mamahaneczki
03.11.05, 21:41
Chciałabym Was zapytać czy macie też taką obsesję sprawdzania dopóki same
nie zaśniecie czy Wasze dziecko oddycha, śpi w wygodnej pozycji, no i czy
jest przykryte?
Od urodzenia Hani (ma 7 i pół m) jak już wieczorem zaśnie latam co 20min i
gapię się czy dobrze leży, kładę rękę na brzuszku czy równo oddycha, acha
jeszcze sprawdzam czy nic jej nie przeszkadza w tym oddychaniu (kocyk,
pieluszka, rączka).
Zwłaszcza na punkcie tego oddychania mam fioła !
Doskonale zdaje sobie sprawę, że przecierz jak ja w końcu zasnę (śpi w swoim
łóżeczku od 2miesięcy) to nikt tego nie sprawdza i to wszystko co ja sobie
najgorszego wymyślam może się stać, ale nic się nie dzieje bo Hania budzi się
wesolutka.
Ale ja za cholerę nie moę pozbyć się tej obsesji...
Czy ja jakaś "tego" jestem ?
Pozdrawiam