Dodaj do ulubionych

Porod za pomoca vacuum (proznociag) i konsekwencje

14.05.05, 21:34
Czy ktoras z Was miala porod przy uzyciu vacuum? Czy byly u Waszych dzieci
jakies komplikacje w wyniku takiego porodu? Napiszcie prosze, bo troche
niepokoje sie o mojego synka, ktory przyszedl na swiat w wyniku porodu
zabiegowego. Otoz od urodzenia wychyla glowke do tylu, jakby czyms z tamtej
strony byl zainteresowany. Nie zawsze jest tam cos ciekawego do ogladania,
dlatego troche mnie to martwi.Przy tym wygina sie w literke "C" ale w sposob
taki jakby pietami chcial dotknac sie do czubka glowy (taki mostek na
lezaco). Czy wasze dzieci tak maja? Czy to cos nieprawidlowego? Prosze
napiszcie cos. Synus ma 5,5 miesiaca.
Pozdrawiam...
jalawenda
Obserwuj wątek
    • alojw Re: Porod za pomoca vacuum (proznociag) i konsekw 14.05.05, 21:40
      Ja co prawda nie miałam porodu z użyciem próżnociągu, ale mam podobny problem z
      odchylaniem głowy do tyłu i jesteśmy cały czas pod opieką neurologa. Moim
      zdaniem powinnaś udać się jak najszybciej do tego specjalisty. A swoją drogą to
      dziwne, że pediatra tego nie zauważył i nie dał skierowania.

      Pozdrawiamy,
      Wiola i Gabryś
      • jalawenda Re: Porod za pomoca vacuum (proznociag) i konsekw 14.05.05, 21:43
        Napisz prosze cos wiecej. Ile ma Twoje dziecko? Co to jest i co robicie?
        • juskapl Re: Porod za pomoca vacuum (proznociag) i konsekw 15.05.05, 05:43
          moja julka sie urodzila przy pomocy vacuum i tez ma 5,5 miesiaca ale zadnych
          takich problemow jak ty opisujesz nie ma ,miala prawostronne ulozenie w lonie
          dlatego pochylala glowke w prawa wic zaczelismy z nia cwoczyc,owszem tez
          odchylala glowke do tylu ale to byly poczatki przewracania sie na brzuszeksmile
    • dorota29 Re: Porod za pomoca vacuum (proznociag) i konsekw 15.05.05, 10:15
      Mój Adrian urodziłsię przez vaccum 6,5 roku temu w szpitalu w Warszawie na
      Karowej (AM) - dostał 8 punktów - był niedotleniony - od urodzenia był
      wrzeszczącym dzieckiem - miał bezdechy (zanosił się i siniał) miał asymetrię
      ułożeniową i wzmożone napięcie - rechabilitowaliśmy go przez ponad pół roku -
      bardzo się o niego bałam - na szczęście jedyną pozostałością po vaccum jest to
      że Adek się jąka - mieliśmy duże szczęście bo mogłam urodzić roślinkę (skurcZe
      parte trwały 2h) - dlatego postawiłam na swoim i 2 miesiące temu córkę
      urodziłam przez cesarkę - nie przez wygodę lecz w trosce o jej zdrowie (Adrian
      był dobrze ułożony a skończyło się vaccum - Asia pośladkowo co formalenie przy
      2 porodzie nie jest wskazaniem do cc - ale ja się uparłam) - pozdrawiam Dorota
      • pulpcik Re: Porod za pomoca vacuum (proznociag) i konsekw 16.05.05, 10:52
        dorota29 napisała:

        czesc, Dorota wink
    • mgg1 Re: Porod za pomoca vacuum (proznociag) i konsekw 15.05.05, 15:57
      czesc Ela
      moj synek ma 5 tygodni i od kilku dni zaczal sie tak prezyc...
      chyba pojdzie w slady Twojego...

      a tak w ogole mam nadzieje, ze wszystko OK i jestescie zdrowi??

      p.s. moj porod (naturalny?!!!) trwal 32 godziny i dwa dni chodzenia przed po
      schodach - zalecenie Oberarzt- po uprzednim odejsciu wod plodowych - to chyba
      rekord?!
      bylo to powolne konanie!!!!

      powoli zaczynam zapominac o tym, ale filmu, ktory nakrecil moj maz nie moge do
      dzis ogladac!!!oczywiscie sam porod, wiec tylko ostatnie 1,5 godz.
      po dwunastu godzinach dostalam pierwsza kroplowke
      w sumie razem do konca - 4!
      pekla mi szyjka macicy, na zewnatrz rowniez jedno pekniecie i naciecie!maly byl
      okrecony pepowina razem z szyja i jedna raczke mial w momemcie porodu na czole
      zaluje, ze nie pojechalam rodzic do Polski!!!tam na pewno mialabym cesarke
      nie chce wiecej dzieci
      zycze Ci powodzenia i pozdrawiam serdecznie
      G.




      • jalawenda do mgg1 15.05.05, 16:30
        Czesc Gosia, jak wiesz ja tez mialam ciezki porod. 27 godzin, 3 zewnatrzoponowe
        i vacuum. Lekarze niemieccy jak widac malo maja wyobrazni. jak mozna tak
        ryzykowac zyciem, zdrowiem dziecka, no i ta meczarnia kobiety rodzacej? Ale na
        szczescie w naszym przyoadku wszystko dobrze skonczylo sie.Kiedys zapewnialam
        Ciebie, ze wszystko bedzie dobrze i jak widze u Ciebie jest (u mnie tez).
        Ciesze sie, bo nam "starszym mamom" tez od zycia cos sie nalezy.
        Pozdrawiam,
        ela
    • pulpcik Re: Porod za pomoca vacuum (proznociag) i konsekw 16.05.05, 10:52
      hej!
      mój Adaś tez po vacuum.
      bylismy u neurologa i na USG przezciemiaczkowym - na szczescie wszystko OK.
      w literke C ukladal sie jak byl mniejszy - pozostalosc z brzucha - ale teraz juz tego nie widac.
      ale nerwowy i wrzaskliwy jest w dalszym ciagu uncertain/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka