Dziewczyny, które macie koty i małe szkraby-napiszcie jak sobie z jednymi i
drugimi radzicie

))
Jestem mamą 9-mies. synka i oczywiscie mam kota (dziewczyna). I ostatnio z
rozsącym zaniepokojeniem obserwuje interakcje obojga. Kot bez przerwy
przychodzi do małego i jak na razie wykazuje się stoickim spokojem i
cierpliwością, o jaka bym jej nie podejrzewała. A mały-jak to mały jak zobaczy
kota przemieszcza sie do niego z prędkością światła i próbuje zaprzyjaźnić sie
"organoleptycznie" czyli złapie za ogon i do buzi, albo pacnie po grzbiecie
łapką-i to tak konkretnie. Kot na razie-zero reakcji, ale boje się, ze w końcu
nie wytrzyma i się odwinie-a to kot charakterny

)) Jak sobie radziłyscie?
No bo co? Izolowac ich? Trudno wykonalne. Apele pedagogiczne do małego, ze kot
nie jest zabawka też jakos kurczę nie działaja. A troche się boję...I o małego
o i o kota-żeby jakoś w symbiozie i bez urazów przetrwali ten okres poznawania
świata przez juniora.