Dodaj do ulubionych

Do mam które usypiają maluszki przy piersi

12.05.05, 21:42
Wiem, że to nie jest najlepsza metoda na usypianie, ale... mam pytanko do
mam, które stosują tą skądinąd przyjemną - choć czasem i uciążliwą metodę smile
Jak długo po wieczornej kąpieli zajmuje wam uspanie dzidzi? Przy okazji - o
której kąpiecie i co po kolei robicie tuż przed snem? Ja kąpie o 20.00 potem
włączam "muzykę bobasa" i do cyca. Najpierw na siedząco a potem na leżąco. I
bywa że tak leżymy sobie nawet 2,3 godziny, zanim na dobre uśnie, trochę
długo prawda? To chyba zależy od tego ile wrażeń miała dzidzia w ostatnich
godzinach a z reguły popołudniami ma ich sporo, może zbyt dużo (powrót taty
do domu, czasem spacer i kąpiel)...A jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • nataliamackowiak Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 12.05.05, 21:58
      Ja kąpię przed 19-stą i mała szybko raczej zasypia, ale lekarka mówiła mi, że
      jakby dziecko nie chciało zasnąć po kąpieli, to przełożyc kapiel kilka godzin
      wcześniej.
      Natalia
    • moonkaa Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 12.05.05, 22:11
      My kąpiemy po 20, ok. 20.40 kładę się z małym i ok. 21 śpi (Szymonek ma prawie
      7 miesięcy)
      monika
    • gumitex Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 12.05.05, 22:19
      Myję przed 19 i karmie ok pół do 1 godziny. Czasem jak już nie jest głodny, ale
      nie śpi, albo ktoś go obudzi, odkładam go do łóżeczka i tak sam dojrzewa do
      spania. Z pierwszym dzieckiem tak nie robiłam i niestety muszę go ciągle
      usypiać mimo, że ma już 3 lata. Mam nadzieję, że z drugim będzie lepiej.
    • misso Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 12.05.05, 22:21
      U mnie kapiel o 20.00 i zwykle o 21.00 Iduska juz spi na tyle, ze ja moge
      polozyc do lozeczka. Czasem sie przy tym ciut przebudzi, ale zaraz znow zamyka
      oczki i spi dalej. Ale pamietam, ze wczesniej zajmowalo nam to dluzej, tak do 22.00.
      • duramgama Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 12.05.05, 22:39
        My chlapiemy się ok.19.30-20.00. Potem cycuś. W zalezności od stanu
        emocjonalnego córeczki, karmienie i usypianie zajmuje nam średnio pół godzinki
        do godzinki. Czasem jednak, gdy jest zmęczona, potrafi usnąć po 15 min. Wtedy
        zastanawiam się czy aby na pewno wystarczająco się najadła. Ale odkładam ją do
        łóżeczka. I tak budzi mnie w nocy co godzinkęsad(( niestety... więc odbija to
        sobie z nawiązką.
    • mafi75 Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 12.05.05, 22:34
      My kąpiemy małego po 20 i tak o 20.30 kładę się z nim do łózka, karmię na leżąco
      i Szymon zasypia zazwyczaj do pół godziny. Sporadycznie zajmuje to więcej czasu.
      Potem ja wstaję a on zostaje w naszym łózku i śpi 2-3 godz. potem się przebudza
      i znów musi chwilę possać - czasem wystarcza 5 minut.
    • aluc Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 12.05.05, 22:34
      młodszy jest kąpany (o ile jest kąpany) przed 20 i koło 20 kładziemy się do
      łóżka, zasypia najdalej po kwadransie, jesli nie zaśnie przy piersi, to go
      zostawiam, po 30 minutach gruchania zwykle już śpi... ale on taki dobry do
      zasypiania od urodzenia smile ze starszym bywało, że bujałam się 2 godziny, a
      każda próba odebrania mu piersi konczyła się wybuchem płaczu
    • flawia Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 12.05.05, 23:18
      Tak sobie myślę, że chyba nie bez znaczenia jest tu wiek malucha. Moja mała ma
      dopiero 7 tygodni a Wy chyba opisałyście starsze dzieciaczki - hehe taką mam
      nadzieję - że wraz z wiekiem skróci się czas usypiania...
      • aluc Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 13.05.05, 14:18
        mój młodszy ma cztery miesiace i od urodzenia - jak napisałam - jest wyjatkowo
        łatwy w zasypianiu
        ze starszym im był starszy tym było gorzej, apogeum przypadło na okolice
        pierwszych urodzin, potem było chwilowo lepiej, a potem po odstawieniu od
        piersi znów zaczął się zasypianiowy cyrk
    • mamakrolika Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 12.05.05, 23:25
      Moj maluch o 19:30 wcina kaszke, po 15min. sie pluskamy a potem poprawiamy piersia i o 21 najpozniej spimy, ale to od niedawna bo wczesniej chyba do 4 miesiaca to ssal od 20 do 23 i nie chcial zasnac. Z tym zasypianiem idzie nam moze dlatego szybko bo w ciagu dnia Wiktor prawie wogole nie spi, gora 2-3 drzemki po 30 min.
    • anikj Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 13.05.05, 09:42
      Ja też mam 7 tygodniową córeczkę i u mnie jest podobnie jak u ciebie, kąpiemy
      ok.20 a potem jakieś 2 godziny przy cycu i czasem jest kilka prób odłożenia bez
      powodzenia. Taka metoda usypiania niestety powoduje ze w nocy jest to samo 2,5
      godz przy cycu i nie mozna odlozyc. Chce cos z tym zrobic ale z dwojga zlego
      wole siedziec albo lezec z dzidzią przy cycusiu niż bujac przez 2 godz placzace
      dziecko. Moze ktoras z was ma jakies doswiadczenia z trudno usypiajacym
      maluchem i cos poradzi???
      Pozdrawiam,Anik
      • ola2005 Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 13.05.05, 09:53
        Moja mała ma 3 miesiące i 10 dni. Od tygodnia kładziemy się ok. 21, karmię ją
        na leżąco. Zasypia po ok. 0,5 godziny i śpi do 6. jak położę ją ok.22 to śpi do
        7. Myślę, że z czasem wszystko się ureguluję. Wcześniej (po skończeniu 2
        miesięcy) budziła się raz na jedzenie ok. 3. Pozdrawiam
        • nalle_marta Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 13.05.05, 09:59
          Czasem trwa to 15min. (tyle max. opróżnia obie piersi) i zasypia jak się naje,
          a czasem 1,5h sad Reguły nie ma.
          Ostatnio po nakarmieniu już prawie śpi a nagle budzi się i zaczyna się śmiać,
          gadać - normalnie komedia... I wtedy trwa to dłuuuugo... Nie wiem czemu tak -
          zawsze staramy się kąpać koło 19-20 i potem lulu..
      • flawia Do: Anik 13.05.05, 14:58
        Ja też wole dać cycusia niż bujać - bo to nic nie daje a płacz jest wtedy coraz
        gorszy! Może to się samo ureguluje z wiekiem?
    • karola-1 Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 13.05.05, 09:58
      witam,
      miałam ten sam problem...
      my kąpiemy małego 19:30 - 20:00 potem cyc i 2-3 minuty bajeczki (nie rozumie
      jeszcze ale lubi jak mu sięczyta ma 6,5 m-ca) potem mówimy mu że kładziemy go
      spać , wkładamy do łóżeczka całujemy i wymawiamy czarodziejskie słowo "dobranoc
      do zobaczenia rano, niech ci się przyśnią kolorowe aniołeczki" i wychodzimy z
      pokoju. Budzi nam się dopiero o 6:00. Ale powiem szczerze nie było tak kolorowo
      jeszcze miesiąc temu. A zasypianie przy cycu ..... miałam dosyć a jak pojawił
      się ząbek to już ... nie będę komentować gryzł mnie tak że płakałam sad
      Serio polecam książeczki: "Język niemowląt" oraz "uśnij wreszcie". Ta druga
      przyniosła efekt już na drugi dzień winkNawet drzemki w dzień były przy cycu
      oczywiście drzemka trawała tyle ile ja dawałam cyca a teraz kłąde do łóżeczka i
      mówię MAteuniu teraz będzie drzemka i koniec. Życie jest cudowne, nareszcie
      czuję się szczęśliwą mamą.
      Jak chcesz tro mam w wersji elektronicznej książeczki to mogę ci wysłać wink
      pozdr
      Karolina
      • aniaaaaa1 Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 13.05.05, 10:11
        Droga Karolu-1 !
        Błagam o "Uśnij wreszcie". Z niewyspania mam już wory pod oczami i cycki do
        pasa a moja córcia ma dopiero 6 tyg!

        annawet@interia.pl
        Wielkie dzięki.
        • anucha57 Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 13.05.05, 11:09
          nasz maluszek jest kapany o 19.30 a spi o 20 (zasypia przy cycusiu)
      • flawia Do: Karola1 13.05.05, 14:52
        Dzięki za propozycje przesłania książeczki - właśnie 2 dni temu dostałam ją od
        jednej z forumowiczek. Zobaczymy... Wcześniej czytałam Język niemowląt, ale nie
        bardzo umiem wcielić te rady w życie - kiedy mała chce spać a ja nie daje cyca
        to płacze i za nic nie da się jej uspokoić, więc odkładanie jej do łóżeczka jak
        jest spokojna x razy nie jest możliwe - po prostu bez cyca nie jest spokojna sad
        A słuchanie jej płaczu jak leży sama w łóżeczku jest ponad moje siły, tym
        bardziej ze płacz narasta a nie przechodzi! I bądź tu mądry...
        • karola-1 Re: Do: Karola1 13.05.05, 16:08
          rady zaklinaczki też mi niebardzo pomogły wręcz moim zdaqniem rozdrażniały
          mojego juniorka, ale przyrzekam "uśnij wreszcie" dała rezultat już pierwszej
          nocy. Około 30 min płaczu nie było mi lekko crying ale dzięki mężowi któy zabronił
          mi wchodzić udało się. No teraz czuję że jesteśmy wspaniałą rodziną i co
          najważniejsze nie kłóce się z mężem i nie boje się kłaść małego do łóżka
          wcześniej był to jeden wielki koszmar
          pozdr i mam nadzieje że Tobie również pomoże wink Serio spróbuj!!!
          • patunia79 Usypianie 13.05.05, 16:17

          • patunia79 Usypianie 13.05.05, 16:23
            upps za wczesnie poszło wink
            a ja myślę że to przychodzi z wiekiem, my przez pierwsze 8-10 tygodni mieliśmy
            meksyk w domu, Patryk nawet nie myślał spać ani bujanie ani spiewanie,
            kołysanie nic, ewnetualnie cycuś go zadowolał ale też nie na długo, no
            formalnie nie miałam sil, płakałam nad nim a mąż wrzeszczał na mnie że wariatka
            jestem bo jak ja płaczę to tez będzie i tak wkoło, i przeczytałam Uśnij
            wreście, oraz pogadałam trochę z moim tatą (tak mój tata mnie natchnął). Patryk
            się zmienił nie do poznania, kocham go bardzie z dnia na dzień nie już płaczu
            ani warjacji, usypia ok19.30 spi do 3, potem do 7 i jeszcze drzemiemy razem do
            9, w dzień spi ok 4-5 razy po 30-45 min, jest wyspany i zadowolony, a ja mam
            duuuużo czasu, dodam że po kapieli (ok19) wypija 140 ml kleiku ryżowego i
            poprawia cycem i alebo usnie przy cycu, albo zasypia sam w łóżeczku. Patryczuś
            ma 4 miesiące.
      • gonia1717 Re: Karola-1 16.05.05, 12:21
        Droga Karolino,

        ponieważ mam dokładnie ten sam problem - mój pół roczny maluch usypia przy
        piersi do tego budzi się po 5 razy w nocy i z zasady nie chodzi o jedzenie
        tylko o to żeby się przytulić(co teraz po powrocie do pracy nie jest dla mnie
        ułatwieniem)- poproszę o elektroniczna wersję "Uśnij wreszcie".
        Z góry dziękuję,
        Pozdrawiam,
        Gosia
      • damelia Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 17.05.05, 12:41
        A ja już na początku postanowiłam wprowadzić pewne reguły...
        Kąpanie o 18, razem z zabawą w wodzie, masowaniem, oliwkowaniem i ubieraniem ok
        45 min.O 19 karmienie(miesiąc temu jeszcze piersią), dzis kaszką...
        Chwilkę sobie jeszcze tańczymy, kołyszemy się i odkładam małą do łóżeczka.
        przyzwyczaiła się już tak bardzo do takiego "przebiegu wieczoru",że oglądam już
        wszystkie filmy o 20.15, ponieważ mała już śpi.Wtedy też biorę sie za
        sprzątanie, prasowanieuncertain lub mam po prostu czas dla siebie i partnera smile.
        Dominika ma już( dopiero) 9 miesięcy...
    • hanka13 Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 13.05.05, 18:00
      Witaj,
      Kubus ma pol roku; wieczor wyglada tak: o 20 -kapiel, ok. pol godzinki to
      wszystko z chlupaniem sie trwa, potem cycus, Maly possie a pozniej zaczyna
      "odlatywac" powolutku- tak po kilku minutach, jak widze ze juz nie ssie mleczka
      tylko "cmoka", ale oczka ma przymkniete, delikatnie klade go w lozeczku, wlaczam
      cicho kolysanki Tournaua i przy slabej lampce Kubus zasypia juz calkiem -zwykle
      ok. 21 juz twardo spi.... No chyba, ze wieczorna ostatnia drzemka (Maly spi 3 x
      -zwykle raz godzinke i potem dwa razy po ok. 20-30 minut) przesunie sie na pozno
      i Kubus np spi 18 do 18.30, to wtedy czasem po cycusiu klade go do lozeczka, bo
      jest rozmowny i chcialby sie bawic, tez wlaczam kolysanki, i tak sobie lezy ok.
      20-czasem 30 minut, troszke marudzi, jak sie zaczyna placz -wtedy biore go znowu
      na pare minut do cycusia -i zasypia...
      hanka
      PS -wiesz, poki Twoj Maluszek jest jeszcze malutki, radze Ci dobrze- postaraj
      sie odzwyczaic go od zasypiania przy cycusiu! (tzn od traktowania cycusia jako
      niezbednego wstepu do zasniecia). Z kazdym kolejnym tygodniem bedzie coraz
      gorzej....jesli zacznie w dzien tez domagac sie cycusia do zasniecia, bedzie Ci
      to m.in. rozregulowywalo pory posilkow; poza tym, moze dojsc do tego, ze nikt
      poza Toba nie uspi dziecka; moj synek nie chce juz zasnac na spacerze ani w
      samochodzie w foteliku- bo nie ma cycusia w buzi!
      • nataliamackowiak Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 13.05.05, 18:07
        Moja Oliwka tez zasypia tylko przy piersi, ale na dworze czy w foteliku samoch.
        umie zasnąć bez cyca...
        Wiem że to złe nauczenie ale nie idzie inaczej. ja wiedziałam będąc w ciąży
        żeby tego uniknąć, ale potem życie potoczyło sie inaczej, teoria a praktyka to
        dwie inne sprawy...
        Jak dziecko ma sie nie nauczyc spac przy piersi, skoro od urodzenia tak zasypia-
        miałam je budzic?
        Powodzenia.
        Nataliasmile
        • hanka13 Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 14.05.05, 12:56
          Witaj Natalio,
          wiesz, nie chodzi o to, zeby budzic dzeicko gdy zasnie przy jedzeniu- tylko o
          to, by "jedzenie" nie bylo niezbedne do zasniecia! A to dwie rozne sprawysmile MOj
          synek tez zasypail przy cycusiu, jak byl malenki, ale dopiero gdy mial 2,5 m-ca
          (gdy sprobowalam oduczyc go smoczka, bo zle ssal piers i p. Staszewska tak mi
          doradzila)- to wtedy zamiast -jak wczesniej - possac sobie troche smoka przed
          zasnieciem, zaczal mi ssac piers... no i juz po trzech dniach okazalo sie, ze
          moj maz nie jest w stanie uspic go wieczorem, bo nie ma cyckasad probowalismy
          wtedy "przemoc" Malego, ale po pol godzinie placzu poddalismyu sie- wzielam
          synka na rece i dalam mu cycusia do pomemlania... i to byl nasz bladsad do dzis
          zaluje, ze ustapilismy wtedy, bo minelo pol roku -a ja nie moge wyjsc z domu na
          dluzej niz 1,5 godziny- i to jest maksimum, bo synek albo bedzie glodny (a butli
          nie je), albo- bedzie spiacy...
          hanka
          • duramgama Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 14.05.05, 15:04
            Haniu,
            zdaje się , że ja też popełniłam błąd i to zaczyna się powolutku mścić. Jak
            mała się urodziła, ładnie zasypiała w łóżeczku. Przestrzegałam tego żeby
            później uniknąć kłopotów, o których piszesz. Tak jest do tej pory. Wieczorem
            mała je, przysypia przy piersi, ale odkładam ją do łóżeczka. Na chwilę otwiera
            oczka, czasem troszkę pomarudzi, wtedy wystarcza że pogłaszczę ją po brzuszku,
            coś poszepcę i zasypia (również przy kołysankach-utulankach). No chyba, że boli
            ją brzuszek, ale to historia na inny post...
            Niestety w dzień, w domku, nigdy nie potrafiła zasnąć inaczej niż przy piersi.
            W wózku spała aż miło (czasem nawet trzy godziny!!!), ale w domu nie dawała się
            odłożyć do łóżeczka (za jasno?). Próbowaliśmy noszenia na rekach, kołysania,
            ach...wszystkiego chyba co mozliwe...I NIC. Protest na całego. W desperacji
            zaczęłam kłaść się z nią do naszego łóżka i usypiać ją cycem. Teraz mam za
            swoje. Wiadomo, dziecko się błyskawicznie przyzwyczaja do tego co mu
            najbardziej odpowiada...Od tygodnia mała ma potworne problemy żeby usnąć w
            wózku na spacerze. Wierci się, szuka piersi, w końcu zaczyna spazmatycznie
            krzyczeć.
            Dziś tak się wściekła, że rozdrapała sobie do krwi uszko i musiałyśmy wracać
            biegiem do domu. Po powrocie hop do łóżka, cycuś w buźkę i mała teraz smacznie
            spi. Sądziłam, że to może brzuszek, bo mała ma czasem problemy z gazami, ale
            jak widać baaaaardzo pragnęła przytulic się do piersi. I dostała tego co
            chciałasmile
            Nie mam nic przeciwko temu, chętnie jej daję pierś i patrzę jak usypia, ale ma
            to, jak widać, niemiłe konsekwencje. Bo co zrobić ze spankiem na spacerku?? Aż
            drżę na mysl o tym, że kompletnie odmówi współpracy i wózek pojedzie do piwnicy
            do czasu kiedy zostanie przerobiony na spacerówkę.
            Póki co (odpukać!!) córeczka w samochodzie jeszcze usypia, ale kto wie jak się
            sprawy potoczą..?
            U Was chyba nie najlepiejsad I nic nie starasz się teraz zrobić z łobuziakiem,
            żeby go tego oduczyć? Za późno czy wymagałoby to zbyt drastycznego działania?
            Pozdrawiam.

            • hanka13 Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 16.05.05, 12:01
              Wiesz Duramgama,
              moj synek odziedziczyl chyba charakter po rodzicach, bo obawiam sie- sadzac po
              podjetych juz probach - ze jest strasznym uparciuchemsmile
              Probowalismy przeczekac placz na spacerze, sadzac, ze sie w koncu uspokoi i
              zasnie, ale nie dalismy rady sluchac jak strasznie placze... (mial wtedy ok.
              4,5- 5 m-ca..) -to samo bylo, jak mial 3 m-ce, z zasnieciem przy tatusiu....
              I teraz sama nie wiem, co robic.... jestem w domu do konca sierpnia, potem
              wracam do pracy, wiec synek MUSI nauczyc sie zasypiac bez cycusia... pediatra
              radzi, by jeszcze poczekac, mowi, ze i tak synek jest za duzy, aby to przeszlo
              latwo i bezbolesnie.... zdewcydowalam, ze poczekam do konca czerwca... i w lipcu
              trzeba bedzie sie zdecydowac na oduczenie -....
              hanka
          • nataliamackowiak Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 15.05.05, 18:34
            Dla mnie to jedna sprawa. Jeśli dziecko od urodzenia zasypia zawsze jedząc
            mleczko z piersi, nigdy nie zaśnie inaczej, tylko tak, to jak potem oduczyć 7-
            miesięczne czy nawet młodsze dziecko zasypiania przy piersi? Nie da się.
            Będę się martwić, jak odstawię od piersi. Narazie ok.
            Natalia
    • flawia Do Hani i nie tylko 14.05.05, 16:00
      Haniu, dzięki za ostrzeżenia, ale chyba już stało się to co przewidziałaś -
      choć moja mała ma dopiero 7 tygodni, niestety nie umie zasnąć sama, także w
      dzień! I już mam ten problem, że nigdzie nie wychodzę na dłużej niż godzinkę i
      nie ma ustalonych pór posiłków i nikt poza mną nie umie jej położyć spać i po
      20 min spaceru szuka cyca a jak nie daje to płacze i wracamy pędem do domku sad
      Najgorsze jest to, że nagle odmówiła picia z butli - którą wykorzystywałam w
      sytuacjach awaryjnych (czyli baaardzo sporadycznie)! I dziś kiedy pojechałam z
      mężem do marketu nie napiła się z butli podanej przez moją mamę. Nie było nas 3
      godziny... Podobno jak dziecko mniejsze to łatwiej czegoś nauczyć, ale moja
      Zuzia wydaje się bardzo uparta...
      • flawia Re: Do Hani i nie tylko 14.05.05, 16:08
        A swoją drogą - piszesz, że żałujesz, że nie byłaś bardziej stanowcza, ale co
        to ma oznaczać - żeby czekać aż dzieciak padnie wyczerpany po godzinnym czy
        dłuższym płaczu? Ja Cię podziwiam, że wytrzymałaś wtedy te pół godziny, ja po
        10 min się poddaję, tym bardziej że płacz narasta i staje się po prostu
        straszny!
        • hanka13 Re: Do Hani i nie tylko 17.05.05, 08:45
          WItaj Flawia,
          synek plakal chwilke, uspokajal sie, wydawalo sie ze zasnie, po czym znowu
          plakal, tatus go uspokajal, itd - razem to trwalo z pol godziny,...
          Nie jestem pewna, ale wydaje mi sie, ze w metodzie "usnij wreszcie" chodzi
          wlasnie ot o, ze wychodzi sie z pokoju zostawiajac dziecko w lozeczku, jak
          zaczyna plaka to wrac sie po paru minutach, uspokaja, znowu wychodzi -tym razem
          na dluzej, maluszek palcze, wiec wraca sie, uspokaja dziecko, znowu wychodzi...
          do skutku...
          a moze ja sie myle?
          Czy ktos moze przeslac mi te ksiazke? na maila "gazetowego"...
          bede bardzo wdziecznasmile)) bo chce sie przekonac, o co chodzi..
          hanka
      • yvonnek2 I ja ostrzegam... 14.05.05, 16:19
        Ja także ostrzegam przed usypianiem przy cycu, chociaż oczywiście nie u każdej
        musi się to skończyć tak jak u mnie....
        Davidek tak się uzależnił od piersi, że nie było mowy o zasypianiu bez, później
        nawet w wozku na spacerze nie mógł zasnąć. Odmawiał butelki, smoka. Przez 6
        miesięcy nie wychodziłam z domu na dłużej niż 2 godziny.
        A w nocy było ciumkanie prawie non-stop. Leżałam w łóżku topless, w pół-żywa.
        Polecam "uśnij werszcie".
      • hanka13 Re: Do Hani i nie tylko 16.05.05, 12:03
        WIesz moj synek tez jest uparciuchsad
        dlatego boje sie dnia, kiedy przystapie do oduczania zasypiania przy
        cycusiu....planuje zrobic to na poczatku lipca -, potem w lipcu powoli oduczac
        synka karmienia cycusiem w dzien (tylko rano i wieczorem), bo w sierpniu
        przychodzi opiekunka zeby maluszek sie do niej przyzwyczail... no i ona pewnie
        nie bedzie chciala dawac mu cycusiasmile)
        hanka
      • anikj Re: Do Hani i nie tylko 17.05.05, 13:04
        czesc flawia, ja uwazam ze jednak warto probowac metody zaklinaczki. jak
        pisalam wczesniej mam dokladnie ten sam problem co ty a przy tym nie jestem w
        stanie zniesc dlugiego placzu wiec metoda "usnij wreszcie" odpada. od 2 dni
        probuje stopniowo eliminowac tzw ułatwiacze. u nas oprocz piersi to odkurzacz,
        kolysanie na rekach i usypianie na piersi (meza).najpierw sprobuje usypiac
        coreczke na 1 drzemke w ciagu dnia w lożeczku bez pomocy. zabieram stopniowo -
        najpierw bujanie na rekach, potem odkurzacz. mysle jak sie nauczy przy 1
        drzemce to z pozostalymi dziennymi i nocnym usypianiem bedzie latwiej. TRZEBA
        KONIECZNIE JE ODUCZYC GDY SA MALE bo potem bedzie koszmar. wiem bo tak mialam z
        pierwszym dzieckiem. powodzenia Anik
    • chipi11 Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 14.05.05, 16:51
      Ja kąpie też ok. 20 a potem od razu do łużka i mój malutki zasypia szybko
      jakieś 10 minut. Pozdrawiam
    • pampeliszka Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 14.05.05, 20:45
      Dziewczyny, czy mozecie mi wyslac ta ksiazke "Usnij wreszcie" - niebies@o2.pl
      Bede wdzieczna, bo moja 7 tyg corcia usypia glownie przy biuscie. W domu inaczej
      nie zasnie, a w wozku i foteliku samochodowym zasniecie poprzedzaja 10 minutowe
      wrzaski.
    • curly2 Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 14.05.05, 22:04
      Widzę, że nie tylko ja borykam się z tym problememsmile Chociaż moja córeczka ma
      prawie 10 miesięcy, to niestety w domu nadal inaczej nie zaśnie niż przy
      cycusiu. Całe szczęście, że na spacerach zasypia w wózku, więc przynajmniej z
      tym nie mamy problemów.
      Jak Mała miała około 2 miesięcy to zasypiała przy cycusiu i z jedną przerwą na
      karmienie przesypiała całą noc w łóżeczku. A potem już było tylko coraz gorzej.
      Po jakimś czasie okazało się, że po przebudzeniu w nocy nie daje odłożyć się do
      łóżeczka, więc zaczęła spać ze mną (czyli spała do około 2-3 w łóżeczku, a
      potem ze mną w moim łóżku). Później złapała infekcję, to przesunęło czas
      przebudzenia po odłożeniu na 23-24. A niedawno miała trzydniówkę i teraz to
      czasami bywa nawet tak, że już po przebudzeniu około 21:15 nie da się odłożyć i
      MUSZĘ iść spać, bo śpi tylko przy mnie (mąż twierdzi, że wysypiam się za
      wszystkie czasysmile).
      No i teraz zastanawiam się co będzie dalej... Jakoś nie mamy w sobie dość siły
      do wprowadzania metod, które zmuszałyby nas do słuchania płaczu, zwłaszcza że
      Natalka płacząc bardzo często sie zapowietrza i wtedy zaczyna wymiotowaćsad
      Mam tylko nadzieję, że z wiekiem, jak zacznie więcej rozumieć, to uda się coś
      zmienić - niechby to było nawet zasypianie przy mnie, ale nie z cyckiem w buzi.
      A może wtedy i z Tatusiem by się dało...? Bo tak to jestem właściwie
      niezastąpiona przy zasypianiu - jedynie w dzień zawsze drzemkę przy piersi
      można zastąpić spaniem na spacerku.
      Pozdrawiam wszystkie Mamy usypiające dzieci przy piersi iżyczę dużo siły smile,
      Kinga
      • meggi28 Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 15.05.05, 15:12
        Dziewczyny czy któraś mogłaby mi przysłać na gazetowego maila tą chwaloną przez
        was książkę "uśnij wreszcie". Przy pierwszym dziecku popełniłam błąd, który
        pokutuje do dzisiaj bo usypia tylko ze mną i tylko w moim łóżku i nie da się
        jej przenieść do jej łóżeczka. Może w tej książce znajdę dobre rozwiązania żeby
        drugie dzieciątko spało normalnie.
        Pozdrawiam
        Meggi
        • wrobelkass Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 15.05.05, 17:48
          niestety, ja tez mam problem z zasypianiem przy piersi; w dzień na szczęście
          jest ok, tzn. Mikolłaj zasypiany w wózku, bujany oczywiście ( nie jest to tez
          idealne rozwiązanie, ale nie jestem niezbędna do zasypiania), na spacerze śpi
          normalnie; najgorzej jest wieczorem, kąpiemy go ok. 20; zasypia tylko przy
          piersi, w nocy budzi się różnie , teraz częściej z powodu ząbków, a rano robi
          mi pobudkę o 6. czasem wcześniej; masakra! mikołaj ma 5 miesięcy, ja mam dosyć
          i chcę to zmienić; w związku z tym proszę bardzo aby któraś z was przesłała mi
          elektroniczną wersję "uśnij wreszcie";
          pozdrwaiam
          kasia
    • agatamorka Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 16.05.05, 08:21
      ja czekam aż Franio (12 mies)zaczyna "padać" czyli ok 21-21.30 (kiedyś koło 20.
      po kąpieli szybko do cyca i w zalezności od ilości wrażeń w dzień, liczby gości
      w domu zajmuje nam od 20min do godziny.
      zauważyłam, że jeśli za wcześnie wykąpię synka, nie chce usnąc, miota się przy
      cycu i wtedy już długo nie może zasnąć, bo jest bardzo rozdrazniony.
      pomaga ewentualnie jakaś dłuzsza zabawa
      pozdrawiam
    • lud_mila Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 16.05.05, 08:34
      Mój synek długo usypiał tylko przy piersi (poza zasypianiem na noc, to potrafił
      robić sam) i uważam to za błąd i na pewno tego nie powtórzę przy następnym
      dziecku. Na początku to mi nie przeszkadzało, ale w pewnym momencie ssanie
      przed snem zaczęło zakłócać harmonogram posiłków- synek jadł 5 posiłków w ciągu
      dnia, a drzemki wypadały między nimi, no ale jak się napił mleka przed snem, to
      nie chciał jeść obiadu i to było bez sensu. Poza tym jak miał tak 7-8 miesięcy
      to sam się przestawił na "tryb zaklinaczki" czyli jedzenie-zabawa-spanie i ta
      pierś do spania była kompletnie bez sensu, po prostu nawyk.
      • nataliamackowiak Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 16.05.05, 08:43
        Zazdroszczę ostatniej emamie-jak tak po prostu synek Ci się przestawił?
        Ja też sobie mówię, że przy następnym dziecku bym tego nie chciała, ale życie
        pokaże.
        No z tym harmonogramem posiłków to tak jest, ale w sumie do zaśnięcia córcia
        nieraz tylko kilka razy pociągnie, a nie że sie napije dużo.
        Pozdr.
        Nataliasmile
    • 102julka "Uśnij wreszcie"-do mam które usypiają i... usypia 16.05.05, 09:24
      Moja cora tez usypia tylko przy piersi. Każde odłożenie wieczorem do łóżeczka
      konczy sie porażka. Dochodzi do tego że musi spać z nami. Chcemy jednak nauczyc
      ja usypiania w łóżeczku. Jak to zrobić.
      Przyślicie proszę mi tak zachwalaną książkę "Usnij wreszcie" na adres
      102julka@NOSPAM.gazeta.pl

      Pzdr i powodzenia
      • nataliamackowiak Re: "Uśnij wreszcie"-do mam które usypiają i... u 16.05.05, 09:30
        Ja czytałam "Język niemowląt" i "Uśnij wreszcie", ale od teorii do
        praktyki...daleka droga...nie wychodzi nam.
        Metoda "podnoszenia i odkładania" dziecka, to wielki ryk, itp.
        Nataliasad
        • karola-1 te książki się różnią.... 16.05.05, 11:47
          metoda zaklinaczki również i mnie nie pomogła bardziej był rozdrażniony mój mały
          ale metoda w książce uśnij wreszcie rewelacja. Śpi już 1,5 m-ca bez mojej pomocy
          czyli cyca. no i w dzień nauczyliśmy się spać wink tereaz jesteśmy oboje
          uśmiechnięci a wcześniej cały czas syn był marudny a ja płakałam i uzalałam się
          jaką jestem beznadziejną matką.....
          pozdr emama
          • hanka13 Karola-1- prosba:) 17.05.05, 10:58
            WItaj Karola-1,
            czy mozesz przeslac mi na maila
            ankachyla@poczta.onet.pl
            ksiazke "Usnij wreszcie"? Twoje powodzenie we wprowadzeniu tego w zycie bardzo
            mnie podnioslo na duchu; moze mnie tez sie uad nauczyc synka zasypiac inaczej
            niz z cycusiem w buzi...
            pozdrawiam i z gory dziekuje
            hanka
            • karola-1 Karola-1- prosba:) 17.05.05, 16:42
              jak chcecie książeczkę "uśnij wreszcie" lub coś innego, piszcie na meila,
              ponieważ szybciej do mnie dojdzie, a nie zawsze mam czas wchodzić na forum
              winksorki adres: karolarozal@poczta.onet.pl no i gazetowy meil też jest aktualny wink
              pozdr was emamy wink))
    • wejkra Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 16.05.05, 11:09
      I ja przyłączam się do prośby o "Uśnij wreszcie".
      Mój synio (9 tyg) usypia przy cycu i najbadziej przeszkadza mi to wieczorami,
      kiedy po kąpieli małego ok.21 muszę iść z nim spać. A wszelkie moje próby
      wstania, kiedy już wydaje się że wreszcie zasnął, kończą się krzykiem. Jak
      pomyślę sobie, że teraz, kiedy wieczory są coraz dłuższe i jest jeszcze jasno
      na dworze,ja bedę szła spać przed dziewiątą, to ... nie powiem co.
      Jeśli możecie, przyślijcie mi tę książkę na adres wejkra@poczta.gazeta.pl
      Z góry wielkie dzięki.
      • mamatymcia Re: Do mam które usypiają maluszki przy piersi 17.05.05, 11:54
        ja tez bym bardzo prosiła o "usnij wreszcie" moj synek ma prawie 6 mies...i spi
        tylko przy cycusiu...nie ma mowy o normalnym zasypianiu. wiem ze to moja
        wina...bo jak byl mniejszy to tak akurat bylo najwygodniej...
        a.niezabitowska@wp.pl
        dziekuje i pozdrawiam Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka