proszę ,pomózcie,mój 6 miesieczny synek spadł z łózka, jakieś 30 cm, płakał
tylko chwilke, potem było ok, wiodzi ,słyszy, rusza rączkami i nózkami, zjadł
posiłek, teraz śpi.dzwoniłam do szpitala, kazali obserwować ,lekarz uspokajał
mnie ze to czesto się zdarza i zazwycaj nic się maluchom nie dzieje, ale
jestem przerażona.niem ogę teraz biec do szpitala, mój maż ma porażenie rąk i
nóg i nir mam go z kim zostawić, odchodzę od zmysłow, poradżcie coś,jestem
marka do bani