Dodaj do ulubionych

Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

08.03.06, 18:08
Błagam, pocieszcie mnie, że to przejdzie... Dzisiaj dzień zaczęłam o 4 rano... Synek wybudzał się co
kilkanaście minut i płakał a ja nie umiałam mu pomóc... Póżniej w ciągu dnia było lepiej, ale już po
16-tej znów się zaczęło. Teraz udało mi się go uśpić, ale zapewne zaraz sie obudzi i będzie plakał
do kąpieli. Ręce mi już odpadają, bo pomaga tylko bujanie i noszenie... ale też tylko na chwilę.
Stosowałam już chyba wszystkie leki. Jestem po prostu załamana. Boję się wieczorów i poranków.
Nie umiem mu pomóc. Dzisiaj skończył 2 miesiące. Zapewne w najlepszym wypadku jeszcze miesiąc
przed nami. Ale te jego kolki są tak silne- nic na nie nie działa- że już przestałam wierzyć, xe kiedyś
przejdą. Wogóle już zaczynam się martwić, xe to coś poważniejszego.... Ból dopada go po każdym
posiłku, ale za chwilę przechodzi. Do tej pory tragiczne były tylko wieczory, ale doszły jeszcze
poranki. Jakby tego było mało, to jeszcze ma ostatnio problemy z kupą.. od kiedy podaję mu
Debridat zaczął żadziej robić kupę i załatwianie się sprawia mu straszny problem... Wczora i dzisiaj
nie dałam mu Debridatu. Zobaczymy czy to przez ten lek.
Czy u kogoś też kolki były tak nasilone a pomimo to przeszły bez problemów? Pocieszcie mnie,
proszę....
Obserwuj wątek
    • mezi6 Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 08.03.06, 18:14
      miałam ten problem i nic nie pomagało, a jak zaczęłam stosować suszarkę na
      brzusio to po kilku minutach jak ręką odjął i od razu zasypiała córcia. Zresztą
      do tej pory miewa kolkę.
      • pimpusia77 Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 08.03.06, 18:15
        Ja też stosuję suszarkę, ale pomaga tylko na chwilkę.
        Ależ cudną czuprynę ma Twoja córeczka!!!!
    • ewesti Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 08.03.06, 18:20
      pimusiu ja mam podobnie,juz ręce mi odpadają od noszenia małej, a przybiera na
      wadze i już nie mam sił jej nosić, też stosujemy espumisan, gripe water i
      czasami pomaga, przekonałam się jednak ,że najbardziej działa na nią to, co
      sama zjem, musze bardzo uważać, bo córcia jest tylko na moim cycu, jem
      bezsmakowe potrawy, gotowane mięso i kanapki z dzemem-mam dość, ale robię to
      dla niej, jutro córeczka kończy miesiąc i tez liczę,że już niedługo
      miną.cierpliwie czekam i czasami tylko myślę, i obawiam się czy to chociaż nie
      płacze z innego powodu, kolejny problem nam doszedł bo Mała nie zrobiła kupki
      od 3 dni i jużcałkiem nie wiem co robić.daj znać jak tam u Ciebie pozdrawiam
      Ciebie i Twoje Maleństwo
      • pimpusia77 Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 08.03.06, 18:24
        Ja karmię butelką- Bebilonem Pepti. Ale miesiac karmiłam piersią i Tymek też miał kolki. zaczęły mu się
        w 2 tyg. życia.
        Na kupkę podaję mu w ostateczności czopki Carum Carvi- homeopatyczne. ale są dostępne tylko w
        wybranych aptekach. W Warszawie chyba tylko w 5 aptekach można je dostać. I są bardzo drogie, bo 10
        sztuk kosztuje około 30 zł. Ale za to działają już po godzinie i nie ma skutków ubocznych i sa
        specjalnie dla niemowląt. Ale nie wolno stosować ich przecież ciągle, bo w końcu każdy srodek
        stosowany bez przerwy może mieć uboczne działanie, dlatego podaję mu je w ostateczności, kiedy
        widzę, xe inaczje się nie załatwi i bardzo cierpi.
        Boszeeeee jakbym chciała żeby już mu to przeszło!!!!! Ciekawe jaka noc mnie czeka... i o której zacznę
        dzień...
        • phantomka Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 08.03.06, 20:03
          U nas co prawda kolki byly tylko przez chwile, ale byly baardzo uciazliwe.
          Pomogl nam debridat i gripe water, a wtedy kiedy mala bardzo mocno sie darla,
          odgazowalismy ja i byl spokoj. U was tez moze byc problem z gazami, skoro maly
          ma problem z kupa.
          • oda100 Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 08.03.06, 20:18
            moj syn mial kolki okolo 10 razy dziennie po 10-15 minut, o ile byly to kolki,
            dawalam mu sab simplex i troche pomagalo. Mial tez napady placzu zwiazane ze
            zmeczeniem, nadmiarem bozdzcow, przebieraniem, wycieraniem po kapieli,
            wychodzeniem na spacer, jazda w foteliku samochodowym, kladzeniem go do lozka,
            spaniem w pozycji lezacej na wznak. To najbardziej pamietam. Nie lulalam bo i
            tak plakal. Suszarka i wszelkie szumy byly dobre na minute. Dzieci maja rowniez
            swoja osobowosc i temperament, pamietaj o tym.
            Placz z powodu bolow brzucha stopniowo zanikal po 4 miesiacu, w piatym przestal
            plakac przy ubieraniu, przebieraniu itd, zainteresowal sie swiatem i bylo
            zdecydowanie lepiej.
            teraz ma siedem miesiecy, placze (a w zasadzie pokwekuje) jak bola go zeby,
            jest znudzony, nie zajmujemy sie nim, poloze go w kojcu, nie moze spac. Czyli
            tez nie ma sielanki, ale moge cie pocieszyc ze te piski skocza sie i u ciebie.
            Daj sobie na wypadek jeszcze 2 miesiace.
    • lenka_style Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 08.03.06, 20:50
      moja malutka ma kolkę moim zdaniem od pierwszego dnia życia i nikt mi nie
      powie, że to jest niemożliwe (choć wiele osób tak mówi - pediatrów)
      drze się od rana (ale po lekturze T. Hogg) doszłam do wniosku, że rano to nie
      kolka ją męczy tylko to, że ją olewamy, nie podchodzimy na pierwsze kwęknięcie
      licząc,że może jeszcze pośpi i ona wtedy zaczyna szaleństwo i wycie
      i wieczorem jest kolka, modelowo, od 18.00 do 22.00, jak w książce smile
      wycie, czerwona buzia, nóżki podkurczone, nie może zrobić kupki
      nic nie stosujemy z leków, bo na neicały miesiąc i się boję, czekam na wizytę u
      pediatry
      karmię ją piersią i nie mogę już bez mleka, więc czasem jem ser żółty sad(
      zauważyłam, że jednak pomaga noszenie na rękach (wcześniej w to
      wątpiłam), "pionizowanie" pomaga bardzo, leżenie na brzuszku, masaż brzuszka
      wręcz przeszkadza (drze sie bardziej), pomaga też na chwilę suszarka i jakaś
      muzyczka monotonna (śpiew mój albo z karuzelki pozytywka) - generalnie wszystko
      na kilkanaście minut
      pocieszam się, że są dni (jak dziś) kiedy kolka nie atakuje, więc może ona nie
      musi mojej malutkiej prześladować!
    • monicek Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 10.03.06, 12:30
      Dziewczyny, o co chodzi z tą suszarką bo nie rozumiem?? i pierwsze słyszę???
      • mierzyk Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 11.03.06, 20:43
        monicek napisała:

        > Dziewczyny, o co chodzi z tą suszarką bo nie rozumiem?? i pierwsze słyszę???


        U nassuszarka to podstawowe narzędzie do uciszania - uspokajania - synka.
        Uzylismy jej po raz pierwszy, gdy Bartus miał 5 dni, przy pierwsyzm ataku kolki.
        I zadziałala "magicznie" od razu - mały rozlozyl się na rękach i zasnął. Działa
        do dziś, choć kolki minęły. Wycisza bartka, uspokaja, najlepiej mu sie przy niej
        usypia. bywa, że mały marudzi i marudzi w łóżeczku. Włączam suszarkę, a on od
        razu ukąłda rączki do spania i zamyka oczy! Myślę, że najbardziej uspokaja go
        sam szum - najczęściej nie trzeba nawet kierować na jego brzuszek strumienia
        ciepła. Przy kołkach masowalismy tym strumieniem powietrza brzuszek i pomagało.
        Polecam! jedyna wada - suszarka ciągnie sporo prądu smile)
    • bea-ta Re: skąd ja to znam:-) 10.03.06, 12:52
      Syn zachowywał sie identyczniesmileJuz pisałam o tym Tobie. Debridat zapierał i
      igor wcale nie mógł się załatwić, a nie wspomne, że po samym Bp miał juz
      problemy z kupą - dostawał go z pwodu podejrzenia alergii - kolki od urodzenia
      miały byc objawem. Tak samo płacz był w trakcie posiłku- pobudza jerdzenie
      perystaltyke jelit, przesuwaja się gazy i dziecko może odczuwac to b. boleśnie.
      nad ranem okrutnie stekał. Suszarka też nam nie pomagała- nie wspomne juz , że
      tatus i babcia jak dziecko płakalo chcieli mnie udusic, bo dziecku krzywda sie
      działawink))
      Trudno zwalczyk kolke, bo jej przyczyn jest dziesiątki i ile przyczyn tyle
      sposobów likwidacji, łaczie z przyczynami nieznanymi- jest i juz.
      Podajesz dziecku coś z probiotyków?Np. lacidofil bez serwatki, enterol- 1
      kapsułka na dzień na 2 razy- uzupełni flore jelit i pomoże trawic mieszanke.
      Zastanów się nad tym sab simplex- duo mam chwaliło, bo dawki są b. duze tego
      preparaty i tu może byc jego cudowne działanie. Czasem to wina laktozy- BP ja
      jednak ma- czasem pomaga mleko bezlaktozowe- ale w przypadku alergii zostaje Ci
      tylko Nutramigen bezcukrowy. Wiele dolegliwości w tym wieku jest tez w
      niedojrzalości ukl. pokarmowego i na to nie ma rady. Jak Cie juz pocieszałam
      przeszlo samo równo na koniec 3m i tez sie martwiłam podbnie jak Ty, że to coś
      może powazniejszego- nawet robiłam synowi posiew kału i grzyby by sprawdzić czy
      to nie wina np. gronkowca. Wynik wyszedł ok. Ja igora tez duzo nosiłam na
      rękach, tanczyłam z nim w rytm muzyki- to mu pomagało i mi też - twoje nerwy i
      zmartwienie mogą nasilać dolegliwości, czasem cierpia na kolki zbyt nadwrazliwe
      dzieci na bodx ce zewnetrzne. Nie martw sie, jeszcze troszke i bedzie lepiej.
      Zawsze dla uspokojenia możesz zrobic USG brzuszka- wyjdzie pewnie cała masa
      gazów w jelitach. Czasem nie przeskoczymy pewnych rzeczy, ja mimo swojej wioedzy
      medycznej nie umiałam pomóc synowi, ale daliśmy radewinkTeraz jest rozkosznym 21m
      smilePozdrawiam, Beata
    • gerdzia2 Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 10.03.06, 15:37
      Jak urodził się kajtek to myslałam,że nie dożyję miesiąca,potem dwóch,
      trzech.Teraz mały ma 4,5 i żyjemy obydwoje.U nas też były kolki po każdym
      jedzeniu.Karmiłam piersią, pilnowałam diety i nic nie pomagało.Oprócz
      strasznych kolek towarzyszył nam brak kupki (tak jset do dziś). Wypróbowałm
      większość środków,ale najlepsze były: kropelki bobotic i suszara. Na kolkę
      pomagało, ana kupę nie. Pocieszę Cię że po 2,5 miesiąca skończył się wrzask. A!
      i błogosławię panią doktor,która kazałami kupić dla małego herbatkę na dobre
      trawienie (HIPPA).Po niej są super bąki.Poza tym ja się zmuszłam i jadłam
      codziene szkalnkę suszonych śliwek.Teraz koleczki znowu do nas zawitały bo
      zaczeliśmy jeść zupki,alena pewno niedługo sobie pójdą- nasza superpani doktor
      przepisała namlaccid i lactulose.
    • moni.l1 Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 10.03.06, 17:58
      Oliwce przeszły kolki po ukończeniu 3 miesiąca,z dnia na dzień.Przez pierwsze 2
      tygodnie ani ja,ani mąż,ani moja mama nic się nie odzywaliśmy że nie ma kolek
      aby nie zapeszyć.Też nic nie pomagało,jedna starsza pani dr przepilała jej
      czopki luminalum-uspokajające.Był względny spokój,w nocy spała od 6-12
      godzin.Jednak nie polecam,bo gdy dowiedziałam się że zmarło dziecko odstawiłam
      od razu.Porozmawiaj z lekarzem,podobno apteki robią specjalne czopki na
      zamówienie-receptę. Będzie dobrze.Głowa do góry.Też myślałam że nie przeżyję
      tego koszmaru,a przeżyłam i zleciało kolejne 3 miesiące.
    • z1mka Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 10.03.06, 18:19
      A próbowałaś go nosić tak:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31771829&wv.x=2&a=37085816
      U nas jedynie to gwarantowało spokój w ciągu dnia, z tym że ręce odpadały, ale
      przynajmniej z brzuszkiem było w porządku. Zasypiała w tej pozycji, później
      kładłam ją do snu na boczek, bo na pleckach od razu się budziła i wrzeszczała.
      Cierpliwości Pimpusiu to naprawdę minie i mimo wszelkich dobrych rad, których
      stosowanie skutkuje przez chwilę, albo i nie... po prostu trzeba przeczekać...
      zwłaszcza, jak medycyna nie pomaga.

      P.S.A bujanie w huśtawce? Pomaga coś? Albo wożenie samochodem?
      Spacery w wózku? Masaże?
      Jeśli wrzeszczy mocniej popołudniami, to wykąp Tymka wcześniej, możesz nawet w
      wodzie nieco cieplejszej niż zwykle. Po kąpieli pomasuj mu brzuszek.
      A jeśli kąpiel pomaga, to kąp go nawet i trzy razy dziennie, nawet rano.

      Powodzenia i cierpliwości Ci życzę!
    • kot_gargamela Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 11.03.06, 13:31
      A próbowałaś może butelki antykolkowej? ja mam taką-canpola za coś 12 zet.
      Bylam bardzo nieufna, ale działa. Synek więcej je, mniej się męczy i nie ma
      tylu gazów. Bo butelka odprowadza powietrze. Poje go tez międzu posiłkami
      herbatka koperkowa a profilaktycznie na noc dosypuje troche plantexu do mleka.
      I kolki znosimy raźniej. Acha, kłade go też na moim lub JeszczeMęża brzuchu
      (brzuszek do brzuszka) by sie wygazował. Pozdrawiam.
    • kot_gargamela Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 11.03.06, 13:34
      Acha, nam jeszcze pomaga:
      -włączony odkurzacz, tylko że to stary przedpotopowy zelmer i daje na maksa,
      -wsadzenie końca gruszki posmarowanej oliwka tam gdzie sloneczko nie dochodzi.
      Metdoa zalecona przez pediatresmile ale to tylko w ostatecznosci.
      A nie konsultowalas sie z lekarzem?? Podobno mocne kolki sie leczy..
      • gaga12 Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 11.03.06, 17:02
        Dziewczyny tak sobie czytam o Waszych Malenstwach i kolkach i musze Wam
        powiedziec, ze moja coreczka ma 3,5 m-ca a kolki nadal sa i powiedzialabym, ze
        coraz gorsze. wszystko zaczyna sie kolo 18 i trwa do 21 potem mala zasypia bo
        jest tak zmeczona...czasami nawet nie mamy kiedy jej wykapac bo jak juz usnie
        to spi do 23 potem sie budzi na jedzenie i znowu zasypia.....Ja juz nie wiem co
        robic.....Ona tak strasznie placze, ze az serce mi peka....czassami to juz
        nerwowo nie wytrzymuje.....a mialam nadzieje, ze po 3 m-cach
        przejdzie!!!!!!!!!! buuuuuu sad((((
    • mmucha3 Re: Łączmy się i pocieszajmy- kolki!!!!!!!!!!!!!! 11.03.06, 19:38
      Tak u mnie były. Przeszły jak Adaś skończył cztery miesiące. Zobaczysz
      przejdzie. Nie martw się. Musisz to zaakceptować i mocno przytulać.
      pozdrawiam
      Gosia
    • agasasin1 Re: sposoby na kolkie!!!!!!!!!!!!!! 11.03.06, 21:17
      moim sposobem na kolkie sa kropelki MYLICON,ale nie wiem czy sa one w Polsce,ja
      kupuje je we Wloszech.
      Zajrzyj tu
      dzieci.lunar.pl/go.php?page=SposobyNaKolkie
      • kaszajas Re: sposoby na kolkie!!!!!!!!!!!!!! 11.03.06, 23:48
        a dlaczego nie spróbujesz niemieckich kropel na kolkę sab simplex, które
        pomogły juz wielu dzieciom i ich mamom? Jeżeli nic o nich nie słyszałaś to
        poszukaj na fou a na pewno znajdziesz wiele odpowiedzi. Ja dla swojej niuni
        zamawiałam saba u gościa pod mailem tomka@op.pl, trzymam kciuki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka