Dodaj do ulubionych

problem z ulewaniem pokarmu po jedzeniu

23.07.05, 18:29
Martwie sie bo mojemu synkowi po kazdym jedzeniu (karmie piersia)
ulewa sie pokarm. Czasem jest go tak duzo, ze maly od razu za kilka chwil
chce jesc. Wydaje mi sie, ze to ulewanie sie nasila, byla wczoraj u nas
pediatra, ale powiedziala, ze dopoki maly przybiera na wadze to sie nalezy
martiwc (mamy kontrolowac jego wage), ale jak sie tu nie martwic gdy czasem z
malego az chlusta pokarm, zalewa calego siebie i mnie. Jak sobie z tym
radzic? zmienilam juz pozycje karmienia na bardziej pionowa i i tak sie
ulewa. Doradzcie cos!
Monika
Obserwuj wątek
    • weris3 Re: problem z ulewaniem pokarmu po jedzeniu 23.07.05, 20:09
      wlasnie o to pare dni temu pytalam na forum, moze to znajdziesz?!
      generalnie, moja coreczka ma prawie skonczone 4 miesiace i naprawde duzo jej
      sie ulewalo, tez mnie to marwilo, ale rowniez przybierala na wadze, wiec jest
      o.k.
      wiesz, za kazdym razem to nas martwilo, raz bylo tego tyle, ze myslalam,ze sie
      zalamie...
      kolezanka napisala mi,ze to moze byc reakcja na mleczne potrawy, wiec mozesz
      sprobowac i ograniczyc,
      moja ciocia, ktora jest polozna w Niemczech powiedziala mi,ze to wina tego, ze
      przewod pokarmowy jeszcze sie nie rozwinal, ...

      teraz ulewa sie malej coraz mniej, ale co jakis czas znowu uleje i znowu sie
      martwie.... najwazniesze,ze rosnie, powodzenia!
    • renia73 Re: problem z ulewaniem pokarmu po jedzeniu 23.07.05, 22:03
      Nie jestes sama!!! Moj Piotrus (6 tyg.) ulewa praktycznie po kazdym posiłku
      takie ilosci ze bardzo sie martwie... Ciuchów mi brakuje na przebranie bo cały
      czas chodze opluta - całe szczescie dla Małego mam wystarczajaco ubranek. Zanim
      wyjde na dwór trzy razy przebieram jego i siebie bo kazda zmiana pozycji
      powoduje chlustanie mlekiem a za chwile znow krzyczy i nie wiem czy z głodu czy
      z jakiegos innego powodu. Dwa razy wybralismy sie samochodem do parku i
      wymiotował sad((( Wiec odpuscilismy sobie dalsze wycieczki. Nie wiem kiedy
      nastepnym razem przyda sie fotelik samochodowy. Mielismy jechac nad morze ale w
      tej sytuacji ja wysiadam sad(
      Próbuje karmic na lezaco, karmic mniej a częściej , ale to pomaga tylko czasem.
      Generalnie oststnio stwierdziłam ze musi sie ulac po kazdym posiłku bo inaczej
      Piotrus jest niespokojny wiec klade go czesto na brzuszek...
    • ejaell Re: problem z ulewaniem pokarmu po jedzeniu 23.07.05, 23:19
      zapisuję się do klubu...
      Kajtuś kończy 10tydz. Chlusta z niego czasem tak...
      Lekarz polecił podawać losec (dawany powyżej 1 roku...) na nadkwaśność (
      faktycznie czasem czuć od niego kwasem żołądkowym) i nutiton do zagęszczania
      pokarmu. Łatwo zalecić - losec jest gorzki - małe wypluwa go z pasją, a
      zagęstnik łatwo podać gdy brzdąc pije z butelki ale przy piersi...
      Przygotowywałam papkę, którą podawałam mu na palcu ale szczerze mówiąc nie mam
      ochoty na kontynuację! Problem w tym,że odruch wymiotny on ma i tak. Bez
      zagęstnika wypluwa to i uspokaja się. Ja pilnuję , zwłaszcza w nocy,żeby nic
      się nie stało, żeby nie zostało w nosku itd. Po nutritonie wierzgało nim jakiś
      kwadrans!! Koszmar. No i pojawiły się zaparcia...

      Zatem - mnie zalecone nam sposoby walki raczej nie przekonują. Mam nadzieję, że
      to refluks fizjologiczny i po 3mies,jak żołądeczek sobie dojrzeje, jakoś nam to
      się wyreguluje ...
      Ma się rozumieć przestrzegamy częstych za to malych karmień,odbijania, główki
      wyżej itp.

      Może ktoś doradził wam coś lepszego?
      Trzymajcie się, trzymajmy się smile
      • karolina-goch Re: problem z ulewaniem pokarmu po jedzeniu 24.07.05, 00:33
        Nasze maluchy są łakome na jedzenie i łapczywie jedzą, połykają znaczną ilość
        powietrza, które w pozycji pionowej dziecka unosi się do góry wypychając także
        mleko, czyli tak zwane ulewanie, niestety musimy nasze maluchy przytrzymać w
        pozycji pionowej bo inaczej powietrze tamuje maleńki układ pokarmowy naszych
        pociech i przysparza im bóli brzuszka. Układ pokarmowy jak nasz malec rośnie i
        dopiero po 6 miesiącu nabiera takch rozmiarów, że nasza pociecha potrafi sobie
        poradzić i z powietrzem w brzuszku i jednocześnie z szybko płynącym za nim
        mlekiem. Drogie panie wszystkie mniej lub więcej, ale do 6 miesiąca mamy z
        głowy czyste, pachnące Lenorem bluzki...
        • fryta84 Re: problem z ulewaniem pokarmu po jedzeniu 24.07.05, 08:18
          niewiem czy to taka prawda jak pisze karolina-goch. moj maluszek ma 6,5
          miesiaca i tez czesto ulewa. niewiem ale ja slyszalam ze dziecko moze ulewac
          nawet do roku czasu.
        • karolina-goch Re: problem z ulewaniem pokarmu po jedzeniu 24.07.05, 15:29
          Po 6 m-cu maluchy zaczynają sobie z tym radzić co nie oznacza, że nie ulewają w
          cale. Osobiście u moego już 7 m-go chłopca widze o wiele lepszą poprawe niż
          kiedy miał 4 czy 5 m-cy, choć nadal zdaża mu się ulać.
    • 7venezia Re: problem z ulewaniem pokarmu po jedzeniu 24.07.05, 17:02
      Dzieki dziewczyny za Wasze slowa - wiem, ze nie jestem sama z tym problemem.

      Moj synek ma dopiero 16 dni, jakas chwile temu bylo karmienie i od godziny
      walcze z wyplywajacym z niego mlekiem. Byl juz nawet drugi raz przystawiany bo
      byl glodny. Teraz nareszcie zasnal, mam nadzieje, ze dostal tyle jedzonka ile
      potrzebowal, bo tak to przeciez by plakal z glodu. A ja za chwile ide sie
      przebrac bo znowu jestem cala w mleku.
      Najgorzej jest w nocy - dzis 3 godziny walczylam od karmienia poprzez ulewanie
      az do spokojnego i bezpiecznego snu. Pediatra zalecila nam ukladanie malego do
      spania na boku, bo gdyby jednak ulal jeszcze podczas snu to taka pozycja jest
      bezpieczniejsza.
      A, zapomnialam dodac, ze u nas odbijanie nic nie pomaga - i tak sie
      ulewa "rzeka" mleka.
      Pozdrawiam,Monika i Mateusz
      • olgreg Re: problem z ulewaniem pokarmu po jedzeniu 24.07.05, 18:32
        Głowa do góry bo nie ma innej rady.Ala kończy za kilka dni 7 miesięcy a jeszcze
        zdaży się że mleczko wróci.Wiem to bardzo martwi i czasem ma się tego
        dosyć,każda zmiana pozycji to kolejne przebieranie dziecka i siebie itd.To
        mija,jest kilka rad niestety u niektórych dzieci się nie sprawdzają jak u
        Ali.Mała dostawała Nutriton do mojego pokarmu, troszkę pomogło.Ograniczylam
        nabiał do minimum, często leżała po jedzeniu na brzuszku (zalecenie lekarki)
        żeby nadmiar od razu wyleciał i tak naprawdę poprawa była widoczna dopiero wraz
        z wprowadzeniem pokarmów stałych.Pozdrawiam i życze wytrwałości.Ola
        • aga55jaga Dziewczyny! 24.07.05, 18:42
          Wpiszcie w wyszukiwarkę refluks, na pewno znajdziecie sto rad!!!!!
          • ewucha28 Re: Dziewczyny! 24.07.05, 21:22
            To i ja sie przylącze,moja corcia ma 5 tygodni,ulewa raz wiecej raz
            mniej,czasami chlusta tym pokarmem na lewo i prawo,ale widze poprawe po
            ograniczeni nabialu,pionizuje po kazdym karmienu,ja obwijam do karmienia
            pieluszkami i nakladam sliniak aby nie przebierac po kazdym jedzeniu,ale pralka
            i tak chodzi non-stop .Zosia przybiera na wadze ladnie wiec sie tak nie martwie
            (na początku "wlosy z glowy rwalam")Lekarz proponowal w razie jakby nie bylo
            przyrostu wagi dopajaniem mlekiem gestniejcym w brzuszku,ktore ma pomagac w
            zatrzymaniu naszego mleka ...ale na razie nie ma takiej potrzeby skoro ladnie
            rośnie.Wiem co przechodzicie mamusie widze ze jest nas sporo(moja pierwsz corka
            nawet nie musiala odbijac a druga odwrotnie odbija w nadmiarze)
            • 7venezia Re: Dziewczyny! 24.07.05, 21:29
              to ja dodam jeszcze, ze przez to potworne ulewanie moj synek ma problemy z
              zasypianiem... zasypial przy piersi, na spiaco go "odbijalam" i kladlam do
              lozeczka spac. teraz nie ma o tym mowy bo ulewanie trwa i trwa i zaraz sie
              budzi niespokojny a i ja nie odchodze od lozeczka zeby nie tracic go z oczu.
              Bedziemy go dzis wazyc, mam nadzieje ze przybiera na wadze.

              piszcie jeszcze mamy!
              Monika i mateusz (16 dni)
              • ejaell Re: Dziewczyny! 24.07.05, 23:00
                mam tak samo... Miałam już noce kiedy spałam longiem 40min... Resztę czuwałam
                nad Kajtulem, przysypiając nerwowo na parę minut, by nie zadławił się ulewanym
                mlekiem... Ale będzie dobrze. smile
                Acha, z tego co mówił lekarz za ulewanie odpowiada nie w pełni rozwinięty dolny
                zwiaracz żołądka i nadmiar kwasów żołądkowych. Połknięte powietrze dokłada się
                tu bolesnymi dla maluszków gazami ale za ulewanie raczej nie odpowiada...
    • ikaes Re: problem z ulewaniem pokarmu po jedzeniu 25.07.05, 09:20
      mojemu malemu przez pierwsze 2 miesiące tak się ulewało, że jednej nocy
      musiałam 3 razy zmieniać pościel, a raz poszło mu nosem. Później to ulewanie
      jest dużo mniejsze i mija ok. 7-8 miesiąca. Jeżeli trwa dalej i jeszcze ulewa
      ok. 1 roku życia trzeba sprawdzić czy nie cierpi na refluks żołądkowy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka