niektóre posty są rozbrajające. Myślałam, że to ja jestem przewrażliwiona
(tak mnie postzegają moi znajomi i rodzinka) na punkcie moich dzieci ale
widzę, że nie jest ze mną tak źle. Przypuszczam, że o wiele weselej i
przyjemniej byłoby tu gdyby wiecej było tu mam z podejściem mamy-kotuli