Dodaj do ulubionych

ciągły płacz...

12.07.05, 15:03
witam mamusie mam problem z moja córunią. Ma dopiero 6 dni jest strasznym
glodomorem je praktycznie co dwie godziny 60ml czy to oby nei za dużo dodam
ze pokarm sztuczny bebiko bo moje piersi nie nadążają wytwarzac takiej ilosci
pokarmu. Ale do czego zmierzam keidy tylko obudzi sie czytaj. 60ml przestaje
działać to odrazu płacze ale tak bardzo ze nei wiem co robic... wtey musze ja
karmic i jak podam mniej np. 30ml to nadal placze czy wszystko jest ok? czym
to moze byc spowodowane? dodam ze kupke robi. Zauwazylam ze podczas snu
zaciska miesnie twarzy jakby cos mniejscami ja bolalo i neiraz sie budzi,
prosze o porady
Obserwuj wątek
    • anka1 Re: ciągły płacz... 12.07.05, 15:42
      poczatki sa trudne... mam ciarki jak sobie przypomne pierwsze dni po powrocie
      ze szpitala. tez ciagly placz i albo "wiszenie" przy piersi godzinami albo
      robienie mleka i butla.
      na wszelki wypadek porozmawiaj z lekarzem, ale mysle ze to minie, unormuje sie.
      dajcie sobie tylko czas.
      zycze Wam obojgu zdrowia i ... cierpliwosci.
      • grochalcia Re: ciągły płacz... 12.07.05, 15:53
        oj, u mnie bylo tak samo 3 miesiace temu...plakal i plakal...nie znam czegos
        takiego, ze noworodki przesypiaja pol dnia..bo moj albo plakal albo wisial przy
        cycu..po tygodniu przeszlam na butelke bo okazalo sie, ze plakal z glodu...i
        zawsze robilam wiecej mleka niz pisali, bo inaczej ryk bylby bez przerwy..jak
        trzeba bylo karmilam czesciej...poprzedniczka dobrze Ci napisala, ze wszystko
        sie unormuje, poczatki sa strasznie trudne.dawaj jesc tyle razy ile chce i tak
        czesto jak chce. a moze go boli brzuszek??Nam pomogla zmiana mleka...ale na
        samym poczatku szymek plakal wlasnie z glodu...
    • lacrossa Re: ciągły płacz... 12.07.05, 16:14
      Ja miałam taką metodę przez pierwsze dni!!! Dziecko trzymałam praktycznie non
      stop przy piersi (pediatra mi zalecił "niech Pani trzyma dziecko uwieszone przy
      piersi"): same zalety, piersi zaczęły wytwarzać pokarm, więc odpadło
      dokarmianie sztuczne (co było niepotrzebną udręką moim zdaniem), ja mogłam
      wypocząć (dziecko karmiłam na leżąco), dziecko nie płakało (bo było przy
      piersi).
      • emama24 Re: kiedy sie konczy ciąg`łe lezenie przy cycu 12.07.05, 23:29
        Tez pozwalam lezec synkowi ca`ly czs przy piersi, bo lezy ok godzinki i je a
        nastepnie spi ok 2 godz. Chociaz prze ostatnie 2 dni to rzucał sie przy piersi
        jakby pokarmu nie było, albo go cos drazniło, ale w koncu sie najadał i
        zasypiał po długich zmaganiach... Szzczerze mówiąć to nie wiem co z nim robic
        jak nie chce jesc i spac bo jest za mały na zabawe. Ma 1 miesiąć. No i kiedy
        sie skonczy to lezenie godzionami przy piersi??
    • jaskag Re: ciągły płacz... 12.07.05, 23:17
      Mam wrazenie, ze nie tylko chodzi o głód. Albo bli brzuszek, bo dzidzia ma
      niedojrzały układ pokarmowy i ma problemy z trawieniem (z każdym dniem będzie
      lepiej)albo alergia na mleko krowie (i wtedy z każdym dniem będzie gorzej)
      Czy w rodzinie masz alergików? Czy stosujesz lekkostrawną dietę? Czy przy
      karmieniu dziecko pręży się i podciąga nóżki?
      za mało danych
      jaska (mama trzech muszkieterów)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka