Dodaj do ulubionych

Jestem idealna.

14.03.06, 22:08
Przeczytałam już na spokojnie post Egona26:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=38442355&a=38500456
i stwierdziłam, ze ja przeciez tez tak mogę sobie sama pokadzić, bo jestem
super. Idealna żona, matka, gospodyni.

Otóż.

Przewijam moje 11-miesięczne dziecko.
Przygotowuję mu posiłki.
Karmię je.
Wyprowadzam je na spacer.

Gotuję obiady.
Sprzątam, zmywam.
Robię pranie, wieszam, zdejmuję je ze sznura.
Robię zakupy.

Rozmawiam z mężem.
Rozmawiam ze starszym dzieckiem.
Wyprawiam je do szkoły.
Odpowiadam mu na milion trudnych pytań.
Przestałam palić (ale jestem tutaj mniej idealna od Egona, bo paliłam tylko
około pół paczki dziennie, więc moje wyrzeczenie jest mniejsze).
Czasami pracuję dla pieniędzy.

Tak, stanowczo, jestem doskonała.
Mile widziane bicie pokłonów przez osoby mniej doskonałe.
Obserwuj wątek
    • solejka Re: Jestem idealna. 14.03.06, 22:13
      No to z tego co widzę na tym forum zostaniesz zaraz pewnie pożarta...
      • mika_p Re: Jestem idealna. 14.03.06, 22:16
        Nie smile Dla niektórych osób jestem absolutnie niestrawna smile)

        Podejrzewam raczej, że wszystkim matkom czytającym ten post (znaczy, tamten
        pierwszy) spadną łuski z oczu i wszystkie dostrzegą, ze są doskonałe.
    • aranxa Re: Jestem idealna. 14.03.06, 22:21
      kurczę, to ja też jestem idealna!
      to mogę teraz iść spać z czystym sumieniem smile
      pozdr
    • asfa1 Re: Jestem idealna. 14.03.06, 22:33
      Weżcie już nie odpowiadajcie Egonowi na te Jego banialuki, bo albo to
      prowokacja, albo szkoda słów... Naprawdę sporadycznie zabieram głos na tym
      forum, zawsze czytam i dziwię się,że mama_kotula jeszcze nie zrobiła z Egonem
      porządku (bo oprócz spraw merytorycznych miałaby jeszcze zastrzezenia
      ortograficzne!), ale pewnie jej ręce opadły jak to wszystko przeczytała i
      wrzuciła na luz.
      • mika_p Re: Jestem idealna. 14.03.06, 22:36
        Przepraszam cię bardzo, Asfa, ale to nie jest wątek o Egonie, tylko o mnie,
        jaka ja jestem wspaniała. Ewentualnie o tobie, jeżeli też jesteś.
    • asfa1 Re: Jestem idealna. 14.03.06, 22:44
      Sorry, ale wkleiłam to 2 razy, w jego wątku i tutaj. A nawiązując do tematu-
      oczywiście jestem najwspanialsza na całym świecie.Też jestem idealna. Zgadzam
      się z Tobą w stu procentach, myślę,że cudowną listę, którą skonstruowałaś,
      można poszerzyć o wiele innych rzeczy, ale już za tamte punkty należy się złoty
      medal.
    • agatekb1 Re: Jestem idealna. 14.03.06, 22:48
      ja tez sie dopisze: JESTEM IDEALNA!!!!!!!!!!!!!!!
    • niewinna Re: Jestem idealna. 14.03.06, 22:54
      Ja jestem bardziej idealna nie tylko rozmawiam z mężem ale mu się regularnie
      oddaję smile)))))))) także popracuj nad sobą kobietosmile))))
      • falka32 Re: Jestem idealna. 14.03.06, 23:14
        mnie się podobało ostatnio, jak koleżanka moja zirytowana stwierdzeniem męża, że
        on jej pomaga przy dziecku, wytłumaczyła mu, że skoro zajęcie się dzieckiem typu
        pójście na spacer, przewinięcie czy zabawa jest pomocą, to skoro ona przez 10
        godzin dziennie zajmuje się małą, też mu pomaga, i to znacznie bardziej, w
        opiece nad jego dzieckiem. I że oczekuje na wyrazy wdzięczności i pochwały przed
        kolegami, jak to ona bardzo mu pomaga smile
        • marchefka27 Re: Jestem idealna. 14.03.06, 23:17
          falka !!! kolezanka rulez wink

          a ja tez jestem idealna (dziekuje za ten wątek wink ) i do tego po zdjeciu prania
          czasem je prasuję (jak sie uzbiera strat ktorej nie da sie ominąć wzrokiem ;-p )

          i jeszcze wnosze na 3 pietro ponad siedmiokilowe dziecko w sliskim kobinezonie
          na plecach dzierząc zakupy...eh ok juz sie nie chwale - wystarczy i tak przeca
          jestem IDEALNA wink

          ALe sie dobrze na noc poczulam wink
      • kanga_roo Re: Jestem idealna. 14.03.06, 23:23
        a ja się oddaję nieregularnie smile)) ale jestem za to super matką, bo się nie
        denerwuję, jak dziecko płacze. Denerwuję się tylko, kiedy karmię dziecko
        piersią błogo usadowiona na łóżku w sypialni, obłożona poduszkami na których od
        lewej do prawej leżą: talerzyk z ciastem czekoladowym z bitą śmietaną i
        bananami, pudełko z cukierkami, Harry Potter and the Order of Phoenix (herbata
        stoi na półce powyżej) i w tym momencie dzwoni telefon w drugim
        pokoju.....dzwoni....dzwoni.....w końcu odkładam talerzyki, książkę i dziecko,
        wstaję, lecę biegiem (moze coś ważnego), a nieznana mi kobieta w telefonie
        mówi, że chce mnie zaprosić na prezentację wełnanej pościeli (nie cierpię
        wełnanej pościeli - drapie). Rozłączam się, biorę słuchawkę, wracam do łóżka,
        układam dziecko, poduszki, talerzyki, jest pięknie....i w tym momencie dzwoni
        komórka. W kieszeni kurtki, w szafie. Jest jeszcze wariant, że ktoś dzwoni do
        drzwi, pies zaczyna drzeć ryja, dziecko płakać, lecę otwierać, a tu gościu
        sprzedaje ŚWIEŻE JAJA.
    • saskiaplus1 Re: Jestem idealna. 15.03.06, 00:08
      Ooo, to ja też jestem idealna. Wszystkie punkty mika_p przerabiam (oprócz
      drugiego dziecka, ale za to mam pod górkę do sklepu) i w dodatku nigdy, nawet w
      myślach, nie zdenerwowałam się na Młodego! Ktoś mnie przebije? smile))))))
      • mika_p Re: Jestem idealna. 15.03.06, 01:19
        Nie istniejesz, w takim razie. Chyba, że mówiąc "Młody" masz na mysli MOJE
        dziecko wink To uwierzę, na niego mogłaś się nie zdenerwować.
        • julicica Re: Jestem idealna. 15.03.06, 08:40
          No to fajnie , ja tez jestem idealna mozemy sobie tu same posłodzić ,a więc z
          czułościa opiekuje sie moja dwumiesięczna córunią , karmie piersią, przwijam
          nosze, śpiewam, kąpie, pielęgnuje, całuje itd. oprócz tego gotuje,
          sprzątam ,piore, prasuje oprócz tego ha! opiekuje się czteroletnim synkiem więc
          tez go tule, całuje, śpiewam, czytam itd. a oprócz tego! rozmawiam z moim 15
          letnim synem o wszystkim jestem jego wolna słuchaczka i musze tłumaczyć różne
          rzeczy i znosic jego humory w tym wieku i tez sie nim opiekować jak by to nie
          wyglądało! ha ! opiekuje sie tez moją 8 letnią jamniczka a wiec karmie
          wyprowadza na spacerki, kapie, chodze do wetrynarza itd, ha !! no i oczywiście
          najbardziej opiekuje się moim największym dzieckiem czyli moim mężem !! no
          oczywiście on mi w tym wszytskim bardzo pomaga ale czasami go nie ma dwa dni bo
          taką ma praca i........ !!!!A więc jestem super mama i super kobietka i wogóle
          jestem debest ... no i teraz sie nawet sama zdziwiłam że starcza mi nawet czasu
          na to żeby o siebie troszkę zadbać. czyż nie jestem idealna!!!!
    • maretina Re: Jestem idealna. 15.03.06, 08:31
      wiesz miko.. bylas wyjatkowo chamsta dla egona. dopiero teraz przeczytalam jego
      post i Twoja odpowiedz.
      nie jestes idealna. to co napisalas robi cala polska. to norma.
      • julicica Re: Jestem idealna. 15.03.06, 08:45
        Dlaczego chamska przeciez prawde napisała ,czy prawda to chamstwo?
        • maretina Re: Jestem idealna. 15.03.06, 11:13
          julicica napisała:

          > Dlaczego chamska przeciez prawde napisała ,czy prawda to chamstwo?

          rusz dupe to kultura? dobrze, ze forum istnieje, mozna braki uzupelnic.
          • julicica Re: Jestem idealna. 15.03.06, 13:21
            wiesz ty tez nie byłas zbyt kulturalna gdy byłaś pimpkiem , tak ze dziwie sie
            ze oceniasz innych, czy ktos jest chamski, a wtedy gdy miałaś inny nick tez
            nieraz byłaś chamska niestety. Więc może nie polemizujmy tu nad czyjąś kulturą.
            • maretina Re: Jestem idealna. 15.03.06, 14:13
              julicica napisała:

              > wiesz ty tez nie byłas zbyt kulturalna gdy byłaś pimpkiem , tak ze dziwie sie
              > ze oceniasz innych, czy ktos jest chamski, a wtedy gdy miałaś inny nick tez
              > nieraz byłaś chamska niestety. Więc może nie polemizujmy tu nad czyjąś
              kulturą.
              to ja a mika jest swieta przeciez.
              bede polemizowac, jesli ktos komus ciagle braki w tej dziedzinie wytyka.
              • julicica Re: Jestem idealna. 15.03.06, 16:07
                trudno mi ciebie zrozumieć i Twoje polemiki, za ciena widocznie jestem i moze
                na tym zakończmy naszą debate pozdrawiam. A i widocznie bardziej zrozumiała
                jest dla mnie miki moze znajdujemy sie na tym samym poziomie?
                • mama_kotula Re: Jestem idealna. 15.03.06, 16:29
                  julicica napisała:

                  > A i widocznie bardziej zrozumiała
                  > jest dla mnie miki moze znajdujemy sie na tym samym poziomie?

                  Hehe, nie pochlebiaj sobie, poziom Miki jest trudno osiągnąć...
                  A że ją raz poniosło w wątku Egona, cóż, każdy ma gorsze dni...
                  • julicica Re: Jestem idealna. 15.03.06, 18:21
                    Ja niestety nie siedze na na forum tak czesto i nie znam tu ludzi , bo nie mam
                    na to czasu ,a wątek ten przeczytałam i go popieram i mam do tego prawo a wy
                    zresztą tradycyjnie uwielbiacje toczyc boje i wyśmiewac innych i kończe ten
                    wątek i prosze mi juz nie odpisywać.
      • guruburu Re: Jestem idealna. 15.03.06, 09:09
        I pewnie dlatego nie mieszkam już w Polsce wink
      • mama_kotula Re: Jestem idealna. 15.03.06, 12:48
        maretina napisała:

        > wiesz miko.. bylas wyjatkowo chamsta dla egona. dopiero teraz przeczytalam
        jego post i Twoja odpowiedz.
        > nie jestes idealna. to co napisalas robi cala polska. to norma.

        Dodatkowo nie znasz podstaw psychologii faceta, niestety...
    • moofka Re: Jestem idealna. 15.03.06, 08:44
      jestes absolutnie doskonala
      na mojej zas krysztalowej doskonalosci malenka ryska kladzie sie niechec do
      utytłanow garow i plynu do naczyc
    • martaglowacka Re: Jestem idealna. 15.03.06, 11:23
      Ja też jestem idealna smile
      Jeszcze w międzyczasie z dziećmi się bawię, do tego pracuję (w domu, a więc
      podczas tego wszystkiego) i jeszcze mam dobry humor - kurcze - sama bym nie
      pomyślała smile
      Pozdrawiam wszystkie idealne Mamusie smile
      Marta
    • mama_helenki ciekawe czy Wam ulżyło 15.03.06, 11:44
      i zdumiewa mnie, jak to samopoczucie niektórych kobiet zyskuje po tym, jak się
      wyżyją na facecie. Nie czytałam tamtego wątku, przeczytałam jedynie post do
      którego link wkleiła mika_p. I nie widzę w nim nic, czym by sobie zasłużył na
      taką złośliwość. Więc może mi wytłumaczcie, dlaczego tak reagujecie?
      • mika_p Re: ciekawe czy Wam ulżyło 15.03.06, 12:06
        Bo trafia nas szlag, jak ktoś pisze, ze czterotygodniowy noworodek manipuluje
        rodzicami, jest humorzasty i cwaniaczy, więc dobrym pomysłem wydaje się
        pozostawienie go do wypłakania. A skoro pan się tak sobą zachwyca bo sprawdza,
        czy dziecko nie ma kupy, bo pracuje, bo sprząta i przygotowuje jedzenie, to ja
        też mogę. Się sobą pozachwycać. Nawet bardziej, bo pan sam pisze, że nie moze
        karmic dziecka, a ja karmię i przygotowuję posiłki. Tzn., odwrotnie, najpierw
        przygotowuję, potem karmię.

        Polska norma, oczywiście. Jak sie na to patrzy z kobiecej strony. Jak sie
        patrzy z męskiej, i w dodatku samemu robi się coś wqięcej, to trzeba wpaść w
        samozadowolenie.
        • wi0la Re: ciekawe czy Wam ulżyło 15.03.06, 12:44
          mika_p napisała:

          > Polska norma, oczywiście. Jak sie na to patrzy z kobiecej strony. Jak sie
          > patrzy z męskiej, i w dodatku samemu robi się coś wqięcej, to trzeba wpaść w
          > samozadowolenie.
          >
          Ale wydaje mi sie ze Egon nie wpadl w samozadowolenie ,tylko opisal co robi ze
          swoim dzieckiem.Drobna roznica ale zasadnicza.
        • mama_helenki Re: ciekawe czy Wam ulżyło 15.03.06, 12:53
          Mika, myślę że emocje Cię poniosły. Właśnie przeczytałam cały tamten wątek, i z
          wypowiedzi Egona wynika tyle, że facet sobie nie radzi w nowej roli. Ale nie
          odwraca się na pięcie, nie wyprowadza do mamusi czy kochanki (znam takie
          przypadki), tylko szuka pomocy. A że opowiada o tym, w jaki sposób się stara
          być mężem i ojcem?! Przeciez to nie wstyd ani powód by go obrażać! Rzeczywiście
          polska norma, która mi podnosi ciśnienie krwi, to "mąż pomagający kobiecie" -
          bo niby jak kobieta urodziła dziecko, to szczytem mężowskiej doskonałości jest
          jej w tym łaskawie pomóc, oczywiście nie daj Boże kosztem odpoczynku ("bo
          przeciez on pracuje"). Ale z tego co napisał Egon wynika, że on włączył się w
          obowiązki domowe bez użalania się nad sobą, zresztą napadłaś na niego, zanim
          wiedziałaś cokolwiek o tym, co robi w domu i przy dziecku. Zdaje się, że pyta
          o "sposób" na niemowlaka głównie ze względu na żonę, której współczuje
          zmęczenia.

          Uznanie że 4-tygodniowe dziecko jest "terrorystą" i pomysł żeby przeczekać jego
          płacz to również dla mnie jakieś nieporozumienie, ale nie dla mnie to nie wyraz
          złej woli, a nieradzenia sobie. Myślę, że gdyby mu na spokojnie i życzliwie
          wytłumaczyć że to nie tak (że dziecko nie potrafi inaczej wyartykułować że jest
          mu źle czy czegoś potrzebuje, że na pewno nie jest jeszcze rozpieszczone) za
          jakiś czas zrozumie (ojciec oczywiście smile ) - pozna lepiej to malutkie dziecko,
          jego potrzeby, swoją rolę.

          To, że on sobie nie radzi jako ojciec noworodka, dla mnie nie jest czymś
          zdumiewającym czy zasługującym na potępienie, ja też sobie nie radziłam,
          chociaż dziecko nie miało nawet kolki i teraz myślę że w gruncie rzeczy było
          bardzo spokojne - ale wtedy to ja nie radziłam sobie ze sobą. Urodziłam (z
          wszystkimi konsekwencjami porodu - wiesz o czym mówię), i od razu musiałam
          zatroszczyć się o małego człowieczka którego potrzeb nie rozumiałam - i to mnie
          przerażało. Czy to tak trudno zrozumieć? albo przypomnieć sobie?! A jeśli Wy,
          Mamy piszące w tym wątku, czegoś takiego nie doświadczyłyście, to pewnie
          rzeczywiście jesteście idealne.

          Człowiek prosi o pomoc. Można to zrobić (pomóc mu, wytłumaczyć) nie upokarzając
          go, nie wyszydzając i nie przypisując złych intencji. Mika, zgadzam się z tym,
          co napisałaś w odpowiedzi na post Egona, w jego wątku, nie mogę tylko
          zaakceptować Twojego tonu. Który jest tu zresztą dosyć popularny. I zupełnie
          niepotrzebny, czasami może nawet krzywdzący.

          Pozdrawiam.
      • faq kazdego cos zdumiewa 15.03.06, 12:21
        mnie na przyklad czemu ktos zastrzegajac, ze nie ma pojecia o sednie sporu,
        zabiera jednak glos..
        Rejs mi sie przypomina, moze do sekcji gimnastycznej sie przeniesiesz?
        • mama_helenki Re: kazdego cos zdumiewa 15.03.06, 12:55
          Przeczytałam już (jak napisałam wyżej) cały tamten wątek i podtrzymuję pytanie:
          skąd w Was tyle złośliwości?

          Zresztą, zakładając TEN wątek mika dała link do konkretnej wypowiedzi, którą
          oczywiście przeczytałam.

          Sedno sporu to chyba jakieś pokłady żółci które musicie w jakiś sposób
          rozładowywać.
          • faq Re: kazdego cos zdumiewa 15.03.06, 13:25
            > Sedno sporu to chyba jakieś pokłady żółci które musicie w jakiś sposób
            > rozładowywać.

            odpowiem za siebie i swoje poklady. Nie starcza mi tolerancji dla glupoty i
            braku wyobrazni. Tez mam 'pierwszy raz' dziecko i tez moj maz jest pierwszy raz
            ojcem. Moze stad smile
      • maretina Re: ciekawe czy Wam ulżyło 15.03.06, 14:13
        mama_helenki napisała:

        > i zdumiewa mnie, jak to samopoczucie niektórych kobiet zyskuje po tym, jak
        się
        > wyżyją na facecie. Nie czytałam tamtego wątku, przeczytałam jedynie post do
        > którego link wkleiła mika_p. I nie widzę w nim nic, czym by sobie zasłużył na
        > taką złośliwość. Więc może mi wytłumaczcie, dlaczego tak reagujecie?
        otoz to!
    • olczam Re: Jestem idealna. 15.03.06, 13:01
      Mika, biję pokłony.
      Nie jestem tak idealna jak Ty, nie rzuciłam palenia... (Bo nigdy nie paliłam).
      Więc tej zasługi nie mogę sobie juz przypisać.
      Zamiast do szkoły wyprawiam Starszaka do przedszkola - liczy się? No to jestem
      PRAWIE idealna.
      P.S.
      oddaję się mężowi nieregularnie...kurczę, chyba mały minus. Ale zawsze, kiedy
      on tego chce!!!
      Pozdrówki dla Kwietniówki i innych mam też.
      • mika_p Re: Jestem idealna. 15.03.06, 13:28
        A wychodzisz z domu do tego przedszkola? Bo ja nie, moje wyprawianie polega
        głównie na zamknięciu za Juniorem drzwi, obecnie. Bo we wrześniu, i owszem,
        odprowadzałam go i przyprowadzałam. Ale Karolkowa kupa tuż przed wyjściem i
        spoznienie raz i drugi i jakloś Junior stwierdził, ze da radę sam.

        Czy ja też mam sie zadeklarować odnośnie seksu?
        • olczam Re: Jestem idealna. 15.03.06, 18:39
          Nie wychodzę do przedszkola! Ubieram, karmię i tak jak Ty, zamykam drzwi.
          Starszaka zawozi do przedszkola tata, wujek (bez skojarzeń, proszę, prawdziwy
          wujek, brat mamy; to się chyba nazywa stryjek) lub dziadek. Sama nawet nie
          próbowałam, bo musiałabym jechać autobusem w porannym korku z Olką w wózku.
          Więc litują się nade mną faceci. Sama widzisz, idealnie idealna nie jestem.

          Możesz się nie deklarować... jak chcesz... Tylko, czy wszyscy uwierzą, że
          faktycznie jesteś idealna???? :oD
          Pozdr.
          • mika_p Wuj, stryj 15.03.06, 20:25
            Wuj to brat matki, a stryj to brat ojca.

            Przy okazji, po nonownym przemysleniu, skladam samokrytyke. Macie racje, nie
            powinnam byla pisac 'rusz dupe', slownik pwn uznaje to zlowo za wulgaryzm, mimo
            ze antybluzgowy automat forum go nie kropkuje, powinnam byla napisac 'podnies
            posladki' i w ten beznamietny sposob dac swoj wyraz sprzeciwowi przeciwko
            metodom pruskiego drylu tudziez zimnego wychowu niemowlat i malych dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka