Dodaj do ulubionych

Wypadek...

18.02.06, 22:12
własnie wrocilam ze szpitala. Moj 11 miesieczny synek bawiac sie w swoim
pokoju uderzyl sie w glowe i rozcial sobie czolo. Ja akurat szykowalam mu
jedzenie... Ostry dyzur bo maly byl pol przytomny, zdjecie rentg. na
szczescie nic nie wykazalo. Skonczylo sie na szwach na czole. Ogladalam teraz
pokoj i za cholere nie wiem w co sie uderzyl. Wszystko jest pozabezpieczane.
Mam dosyc...
Obserwuj wątek
    • ka-ja Re: Wypadek... 18.02.06, 22:25
      Jak mówi moja mama "nie pierwszy i nie ostatni raz" wink
      Ważne ,że wszystko ok.Spokojnej nocy.
    • figrut Re: Wypadek... 18.02.06, 22:25
      Z czasem sie przyzwyczaisz, bo to byc moze pierwszy, ale na pewno nie ostatni
      raz No, nie mowie ze zawsze bedzie sie konczyc na szwach, ale guzy i rany beda
      sie zdarzac. I przypadkiem sie za to nie win, czlowiek nie moze sie rozdwoic.
      Pozdrawiam.
      • agular Re: Wypadek... 18.02.06, 22:32
        takie są maliuszki ale fakt ze jak cos takego sie dzieje to jestesmy przerazone
        ale to chyba prawidlowa reakcja kochajacej matki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka