Dodaj do ulubionych

zabki od urodzenia

27.07.05, 23:02
Nasz synek urodzil sie dwa miesiace temy z zabkami "w pakiecie". Ma dwie
sliczne jedynki na dole. Az milo patrzec, jak sie usmiecha. Biegamy od
pedodonty do pedodonty i jedni radza usunac, a drudzy czekac. Jestesmy w
kropce i co dzien z lekiem sprawdzamy, czy sie nie ruszaja. Czy ktos z Was
tak mial? Pa, pa, pozdrowienia dla wszystkich mlodych "Starych".
Obserwuj wątek
    • ade1 Re: zabki od urodzenia 27.07.05, 23:04
      ja czytalam ze dziecko moze urodzic sie z jednym zabkiem ktory nalezy usunac,
      ale szczerze mowiac masz faktycznie dylemat
    • hanula Re: zabki od urodzenia 27.07.05, 23:05
      devergonda napisała:

      > Nasz synek urodzil sie dwa miesiace temy z zabkami "w pakiecie". Ma dwie
      > sliczne jedynki na dole. Az milo patrzec, jak sie usmiecha. Biegamy od
      > pedodonty do pedodonty i jedni radza usunac, a drudzy czekac.

      Usunąć? A dlaczego??? Coś z tymi ząbkami jest nie tak?
    • devergonda Re: zabki od urodzenia 27.07.05, 23:24
      Niektorzy pedodonci twierdza, ze te zabki i tak sie dlugo nie utrzymaja, a moga
      niepostrzezenie wypasc i - polkniete - narobic krzywdy. A wiekszosc mowi, ze
      to tak rzadka sprawa, ze w zasadzie nie ma zadnych procedur. Czekac,
      konktrolowac i tyle. Dlatego tak chetnie skontaktowalabym sie z kims, kto
      zetknal sie z takim "bonusem" od natury.
      • hanula Re: zabki od urodzenia 27.07.05, 23:42
        devergonda napisała:

        > Niektorzy pedodonci twierdza, ze te zabki i tak sie dlugo nie utrzymaja, a moga
        > niepostrzezenie wypasc i - polkniete - narobic krzywdy.

        Dzięki za informację, nie wiedziałam, że takie ząbki mogą stanowić problem. W
        międzyczasie wyguglałam, że rzeczywiście czasem się usuwa, ale wtedy, gdy są
        luźne. Ja bym chyba bez potrzeby nie usuwała...
    • renata28 Re: zabki od urodzenia 27.07.05, 23:25
      Ja też nie bardzo rozumiem po co usuwać. Chyba drugie mleczne nie wyrosną. Może
      chodzi o to, że są bardziej narażone na próchnicę, ale to przecież wystarczy od
      urodzenia przemywać je wacikiem np. nasączonym rumiankiem.
      A tak swoją drogą to fajnie musi wyglądać "mycie ząbków" kilkudniowemu
      noworodkowi.
      Ja bym pewnie nie usuneła.
    • kamioda Re: zabki od urodzenia 28.07.05, 00:23
      Gratuluję ząbków bo to naprawdę zjawiskowe!!!
      Pzdr.Kasia.
    • paulina610 Re: zabki od urodzenia 28.07.05, 13:06
      Nasza córeczka tez urodziła się z ząbkami. Teraz ma 8 miesięcy i ząbki jak były
      tak są, co wiecej rosną śliczne, bialutkie - nowe. Pani dr w szpitalu zaraz po
      urodzeniu przyszła z pincetą(nie wiem jak to sie pisze może z pensetą)i chciała
      małej wyrwać te zębulki. Na sama myśl zrobiło mi sie słabo. Straszyła że
      wypadną i przez nas mała udławi sie w nocy. Nic takiego nie miało miejsca! Z
      powodu ząbków wszyscy myśleli że mamy dużo większa dzidzię niż była np.jak
      miała 1 m-c. Wszyscy sie dziwili, rodzinie zdjecia na dowód musiałam wysyłać :-
      ). Tak że wg mnie nie należy wyrywać ząbków. Tylko tobie współczuję, mi same
      łzy leciały za każdym razem jak miałam małą karmić-tak gryzła. Ale za to teraz
      mam śliczną kochaną dziewczynkę smile.
    • paulina610 Re: zabki od urodzenia 28.07.05, 13:09
      Zapomniałam jeszcze napisać że w ksiązce pt."Pierwszy rok z życia dziecka"
      wyczytałam że jeżeli takie ząbki się usunie, to moga już żadne (mleczne) w
      najbliższym czasie tam nie wyrosnąc, co z kolei spowoduje że jak będą rosły
      pozostałe mleczne to bedą krzywe bo będą miały za dużo miejsca a żeby temu
      zapobiec stosuje się wtedy maleńkie protezki dla dzieci i czeka aż te dwa (już
      stałe) wyrosną! Ale u nas nie słyszałam o takich protezkach. Wyobrażam sobie że
      są one kłopotliwe. Dla dużych są to co dopiero dla małych smile.Pozdrawiam.
      Paulina.
    • devergonda Re: zabki od urodzenia 28.07.05, 17:09
      Paulina, wielkie dzieki! Bardzo mnie pocieszylas, bo wizja wyrywania zabkow
      jest dla mnie straszna. Mam nadzieje, ze tak jak u Was, sie utrzymaja. A jak
      pielegnujecie te zabki? Nam zalecono przemywanie gazikiem z ciepla woda, ale
      jakos nie mamy smialosci grzebac dzieciaczkowi w buzi. A pewnie trzeba.
      Pozdrowienia.
      • paulina610 Re: zabki od urodzenia 29.07.05, 10:03
        devergonda, moja mała była karmiona piersią do 4 miesiąca i do tego czasu z
        zabeczkami nie robiliśmy nic. teraz mała ma 8 m-cy, je już prawie wszystko w
        tym pije min. soczki słodzone glukozą. używamy od niedawna miękkiej szczoteczki
        i codziennie po kapieli wodą troszke szczotkuję małej ząbki. Ale moja mała już
        nie jest taka mała i nawet tą "zabawę" lubi. Kończy się na obgryzaniu
        szczoteczki. Chymn..myślę że to na razie wystarczy. Dopiero ok 1 roku
        zamierzamy wprowadzić paste dla maluszków smile. Dla mnie wizja wyrywania tak
        malutkich ślicznych zabków byłą zbyt przerazająca zebym mogą sie na to zgodzić.
        Byliśmy z małą u kilku uważanych za db lekarzy we w-wiu i wszyscy nas
        uspokajali, choś tylko jednemu, z 25 letnim stażem zdarzyl sie dzidzius z
        ząbkiem w przeciągu całej praktyki lekarsiej smile. Pozdrawiam serdecznei i życze
        sukcesów w wychowaniu maluszka! I duuużo cierpliwości! smile
        • devergonda Re: zabki od urodzenia 29.07.05, 15:46
          Paulina, jeszcze raz dzieki za rady. Duzo zdrowka, pozdrawiamy Wroclaw!
          • karola810 Re: zabki od urodzenia 29.07.05, 22:33
            mój brat urodził się z ząbkiem, co prawda troche lat lemu (25) i nikt nawet nie
            wpadł na pomysł wyrywania.
            Ząb funkcjonował dokładnie tak jak mleczaki, niczym sie nie różnił i nawet nie
            wypadł jako pierwszy.
            tak więc ostrożnie z tym wyrywaniem... w sumie po co - no chyba, że dzisiejsza
            medycyna jest innego zdania
    • e-magda Re: zabki od urodzenia 30.07.05, 08:27
      Ja też urodziłam się z ząbkiem, paaare lat temu. Też pani dr w szpitalu
      stwierdzila że trzeba go usunąć. Ale jak mama poszła ze mna do dentystki usunąć
      ząbka, ta swtierzdila, że mamie nagadali glupot że ząb wypadnie a ja się
      zdławię. Ząbek zostal i nic się nie działo. Jedynie to, że teraz ta jedyneczka
      wyrosla troszkę krzywo, ale tylko troszkę.
      Tak więc nie martw się i nie sliuchaj tych głupot.
      P.S. I wadą było to, że od samego początku trochę mamę pogryzłam po cysiach.
      • emago Re: zabki od urodzenia 31.07.05, 21:04
        Wtrącę się w dyskusje o ząbkach od urodzenia (nie uczestniczę w tym forum,
        czasami je przeglądam. Syn mojej siostry urodził sie w 1977 roku z czterema
        zębami (jedynki dolne i górne). Jak widzicie miłe panie, były to dawne czasy.
        Jego tata jest lekarzem internistą. Kategorycznie zabronił robienia
        czegokolwiek z ząbkami. Tak więc ząbki rosły razem z dzieckiem. Wypadły nieco
        wcześniej, niż pozostałe mleczaki - przy normalnej wymianie uzębienia na stałe.
        W wieku około 5 - 6 lat były bardziej starte od pozostałych mleczaków. Dziś
        chłopisko jest dorosłe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka