anulkau
30.03.05, 18:48
Apropos teściowych i mojej dzisiejszej wizyty z maleństwem u lekarza...
Słuchajcie, moja teściowa ma fioła na punkcie niskiej wagi niemowlęcia. Wydaje
jej się chyba to takie fajne, nie wiem - nowoczesne?? Albo... no nie wiem.
Ciągle mi powtarza, że jej synuś, to nawet jednej fałdki nie miał na
nóżce,(Marta ma jedną!) a jak poszli na wizytę do ośrodka to miał 10 kg
niedowagi!!! No trafia mnie szlag jak tego słucham. No a jak jej dziś
powiedziałam, że Marteczka waży 7400 (ma 5 miesięcy i 2 tygodnie, a urodziła
się ważąc 2970 - co wg teściowej też było za dużo!!)), to stwierdziła, że za
dużo! No najchętniej to wzięłaby mi dziecko na dietę! Oszleć można!!