gusia210
28.04.06, 21:56
Mój mąż wyjechał na statek na pół roku.I znowu zostałam sama.W sumie to nie
sama tylko z synkiem ale i tak jestem załamana.Przejdzie mi to po jakiś dwóch
tygodniach i znowu się przyzwyczaję ale początki samotnej opieki nad
dzieckiem są straszne.Po prostu przyzwyczaiłam się że On jest i mi pomaga.A
teraz?Mały ma 10 miesięcy a jak mąż wróci to będzie miał już rok i cztery
miesiące.On też to przeżywa.Nie zobaczy pierwszego samodzielnego kroczka.Nie
będzie na roczku,itd.Wielka szkoda.
Pozdrawiam wszystkie mamy i tatusiów.