Dodaj do ulubionych

najwspanialsze wspomnienie z porodu

29.04.05, 09:43
Jakie jest Wasze najlepsze wspomnienie z porodu? Oczywiście jest ból, jedne
odczuwają go mniej inne bardziej ale dla mnie rzeczą o której nie zapomnę do
końca życia jest moment kiedy położyli mi mojego synka na brzuchu.Był taki
cieplutki , mokry i ..ciężki (ważył 4200). Tak sie na mnie spojrzał, a ja już
zapomniałam o całym bólu i ogarnęła mnie taka miłość do niego. Potem nie
chciałam go oddać położnej. Myślę o drugim dziecku i maże znowu o tej chwili.
A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • magda270519761 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 09:56
      też moment położenia na brzuchu dziecka i to uczucie ulgi ,że dziecko jest
      zdrowe , a poród mam już za sobą
    • izia30 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 11:26
      oprócz tego co wy poczułam ten niepowtarzalny, ledwo wyczuwalny zapach MOJEGO
      dziecka, i ta mała łapka....
    • haganna Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 11:37
      Mimo, że poród był łatwy, szybki i "bezstresowy" i mała jest zdrowa, to wolę o
      nim nie pamiętać. To wszystko było po prostu obrzydliwe.
      Jakoś w głowie mi się nie mieści, że można mieć wspaniałe wspomnienia z
      porodu...
      Chciałabym mieć drugie dziecko, ale najlepiej, żeby od razu było... starsze i
      żeby nie musieć je rodzić wink.
      • karioka23 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 11:52
        Moim najwspanialszym wspomnieniem z porodu byłla wiadomośc od położnika że
        robimy cięcie!!!Po 13 godzinach męczarni spadły na mnie jak manna z nieba.
        • odojoachim Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 16:43
          moim najwspanialszymi wspomnieniami było to że dziecko żyje! miałam zagrażającą
          zamartwicę i jak usłyszałam jego ciche kwilenie nic mi więcej do szczęścia nie
          było potrzebne
          • anpija Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 03.05.05, 10:30
            Najwspanialsza chwila to kiedy sie dowiedziałam o cesarce smile
            pozdrawiam
            ania
        • magdalena1811 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 22:23
          O! To też moje najlwspanialsze wspomnienie...
          • magdalena1811 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 22:24
            Miałam na mysli to, że robimy cesarkę, oczywiście...
      • mamawiktorka1 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 30.04.05, 22:34
        Prawie się z toba zgadzam. Zupełnie nie rozumiem jak w porodzie może byc coś
        pięknego. Ja nic takiego nie czułam. Poród to ohyda. A zaraz po nim człowiek
        jest tak skołowany, że w ogóle nie wie co się dzieje. Oczywiście kocham swojego
        synka nad życie i nie jestem żadna wyrodną matką.
    • lusia79 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 11:51
      Cały mój poród jest dla mnie pięknym wspomnieniem. Każda sekunda, każda minuta,
      każda godzina. Chcę mieć następne dzieci, ale jeszcze nie teraz, a rodzić
      chciałabym co rok. Rodziłam cały dzień, dziecko było duże 4600g, ale była ze
      mną fantastyczna położna i każdego dnia kiedy patrzę na malucha wspominam tą
      cudowną kobietę, ten piękny dzień i cieszę się, że mam takie cudowne dziecko.
      • ewcialinka Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 12:02

        u mnie także wspaniałą rzeczą było jak sie dowiedziałam o cc.rodziłam 11
        godzin,byłam potem taka nieprzytomna że mało pamiętam. ale oczywiście
        najbardziej widok mojego synka (4.100)
        oto mój ADRIANEK smile
        bobasy.pl/?u=503&s=bed594aedb85c630f752233d01f7f009&
    • honi_29 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 12:35
      kobieto czy wiesz o co pytasz?brrrr
    • nataliamackowiak Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 12:58
      Ja też wspominam fajnie poród-nie było tak źle jak mi się wczesniej wydawałosmile
      Super było to, jak dziecko "wyleciało",jak mi ją położyli na brzuchu, potem
      pierwsze karmienie. Wszyscy podziwiali mnie, że byłam taka dzielna-urodz.
      naturalnie 4700gsmile
      Nie boję się drugiego porodu.
      Natalia
      • agawa22 Re: do honi_29 29.04.05, 13:52
        Dlaczego tak sie wzdrygasz? Ja swój cały poród wspominam bardzo dobrze. Skórcze
        mnie prawie nie bolały (może dlatego że cały czas siedziałam pod prysznicem, tj
        1,5h), a jak położna powiedziała, ze jest już rozrarcie na 10 cm to sie
        zapytałam gdzie te bóle?Jedno parcie i mały był na świecie. I kiedy poczułam
        synka na brzuchu to już wogóle zapomniałam o wszystkim
        • honi_29 Re: do honi_29 29.04.05, 14:22
          A co mam mile wspominać skoro o mało nie przekręciliśmy się oboje?Ja miałam
          stan przedrzucawkowy,a mały o mało się nie udusił.Bóle parte a rozwarcie na 2
          palce .Super co?rzeczywiście jest co wspominać...
          • aleksandrynka Re: do honi_29 29.04.05, 15:31
            honi_29 napisała:

            > A co mam mile wspominać skoro o mało nie przekręciliśmy się oboje?Ja miałam
            > stan przedrzucawkowy,a mały o mało się nie udusił.Bóle parte a rozwarcie na 2
            > palce .Super co?rzeczywiście jest co wspominać...

            to wątek o wspaniałych przeżyciach i wspomnieniach, Przykro mi, ze takich nie
            miałaś. To po prostu watek nie o Tobie. Ale uwierz, są kobiety, które ten
            moment wspominają na prawdę z rozżewnieniem. Twoja historia bardzo mocno w
            Tobie siedzi, być może to nawet swoista trauma. Ale to nie znaczy, ze inne mamy
            nie mogą się cieszyć z tego, co je spotkało, prawda?
            Pozdrawiam!
            • agawa22 Re: do honi_29 29.04.05, 16:10
              aleksandrynko, masz rację!Każda ma jakieś wspomnienia z porodu, ale ja właśnie
              chciałam usłyszeć o tych miłych! Bardzo współczuję honi_29 ale mam nadzieję, żę
              z jej dzieckiem jest wszystko ok. Do moich wspomnień dodam jeszcze to, żę nie
              znałam płci i to było również dla nas niespodzianką. Zresztą położna nie
              musiała nic mówić, bo mój mały ma dosyć spore przyrodzenie i jak wychodził to
              od razu rzucało sie w oczy. Usłyszałm tylko pytanie: widzi Pani jaka płeć?
              Przytaknęłam
        • lusia79 do agawa22 29.04.05, 22:14
          No - to faktycznie możesz mówić o pięknym porodzie - poszło szybko i prawie
          bezboleśnie. Ja też wspominam mile - jak wyżej napisałam, z tym że rodziłam
          cały dzień (bez znieczulenia). Od 9 do 16 silne skurcze rozwierające (akcja
          wolno postępowała), a potem jeszcze 2 godziny parcia (bo nie miałam partych). I
          powiem jeszcze raz, że mogłabym rodzić co rok. Pierwsze słowa jakie
          powiedziałam po wyjściu z porodówki to takie, że tak mogłabym rodzić
          codziennie - no ale duża w tym zasługa położnej i tego, że spodziewałam się od
          porodu więcej bólu - a taki ból jaki ja odczuwałam w porównaniu z tym na co
          byłam przygotowana to pestka smile
      • babsee Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 13:53
        Zdanie wypowiedziane przez polożną- "PEŁNE ROZWARCIE" zabrzmiało jak hymn
        anielski.
    • ysssa Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 14:03
      oczywistą sprawą jest że najmilsze wspomnienie to jak ujrzałam córeczkę, ale
      wspaniałe było uczucie jak znieczulenie zaczęło w końcu działac ...

      Pozdrawiam Ysssa + Ania 19 dni
    • karina45 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 14:36
      Ja niezbyt mile wspominam porod. Trwal 35 godzin!! Znieczulenie nie zadzialalo,
      wiec sie meczylam do konca. po narodzinach corci nie mialam nawet sily sie nia
      cieszyc, tylko sobie pomyslalam ze to w koncu koniec. Niestety czekalo mnie
      jeszcze szycie, ktore bylo prawie gorsze od porodu. W sumie nie wspominam tego
      najlepiej, juz wolalam byc w ciazy niz rodzic. teraz boje sie kolejnego porodu
      i nie wiem czy i kiedy zdecyduje sie na drugie dziecko. Karina
      • syla27 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 15:17
        i ja niech się przyłączę do mam zadowolonych z porodu. Cały poród wspominam
        bardzo mile, sama świadomość, ze już za chwilę zobaczę mojego dzidziusia,
        którego tak długo nosiłam pod sercem i że za chwilę skończy się najpiękniejszy
        okres mojego życia, czyli ciąża. Potem moment gdy poczułam ja taką cieplutką i
        mokruśką na moim brzuchu, miała takie długie włoski i do tego byłą tak super
        zwinięta. Dopiero miałam wyobrażenie jak ona tam siedziała. No i w końcu
        dopiero jak mi wyskoczyła z brzuch dowiedziałam się, ze to dziewczynka, bo
        wcześniej nie chciałam wiedzieć. I jeszcze super był moment gdy położna mówi do
        męża: niech pan zobaczy, widać główkę i włoski, a mąż sobie tam zaglądam i mi
        mówił jakie włoski ma nasze dziecko. Jestem tak pod wrażeniem porodu, że aż
        teraz łzy mi się cisną do oczu i już nie mogę doczekać się następnej ciąży i
        porodu a tym samym już teraz żałuję, ze to będzie ten ostatni raz. Było
        cudownie, wolę rodzić niż chodzić do dentysty
    • anulkau Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 15:47
      Mój poród był właściwie...nie wiem jaki. Nastawiona byłam na poród naturalny,
      okazało się, że będzie cięcie. Bóle trwały raptem 10 min., ale jak teraz o tym
      myślę, to chyba właśnie ta decyzja lekarza o cięciu była najmilszym momentem
      porodu, chociaż... jak mi już wyjęli małą i usłyszłam jej płacz, to sama się
      rozpłakałam... Nie zobaczyłam jej od razu tylko za jakąś xhwilę i to były
      najdłuższe i najgorsze chwile!
      • mamaemmy Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 16:21
        Ja całą cesarke widziałam w lampie-w pośpiechu nikt tego nie zauważył.Jak ją wyjęli to ktoś krzyknął:Jakie malutkie dziecko!Bo miała 690gram i 33cm długości(zrobili mi cesarkę w 26 tygodniu).Byłam pewna,że to chłopiec-nawet spytałam,jak już powiedzieli mi ,że zyje...-nawet spytałam:"to chłopiec"A ktoś mi ją pokazał"Nie,to dziewczynka.." Zobaczyłam ją.Miała takie mądre,piękne oczy..Patrzyła na mnie i czułam,że zna każdą moją myśl,to było niesamowite...Ale najważniejsze,że żyła!I widziałam jakiś blask jakby otworzyło się niebo...A może mi się tylko zdawało..?
    • indiaaa Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 16:15
      Mój poród to był koszmar, ale mimo wszystko mam takie najwspanialsze
      wspomnienie. To oczywiście moment położenia mi na brzuchu mojej córeczki, jej
      otwarte ciemne oczka i ta mała rączka, którą od razu ucałowałam.
    • malwisienia Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 16:41
      wspaniałe wspomnienia to można mieć przykładowo z wakacji na Hawajach,
      co za bzdurny wątek!
      • anija84 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 16:59
        Niektóre mamy na tym forum chyba nie potrafią czytać? Tytuł wątku jest o
        najwspanialszych wspomnieniach z porodu, więc jeżeli jakaś mama takowych nie
        miała to nie musi dorzucać swoich uszczypliwych uwag.

        Ja miałam długi i ciężki poród i mimo, że przez długi czas nie chciałam
        wspominać tego wydarzenia to wspomnienie o pierwszym spojrzeniu synka i
        ciepełku jego maleńkiego ciałka jest cudowne.
    • mmala6 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 19:42
      Dla mnie najwspanialsze byly slowa poloznej" ide przygotowac kacik dla
      noworodka"smile)) a potem jak przyszedl pediatra i powiedzial jak na filmie: " ma
      pani pieknego zdrowego syna, 10pkt"smile))
      • kajka271 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 20:36
        oj, czytajac to az mi sie łezki zakręciły. Mój poród tez był cudowny, bóle były
        ale chwila gdy mogłam potrzymac mojego synka to najcudowniejszy moment mojego
        życia. Zwłaszcza te pierwsze dni były cudowne. Tydzien temu moja kuzynka
        urodziła córeczkę, i mimo że mam przy sobie mojego małego Grzesia, to i tak
        zazdrościłam jej tego uczucia. Tego pierwszego dotyku małej istotki, patrzenia
        na nią i całowania smile
    • alisja75 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 21:43
      CHCIAŁABYM PRZEŻYĆ TO JESZCZE RAZ!!! Po prostu,minuta po minucie, sekunda po
      sekundzie. Żałuję tych chwil, które tak szybko uciekły: tego pierwszego dotyku,
      karmienia, spojrzenia w oczy, tego wzajemnego poznawania się. Byłam w takiej
      euforii że nie koncentrowałam się zbytnio na tym, ale mimo wszystko pamiętam
      dokładnie cały poród.Urodziłam w urodziny męża, tak jak chciałam za dnia o
      12.55, w środku tygodnia i naturalnie dużą córę 4200 i 58 cm.Gdy sobie to
      przypominam to się wzruszam.Każdy etap był fascynujący, pamiętam jak np.
      spojrzałam na głowice KTG którą połozna przesunęła prawie na sam dół i zdałam
      sobie sprawę jak moje dziecko przeciska się coraz bliżej do wyjścia.Też nie
      znałam płci bo nie chcieliśmy i była to też miła i ogromna niespodzianka.Cały
      poród był dla mnie najpiękniejszym dniem w moim życiu, był cudownym wydarzeniem.
      Pozdrawiam Was wszystkie Mamusie i te zadowolone i te dla których poród był
      mniej miłym przeżyciem.
      • janka741 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 22:03
        Najwspanialszy moment to położenie małej na brzuchu zaraz po porodzie.
        Wcześniej też było dużo cudownych momentów - w samej koncówce jak już nie
        miałam siły (wszystko trwało 36 godzin) położna głaskała mnie po głowie i
        mówiła " wytrzymaj jeszcze trochę, za chwilę będziesz mamą". Aż mi się łza w
        oku zakręciła na samo wspomnienie. Jak zbadali Misię, położna ją zawinęła w
        pieluszki i podała ze słowami "proszę, jest Twoja na całe życie" - cudowna
        kobieta. Nie zapomnę również tych malutkich oczu wpatrzonych we mnie, jak
        również łez szczęścia na polichach mojego męża jak mała się urodziła. Tak jak
        jedna z poprzedniczek chciałabym to przeżyć jeszcze raz.
        A teraz mamy najwspanialsze chwile każdego dnia z naszą córcią i wszystko inne
        przestaje być ważne.
        Pozdrawiam szczęśliwe mamusiesmile))))
    • mbkow Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 22:03
      to najbardziej magiczne i traumatyczne przezycie... pamietam, ze nigdy
      wczesniej, ani poki co pozniej nie czulam takiego wewnetrznego skupienia i
      mocy. chcialam jak najszybciej urodzic i bylam tylko na to nastawiona. mialam
      wrazenie, ze jakos to wszystko kontroluje. oprocz momentow skurczow wink ale
      najmilej wspominam slowa: 'moze pani juz przec' wink
      moja kuzynka dopiero co rodzila, bardzo chciala drugiego dzieciaczka mimo chyba
      20godzinnego i ciezkiego porodu. swietna rzecz mi opowiedziala. jak poczula juz
      te bole, zrobila sie strasznie zla, ogarnela ja wscieklosc na sama siebie: 'ja
      chyba glupia byla, juz zapomnialam jak to bylo, cholera jasna...itp' smile super wink
      monika
    • mmala6 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 23:36
      Kurcze, chyba jestem jakas inna bo nie odczuwalam tego w ten sposob jak
      wiekszosc z Was.Nie bardzo chce mi sie wierzyc ze jak jest skurcz przy 8cm to
      jest to najpiekniejsze uczucie na swiecie, ale oczywiscie kazda kobieta jest inna.
      A jak mi go polozyli na brzuszku to sie zdziwilam ze tak szybko i juz mi go
      zabrali.A potem jakos nie mialam zbytniej checi przytulania, wpatrywania sie,
      calowania go itp.Jedyne czego pragnelam to spaaaac.Emocje matczynne zwalily sie
      na mnie jak grom z jasnego nieba gdzies w drugiej dobie po porodzie i tak juz
      zostalowinkI dopiero wtedy poczulam tak naprawde ze urodzilam, ze mam syna i ze
      nie wiem jak kiedys zylam bez niego....
    • mafi75 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 29.04.05, 23:55
      to nie jest bzdurny wątek jak ktoś wyżej stwierdził tylko wspaniały, bardzo się
      wzruszyłam czytając wasze przeżycia. Ja miałam bardzo bolesny poród - do tego
      stopnia że myślałam że stracę przytomność z bólu ale tego już nie pamiętam za to
      do końca życie nie zapomnę momentu ulgi gdy mały "wyszedł" i tego uczucia gdy go
      dostałam na brzuch. To jest nie do opisania. A ten jego dziwny zapach! Do
      dzisiaj choć minęło 10 miesięcy gdy oglądam na video ten moment - mąż nagrał jak
      małego położyli mi na brzuszku - to płaczę ze wzruszenia, choć nie jestem typem
      beksy smile
    • sakada Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 30.04.05, 00:34
      Ja cudnie wspominam cały poród. Bez komplikacji, naturalny, trwający 3 godziny,
      bezbolesy właściwie (chociaż pierwszy) a co najważniejsze zakończony spotkaniem
      z ukochanym synkiem. Mogę rodzić znowu choćby jutrosmile

      Pozdrówka
      • sakada Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 30.04.05, 00:44
        A i dodam, że nigdy w życiu nie czułam się tak jak wtedy, gdy położono mi na
        brzuchu tego małego, fioletowego kosmitę a obok stał płaczący niemąż... Byłam
        bardzo zmęczona, ale nadzwyczaj szczęśliwa. Poczułam wtedy że jestem integralną
        częścią jakiegoś niepojętego misterium. Jakby cała mądrość świata dotknęła mnie
        palcem i pobudziła do życia. Ciężko to opisać...
        • igutka do mamaemmy 30.04.05, 01:46
          bardzo mii sie podoba twoj opis!
          ciesze sie ze z malutka wszystko ok, dzieki Bogu!
          A ja uwielbiam wspomnienie mojego meza placzacego bardziej od mojej coreczki wink
          i wtedy i ja sie rozplakalam, jestesmy rodzina smile
          najwspanialszy byl moment kiedy mala wyszla ze mnie, ulga nie do opisania i
          tylko mysl dzieki Bogu juz po wszystkim.....
          dopiero w domu okazalo sie ze zabawa dopiero sie zaczyna wink
          pierwsze 2mc to dopiero horror w porownaniu z tymi paroma godzinami bolu!
          no a teraz to juz sama radosc smile malutka ma juz prawie 6mc. i jest najslodszym
          stworzeniem na Ziemi!!!!
    • iwka901 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 30.04.05, 10:19
      hehe poród wspominam wspanieale. "Flirtowałam"sobie z anestezjologiem , a za
      chwilę poczułam goracą i pachnącą buzię przy mojej twarzy. miałam cesarkę.
      pozdrawiam
    • mpenzi Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 30.04.05, 20:04
      Dla mnie też najpiękniejszy był moment gdy przytuliłam Malaike do twarzy.
      Strasznie płakała a gdy położna przyłożyła ją do mojej twarzy od razu
      przestała ,westchnęła tak głęboko jakby poczuła ulgę.Pomyślałam wtedy że już ją
      strasznie kocham i ona mnie chyba trochę tez smile)
    • gandzia13 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 30.04.05, 22:39
      ja tez nigdy nie zapomne tego momentu jak polozyli mi dziecko na brzuchu, bylam
      tak szczesliwa ze nie moglam przestac plakac,nawet teraz jak o tym pisze to
      lezka mi sie w oku krecismiletego uczucia nie da sie opisac,tak szczesliwa bylam
      juz dwa razysmile
    • honi_29 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 01.05.05, 17:12
      Umiem czytać i wiem co piszę,ale sądzę że nie jestem odosobniona w swoich
      odczuciach co do porodu.Sądziłam,że każda z nas może dorzucić swoje trzy
      grosze.Te mamy,które poczuły się urażone łącznie z autorką tego tematu bardzo
      przepraszam.Honi
      • okruszek100 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 02.05.05, 00:42
        moim najwspanialszym wspomnieniem z porodu było to,że się wreszcie skończył. A
        już myślałam,że to nigdy, naprawdę nigdy się nie skończy...I tu bym się
        porozumiewawczo uśmiechnęła do HONI.Oczywiście teraz uwielbiam małą, ale co
        przeżyłam to moje.Tak, ja też powiem brrrr...
        • gosia128 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 03.05.05, 21:27
          Po 22 godzinach od odejścia wód zrobili mi cc bo tętno zaczęło spadać a miałam
          już 9 cm rozwarcia. najwspanialszy był moment jak dostałam ją do twarzy - wyłam
          wtedy jak oszalała i nie mogłam się opanować!!! Była taka mięciutka i ciepła.
          Nie pamiętam co mówiłam ale wiem że dużo!!! Niesety zaraz mi ja zabrali bo niby
          by zmarzła a tak naprawdę musieli jej pomóc oddychać!!!! wtedy o tym jednak
          nie wiedziałam i chyba dobrze!! Drugi wspaniały moment to jak zobaczyłąm męża
          który powiedział "mam teraz dwie wspaniałe dziewczyny!"
          • agawa22 Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 04.05.05, 10:45
            Dziewczynki, pisze dopiero teraz, bo tylko w pracy mam internet. Bardzo się
            wzruszyłam czytając Wasze posty. Naprawdę wspaniale to opisujecie. Cieszę sie,
            że jest tyle mam zachwyconych wręcz porodem (tak jak ja). A co do mam
            niezadowolonych z porodu, to jest mi przykro że tak to wspominacie. Dla mnie
            było to cudowne przeżycie i chciałam sie dowiedzieć, czy nie jestem w tym
            odosobniona. Cieszę sie, ze nie!
            • tuskas Re: najwspanialsze wspomnienie z porodu 04.05.05, 11:49
              Witam,
              mój poród był dość łatwy, choć w końcu została podjęta decyzja o cc.
              Stwierdzono dysproporcję płodowo-miednicową, poza tym zapis KTG był nierówny
              (pomijam to, że tego dnia na dyżurze była chirurg...). Najmniej przyjemnym
              wspomnieniem z czasu akcji porodowej był ból krzyża i badanie, a z cesarki moja
              reakcja na leki - strasznie się trzęsłam. Ale teraz wszystko to jest jakby za
              mgłą, bo potem już moja Córeczka pojawiła się na świecie.
              Najwspanialsze są tak naprawdę 3 wspomnienia: płacz Zuzi, gdy ją wyjęli (byłam
              zaskoczona, że tak szybko), ciepło jej policzka, gdy przyłożyli do mojego i łzy
              w oczach mojego Męża, gdy ją trzymał (nie chciał jej za bardzo oddać do
              dalszych pomiarów i badań).
              Niestety, długo potem leżałam na sali pooperacyjnej (śmieszna sprawa - ze
              względu na brak miejsc na oddziale położniczym, a nie dlatego, że coś mi miało
              być...). I wtedy najwspanialszym momentem było przywiezienie mi Zuzi na
              karmienie.
              Pozdrawiam wszystkie Młode Mamy!!!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka