ppierestrojka
25.03.05, 11:48
Dziewczyny, pomozcie! Moj Jas (11 tyg), zasypia na spacerze, ale tylko na
jakies 30 min. pozniej sie budzi, rozglada i nie moze juz zasnac-choc ziewa i
wiem ze jest zmeczony. Po kilkunastu min. zaczyna strasznie plakac i musze
biec do domu. Przez to spacery nie trwaja nawet godzine, a to przeciez wazne,
zeby on byl dlugo na dworze. Zastanawiam sie czy nie jest winna temu pozycja
w jakiej jest w wozku-oczywiscie na wznak. W domu w lozeczku spi tylko na
brzuszku i nie ma mozliwosci zeby zasnal w innej pozycji (wiem ze to podobno
niebezpieczne, ale Jas podnosi glowke i utrzymuje sie bez problemu na
przedramionach, wiec sie o niego nie boje). Oczywiscie w wozku musi lezec na
wznak, ale sadzilam ze swieze powietrze dziala na wszystkie dzieci jednakowo-
tzn, ze spia spokojnie. Jak na spacerach zachowuja sie wasze dzieciaczki?