Dodaj do ulubionych

O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie?

02.07.05, 14:32
O co chodzi z tym Forum? Może mi odpowiecie. Moja żona ciągle tu przesiaduje,
coś czyta,pisze, smieje sie. Nie bardzo widzę tu cokolwiek do śmiechu. Że
dziecko kupy nie może zrobić albo zasnąć?

Zamiast się dziećmi zajmować przesiadujecie przed komputerem i narzekacie, że
na nic nie ma czasu, że pracujecie i wychowujecie dzieci. Nic z tego nie
rozumiem. Kto się zajmuje Waszymi dziecmi jak tu siedzicie? bo widze, ze
niektore z was to pisza o prawie kazdej porze, codziennie

Moja żona mówi, że musi odpocząć, daje mi syna (ja bardzo chętnie go biorę,
żeby nikt nie pomyślał, że to jakaś uciążliwość dla mnie) i zamyka się w
pokoju z komputerem. Co to za odpoczynek ślęczenie przed monitorem? Lepiej by
zrobiła gdyby preczytała jkąś wartościową książkę, gazetę, zrelaksowała się w
kąpieli albo może poszła na spacer. to ja rozumiem. Ale chce odpocząć od syna,
od tematu dzieci i czyta o dzieciach. Paranoja.

Przeleciałem sobie tak dla orientacji te tematy i wypowiedzi, i bez obrazy,
ale niektóre sa po prostu głupie. Wy to na powaznie piszecie? Setki ekspertów.
Jakaś natalia co na każde pytanie zna odpowiedź i w każdym poscie sie
przewija, i inne mamy...nie macie innych zajęć?

Jak zapytałem żonę czy ona w to wszystko wierzy to stwierdziła, że
doświadczenie innych jest wazniejze niz mądre książki. No ja się z tym tak
bardzo nie zgadzam. Najważniejsze jest chyba własne doświadczenie. Wy uwazacie
inaczej?
Trochę się zdenerwowałem i musiałem to poruszyc u źródła, bo nie pojmuję
dlaczego to forum takie wazne. Wczoraj chciałem zabrać żonę póznym popołudniem
na spacer. Babcia chetnie zostałaby z synem. A ona, że nie, bo forum
Uzalezniona czy co?
Wyjaśnijcie mi do czego Wam to potrzebne.
Ma przeciez tyle koleżanek, znajomych, siostę z dziecmi, przeciez chyba milej
jest pogadac w cztery oczy, kiedy się ludzi widzi.
Pozdrawiam Was i nie obrzucajcie mnie blotem , bo widze, ze tu tak bywa
czesto, tylko wyjasnijcie spokojnie na czym to polega.
Obserwuj wątek
    • niya Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 14:41
      dobrze to podsumowałeś smile ale widzisz tu oprócz kilku niezłych rad można też
      zawrzeć super znajomości wiesz? a skoro twoja żona lubi tu przesiadywać to chyba
      mozesz jej pozwolić na odrobine przyjemności prawda? ja osobiście siedzę na
      kilku forach, ale tylko wtedy gdy moje dziecko albo śpi, albo bawi sie z
      tatusiem lub samo, to nie tak, że my olewamy dzieci i przed kompem siedzimy,
      uwierz mi tu naprawdę jest fajnie pogadać smile
      pozdrawiam smile
      • gizmowika Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 14:50
        Hehehe, ale jaja, facet jak zwykle "podsumował" gadki kobiet, więcej napiszę
        później jak znajdę chwilkę czasu, hehehe, a teraz Ci powiem, że analizując na
        gorąco Twój post wcale się jej nie dziwię, zero szacunku, żenada! smile Ale nie
        oburzaj się, przecież "spokojnie" wytłumaczyłeś, kompromitacja hehehe
        • m.bednarczyk Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 15:03
          a ja nie widzę powodu żeby nie obrzucać ciebie błotem skoro tobie to tak łatwo
          przyszło, a po drugie to pogadaj z żoną ona chyba najlepiej wie po co tu tak
          często zagląda.
        • eble_keleble Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 15:10
          Nie rozumiem, gizmowika, dlaczego uzyłaś takich okresleń "zero szacunku" i
          "kompromitacja". Mam szacunek do swojej zony, inaczej bym sie z nią nie ożenił.
          Zastanawiam się tylko co takiego jest w tym forum, co ja tak wciąga. Człowiek
          uzalezniony czesto nie może spojrzeć na swoje zachowanie z boku i racjonalnie
          wyjaśnić dlaczego coś robi lub nie.
          To nie jest tak, że ja jej czegoś zabraniam, albo na coś pozwalam. Jest dorosła
          i może sobie robic na co ma ochotę (w granicach rozsądkusmile, jednak dla jej dobra
          zabrałbym ja czasem gdzieś od tego komputera. Czy to jest nienormalne, albo
          oznaka braku szacunku, że proponuję żonie wyjście na spacer czy do kina?
          Wieczorem narzeka, że jest padnięta. Ja kupuję wino, usypiam syna i proponuję
          wieczorek we dwoje. Relaks. A ona, że nie ma siły. Już idzie spać, tylko zerknie
          na forum, bo o wózek czy coś pytała. I siedzi do północy. Potem rano wstaje i
          mówi, że ciagle się wyspać nie może. Błędne koło.
          Czy to nie jest nałóg?
          Właściwie nie wiem, może rzeczywiście nie powinienem tu rozstrzygac swoich
          watpliwości, bo jesli Wy tez jesteście uzaleznione to raczej nie odpowiecie mi
          obiektywnie. Ale nie sądze, żeby KAZDA z Was za taką świętość i wyrocznię to
          forum traktowała. Ja tylko proszę o wyjaśnienia. Czy to tak wiele? I to powód do
          oburzenia?
          • estera111 Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 23:23
            a czy Ty sam nie masz za dużo czasu, że się tu tak gęsto i obficie wypowiadasz?
            Przez czas pisania Twoich wypowiedzi, pewnie mógłbyś mnóśtwo zrobić w domu lub
            przy dziecku. Uważaj, bo żona Ci zwróci uwagę że przesiadujesz z babami na
            forum...
            • nataliamackowiak Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 03.07.05, 07:53
              Wolę pisac do emam na forum i im teraz pomagać, a nie odbijac tu co niektórych
              argumenty. Zazdrość przemawia przez te dziewczyny, ich sprawa.
              Pozdrawiam mamusie te mi przychylne, a także zazdrośnice i całą resztęsmile
              Nadaktywna(hihi-dobre) Natalia
              P.S.Już tu nie wejde na ten wątek, bo szkoda mojego czasu.
    • mamaloli Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 15:02
      Chyba rzeczywiście jestes mężczyzną . Mój mąz tez nie może zrozumieć co takiego
      widze w forum ale nie poniża się do twojego poziomu, zebyna ten temat wątek
      zakładać.
      Rozumie,ze to moje hm- hobby? On ma samochody wyścigowe , ja forum .
      I tyle. Tak ciężko pojąc ?!
      • maminka5 Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 15:10
        mój tez tego nierozumie.
        ale to ja czytam, i wiedze innych ksiązkową lub forumowa wdrazam w zycie. bo
        jemu to sie nawet ksiązki niechce otworzyc, zeby sprawdzic co sie podaje na
        wychodzące ząbki, bolące uszko, ulewanie itp. czy prawidłowo rozwija sie jego
        dziecko,jaki kupic wózek...itd i niesiedze tu i nieplotkuje, tylko szukam
        odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. a i sama moze komus pomoge.
        • eble_keleble Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 15:18
          Nie chę uchodzić za jakis ideał, ale interesuję się swoim synem i książkę
          :"Pierwszy rok zycia dziecka " przeczytałam niemal w całości i nawet "Język
          niemowląt", który dostaliśmy od siostry zony, przejrzałem kiedy zona była
          jeszcze w szpitalu z małym i nawet zaproponowałem, że będę usypiał. Chyba taki
          najgorszy nie jestem.
          • zona_wojtka Drogie panie, to kobieta... 05.07.05, 22:35

            I to jedna z nas, która już długo na forum bywa, więc doskonale wie, kto się
            udziela...

            Dowód: nie udało się skupić na tyle, aby błędu nie zrobić:


            eble_keleble napisał:

            > Nie chę uchodzić za jakis ideał, ale interesuję się swoim synem i książkę
            > :"Pierwszy rok zycia dziecka "
            ------------
            przeczytałam
            ------------
            > niemal w całości i nawet "Język niemowląt", który dostaliśmy od siostry zony,
            przejrzałem kiedy zona była
            > jeszcze w szpitalu z małym i nawet zaproponowałem, że będę usypiał. Chyba taki
            > najgorszy nie jestem.
        • jagoda051 Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 04.07.05, 15:11
          A mój rozmie. Jak wraca z pracy to pyta co tam na forum słychać. Dziele się
          swoimi wątpliwosciami z innymi, dziewczyny odpowiedają na moje pytania i sobie
          nawzajem pomagamy. To super sprawa. Dzielić się z kimś swoim dośwoiadczeniem.
          Przecież mama mająca pierwsze kilkumiesięczne dziecko na swoim doświadczeniu za
          bardzo polegać nie może do je dopiero nabywa. A rady i opinie innych, którzy
          już przeszli problem, z którym ja np mam teraz do czynienia, to prawdziwy
          skarb. My tu siedzimy, bo bardzo kochamy swoje maleństwa i chcemy znać
          odpiwiedź na każde pytanie, rozwiać każdą wątpliwość. Bo kolor kupki to bardzo
          ważna sprawa. Gdybyś był matką, zrozumialbyś. Pozdrawiamsmile A Twoja żona chyba
          lepiej od Ciebie wie, co jest dla niej dobre.
      • eble_keleble Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 16:12
        Mój mąz tez nie może zrozumieć co takiego
        >
        > widze w forum ale nie poniża się do twojego poziomu, zebyna ten temat wątek
        > zakładać.

        A co w tym poniżającego? Jak kobiety zakładają wątki na dowolne tematy (nie
        tylko związne z dziećmi, ale i ze swoim życiem seksualnym, problemem z teściową)
        to im z powagą odpowiadacie. Jak się mężczyzna o coś zapytał, wyraził swoje
        zdanie to juz się zbłaźnił, wychylił, zrobił cos żenującego. Coraz bardziej nie
        rozumiem.
        • nataliamackowiak Re: O co chodzi z tym forum? -do: "eble_keleble" 02.07.05, 16:57
          Witam!
          Tu Natalia-ta o którj piszesz. Fakt-często tu sie wypowiadam, ale nie widze w
          tym nic dziwnego.
          Mój mąż rozumie, dlaczego ja tu lubię pisać. On wie, że pisze tu z innymi
          mamami, radze im jak najlepiej mogę, wymieniam z nimi swoje poglądy, one mi tez
          doradzają. Nikt tu nie traktuje forum jak wyroczni.
          I wiesz co Ci powiem? to Ty masz chyba ze soba problem. po co sie w
          nas "zaczynasz"-inaczej Twojego wątku nie mozna okreslic? Po co tu w ogóle
          wszedłeś, skoro nie rozumiesz, dlaczego piszemy na forum? A Ty nie piszesz?
          Wielce sledzisz co pisza emamy i im odpisujesz? Nie szkoda Ci Twojego
          drogocennego czasu?
          A Twoja żona woli rozmawiac z nami niż z Tobą na różne tematy, bo my mamy
          tysiąc razy więcej do powiedzenia niż Ty , na temat dzieci. Wiesz dlaczego? Bo
          dzieci to teraz nasze życie, my je nosiłyśmy w brzuszku, my z nimi spędzamy 24
          h/dobę itd.
          Pozdrawiam.
          Natalia
          P.S.Ale mnie facet zdenerwował? Miał czelność napisac akurat o mnie...
          • magdek2 Natalia 02.07.05, 17:04
            a co ty się przejmujesz...nawiedzeni mężowie są wszędzie na każdym forum smile))
            • nataliamackowiak Re: Natalia 02.07.05, 17:10
              smile))
          • jopekpl Re: O co chodzi z tym forum? -do: "eble_keleble" 03.07.05, 14:14
            Widzę ze ma pani wysokie mniemanie o sobie (chyba za wysokie)i niestety takie
            osoby każda krytyka najbardziej boli. Niestety krytyka uzasadniona szczególnie
            dotycząca osoby o niskiej kulturze osobistej,ja jako "facet "nigdy bym się nie
            zwrócił do nieznajomej osoby per TY(pewnie to kwestia wychowania) .A swoją
            drogą w poście pana eble_keleble NIGDZIE nie znalazłem nazwiska "jakiejś
            Natalii",więc nie ma pani pewności ze o jej osobę chodzi.Moja żona także
            przesiaduje na tym forum i jak sama przyznaje pomału sie od niego uzależnia
        • mamaloli Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 19:27
          A ja myślę, ze to prowokacja. Gdzie jest teraz Twoja żona ? Gdyby chodziło ci
          rzeczywiście tylko o to co jest takiego w tym forum , zadałbyś takie proste
          pytaniew. A Ty wysmiałeś , "pojechałeś" personalnie (Natalia)i czepiasz sie
          kazdej odp[owiedzi. To musi być prowokacja . Zycze miłej zabawy!!
    • mpenzi Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 15:18
      Powiem po co ja tu przychodzę. Bo otrzymałam tu odpowiedzi na wiele pytań na
      które nie znalazłam odpowiedzi w żadnej książce, bo otrzymałam wsparcie, ktoś
      powiedział nie martw się ja czuję tak samo, bo jest się komu pochwalić że
      dzidzia zrobiła to czy tamto gdy znajomi słuchają już z uprzejmości, bo są tu
      mamy które mnie rozumieją, mają te same problemy, smuteczki ale i radości i
      wreszcie bo czasem to ja mogę kogoś wesprzeć radą albo pocieszyć miłym słowem.
      Mam nadzieję że chociaż trochę ci to wyjaśniłam. Pozdrawiam i nie przejmuj sie
      tym tak bardzo.
      • eble_keleble Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 15:21
        mpenzi, dziękuję. O takie własnie wyjasnienia mi chodziło. Ale czy moja zona nie
        ma we mnie wsparcia? W końcu chętnie bym z nia pogadał, ale ona chyba woli forum.
        Myśli, że ja nie zrozumiem co to wychowanie dziecka, jestem przecież ojcem.
        I tak mi sie dostanie za to co pisze tutaj, bo pewnie mnie rozpozna. Ale
        przecież jej niku nie zdradzam.
      • maminka5 Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 15:24
        no to rzeczywiście, jesli zapraszasz żone do kina, na spacer, otwierasz wino,
        książke i czytasz, to mozesz sie troche złościc na żonę.Jesli oczywiście zadługo
        przesiaduje. Bo mój mąz nic nierobi, to ja go ciągle prosze chodż tu, zróbmy to,
        to ja otwieram wino.... a on jest ciągle zmęczony, a pracy az takiej cięzkiej
        niema. Wiec przewaznie na spacerze wygladam jak samotna mama.
        • eble_keleble Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 15:52
          Ja tez pracuję i nie mamy dla siebie az tyle czasu z zoną. A jak juz znajdzie
          się wolny wieczór to ona idzie posiedziec na forum i traci czas (bez obrazy) na
          czytanie listów od innych mam. Ja rozumiem, że potrzeba wymiany doświadczeń itd.
          ale naprawdę - z tego co widzę to tu się ciagle to samo powtarza i wiekszośc z
          tych rzeczy mozna raz a dobrze w ksiązce przeczytac. No jeszcze to forum z
          ekspertami ma sens.
          Ale moja zona zdaje się czasem tak bezkrytycznie przyjmować te wszystkie rady z
          forum.
          • magdek2 Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 17:03
            no to się zastanów sam co takiego ona znajduje tutaj na forum czego nie
            znajduje u Ciebie, bo na to pytanie to na pewno nikt Ci nie odpowie, a poza tym
            twoja żona ma chyba prawo do własnego kółka zainteresowań ? czy moze nie ? a
            ona też aktualnie pracuje czy zajmuje się wychowywaniem dziecka ?
          • one9 Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 17:30
            Moje zdanie jest takie: Masz rację. Twoja Żona może byc uzależniona, chociaż
            może się twardo zapierac. Dwa lata temu problem z komputerem, forami- dotyczył
            właśnie mnie. Każdą wolną chwilę spedzałam przed ekranem komputera, zaś drogę
            do pracy, spotkania rodzinne- zastąpił mi wap w telefonie! Efekt był taki, że
            straciłam tyle wspaniałych rzeczy! Z tego co przeczytałam, to Twój problem
            leży w tym, że Żona Cię zaniedbuje. I tu MASZ CAŁKOWITĄ RACJĘ! Co druga z nas
            chciałaby usłyszec od męża zaproszenie na lampkę wina, spacerek we dwoje...
            Często tłumaczymy sobie siedzenie przed komputerem tym,że chcemy się czegoś
            dowiedziec, jakoś pomóc.. a prawda jest taka,że to nas wciąga! Chcemy czytac,
            pytac, doradzac... Jara nas kontakt z Ludźmi, który mamy nieco ograniczony
            przez fakt bycia mamą.. I tu nie chodzi wcale o jakąś tam ciotkę, która mamy
            pod ręką do "pogadania".. Chcemy rozmawiac- ale z obcymi nam ludźmi. To nam
            daje większą siłę. Tu jesteśmy "mądrzejsze", pewniejsze siebie..
            Rozumiem Cię w 100% ( mój facet spedzał przed kompem każdą wolną sekundkę)..
            lecz kiedy ja poznałam czar "internetowego szaleństwa" - role sie odmieniły. A
            facet co? Dostaje szału... wink
            Hmmmm.... Dogadajcie się w kwestii korzystania z internetu.. Weekendy powinny
            byc dla rodziny.. A fora niech nie zakłócają życia rodzinnego, bo dojdzie do
            tego, że mężowie zaczną organizowac swój wolny czas.. A jestem pewna, że wtedy
            każda z nas trafiłaby na forum poświęconym "Mój mąż mnie zdradza" smile)) Twoje
            lęki są słuszne i nie rozumiem ataku na Twój post... Pozdrawiam.
          • gizmowika Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 17:45
            Ok, wśród niezliczonej ilości moich matczynopolczynych hehe obowiązków
            znalazłam czas by wytłumaczyc Ci parę rzeczy i odpowiedziec na Twoje włąsciwie
            postawione pytanie.
            Po kolei:
            pytasz o co chodzi z tym forum? Przez chwilkę mogłes się wczuc w to, o co
            chodzi, gdyż jak widzę zaglądałeś tu od dwóch godzin co chwilę, pewnie
            ciekawiło Cię co na twoje przęmądre, w porównaniu do innych, pytanie
            odpowiedziały te głupiutkie gęsi z forum, hehe pewnie sie zaraz oburzysz, ale
            zwróć uwagę, że wciąż piszesz "bez obrazy" a obrażasz, więc zastosuję Twoja
            poetykę. Nie wierzę, że chodziło jedynie o odpowiedż na twój pierwszy post, bo
            była to pospolita zaczepka i prowokacja. może i się zeźliłeś, ale żyby prawo do
            złości od razu odbierać innym. Czyzby wciąż pokutowała zasada, że jak pan się
            zezłości to dlatego, że ma powód, a jka sługa, to przesadza?
            Dalej... Piszesz "nie bardzo widzę tu cokolwiek do śmiechu". aha, kumam, więc
            jesli nie widzisz a twoja zona się jednak smieje to wnioski moga być dwa, albo
            to ty nie masz poczucia humoru, albo twoja zona jest głupia. poczucie humoru
            według swego mniemania pewnie masz , więc wniosek nasuwa się sam... hehe,
            jednak ona się smieje, hehe, tematy kup jak wnioskuję są poniżej twojej
            godności ,ty, w tym czasie zajmujesz się prawdziwym odpoczynkiek, lub czytasz
            bardzo mądrą ksiazkę, albo zajmujesz się z poświęceniem dzieckiem ( nie żebyś
            był złym ojcem )Ewidentnie wynika z twojego postu, że uwazasz, że żona jest
            głupia, w kazdym razie głupsza od ciebie...
            Następne zdanie "zamiast się dziecmi zajmować pezesiadujecie...i narzeklacie,
            oj, to juz dowod, jak i nastepne akapity tego, że albo nie wiesz co mówisz,
            albo z dzieckiem i z rodziną mało co przebywasz. Ale pewnie jesteś wychowany
            tradycyjnie w rodzinnej konserwie, masz poglądy prawicowe lub skrajnie
            prawicowe, albo jestes bezrefleksyjny...wiesz czym powinny zajmowac się matki
            od rana do wieczora, boże !!! dziećmi, ojej, ale nie, one jakies takie
            niepożądne, siedzą na kompie, wstyd! co sie dzieje z dzięcmi, kto się nimi
            zajmuję, ojej, one jeszcze narzekają wredne baby, nie dośc ze całymi dniami nic
            nie robią, to jeszcze nic nie robią przed komputerem, wstyd wstyd! w naszej
            Ojczyźnie takie kobiety istnieją! zagłosuję na LPR i Maciej GIertych zrobi z
            tym pożądek ,pewnie zamknie forum i wprowadzi obowiązek własciwego odpoczynku
            dla pań. No kto, no kto zajmuje się tymi dziećmi???? O! w nastepnym akaicie
            znajdujem,y dopowiedź. Mężowie! no nie,i jeszcze to tłumaczenie w nawiasie, ze
            jednak jestem dobrym tausiem, bo przecież biore małego jak zona siedzi przed
            tym kompem. No to co ?Piszesz że nic z tego nie rozumiesz? A rozumeisz
            określenie OOSPAPNU? to taki skrót z podstawówki..hihi. Dalej...

            Skoro jednak zajmujesz się dzieckiem to wiesz parę rzeczy. ( moim zdaniem
            jednak za mało, jak bys został z dzieckiem tydzień sam, to fru fru na forum bys
            wyladował, a temat zielonej kupy, która może byc objawem choroby byłby dla
            cienie najwazniejszy na świecie - dlatego następny wniosek jest taki, że w
            ogóle z dzieckiem dlużej nie przewbywasz, a jesli juz to maszgo podaneh\go
            wypranego, przewinietego, suchego ,zdrowego, bo wszystkim zajmuje się żona,
            nawet ci do głowy nie przyjdzie, ze smieszny temat np, wózka mógłby być ważny, )
            Wiesz np, ze dziecko nie tylko trzeba nosićale, dziecko spi, bawi się lezy
            spokojnie, w tym czasie ma się czas na wiele rózności, i na ksioązkę,i na
            kapiel, na kompa, na itp. Często zadaj.e pytania, ale zajmuje mi to może
            najwyżej 20 minut dziennie, no poza tym wyjątiem, bo pisze i pisze hehe. inna
            sprawa jesli zona faktycznie absolutnie ci czasu nie poświęca, to problem i tu
            cię rozumiem, bo skoro proponujesz inne formy, a ona nic, to jest to faktycznie
            podejrzane, ale to nie powód, żeby tak nieładnie tu atakowac hehe, a może po
            prostu bagatelizujesz jej problemy i sprawy tychcże kup? Widz\ać tak, skoro
            taki post napisałeś. Masz zresztą zacięcie do pouczania innych i tego, że wiesz
            jakoby co jest dla nich lepsze, no i ten przemądrzały wywyższający ton "Nie
            macie innych zajęć"/ "głupie tematy"? hmmm, każdy nawet ćwiercinteligentny
            człek ze szczątkową inteligncją emocjonalną, czy empatią czy kij wie czym
            jeszcze wie, że na takim forum są wszyscy i głupi i mądzrzy i sracy i tacy, ot
            normalkawink
            Pytasz więc o co chodzi z tym forum, ale tak naprawdę przecież może ci choć raz
            przemknęło przez myśl, nie? dziwne. jesli ktoś mi mówi, że przesiaduje całe
            dznie na forum, nie bluzgam na niego i nie pouczam ale próbuję zrozumiec co
            jest nie tak w rzeczywistości, w realu, skoro ta osoba tak tam siedzi? czemu ze
            nmną nie chce? i nie pytam wtedy co jest z nia nie tak, ale co jest ze mna nie
            tak ze ucieka ode mnie? Moim skromnym zdaniem każda głupia gęs z tego forum
            powinna poczuć się dotknięta twoim 1 postem ( bo następne sa już grzeczne i
            normalne i z chęcią bym na taki post udzieliła wyczerpującej odpowiedzi), tak
            że i ja się poczułam, hehehe, bez urazy odrazy smile

            piszesz że masz od zony szacunek, ale wydaję mi się że on szwankuje jednak, bo
            mam porónw\anie, mam meza (słowo !) i to on ma szacunek do mnie, dlaczego ? (
            może coś skorzystasz )hehe
            - nie mówi mi jak mam spędzać czas i co robić by wypoczac, sam dobrze wie, że
            to ja wiem lepiej, co jest dla mnie wypoczynkiem, a co nie,
            - rozmawia ze mną o kupach , kosmetykach, pierdołach związanych z pielęgnacją
            dziecka....i nie uważa, ze to coś gorszego...głupiego
            - jak ma zamiar zorganizowac wieczór wczesniej mi o tym mówi, wtedy próbuhję
            się ze wszystkim wyrobić, a jęli powiem że nie mam ochoty to wie ze mam do tego
            prawo
            - mówi mi nie zajmuj się wciaż dzieckim, pochcodź sobie po forum, oglądnij
            film, ja to zrobię za ciebie
            - gdy siedzię na forum pyta co tam słychac
            - albo mówi spytaj na forum...
            - a teraz nosi naszego synka i kibicuje mi
            - od czasu, gdy wiecej czasu spędza z synkiem przeszukuje forum, by mnie
            zaskoczyć np jakąs dobrą radą, hehehe
            - Jak mnie namawia na wieczór to z chęcia idę, bo sprawia mi przyjemność
            przebywanie w jego towarzystwie
            - razem czytamy ksiazki, heh a raczej on mi je czyta gdy leżę ykończona
            - nigdy, ani raz, w żadnej sytuacji nie dał mi odczuć, ze to co robię, mówię,
            że to jak się zachowuje, jak wyglądam jest nie tak
            - wie że nigdy nie będę mu gotowac prasowac nianczyc,itp, itd i akceptuje to
            - jest moim partnerem

            A po co jestme na forum?ano po to, bo lubię czuć, że sa inni ludzie, dla
            których tak nieważne sprawy są tak ważne. Sorki, zdenerwowałam się, i pisze to
            szybko, bo dziś mam gości, i zaraz wpadną, mały siedzijuż na lezaczku a ja
            wredna matka odpowiadam i odpwoiadam i nie moge skończyc, oj, koniec już,
            Jak zadasz faktycznie pytanie na które będziesz chiec odp, albo jak faktycznie
            chcesz pomocy to chętnie odpowiem, heheh, bez urazy,
            Wracam do matczynopolczynych oboaiązków>Pozdrawiam aska

            Ps. Potraktuj mój post z przymróżeniem oka winkalbo nie... potraktuj ps. jako
            przymróżenie oka...
            Torchę więcej luzu smile)
            • gizmowika Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 17:58
              Daj linki do tych głupich postów, posmieję się, albo podaj konkretne argumenty
              dlaczego uważasz że sa głupie, wtedy i ja konkretnie ci uargumentuję,
              lub...przyznam rację, no...chyba że tak na wyrost stwierdziłeś hehehe,
              przeciekawie, co nie? ;-o-
    • nataliamackowiak Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 17:03
      "Jakaś natalia co na każde pytanie zna odpowiedź i w każdym poscie sie
      przewija"
      1.po pierwsze to Natalia pisze się z dużej litery. to moje imię.
      2.po drugie, to ani ja ani żadna mama nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania.
      3,po trzecie to dawno mnie nikt tak nie wkurzył...
      Natalia
    • frawik Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 18:40
      Naprawde nie rozumiem dziewczyny co was tak zdenerwowalo. Ja w ogole nie
      poczulam sie urazona tym co eble_keleble napisał chociaz czesto tu zagladam.
      Spokojnie, zamiast tak sie zloscic odpowiedzcie na zadane pytanie, bo chyba do
      tego sluzy forum nie?
      Ja zagladam tu z ciekawosci, zeby wiedziec co sadza inne mamy na tematy, ktorymi
      ja zyje na codzien. Czasem przeczytam cos, co w razie potrzeby zastosuje w
      praktyce, a czasem cos, czego nie zastosowalabym nigdy.
      Ogolnie jest bardzo ciekawie i to wciagasmile
      pozdrawiam zarowno eble_keleble jak i wszystkie panie, ktore sie tu wypowiedzialy
      • nataliamackowiak Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 18:46
        Brawo "gizmowika"smile
        Poza tym: ja mam czas na wszystko: na spacer czy lampke wina z mężem, grilla
        rodzinnego czy z przyjaciółmi, cały czas jestem z córcią, mam tez czas na
        spacery, zakupy, itp. Ale lubię też siedziec na forum.
        Pozdrawiam.
        Nataliasmile
    • olejek1 Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 19:11
      a wiecie co? ja sie w duzej mierze zgadzam z eble keleble. łatwo wpasc w cos
      takiego, ze MUSZE zajrzec na forum, MUSZE cos sprawdzic. wiadomo, ze fajnie
      czasem pogadac o zielonych kupach i zabkowaniu z mamami i sama czasem sie radze
      na forum. ale bez przesady. facet chce wyciagnac kobiete z domu, a ta nie, bo
      forum. tez bym sie na jego miejscu wkurzyla a conajmniej postanowila sprawdzic,
      w czym to forum jest od niego -w przenosni- "lepsze".
      takze na serio popieram i rozumiem eble i wiem, ze tym samym moge sie narazic.
      pozdrawiam, Ola
      • myelegans Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 20:08
        Jezeli jakis nawyk, nalog, przyzwyczajenie koliduje z zyciem malzenskim czy
        rodzinnym, a widac ze tak jest w Twoim przypadku to to rzeczywiscie jest
        problem. Z nalogami to jest tak, ze nalogowiec b. czesto nie przyznaje sei, ze
        ma problem. Ja go mam i nie ukrywam tego sama przed soba. Powinnam ograniczyc
        czas na internecie, tez mialam rozne usprawiedliwienia typu: dziele sie swoim
        doswiadczeniem, chce poznac doswiadczenia innych. Prawda jest taka, ze gdybym
        miala jakis problem, zadala pytanie, dostala opinie innych mam. To to zabraloby
        mi 15 minut dziennie. Kiedy zauwazylam, ze nie przeczytalam zadnej ksiazki w
        ciagu miesiaca, nie ogladnelam filmu, nie kochalam sie z mezem, bo on wczesniej
        usypial, to to JEST PROBLEM. Zaczelam swiadomie ograniczac do 15 minut
        wieczorem.
        Poza tym masz racje pytania pojawiaja sie w cyklach kilkudniowych wystarczy
        tylko wrzucic haslo do wyszukiwarki, zeby miec na kilka godzin czytania na
        konkretny temat.

        Mam nadzieje, ze zona zrozumie i popracuej nad tym i nie bedzie przedkladala
        czasu spedzonego z wirtualnymi kolezankami, na czas jaki moglaby poswiecic
        rodzinie.

        Przykro mi, ze niektore forumowiczki naskoczyly na Ciebie, oceniajac Ciebie, a
        nie Twoja opinie, a to dwie rozne rzeczy.
        pozdrawiam
    • sonnja1 Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 20:01
      a ja mysle, ze to podpucha smile
      • gizmowika Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 20:17
        hehe, peniw masz rację aco do tych nieobrażalskich to powiem wam, ze jsli
        człowiek wymaga szacunku od innych powinien go mieć najpierw do sibie, niektóre
        kobitki go nie mają, bo nie rozumieję tekstu tak prostego jak banał, tekstu,
        który insynuje - baby weźcuie się do roboty, nudzicie gadacie glupoty,
        jestescie smieszne i marnujecie czas, to jest esencja 1 postu tego pana, bo
        jesli idzie o nałóg czy inne problemy można by było inaczej, poza tym jak to
        jest, zauwazyłam już i na innych forach, przyjdzie facet, nabruździ obrazi i
        zawsze, mówię wam zawsze znajdą się panny które przyznają tiemu rację
        i "rozumieją", szkoda gadać, może przez to czują się bardziej dowartościowanie?
        cholera wi:-0. smilepa, spadam do gosci, oh ten nałóg, kurde, psychiatryk się
        kłania, hehe mi oczyiscie pa
    • guinda Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 21:17
      Ale smieszny post napisales, hihi.
      • ewcik29 Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 21:36
        Dobre tosmile) A z tym siedzeniem to trochę racji jest. Bo ja też jestem trochę
        uzależnionasmile)))

        Pozdrówka dla zeźlonego męża (fajny taki mążsmile)

        P.S. Mój mąż wczoraj mi już chyba pozazdrościł i powiedział, "a dla mnie jest
        jakieś forum?? Poszukaj mi coś..." I wlazł na forum humorum i ściąga dzisiaj
        cały dzień jakieś kabarety i inne badziewia. A wczoraj to o mało by spać nie
        poszedł bo się "wciągnął" hehehehe dobrze, że mamy dwa komputery bo by się
        kolejka ustawiła....
      • betty_boop Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 21:52
        A mnie bardziej rozśmieszyła Natalia (przez duże N) i jej święte oburzenie. Bo
        ona faktycznie próbuje się wypowiadać gdzie tylko się da. Cieszę się, że
        zauważył to ktoś oprócz mnie, choć swoją drogą też jestem przekonana, że to nie
        facet, tylko babska prowokacja. Powinnam dodać "bez urazy"?
        • nataliamackowiak Re: Szkoda słów...do:betty_boop 02.07.05, 21:57
          Dziewczyno, widze że Ty za to malutko sie udzielasz na forum, możesz sie umówić
          z tym Panem, będziecie miec wspólne tematy, po co i dlaczego ludzie tyle pisza
          na forum.
          Ja pisze dużo tu bo lubię. I lubie pomagac ludziom. nawet nie wiesz-bo skąd-
          jakie to miłe jak iles ludzi mi napisało podziękowania mailem, albo pytają o
          porady, co ja o "tym" myślę. Ale skąd ty to możesz wiedzieć, prawda?
          Ide spać, musze sie wyspać, aby jutro miec duzo siły dla córci, męża i żeby byc
          aktywna na forum.
          Natalia
          P.S.Zazdrość przez niektóryvh przemawia, że ja tyle sie udzielam, a inni
          mało...widocznie mają mało do powiedzenia.
          • sonnja1 Re: Szkoda słów...do:betty_boop 02.07.05, 22:03
            nataliamackowiak napisała:

            > P.S.Zazdrość przez niektóryvh przemawia, że ja tyle sie udzielam, a inni
            > mało...widocznie mają mało do powiedzenia


            ....albo maja ciekawsze zycie w realu..

            pozdr
          • betty_boop do N 02.07.05, 22:11
            Natalio (przez duże N)- czy rozróżniasz różnicę między ilością a jakością? To,
            że ktoś wypowiada się na każdy temat, nie znaczy że mówi mądrze. Śpij dobrze,
            żebyś mogła- jak to sama stwierdziłaś- być jutro aktywna na forum. Bardzo fajny
            sposób spędzania niedzieli.
            • mamaloli Re: do N 02.07.05, 22:16
              Betty_boop - ja zauważyłam dokładnie to samo n/t Natalii. I troszkę to
              śmieszy, a trochę drażni (mowa oczywiście o jej(Natalii) aktywności a raczej
              Nadaktywności na forum. Pozdr
              • gizmowika Re: do N 03.07.05, 07:54
                Witam juz z rana smile Bardzo bym prosiła o sprecyzowanie co znaczy na tym forum
                nadaktywnosc i dlaczego waszym zdaniem tak nie można, a, no i w takim razie
                jaka jets przewidywana liczba postów na dzień żeby nikogo nie urazić i żeby
                było w normie, dlaczego wam przeszkadza to że ktos czesto się tu udziela,
                przecież to jest wredne, wredne z waszej stony, że zamiast docenić to że ktoś
                taki jest i stara się jak może i odpowiada ( bo czasami tylko na post Natalii
                można było liczyć), to wy psy na niej wieszacie, to jest naprawdę bardzo
                wredne, mimo wszystko pozdrawiam, papa! Aśka
                • betty_boop na wesoło 03.07.05, 20:59
                  Nadaktywność- wypowiadanie się w tylu sprawach w ilu się da, byleby coś
                  powiedzieć.
                  Dlaczego przeszkadza- jak tylko próbuję znaleźć odpowiedź na forum na nurtujące
                  mnie pytanie nacinam się na "trzy grosze" nataliimaćkowiak.
                  Przeglądam forum od czasu do czasu, i czytam posty nie zwracając generalnie
                  uwagi na nick rozmówcy, interesuje mnie treść a nie autor, jednak posty Natalii
                  bardzo rzucają się w oczy.
                  I oczywiście- każdy ma prawo pisać co chce i ile chce, ale ja mam prawo to
                  czytać i się z tego śmiać.
                  pozdrawiam serdecznie
                  Anka
        • gizmowika Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 22:14
          Ha, utarł wam wredne baby nosa, utarł, niech nie mysli jedna z druga, że może
          się na forum często wypowiadać, kurcze baby głosu nie mają, cnotą baby jst
          milczeć i w skromności trwać,a jak która nos nad poziom pokaże to utrzeć go,
          załatwimy to, przyjdzie gosc i wszystkie ustawi, a my będziemy się cieszyć, że
          w końcu ktoś się odwazył, bo czemu nie ja? Lepiej czekać aż inny po gębie
          zdzieli.
          A tak powaznie, czyś ty dziewczyno zgłupiała? forum jest od tego by się
          wypowiadać i to czesto, a jak ci się nie podoba to co tu robisz? a może nie
          potrafisz sklecic sensownej odpowiedzi skoro ci żal...ściska? Miłej nocki, ja
          tez idę spać, hehe o jeden drink za dużo, uf, pijaczka ze mnie i pewnie
          feministka wredna baba nie człowiek. hehe, pa! pozdrawiam, aśka
          • kaja_ja Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 03.07.05, 22:24
            No to się ubawiłam.
            Na początku trochę mi się podniosło ciśnienie ale widzę,że coraz zabawniej się
            robismile)Dziewczyny nie dajcie się sprowokowac po co?Żeby jakis śmieszny Pan miał
            satysfakcję.
        • oliwia244 Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 06.07.05, 14:47
          aktywnosci Natali na formum (każdym) nie da sie nie zauważyć smile
    • em_em71 Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 21:32
      A ja tu siedzę, bo lubię smile Mały śpi, a ja myk do kompa. Wolę to forum niż
      klepanie np. na czacie. Obłęd i fascynację internetem mam już dawno za sobą,
      zapewne, gdy dziecko będzie starsze, lub gdy wrócę do pracy, będę tu rzadszym
      gościem...
    • sonnja1 Skieruj zonke na stronke 02.07.05, 21:49
      eble_keleble napisał:

      > O co chodzi z tym Forum? Może mi odpowiecie. Moja żona ciągle tu przesiaduje,
      > ?
      >
      > Zamiast się dziećmi zajmować przesiadujecie przed komputerem i narzekacie, że
      > na nic nie ma czasu, że pracujecie i wychowujecie dzieci. Nic z tego nie
      > rozumiem. Kto się zajmuje Waszymi dziecmi jak tu siedzicie? bo widze, ze
      > niektore z was to pisza o prawie kazdej porze, codziennie
      >
      > Moja żona mówi, że musi odpocząć, daje mi syna (ja bardzo chętnie go biorę,
      > żeby nikt nie pomyślał, że to jakaś uciążliwość dla mnie) i zamyka się w
      > pokoju z komputerem. Co to za odpoczynek ślęczenie przed monitorem? Lepiej by
      > zrobiła gdyby preczytała jkąś wartościową książkę, gazetę, zrelaksowała się w
      > kąpieli albo może poszła na spacer. to ja rozumiem. Ale chce odpocząć od syna,
      > od tematu dzieci i czyta o dzieciach. Paranoja.









      Skieruj zonke na stronke (ale sie mi zrymilo) :
      thecenter2000.com/last/
      pozdr



      ps. a pod jakim nickiem wystepuje Twoja zona? Tak z ciekawosci...smile))
    • duramgama Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 02.07.05, 22:38
      Zakładając, że jesteś mężem jakiejś uzależnionej od Internetu żony, powiem co o
      tym myślę.
      Bardzo mało dżentelmeński był Twój rozpoczynający post, jak zresztą zauważyła
      gizmowika i inne forumowiczki. Mam wrażenie, że wylałes czarę goryczy na niwinne
      e-mamy, choć miałeś zamiar wykrzyczeć to wszystko swojej własnej małżonce. A FE!
      Nie ładnie. Na Twoim miescu, jeśli masz jakies głębsze uczucia, zrobiłoby mi się
      po prostu bardzo wstyd. Jeśli nas o coś pytasz, chcesz się naprawdę czegoś
      dowiedzieć ( a taki ponoć był Twój zamiar) to przede wszystkim nie atakuj. Chyba
      nie spodziewasz się, że jeśli wyskoczysz na kogoś z nożem, on uraczy Cię chlebem?

      Co do uzależnienia to owszem możliwe i niestety nie zbyt przyjemne dla tej
      "biernej" i wiecznie oczekującej strony. Wiem o tym, bo znam dwa takie
      przypadki. W jednym z nich jest to akurat mąż, który nie dość, że pracuje jako
      grafik i w pracy spędza długie godziny przed komputerem, to na dodatek
      przychodzi do domu i od razu zasiada z kanapką przed domowym kompem. Żona jest w
      rozpaczy i żali mi się nieustannie, więc chyba mogę zrozumieć, co ewentualnie
      czujesz.
      Niemniej jednak Twój opis sytuacji to trochę za mało (musiałabym wysłuchac
      drugiej strony) na dawanie dobrych rad, ale jak na mój gust ucieczka Twojej zony
      i jej zamknięcie sam na sam z komputerem jest dla mnie efektem czegoś głębszego
      i powazniejszego w waszej relacji, niźli tylko jej kaprysem. Może warto byłoby
      się nad tym zastanowić, zamiast zadawać taki temat na forum?
      Poza tym - nie bardzo rozumiem jak Ci sie przyda wiadomość - dlaczego ja czy
      inna mama siedzi na forum. Każda z nas może mieć zupełnie odmienną motywację.
      Najważniejsze jest dlaczego i po co robi to Twoja żona, więc ją o to zapytaj.
      Tylko, na Boga!, nie takim tonem... :

      > Zamiast się dziećmi zajmować przesiadujecie przed komputerem i narzekacie, że
      > na nic nie ma czasu, że pracujecie i wychowujecie dzieci.

      Poza tym nie zawsze istotne jest Co się robi, tylko JAK się to robi. Dlatego
      zastanawiam się czy to wino, spacer czy domniemane kino "podane" jest we
      właściwy sposób...
    • asientos eble keleble 03.07.05, 11:53
      trochę źle zadałeś pytanie. Gdybyś spytał, co fajnego jest w tym forum
      uzyskałbyś odpowiedzi, które być może pomogłyby ci zrozumieć żonę, a tak
      rozpętałeś burzę.
      Ja jestem po prostu ciekawa jak sobie inni radzą. Rzadko piszę i nie tworzę
      nowych wątków, jednak zauważam u siebie pewne objawy uzależnienia np. teraz ci
      odpisuję, a jest taka pogoda, że aż się prosi o spacer. Podejrzewam, że mój mąż
      patrzy na mój "forumoholizm" podobnie jak ty. Zyczę ci dużo siły w walce z
      wirtualnym konkurentem, Asia.
      • alicja0 Re: eble keleble 03.07.05, 23:35
        eble_keleble to mąż natalimaćkowiak

        Doprawdy nie wiem, czemu na to jeszcze nie wpadłyście?
        wink)))
        • betty_boop mąż NM 04.07.05, 10:50
          Alicja- dobre smile
        • eble_keleble odpowiadam 04.07.05, 10:57
          Witajcie
          Ale się porobiło. Przeczytałem te wszystkie listy od Was i dziekuje. Dzis będę
          pisal troche spokojniej, bo jestem po rozmowie z zona i to ona mnie namówila,
          żebym ten watek dokończył, chociaz już nie chciałem tu wchodzić.
          Od razu do pracy był telefon bo mnie poznała. Byłem na to zreszta gotowy. Tez
          uzyła tego argumentu jak jedna z koleżanek, ze się poniżyłem, ale tego do tej
          pory nie rozumiem. Nie uważam tak, bo jednak skutek jakis to przyniosło
          I tak wyszlo lepiej niż myślałem, bo pierwszy raz od wielu tygodni spędziliśmy
          razem wieczór, a potem niedziele. Nie będę opisywać szczegółów, bo ona ma i tak
          żal do mnie, że wyciągam nasze brudy. Ale poskutkowało, przynajmniej na razie.
          Mój list tutaj chyba był konieczny, żeby się trochę otrząsnęła. Chyba zobaczyła
          swój problem i z tego się cieszę. Jakby musiała o tym przeczytać najpierw na
          forum. Dlatego dziekuje innym Paniom, które tu się przyznały do swojego
          uzależnienia,, bo to chyba dzieki nim. Przyznała nawet, że wolałaby chyba
          napisac do mnie list i wtedy potwierdziła, że naprawdę jest uzalezniona od
          takiej formy komuniowania się z ludźmi. A to groźne i tu się chyba zgodzicie ze mną.

          Przyznaje, że wyszło trochę nieładnie, ale byłem potwornie wkurzony i może, jak
          tu ktoś napisał, zamiast wykrzyczeć to swojej zonie, naskoczyłem tu na Was.
          Byłem już chyba zdesperowany po którejś tam próbie rozmów z zoną i próbach
          odciągnięcia jej od komputera. Możecie Wierzyc lub nie –wyłaziłem ze skóry
          zachęcając ją do róznych form spedzania wolnego czasu.

          Teraz jeszcze chcę wytłumaczyć jedno.

          Posądzłyście mnie o prowokację czy podpuchę. Nie miałem takiego zamiaru
          napuszczać nikogo na Natalię (napisałem wtedy mała literą, bo to był_nik, a
          widzę, że piszecie niki małymi literami więc to chyba nie jest jakis brak
          szacunku). Nie znam tej osoby i NA PEWNO nie jestem jej mężem!!! Poza tym my
          mamy syna, a ona chyba córkę.
          Prawda jest taka, że wszedłem na kilkanaście tematów na chybił trafił i w każdym
          był jej list. Najpierw myślałem, że to jakiś ekspert, ale po formie wypowiedzi
          zrozumiałem, ze to jakaś mama. Siłą rzeczy zapamiętałem to imię. Trudno było nie
          zapamiętać jak było wszędzie. I to czasem po kilka razy. Wtedy mi się
          skojarzyło, że to tak jak moja zona. Tyle, że moja żona raczej tu wiecej czyta a
          mniej pisze. Te rady Natalii wydały mi się mało podparte rzetelną wiedzą, ale to
          już inna para kaloszy i nie chce tu kolejnej burzy wywołać. Ale patrzac na moją
          żonę i to,że ona tak we wszystko bezkrytycznie wierzy to mi się krew gotuje na
          takie ekspertki. I nie twierdze, że moja żona jest głupia (żeby zaraz ktoś na
          mnie nie naskoczył o braku szacunku itd.), tyle że raczej brak jest wiary we
          własne siły jako matki i dlatego łatwo ulega wpływom. I jak jest jakaś
          wątpliwość co do syna to ona zaraz mówi ‘a na forum to ta mama powiedziała”
          To może wkurzyć, bo ja jako ojciec też chciałbym mieć wpływ na wychowywanie syna
          i też się tym interesuje i zasiegam porad lekarzy i czytam książki i mam swój
          zdrowy rozsadek,. Którego tu wielu przewrażliwionym i nadopiekuńczym mamom
          brakuje. I ma racje gizmowika,że rożne osoby o róznej wiedzy siedzą na forum
          wiec mogę mieć tylko pretensje do żony, że tak łatwo te opinie chłonie jak
          gąbka. To jest temat do rozmowy miedzy mna a żoną i już dość napisałem.

          Teraz jeszcze odpowiem tej pani o niku gizmowika, bo chyba napisała swój list,
          żeby miedzy innymi popisac się erudycją. LPR? Giertych? Chyba przesadziłaś.
          Jeśli Cię to interesuje jestem bezpartyjny i niewierzący. I nie jestem
          bezrefleksyjny, a czasu z rodziną spedzam tyle ile mogę, bo pracuje, żeby
          rodzinę utrzymać, a zona siedzi w domu. A do takiego wizerunku kobiety zmęczonej
          dzieckiem przyzwyczaiły mnie własnie kobiety wiec nie masz się co bulwersowac,
          że się dziwię co w tym czasie robia dzieci kiedy one siedzą na forum i że
          uważam, że inny wypoczynek im się należy. Nikt inny jak zona, jej siostra, moja
          siostra i inne znane matki ciągle podkreślają, że na nic nie mają czasu, bo
          dziecko takie wymagające, że ciagle na rękach, a chciałyby gdzies wyjść, do
          solarium, do kosmetyczki, do kina. W domu nie mają czasu wziąć kąpieli. A
          siedzieć na forum mają? (I co? Dziecko jest na rękach w tym czasie czy bawi się
          w pokoju gdzie jest włączony komputer. Bardzo niezdrowe!) Widze tu jakąś
          niezgodność i stąd moje oburzenie, bo albo mówią nieprawdę, albo przesadzają z
          tym narzekaniem, albo już dystansu nie mają i nie widzą pewnych rzeczy trzeźwo.
          Albo się /mnie po prostu oszukują, bo może wcale dziecka na rękach nosić nie
          trzeba cały dzień.

          Co do tego, że inne zajęcia niż forum są bardziej rozwijające nie mam
          wątpliwości i zdania tu nie zmienię. Jeśli zona chce się poradzić w sprawie
          wózka OK.- no problem. Ale nie musi tego robić przez wszystkie wieczory w
          tygodniu. I smiem twierdzic, że odkad tu przesiaduje ma mniej ciekawych rzeczy
          do powiedzenia. Przestała czytac książki (a tak lubiła) i gazety. Nie chce się
          jej pójść na wystawe, a bardzo się interesowała fotografią. To dla mnie duzo
          bardziej rozwijające. Tym bardziej, że czasem narzeka, ze zmęczona dzieckiem i
          że z matkami na dworze o niczym innym nie da się rozmawiać. I tu wychodzi jakieś
          masło maślane. Tutaj –tak, tam –nie?
          No to co? Mam Twoim zdaniem na to biernie patrzeć, jak się nieświadomie
          wyniszcza, tak? Jak ja wciąga coś bez reszty kosztem rodziny i znajomych?
          Dlatego zanim zacząłem batalię chciałem się wywiedziec co tu widza inne matki. I
          część mi odpowiedziała

          Może Twój mąż lubi jak się zamkniesz na forum i mu to odpowiada. Jego rzecz. W
          ogóle przedstawiłas wasza rodzinę w samych superlatywach. Jeśli jestes naprawdę
          szczera i taka idealna i masz idealnego męża, a nie tylko się przechwalasz, żeby
          ładnie zabrzmiało i żeby pokazać mi jak kiepskie jest moje małżeństwo – to
          gratuluję. Nie wierze w takie idealne związki, ale może własnie Ciebie to spotkało.
          Teraz tak – napisłem, że nie bardzo widzę tu cokolwiek na forum do śmiechu a
          propos kup dziecka , bo to chyba nie jest śmieszny temat, chyba, że dla Ciebie
          tak. Chyba nie zroumiałas kontekstu. Ja się swoim synem bardzo przejmuję i jeśli
          chcesz wiedzieć przewijam go i kąpię i nie jest tak, że dostaje go czystego
          tylko do zabawy. Nie będę się tu tłumaczył zresztą, bo i tak już pisze zbyt wiele.

          Jeszcze raz bardzo dzięki kobietom, które się nie obraziły, spuściły zasłone
          miłosierdzia, jak to się mówi – na moje zdenerwowanie i zrozumiały te problemy.
          Przydały mi się wasze opinie w rozmowie z zona. I tu musze przyznac przez chwile
          zrozumiałem „na czym to polega”, bo dostałem pomoc.
          Mam nadzieje, ze się z zoną poprawi. Obiecała, że się trochę ograniczy. I w
          ogóle zdecydowaliśmy pojechać na wies, gdzie nie ma internetu!!
          Tu ją pozdrawiam – cześć Mała- bo będzie to pewnie zaraz czytać ciekawska.
          Chyba nie „pojechałem za bardzo” tym razem, co?
          Niku jej nie podam oczywiście, bo po co? Chodzi o problem nie o osobę wiec po co
          te prośby, chyba żeby się ponabijac. Chyba, że ktoś ma szczere zamiary pomóc z
          tym problemem nazwanym tu przez kogoś dobrze „forumoholizm”.
          Życze wszystkiego dobrego.

          • maminka5 Re: odpowiadam 04.07.05, 11:57
            Cieszę sie bardzo, że doszliście do porozumienia w tej kwestii. smile)

            Zono Eble keleble, naprawde masz kochanego męża. POjawiła si u mnie nutka
            zazdrości, ja i mój mąż tez sie kochamy - ale on o mnie juz tak niewalczy. sad(
            • magdek2 Re: odpowiadam 04.07.05, 12:23
              oooo jaki "kochany" mąż, no ckliwie się zrobiło, facet wpada, opowiada jakies
              historie o forum a my go pogłaszczmy po główce, bo "walczy" o żonę
          • gizmowika Re: odpowiadam 04.07.05, 19:53
            aha, mam specjalnie pisać jako tako ( i tak przeciez piszę, i klecieć
            bezsensowne zdania, jw.) a to tylko po to żeby ktoś nie pomyalał, ze się
            popisuję, kurcze jak mnie wpieprza takie myślenie,niech no tylko kotoś ma o
            sobie dobre mniemanie, niech pisze i mówi jak go nauczono, niech trochę
            inteligentniej wypadnie, to od razu mu zarzucają, że się popisuje, że się
            wywyrza, że musi do poziomu niższego bo tak jest be, nie drogi panie nie
            popisuję się erudycją, gadanie i pisanie to moja praca i tak już jest, chcociaz
            na forum raczej od tego odpoczywam co widać po formie i innych wyznacznikach...
            Moje mełażeństwo nie jest idealne, jest jak każde, ale jest jedno co sprawia,
            że czasami myślę ze trafiłam w 10, to to że mój mąż jest przede wszystkim moim
            przyjacielem,..Co jeszcze? Ano podobał mi się Twój list, był napisany normalnym
            tonem...pozdrawiam. Aska smile))
            • mamaroksany Re: odpowiadam 04.07.05, 22:02
              przeczytałam....ale się uśmiałam....burza w szklance wody....

              A mąż??? super, podobał mi się (mam swojego równie wspaniałego). Dobra kończę
              bo się jeszcze uzależnię od forum...smile))Aga z Gdańska
            • sonnja1 Re: odpowiadam 04.07.05, 22:39
              Gizmowika, dzis znow popilas? Bo troche belkoczesz...

              pozdr
              • milka73 Re: odpowiadam 04.07.05, 22:46
                No właśnie ja też nie wiem o co chodzi...
                • gizmowika Re: odpowiadam 05.07.05, 07:54
                  gdyby nie moja wrodzona zdolnosć do powtszrymywania emocji no i oczywiści cos
                  co się nazywa wychowanie, hehehe, gdyby nie to, to przygryzmoliłabym ci
                  milko73, hehe, ale wiesz, bełkotac przynajmniej umiem, a ty, ty co nawet tego,
                  oj żle, żle, heheh
                  • rebeka_de_ruvo wiecie czyj to mąż? 05.07.05, 08:09
                    stawiam ze to mąż mmala6
                    • gizmowika Re: wiecie czyj to mąż? 05.07.05, 08:13
                      całkiem możliwe, może jednak i milka 73? Kto wie, zresztą kogo to obchodzi?
                      hihi. pozdrawiam, miło było trochę krwi wytoczyć smile Pa
                  • sonnja1 Re: odpowiadam 05.07.05, 09:43
                    gizmowika napisała:

                    > , ale wiesz, bełkotac przynajmniej umiem,



                    oj umiesz, umiesz belkotac...
                    • a.a.ska Re: odpowiadam 05.07.05, 18:50
                      Tak się przyglądam temu wątkowi i przyglądam, niedawno zawitałam na forum, ale
                      raczej przesiaduję na "karmieniu piersią". Przeczytałam bardzo uwaznie
                      wszystkie wypowiedzi i powiem tak, to co nazywasz bełkotem, jest próbką dobrej
                      klasy dowcipu i finezyjki smile, co prawda z błędami i takim "rozwichrzeniem",
                      ale przynajmniej ta panna ma coś do powiedzenia. Jest barwna i z dowcipem,
                      natomiast Ty ani pary z gęby dłuższej nie potrafisz puścić, więc nie obrażaj
                      innych, ale pokaż co ty potrafisz, sądząc po długości Twoich postów - niewiele.
                      Aśka
                      • sonnja1 Re: odpowiadam 05.07.05, 18:54
                        a.a.ska napisała:

                        > Tak się przyglądam temu wątkowi i przyglądam, niedawno zawitałam na forum,
                        ale
                        > raczej przesiaduję na "karmieniu piersią". Przeczytałam bardzo uwaznie
                        > wszystkie wypowiedzi i powiem tak, to co nazywasz bełkotem, jest próbką
                        dobrej
                        > klasy dowcipu i finezyjki smile, co prawda z błędami i takim "rozwichrzeniem",
                        > ale przynajmniej ta panna ma coś do powiedzenia. Jest barwna i z dowcipem,
                        > natomiast Ty ani pary z gęby dłuższej nie potrafisz puścić, więc nie obrażaj
                        > innych, ale pokaż co ty potrafisz, sądząc po długości Twoich postów -
                        niewiele.
                        > Aśka


                        Bo jest czas mowienia i jest czas milczenia. Na kretynskich watkach i na
                        kretynskie posty nie ma sensu odpowiadac - jak to nazywasz- finezyjnie. Nie
                        lubie blablania- w przeciwienstwie do Ciebie najwyrazniej.


                        a co do ilosci bledow w postach tej panny- juz sam ten fakt nie pozwala jej
                        traktowac powaznie
                        • a.a.ska Re: odpowiadam 05.07.05, 20:26
                          Tak jak myślałam niewiele, co więc tu robisz skoro kretyńskie posty ludzie
                          piszą? Dziwne, że jeszcze tu siedzisz i tak skrupulatnie sprawdzasz. A, już
                          wiem, dociskasz swoje 5 groszy, żeby dowalić i cieszysz się z własnej
                          inicjatywy. Mi, w przeciwieństwie do Ciebie, jej błędy nie rażą, pierwszy raz
                          słyszę, że ktoś dyskwalifikuje człowieka przez błędy, ja nawet tego nie robię,
                          choć jestem nauczycielką, powiem więcej - zawsze staram się w pracach uczniów
                          dosrzeć to cos, i to coś tu widzę, u Ciebie jednak nic. Kapujesz? wink))
                          • a.a.ska Re: odpowiadam 05.07.05, 21:03
                            a.a.ska dzięki smile. Wiem, ze pize gryzmoły, ale naprawdę pocieszyły mnie Twoje
                            wypowidzi, miałam już dół smile. Robię błędy bo jestem roztrzepana i szybko
                            piszę, zwyklę szybko piszę, bo na komputerze pracuje mój mąż a ja się jedynie
                            wstrzeliwuję, hehe o ile można tak powiedzieć, poza tym taka już jestem
                            niepozbierana. Ale mimo wszystko dzięki, poprawiłas mi humor i poczucie
                            wartości, które nagle zeszło do poziomu zero, oj, jaka ja jestem wrażliwa
                            hehe smile wink. Pozdrawiam. Aska
                            • sonnja1 Gizmowika vel a.a.ska 06.07.05, 07:40
                              Zapomnialas sie przelogowac zlotko, wpadka na calego. A myslalam ze tylko
                              wariaci dyskutuja sami ze soba
                              LOL

                              ps. Swoja droga ciekawe ile jest na forum takich osob z rozdwojeniem jazni? To
                              nie pierwszy raz kiedy dyskutantka sie przebiera za inna postac by sie
                              podeprzec argumentem. Zalosne, ale zabawne.

                              bez pozdrowien
                              • za_zen Re: Gizmowika vel a.a.ska 06.07.05, 09:58
                                gizmowika, a miałam Cię za w miarę rozsądną osobę, czytałam sobie Twoje posty
                                myśląc, że jesteś zdystansowana i nie musisz się dowartościowywać w ten sposób.
                                Smutne...
                                Radziłabym się poważnie nad sobą zastanowić.
                                To forum staje się coraz mniej wiarygodne. Właściwie przestałam się dziwić temu
                                panu, który chce znaleźć żonie inny sposób spędzania wolnego czasu. Niesmaczne
                                przepychanki. Żenada - używając określenia gizmowiki vel a.a.ska.
                  • milka73 Re: odpowiadam 05.07.05, 21:11
                    oj nie ładnie...
                    • betty_boop Re: odpowiadam 06.07.05, 09:39
                      Koleżanka może chciała z kimś inteligentym pogadać, to pogadała sobie ze sobą,
                      ba! nawet przyjaciółkę w sobie znalazła smile To nie lada sztuka. Faktycznie
                      uzależnienie od forum musi być niezmiernie silne, skoro komuś aż tak bardzo
                      zależy żeby coś udowodnić. Tylko szkoda, bo przez to wiarygodność innych spada.
                      Skąd ja mam wiedzieć, że dwie kłócące się osoby to nie jedna i ta sama. Ale to
                      trzeba naprawdę mieć za dużo czasu i za mało problemów, albo nie po kolei w
                      głowie, żeby takimi pierdołami się zajmować. Pozdrawiam wszystkie o
                      nierozdwojonej jaźni smile
                      Gizmowinka (czy tam a.s.ka)- a to ja miałam być wredna. Szkoda tylko, że nie da
                      się sprawdzić jakie będzie Twoje kolejne wcielenie. Bo że z forum nie
                      zrezygnujesz to pewne. Tylko zmiana nicku nastąpi.
                      A.
          • jaskag Re: odpowiadam 06.07.05, 21:09
            Brawo eble keleble!!! Przyda nam się (forumowiczkom) od czasu do czasu kubeł
            zimnej wody. Internet uzależnia bez dwóch zdań. Sama mam trójkę dzieci, mało
            czas, a i tak staram się codziennie wejść chociaż na chwilkę na moje forum (pt.
            alergie) , a potem kwadrans zamienia się w 3 godziny i zamiast z męzem
            posiedzieć ślęczę nad ekranem sad(( Foum jest super ale real jeszcze lepszy,
            dlatego obiecałam sobie, ze trochę ograniczę forumowanie, bo zaczęłam ostatnio
            żyć postami. Mój mąż od kilku dni próbuje mnie odciągnąć od komputera, ja mówię
            "jeszcze minutkę" i siedzę kolejną godzinę. Koniec z tym! Idę na randkę z mężem,
            dlatego uciekam. Pozdrawiam troskliwych mężów i tatusiów, którym nic nie jest
            obojętne
            jaska
    • roxi_hart Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 05.07.05, 08:14
      No no mąż "cenzor" sie znalazl - wspolczuje zonie!!!
    • izia30 Re: do autora watku 05.07.05, 10:06
      odpowiem ci jak ja to widze.
      siedze na forum jak jestem w pracy, w domu brak czasu. wiec dziecka nie zaniedbuje.
      mozna tu znalezc wiele roznych cennych rad (oczywiscie po odrzuceniu smieci).
      np forum o alergiach. jest tam wiele mam ktore walcza z alergiami swoich dzieci
      same, lub z pomoca innych doswiadczonych mam. bo od lekarzy slysza tylko:
      Zyrtec, masci sterydowe i diagnoza skaza bialkowa, alergia pokarmowa i dieta
      rygorystyczna. a tymczasem alergenem jest np mydlo, smoczek lateksowy, lub
      dodatki smakowe w it D.
      zaden lekarz na to jakos wpasc nie moze.
      te rady sa bardzo cenne.
      na innych forach mozna poczytac jak nauczyc dziecko tego czy owego, jaki kupic
      jakis artykul typu butelka terningowa czy cos tam.
      mozna roswniez dowiedziec sie ze nie jestem jedyna mama ktora ma jakis dany
      klopot, np moje dziecko ostatnio wstaje o 4-5 rano. okazalo sie ze mnostwo
      innych dzieci ma tak samo, to jednak pocieszajace.
      no i tylko inne mamy potrafia bez konca dyskutowac o kolorze kupek, itp.
      • dorotkaf1 Re: do autora watku 05.07.05, 13:10
        ja tu wchodzę poniewaz znajduję odpowiedzi na tysiące nurtujących mnie pytań d-
        cych zdrowia i pilęgnacji mojego maluszka...i tyle
        a czemu nie pytam o to mężą??? sprawa oczywista..bo on napewno nie zna na nie
        odpowiedzi..i tyle nic więcej
        a jak wraca z pracy to tez pyta: co tam na forum ??? smile
        czy jestem uzależniona...? pewnie troszkę tak smile
        pozdrawianm
        d
    • julinekk Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 05.07.05, 16:45
      powiem ci o co chodzi
      na forum kobiety ktore nie maja innych zajec oprocz wychowywania dziecka (sama
      jestem mama wiec wiem ze to nie takie znowu wyczerpujace) zabijaja nude. czasem
      ale baaaardzo rzadko mozna sie tu czegos ciekawego dowiedziec. reszta to
      zwyczajne babski pierdoly. pozdrawiam
    • mmala6 Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 05.07.05, 18:52
      ale numersmile))

      troszke luzu proponuje.
      Ja rozumiem, ze moj maz potrafi godzinami sciagac jakies gry i filmy "bo ich nie
      ma" i wiem na 10000% ze ich w zyciu nie obejrzy, cos instalowac tylko po to zeby
      za chwile odinsalowac, on rozumie ze ja zagladam na forum i na allegrowink)czasem
      zeby poczytac, czasem zapytac a czasem zeby cos odpowiedziecsmile

      I o ile nie cierpi na tym nasz synek i nasze "pozycie" malzenskie to uwazam ze
      jest ok.

      Zycze dystansu do calej sparwy i pozdrawiam Wasza trojkesmile)

      p.s. a moze by tak chwilowy prak pradu?winki juz wieczor wolny, a noz zonie sie
      spodoba i bedzie chciala jeszcze....smile)
    • mada_77 Do autora -pozytywnie 05.07.05, 19:29
      Bardzo spodobal mi sie twoj post. Nie rozumiem dlaczego dziewczyny ciebie
      zaatakowaly. byc moze poruszyles wrazliwy punkt. Jako mamy siedzace przewaznie
      w domu mamy czesto swiadomosc, ze powinnysmy troche inaczej spedzac wolny czas.
      Ale czasami po prostu czlowiek sobie popuszcza. Jest zbyt zmeczony by czytac
      ambitne ksiazki i frajde sprawia `pogadanie`o dzieciach, podzielenie sie
      banalnymi lub i nie problemami, przekonanie sie, ze inne kobiety czuja lub
      martwia sie podobnie. Ale zgadzam sie z toba w 100 procentach, ze granica
      uzaleznienia jest bardzo cienka. co innego poczytac forum nawet codziennie jak
      gazete przez pol godziny a co innego zarywac noce czy przedkladac je nad spacer
      z mezem. Masz racje, ze cie to zaniepokoilo i fajnie ze tutaj napisales. Kazda
      wrazliwa i rozsadna kobieta wyczuje twoje dobre intencje, szczere zaciekawienie
      i troske o zone. Ciesze sie, ze porozmawialiscie z zona i i juz jest dobrze.
      Zycze wam milych chwil spedzonych razem i moze... tez znow zajrzysz na forum od
      czasu do czasu. ( kiedy np. podczas nieobecnosci zony zaniepokoi cie kolor
      kupki :_) - postaramy sie poradzicsmile
      jeszcze raz serdeczne pozdrowienia dla was obojga,
      Magda

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=25835663
    • asia9946 Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 05.07.05, 21:19
      a siedzimy smile
      ludzie chodza na piwo , do kina, na spacer, na zakupy a inni siedza na forum ,
      takie zycie
      przeciez cos trzeba robic
      o przydatnosci tego forum nie wspomne
      pozdrawiam J.
    • mamaloli Re: gizmowika to a.aska ?! 05.07.05, 21:33
      Zauważyłyśce to co ja? A.aska odpowiada a.asce ?!!
      Wklejam;
      Re: odpowiadam
      a.a.ska 05.07.2005 20:26 + odpowiedz


      Tak jak myślałam niewiele, co więc tu robisz skoro kretyńskie posty ludzie
      piszą? Dziwne, że jeszcze tu siedzisz i tak skrupulatnie sprawdzasz. A, już
      wiem, dociskasz swoje 5 groszy, żeby dowalić i cieszysz się z własnej
      inicjatywy. Mi, w przeciwieństwie do Ciebie, jej błędy nie rażą, pierwszy raz
      słyszę, że ktoś dyskwalifikuje człowieka przez błędy, ja nawet tego nie robię,
      choć jestem nauczycielką, powiem więcej - zawsze staram się w pracach uczniów
      dosrzeć to cos, i to coś tu widzę, u Ciebie jednak nic. Kapujesz? wink))



      • Re: odpowiadam
      a.a.ska 05.07.2005 21:03 + odpowiedz


      a.a.ska dzięki smile. Wiem, ze pize gryzmoły, ale naprawdę pocieszyły mnie Twoje
      wypowidzi, miałam już dół smile. Robię błędy bo jestem roztrzepana i szybko
      piszę, zwyklę szybko piszę, bo na komputerze pracuje mój mąż a ja się jedynie
      wstrzeliwuję, hehe o ile można tak powiedzieć, poza tym taka już jestem
      niepozbierana. Ale mimo wszystko dzięki, poprawiłas mi humor i poczucie
      wartości, które nagle zeszło do poziomu zero, oj, jaka ja jestem wrażliwa
      hehe smile wink. Pozdrawiam. Aska
      Ale jaja!!!
      • milka73 Re: gizmowika to a.aska ?! 05.07.05, 21:40
        Jaja jak berety.
    • barbi1 Re: gizmowika to a.aska ?! 05.07.05, 21:44
      Wesoło się zrobiło!
    • aneta_mil Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 05.07.05, 22:56
      Jestem pewna, że to tzw. podpucha. Niby-zainteresowany mężu zarobionej dziećmi i
      forum mamuśki uważam, że śmiesznie podpuściłeś towarzystwo. Żaden mąż nie byłby
      taki niby-zdziwiony i aż tak ciekawy. I nie trzeba się aż tak asekurować od razu
      na wszystkie strony. Napisz w końcu szczerze, po co Ci te info? Jestem bardzo
      ciekawa.
    • kazimierz Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 05.07.05, 22:59
      śmierć frajerom!
    • jzabro Re: O co chodzi z tym forum? czemu tu siedzicie? 06.07.05, 13:38
      Dzięki za wątek.Nie rozumiem tego oburzenia niektórych Pań, widocznie są tak
      uzależnione od forum, że już straciły poczucie samokrytycyzmu. To tak jak
      alkoholik, który zaprzecza, że pije za dużo. Sama jestem uzależniona od netu i
      bardzo na tym ubolewam. Czytam tylko wtedy gdy dziecko śpi, ale przecież
      mogłabym w tym czasie zrobić coś pożytecznego. To nałóg i tyle. Ten wątek
      czytałam przez 15 min, a miałam własnie obrac ziemniaki. Czas się do tego
      przyznać, że jesteście również uzależnione, drogie koleżanki. O kupkach czy
      innych rzeczach nie potrzeba czytać godzinami, po prostu ploty wciągają i tyle.
      Rady niektórych osób na forum są czasem śmieszne, ale rozumiem, że udzielając
      rad niektóre Panie chcą poczuć się jak niezastąpione. Sama chciałam założyć
      wątek: kiedy macie czas na forum, przecież niektóre z Was przesiadują tu całymi
      dniami, pomijam te, które korzystaja w pracy, ale to już problem pracodawcy.
      Nie wyobrażam sobie siedzenia przed kompem gdy dziecko nie śpi. Z tych
      oburzonych postów widac wyraźnie jak bardzo różni się umysł mężczyzny od
      kobiety. Eble, nie przejmuj się jazgotliwymi postami, baby już takie są (sama
      czasem taka bywam w chwilach zaćmienia). Pozdrawiam i życzę gorących wieczorów
      przy lampce winawink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka