Dodaj do ulubionych

Kot + dziecko

06.11.05, 21:35
Dziewczyny, które macie koty i małe szkraby-napiszcie jak sobie z jednymi i
drugimi radzicie smile))
Jestem mamą 9-mies. synka i oczywiscie mam kota (dziewczyna). I ostatnio z
rozsącym zaniepokojeniem obserwuje interakcje obojga. Kot bez przerwy
przychodzi do małego i jak na razie wykazuje się stoickim spokojem i
cierpliwością, o jaka bym jej nie podejrzewała. A mały-jak to mały jak zobaczy
kota przemieszcza sie do niego z prędkością światła i próbuje zaprzyjaźnić sie
"organoleptycznie" czyli złapie za ogon i do buzi, albo pacnie po grzbiecie
łapką-i to tak konkretnie. Kot na razie-zero reakcji, ale boje się, ze w końcu
nie wytrzyma i się odwinie-a to kot charakterny smile)) Jak sobie radziłyscie?
No bo co? Izolowac ich? Trudno wykonalne. Apele pedagogiczne do małego, ze kot
nie jest zabawka też jakos kurczę nie działaja. A troche się boję...I o małego
o i o kota-żeby jakoś w symbiozie i bez urazów przetrwali ten okres poznawania
świata przez juniora.
Obserwuj wątek
    • hanula Re: Kot + dziecko 06.11.05, 22:11
      Koty traktują dzieci ulgowo. Im dziecko mniejsze, tym kot cierpliwszy. Jak moja
      córeczka była malutka - rok, dwa lata - to kot był nieziemsko cierpliwy w
      stosunku do niej. Czasem pacnął łapą, ale bez pazurów. A potrafiła mu włożyć
      kredkę w oko! Teraz dziecko ma 3 lata i czasem pazurem dostanie, ale tylko
      jednym (!) - zostaje pojedyncza dziurka, nie zadrapanie. A przecież znam jego
      możliwości, bo mu czasem tabletki do gardła wciskam.
      Nie radziłabym na dłużej powierzać niemowlęcia kotu, ale też moim zdaniem nie ma
      co się tym zamartwiać. Poza tym gdyby nie przemożna chęć złapania kota, to moje
      dziecko nigdy nie nauczyłoby się raczkować, a potem chodzić.
      • patkazet Re: Kot + dziecko 06.11.05, 23:08
        hej! jestem mama dziewieciomiesiecznego Ryska i osmioletniej kotki - Spinki.
        niestety mniej optymistycznie patrze w przyszlosc niz hanula - juz teraz bardzo
        niepokoja mnie relacje miedzy synkiem a naszym siersciuszkiem. Rysiek za Spinka
        przepada - jego sympatia przejwaia sie rzecz jasna szarpaniem uchwyconej czesci
        kociego ciala i wyrywaniem z niego klebow siersci - kot jest ulubiona zabawka,
        za ktora rysiek w amoku przemierza cale mieszkanie. na poczatku Spinka po
        prostu uciekala, a gdy nie zdazyla (czyt. zaostala zaskoczona we snie) czym
        predzej schodzila Ryskowi z drogi. teraz zas, od kilku ladnych tygodni, nasz
        kot macha przed oczami Rysia lapa z wysunietymi pazurami i tylko nasza
        rodzicielska troska i refleks uchronily synka przed posiadaniem raz
        szarpanych smile oj, nie jest mi do smiechu - wyklady czynione obojgu efektow
        rzecz jasna nie przynosza, boje sie, ze pierwsze zadrapanie jest kwestia czasu.
        a co wtedy??? bezpieczenstwo Ryska jest sprawa nadrzedna, boje sie, ze bede
        musiala powierzyc opieke nad Spinka komus innemu. oby nie. bede wdzieczna za
        wszystkie porady. pozdrawiam serdecznie.
        • hanula Re: Kot + dziecko 06.11.05, 23:16
          > boje sie, ze pierwsze zadrapanie jest kwestia czasu.
          > a co wtedy???

          Jak to, co wtedy? Dziecko będzie miało zadrapanie. Nie przejmuj się tak, ty
          wiesz, jak będą wyglądać kolana twojego skarba, jak się pierwszy raz przewróci
          na żwirze? Kot przy tym to pestka.
          • malwisienia Re: Kot + dziecko 07.11.05, 08:06
            ja mam 3 koty, dwa z nich uciekają od dziecka (9 mcy) a trzeci odpowiada na
            zaczepki (ugryzie albo drapnie); przynajmniej tak było na początku, teraz
            dziecko już wie że kot może nie pozwala się bezkarnie szarpać i albo wcale go
            nie zaczepia albo jak się zapomni to cofa rączkę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka