzisiaj wyszlam po spaniu i troszke posiadziala spokojnie a pozniej
      tak plakala ze musialam ja wziasc na rece i wozek pchac.Jak doszlam do domu to
      mialam jezyk na brodzie i bylam wsciekla hihihihihihi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka