rumianek75 23.01.06, 08:32 Czy mozna wychodzic z takim maluichem w kilkunastopniowe mrozy. Co robicie? Moj synek ma 4 m-ce. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
joanna9920 Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 08:34 jeżeli nie ma wiatru i zależy jak wysoki mróz.dobrze jak świeci słońce Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 09:04 nie jestem sadystka.sama na takie mrozy nie wychodze , zatem po co na sile mrozic malucha? moim zdaniem przy takiej pogodzie nie ma przyjemnosci ze spaceru. Odpowiedz Link Zgłoś
anetary Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 09:05 Z dzieckiem do 6 miesiąca można wychodzić przy temp do -5 st jeżeli jest silny wiatr to nie do przy wietrze temperatyra odczuwalna dla -5 to -10!! Ne wiem jak jest u was ale u mnie teraz jest chyba -20 więc spacerek odpada Odpowiedz Link Zgłoś
majca1 Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 09:06 Ja również nie wychodzę. Wietrzę pokój Młodej. Odpowiedz Link Zgłoś
agam26 Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 09:24 jak jest do -10 wychodze, ale od piatku jest -15,-20 wiec nie ma mowy. Mi samej ciężko sie oddycha na takim mrozie, a co dopiero dziecku. Niestety szkoda mi tych spacerów bo tak ładnie świeci słońce i jestem zwoleniczką wietrzenia pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rumianek75 Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 09:27 no wlasnie tez szkoda mi tego sloneczka, ale coz tez mi sie wydawalo, ze -13 to troche za zimno. Dzieki i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anulla1 Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 09:29 Ja również nie wychodze, coprawda wczoraj siezastanawiałam czy nie przneisć małej do auta bo chciaiśmy jechać do babci i dziaka- ale jaj sobie zdałam sprawę że pmiedzy temp. w domu i na zewnatrz jest 40 stopni róznicy - zrezygnowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
majowa77 Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 09:38 Ja wychodziłam, ale dziś to już sobie odpuszczę. Musiałabym Dominikę tak opatulić, że nic by nie widziała, a wtedy ryczy. I co tu za przyjemność? Dziś siedzimy w domu i sprzątamy Odpowiedz Link Zgłoś
bilskabeata Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 11:00 hej u nas (Bydgoszcz)dzis -27 wiec spacerek odpada ( Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 09:47 Jak mlodszy sie przespi to idziemy na sanki. Pogoda piekna, sloneczko swieci, -21 w tej chwili ale bezwietrznie. Wczoraj bylismy, przedwczoraj, i przed przed... Dzieciaki cieplutko ubrane, gebusie wysmarowane wazelina i smalcem, zawiniete w koce i na sanki. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 09:49 serio smalcem? nie wiedziaalm, ze smalec jeszcze mozna kupic Odpowiedz Link Zgłoś
aguska25 Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 10:06 Bartek ma 11 miesicy i wychodzimy jak jest kilka stopni mrozu a jak jest pogoda jak dzisiaj czyli minus 20 to siedzimy w domku !!!! Moja znajoma przemrozila swojego malucha - gdybyscie widzialy twarz dziecka?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cc2 Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 10:20 do -10 mozna spoko wychodzic chyba ze dzidzius bardo tego nie lubi a teraz przy -18 siedzimy w domu i wietrzymy Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 10:43 maretina napisała: > serio smalcem? nie wiedziaalm, ze smalec jeszcze mozna kupic No wiesz, ja nie wiem gdzie Ty mieszkasz, ale w moim miasteczku smalec mozna kupic. W Bydgoszczy tez mozna, u mojej przyjaciolki w takiej jak to Ona nazywa "dziurze" w Borach Tucholskich gdzie mieszka 28 rodzin - tez jest latwo dostepny. Chyba ze Ty mieszkasz w jakiejs lesniczowce gdzies na odludziu i nie masz latwego dostepu do sklepu. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 10:13 figrut !! odważna jesteś - jestem zwolenniczką spacerów i do tej pory nic nas nie powstrzymywało, ale mam jednak opory w 20 stopniowy mróz, wczoraj byliśmy tylko na "spacerze" dom-auto-dom dziadka-auto-dom; dziś perspektywa siedzenia w domu mnie przytłacza, cały czas się waham; napisz mi, jeśli możesz, gdzie mieszkasz, pytam z ciekawości Odpowiedz Link Zgłoś
ola_ziel Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 10:20 Nie wychodze, jeszcze nie oszalałam Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 10:27 Przeczytałam tylko ostatnią wypowiedź. "jeszcze nie oszalałam". To znaczy, że ja oszalałam. Codziennie z małą wychodzę. jest porządnie ubrana, okryta, w wóżku jest buda (oczywiście nie używam folii zakrywającej buzię bo nie miałoby sensu wychodzenie na dwór!). Mała ma ciepłe policzki i nos, w przeciwieństwie do mnie. Wracam szybciej niż zwykle. Bardziej szkoda mi starszego syna, który marznie, bo za stary jest już na wózek! Moja malutka ma straszne kłopoty ze snem. Gdy wychodzimy- natychmiast drzemie. Dzięki temu śpi przynajmniej pół godziny. Gdybyśmy zostały w domu- byłyby jęki i zero snu... Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 10:35 Kujawsko-pomorskie - 6 kilometrow od Janikowa [tego od blizniaczek]. Moje to od noworodka [cala trojka] hartowana. Wiesz, to dziwne, ale tu w moim miasteczku czesto spotykam sie z taka opinia o sobie - "ale jestes odwazna, nie boisz sie ze ci sie dzieciaki rozchoruja?" - moje od noworodka ubierane tak jak ja, nigdy nie byly pakowane w te wszystkie "bety" jak to sie widzi na ulicy. Jak do tej pory, to nie moje maluchy choruja, ale wlasnie te pieczolowicie chronione przed zmarznieciem i tajemniczym "zawianiem". Moim buzki smaruje na dwie warstwy - wazelina, a po lekkim wchlonieciu - smalec [chroni lepiej niz kremy na mroz]. Oslonowo na gardlo daje im po lyzeczce zmielonego i zmieszanego z miodem siemienia lnianego. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 10:45 gratuluje super zdrowych dzieci, zreszta moj syn tez nie choruje ( tfu, tfu ), tez chodzimy uparcie na spacery zawsze, nie uzywamy oslonki foiliowej na wozek, ludzie patrza na mnie jak na kosmitke, gdy ciagne to moje dziecko na powietrze w kazda pogode; ale dzisiaj sie zastanawiam, czy wyjsc, napisz mi, czy to siemie podajesz przed, czy po spacerku? ps moja tesciowa przed chwila zadzwonila do mnie z blaganiem, zebysmy nie wychodzili dzis na spacer! Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 10:50 czy to > siemie podajesz przed, czy po spacerku? Przed, za rada mojej Tesciowej ktora tez jest zwolenniczka spacerow w piekne, mrozne dni. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_ziel Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 10:56 Ja tez z kujawsko -pomorskiego, tutaj było rano -22 stopnie. Pediatra mówił, aby nie wychodzić poniżej 10 stopni Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Re: Mrozy, a spacerki??!! 23.01.06, 11:21 Dyskusja przeniosła się na tor hartowania. W listopadzie żaliłam się na tym forum, że w ciągu kilku dni nie spotkałam ani JEDNEGO wóżka z odsłoniętą budką (a przypomnijcie sobie jak piękne i ciepłe to były dni), że widzę dzieciaki odziane jak na mrozy (wówczas zastanawiałam się publicznie, w co bedą ubrane w mrozy właśnie. Zapomniałam, że w mrozy, to tylko trzeba być "szalona" żeby wychodzić z domu!). U mnie w mieszkaniu temperatura NIGDY nie przekroczyła 20 st. W nocy jeszcze chłodniej (ok.17). Nienawidzę wchodzić zimą do sklepów, bo tam zawsze upałay i ciągłe skoki temperatur też nie są wskazane. Mój pierworodny był tak przyzwyczajony, teraz córcia też. Czy ktoś tu jest z gór? Gdy byliśmy z naszym maluchem na Podbeskidziu, gospodyni mocno rozpaliła w piecu. Poprosiłam żeby na noc wyłączyła. A ona w szoku. Mówi, że pierwszy raz jacyś miastowi chcą zimniej, zazwyczaj każą grzać ile wlezie. I ona właśnie powiedziała, że niegdyś góralki kładły rozebrane noworodki w chłodnej izbie. Najpierw 5 minut, następnego dnia- 10 min. i tak aż do godziny. Dzieci były w ten sposób hartowane. A teraz- jak żaliła się ta gospodyni - lekarze i pisma przewróciły matkom w głowach, przegrzewają swoje dzieci i nawet te górskie są chorowite. Ta historia przypomniała mi się a propos mrozów. Może bez paniki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
figrut alinaw1........ 23.01.06, 11:53 Widze ze jestes ten sam typ co ja. Na ulicy uznawana za matke wyrodna "bo takiego dzieciaczka to jak kurczaczka trzeba w cieple trzymac" . Najsmieszniejsze jest to, ze jak tak na ulicy czasem sie ten temat poruszy, to wszystkie te mamy twierdza ze nigdy swoich dzieci nie przegrzewaly. Goralka miala racje z tymi poradnikami. Czasami odnosi sie wrazenie, ze gdyby taka mame zostawic gdzies z dzieckiem na bezludnej wyspie, to nie miala by zielonego pojecia o tym co z WLASNYM dzieckiem zrobic. A poradniki - co kilka lat, zmiana porad. Nasze dzieci beda sie kiedys smialy z dzisiejszych zasad wychowywania dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
anulla1 Re: alinaw1........ 23.01.06, 12:23 Ja ajak wróciłam z małą ze szpitala, myślałam ze musi być w domu bardzo ciepło, dla takiego noworodka- nagrzliśmy mieszaknie do 24stopni!!!! Dobrze ze na drugi dzień przyszła położna i nas wyprowadziła z błędu! Poźniej trozmawialam z pediatrą i teraz wdomu mamy ustawione na 20-21 w dzień a w nocy 18 stopni. Oczywiście conajmniej prze godzine wietrzę codziennie każdy pokój- otwieracjac maksymalnie wszystkie okna na oscież. Ale jesli chodzi o wychodzenie na pole przy takich mrozach, to sie nie odważyłabym, moja Małgosia ma 11tygodni i wychodze z nią do -10 . Cyztałam ż eprzy niższej temp. mogą sie uszkodzić płuca- słysząłyście o czymś takim! Ania Odpowiedz Link Zgłoś