Dodaj do ulubionych

Do mam "letnich" maluchów

25.04.05, 13:00
Mó dzidziuś urodzi się w czerwcu-czy ktoraś z Was podpowie mi jak ubiera się
noworodka w bardzo ciepłe dni?Jak pod tym kątem kupować wyprawkę?Jaki wózek
najlepiej wybrać-bo ja chciałabym taki z gondolą i najlepiej żeby jeszcze
zimę w niej przejeżdzić.Czy to realne?Mamy dom na wsi więc waga wózka i
wielkość nie jest tak ważna.Dziękuję z góry za wszystkie dobre rady
Obserwuj wątek
    • anna.rola Re: Do mam "letnich" maluchów 25.04.05, 13:51
      Ja urodziłam w lipcu i w ciepłe dni (już w szpitalu) zakładałam bawełniane
      cienkie body z długim, a czasami z krótkim rękawkiem. Do tego na stópki
      skarpetki. Jeśli wychodziłyśmy z domu na główkę zakładałam cieniutką czapeczkę,
      a gdy nie było wietrznie przykrywałam ciemiączko pieluszką, już bez czapki.
      Pani doktor mówiła mi, że gdy ciemiączko wychłodzi się maluch źle się czuje
      (dlatego ta pieluszka zamiast czapki.
      Co do wyprawki: najlepiej rozpocząć od rozmiaru 62, bo nie wiadomo jakiego
      wzrostu będzie dziecko i mniejsze ubranka mogą wylądować od razu w szafie. To
      co moę Tobie polecić to body zamiast kaftaników. Masz pewność, że ubranko
      dobrze przylega do ciałka i nic się nie zawija. Wygodne są do tego śpioszki, a
      po kąpieli zakładałam cieniutki pajacyk. Jeśli chodzi o "eleganckie" ubranko
      wystarczy jedno, a i tak na pewno dostaniecie jakieś w prezencie.
      Co do wózka polecam Deltim focus. Gondola to rewelacja. Jest dość szeroka i
      wiścielona jest polarkiem. Można też rególować poziom zagłówka. Moja córcia
      jeździła w niej do połowy marca. Teraz przesiadła się na spacerówkę od
      kompletu. Dodatkowa zaleta to wygodne pasy bezpieczeństwa.
      Jeśli masz pytania to chętnie odpowiem.
      Pozdrawiam,
      Anka
    • agnieszka77 Re: Do mam "letnich" maluchów 25.04.05, 14:17
      Witaj
      Ja urodziłam Piotrusia w sierpniu. Było wtedy bardzo ciepło. Zakładałam mu body
      z długim lub krótkim rękawem i skarpetki. Na noc również cienki pajacyk. Całe
      lato zakładałam cienką czapeczke na spacery. Moje pierwsze ubranka były w
      rozmiarze 62, chociaż do szpitala miałam pożyczone 56 i też się przydały, bo
      Piotruś urodził sie malutki (3 kg, 53 cm) ale zgadzam sie z popzredniczka, że
      na niektóre dzieci ubranka w rozmiarze 56 od razu są za małe. Na ostatnim USG
      lekarz powie ci mniej więcej jak duże jest dziecko, więc będziesz wiedziała.
      Czasami warto kupić choc jeden komplet na 56, zeby malutki dzidziuś nie
      wyglądał tak śmiesznie w za dużych ubrankach.
      Jesli chodzi o wózek, ja również miałam Deltim Focus. Gondolę bardzo sobie
      chwaliłam, jednak kiedy mój synek skończył poł roku, definitywnie nie chciał
      juz leżeć w gondoli, w spacerówce wiecej widać, a taki szkrab jest juz bardzo
      ciekawy świata. Więc możliwe, że będziesz musiała przesadzić swojego malucha
      wcześniej do spacerówki z tego powodu.
      Nie wiem czy można kupić samą gondolę i stelaż do Fokusa, bez spacerówki. Ja
      kupiłam cały komplet, ale mnie sie spacerówka za bardzo nie podoba. Poza tym
      kupiłam parasolkę, żeby w podróży było łatwiej i zeby zajmowała mniej miejsca i
      teraz już w ogóle dużej spacerówki Deltimu nie używam.
      pozdrawiam
      • ania_f1 Re: Do Agnieszka77 25.04.05, 14:42
        Cześć, sprawdź pocztę gazetową,pozdrawiam
        Ania
      • jennefer3 Re: Do mam "letnich" maluchów 25.04.05, 16:52
        Bardzo dziękuję,utwierdziłyście mnie w kwestii ubierania malucha bo ja nie
        jestem zwolenniczką przegrzewania dzieci ale....Moja teściowa,naprawdę dobra
        kobieta,nie wyobraża sobie takiego malucha w krótkim rękawie tylko klasyczne
        śpiochy+kaftanik+koszulka+kołderka+kocyk+może jeszcze pokrowiec od wózka jakby
        wyziębienie było główną przyczyną wszystkich chorób niemowląt.Przyznam
        szczerze,że jak widzę tak opatulone dziecko to wątpię w zdrowy rozsądek jego
        rodziców.Teraz tylko muszę zebrać siły i cierpliwość,żeby bronić swego
        zdania,bo przez pierwsze 2-3 miesiące będziemy jeszcze mieszkać razem...
        • anna.rola Re: Do mam "letnich" maluchów 26.04.05, 09:26
          Jeśli Twoja "mama 2" lubi opatulać dzieci to na pewno będzie sprawdzała czy
          maluszek ma ciepłe rączki. jest duże prawdopodobieństwo, że będzie mieć
          chłodne, a to dlatego, że dzieci mają jeszcze słabe krążenie krwi. Jest taka
          zasada, że maluszka ubiera się tak jak siebie + jedna dodatkowa warstwa.
          Pozdrawiam,
          Anka
          • merusia Re: Do mam "letnich" maluchów 26.04.05, 10:07
            moja Pola urodzila sie w czerwcu , dokladnie 1czerwca i od pocztku ubieralam ja
            lekko, body plus lekkie spodenki , na noc spiochy lub pajacyk ,a czapke to
            tylko na noc po porodzie , od tamtej pory do pazdziernika nosila na glowie
            chusteczki , takie lekkie bawelnianie - oczywiscie tesciowa zalamywala rece,a i
            mąż czasem protestowal,ze mała sie zaziebi ,ale ona byla i jest zdrowa i juz;
            z mężem sprawa sie rozwiazala,ze raz sie uparl, ze taki witar i na pewno sie
            rozchoruje wiec ustapilam , bo nie mialam sily sie sprzeczac,a on wrocil z
            dzieckiemze spaceru calym w potowkach i rozgrzanym do czerwonosci-od tamtej
            pory mam spokoj i sie nie wtraca,a nawet swoja mamusie opierdziela jak
            lamentuje,ze za cienkie kurtki kupujemy Polusie
            p.s. wlasnie w sobote tesciowa zapytala gdzie schowalam zimowy kombinezon , bo
            dzisiaj tak zimno,ze...smile
            • jennefer3 Re: Do mam "letnich" maluchów 26.04.05, 10:38
              smileMyślę,że temat dziadków i ich poglądów zasługuje na inny wątek i zapewne
              byłby dość obszerny.Problem z moimi teściami jest taki,że są kompletnie
              niereformowalni np. zgrozą ich napawa myśl,że dziecko będzie odebrane ze
              szpitala w foteliku!!!!!A co jest śmieszne(a może smutne)to nie jest moje
              pierwsze dziecko-córcię Olunię urodzilam 5 lat temu,była zima stąd teraz moje
              wątpliwości co do wyprawki i ubierania.Wtedy mieszkaliśmy daleko i robilam to
              co uważalam za sluszne i czego dowiedziałam się w szkole rodzenia.I było dobrze-
              dziecię miałam zdrowe,aż miło(15 mies. karmienia cycem mimo,że
              pracowlam).Zawsze sprawdzalam tylko temperaturę plecków i brzuszka czy nie są
              chłodne lub spocone nigdy rączek czy nóżek a teściowa i tak potrafiła
              powiedzieć,że jeśli dziecko ulało lub ma czkawkę to już na pewno z zimna!Teraz
              niestety mieszkamy chwilowo razem ijuż zaczynają się drobne zgrzyty-na
              szczęście mąż jest zawsze po mojej stronie,bo mnie samą łatwo czasem wpędzić w
              wątpliwości.Dziękuję za wsparcie.Napiszcie coś jeszcze.Pozdrawiam Marta.
              • mynia0 Re: Do mam "letnich" maluchów 26.04.05, 10:42
                fotelik też przerabiałam smile)) i zawsze mam radę na teściową - zwalam wszystko
                na lekarza smile - lekarz tak kazał i już. polecam - u nas zawsze działa smile pytaj
                jeszcze, to moze coś jeszcze podpowiem. moja córcia też miała czkawkę tylko z
                zimna - wiec zapytałam teściową, czy w moim brzuchu też jej było zimno, bo
                czkała w nim jak najęta smile
    • mynia0 Re: Do mam "letnich" maluchów 26.04.05, 10:34
      ja rodziłam w lipcu, wózka głębokiego z gondolą używałam do lutego - moja
      córeczka nie za bardzo lubiła te ostatnie spacery w głębokim wózku, ale słabo
      siedziała, poza tym było zinmo, wiec siłą rzeczy nie pakowałam sie w
      spacerówkę.

      co do ubranek - zdecydowanie kupuj rozmiar 62 - jak będzie za duży, zawsze
      można kupić mniejszy - ale dosłownie kilka sztuk, bo dziecko w ciągu 2 tygodni
      tak Ci urośnie, ze ciuszki będą małe. Moja Ela urodziła się, jak było średnio
      ciepło, więc ubierałam ją w koszulkę / nie w body, bo sterczał jeszcze kikut
      pępowiny, więc body odpada!/, pajaca albo śpioszki, czapeczkę na głowę i to
      wszystko. jak zrobiły sie wściekłe upały, młoda miała 2 tygodnie, spacerowała
      i spała w wózku TYLKO w cieniutkiej , batystowej koszulce i samym pampersie, do
      tego cieniutkie skarpetki. oczywiście, ku rozpaczy babć i cioć, które ze zgrozą
      patrzyły na moje wychłodzone dziecko w temperaturze 35 stopni w cieniu smile))
      mimo tak lekkiego ubierania i tak miała potówki. nie słuchaj mamy i teściowej
      w kwestii ubierania jak na Syberię - to szkodzi dziecku. a rączki i nóżki
      noworodki mają z reguły zimne, bo mają słabe krążenie. czy dziecku jest ciepło,
      czy zimno, sprawdza sie na karku. mnie do szału doprowadzała teściowa, która
      za każdym razem macała nóżki Eli i upierała sie, ze jest jej zimno - tymczasem
      dziecko było mokruteńkie z gorąca. powiedziałam jej raz do słuchu i mam spokój
      do dzis. powodzenia!
    • jennefer3 Re: Do mam "letnich" maluchów 26.04.05, 10:52
      Może by tak więcej absurdalnych pomysłów naszych "babć"?!Ja na przykład do
      dzisiaj walczę,żeby teść jak gdzieś bierze moje starsze dziecko przypinał je w
      fotelik o to potafię walczyć jak lwica ijestem nieustępliwa!!A on na to,że jak
      my(mąż i ja)byliśmy mali to fotelików nie było i zaczyna się litania.Wiecie co
      to jest nawet komiczne ale mam 31 lat a czasami się czuję jak gó..ara i z
      natury nie jestem kłótlwą babą ale drażni mnie,że u nas każda drobna różnica
      zdań urasta do rangi wojny domowej.
      • mynia0 Re: Do mam "letnich" maluchów 26.04.05, 11:04
        oj, to temat - rzeka smile))

        a co powiesz na czekoladę, którą szanowna teściowa wszadziła mojej córce do
        buzi, jak młodzież miała 3 miesiące? a pampersy to pierwsze zło tego świata, bo
        od nich dziecku przyrodzenie zarośnie. w tetrze nie miałaby odparzeń / Ela
        miała odparzoną pupę tylko raz - w szpitalu, jak dawałam jej tetrę właśnie smile/,
        a w papmersie to ciagle ma mokro. ubranka na balkonie - to skandal prawdziwy!
        a spanie przy otwartm oknie w środku lata - kolejna fanaberia. lepiej się dusić
        w zamkniętym pokoju -wg. moje teściowej, oczywiście. argument z fotelikami też
        słyszałam - bo za naszych czasów .... i tu potok słów. mogę tak jeszcze pisać
        i pisać smile ale sie zupełnie nie przejmuję i robię swoje.
        • jennefer3 Re: Do mam "letnich" maluchów 26.04.05, 12:19
          Napisz mi proszę jaki to był wózek,że dziecko w gondoli jezdziło tak długo-inne
          mamy piszą,ze DELTIM focus ma właśnie taką.Czy któraś z Was przesadzała dziecko
          do spacerówy zimą?Moja starsza córa siedziała pewnie już w 5mies.,ale wtedy to
          było już lato.
          • mynia0 Re: Do mam "letnich" maluchów 27.04.05, 22:02
            my jeździmy polskim Firkonem / model 10/, gondola była bardzo fajna - głęboka,
            szeroka i długa - podobna do fokusa. oglądałam fokusa w sklepie i kupiłabym go -
            ale miał jeden feler - rączka nie jest regulowana, a dla mnie to było bardzo
            istotne.

            tak naprawdę przejeździłam w gondoli zimę tylko dlatego, że Ela nie miała
            ochoty na siadanie - usiadła dopiero w marcu. gdyby siedziała szybciej,
            przerzuciłabym sie na spacerówkę wcześniej.
          • mynia0 Re: Do mam "letnich" maluchów 27.04.05, 22:02
            my jeździmy polskim Firkonem / model 10/, gondola była bardzo fajna - głęboka,
            szeroka i długa - podobna do fokusa. oglądałam fokusa w sklepie i kupiłabym go -
            ale miał jeden feler - rączka nie jest regulowana, a dla mnie to było bardzo
            istotne.

            tak naprawdę przejeździłam w gondoli zimę tylko dlatego, że Ela nie miała
            ochoty na siadanie - usiadła dopiero w marcu. gdyby siedziała szybciej,
            przerzuciłabym sie na spacerówkę wcześniej.
    • akkf Re: Do mam "letnich" maluchów 26.04.05, 12:15
      spokojnie jak jest upal body + skarpetki wystarczą, ew. cienkie spioszki;
      czapeczka na spacer - ja w 3 m-cu, tzn. na przelomie sierpnia i wrzesnia, gdy
      byly upaly zrezygnowalam, ku zgorszeniu jednej "babci" na spacerze...
      Natomiast przez pierwsze 2 tygodnie w domu ubieralam dziecko tak jak ubierali w
      szpitalu, t.j. kaftanik + pielucha i zawinięcie w rożek - niezmiernie wygodne,
      jeśli robi kupę przy każdym karmieniu, czyli co 3h!!! dlatego nie
      przekreślałabym tak od razu kaftaników... potem, jak dzidzi bardziej się rusza,
      rzeczywiście kaftany robia sie do niczego.
      • aniazm Re: Do mam "letnich" maluchów 26.04.05, 13:31
        hej, ja rodziłam w czerwcu. Antek urodził się mały 2800 i 54 więc nam przydały
        się ubranka 50/56, 62 dużo później. miałam kilka kompletów body i śpiochy
        (kaftaniki są okropne) i kilka pajaców. na stópki skarpeteczki. w chłodniejsze
        dni body z długim i pajac i kocyk w wózku, w ciepłe, samo body a w gorące -
        papmers i pieluszka na wierch... czasem bez pampersa, ale wtedy z ceratą i
        tetrą pod pupąsmile

        "dobrymi radami" sąsiadek/babć się nie przejmowałam, mówiłam, że to ja jestem
        matką, albo lekarz tak kazał.

        wózek - myśmy dostali od dziadków wózek Emmaljunga, drogi, ale bardzo polecam.
        gondola bardzo duża, ma podnoszony stelażyk pod pleckami, więc dziecko może
        sobie oglądać świat (dopiero w marcu przesadziłam Antka do spacerówki), ciepła,
        cicha budka, wózek sam jedzie.

        pozdrawiam, ania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka