Wiem, że to nie jest najlepsza metoda na usypianie, ale... mam pytanko do
mam, które stosują tą skądinąd przyjemną - choć czasem i uciążliwą metodę
Jak długo po wieczornej kąpieli zajmuje wam uspanie dzidzi? Przy okazji - o
której kąpiecie i co po kolei robicie tuż przed snem? Ja kąpie o 20.00 potem
włączam "muzykę bobasa" i do cyca. Najpierw na siedząco a potem na leżąco. I
bywa że tak leżymy sobie nawet 2,3 godziny, zanim na dobre uśnie, trochę
długo prawda? To chyba zależy od tego ile wrażeń miała dzidzia w ostatnich
godzinach a z reguły popołudniami ma ich sporo, może zbyt dużo (powrót taty
do domu, czasem spacer i kąpiel)...A jak jest u was?