Dodaj do ulubionych

noworodek spryciarz

29.05.06, 22:07
mam dwa pytania. Otóż od kilku dni mój 4 tygodniowy synuś wszystko sobie
poprzestawiał, tzn. się, dotąd spał po 3-4 godziny, a teraz nie chce. Tzn.
się jak go wezmę na ręce to owszem zasypia momentalnie, ale w łóżeczku nie
chce (a tak kochał łóżeczko...). Uśnie na rękach, wraca do łóżeczka i zaczyna
marudzenie, a potem płacz. Hmmm, z jednej strony to aż mnie korci wziąć
paróweczkę na rączki, ale z drugiej mam przed oczami widok mojego kolegi z
uwieszonym synkiem na rękach dzień i noc. Cóż, na razie go tak zostawiłam,
nie wiem jak długo wytrzymam to kwękolenie, doradźcie czy dobrze robię?
Wiem, że są mamy, które mnie potępią, że to jedyny taki okres w życiu
dziecka, że mnie potrzebuje, ale nie mogę cały dzień chodzić z dzieckiem na
ręku i spać z nim w fotelu, może ktoś mnie umocni w słuszności mojego
myślenia. płacz jest typowo marudny, przyzywający i co tu robić?

Obserwuj wątek
    • mwlodarc Re: noworodek spryciarz 29.05.06, 22:24
      też mam 4-tygodniowego synka i dokładnie taki sam problem... i chętnie
      posłucham mądrych rad, ponieważ do tej pory niestety większość dnia wiszę
      właśnie z moim synusiem u przysłowiowej szyi i ... śpię z nim w fotelu...nie
      jest to moja ortodoksyjna filozofia, tylko konieczność, bo Mały urządza istne
      histerie jak jest sam w łóżeczku. Dodam, że wieczorami jest lepiej- po średnio
      2-3 spacerkach jest dotleniony,zmęczony i śpi nawet w "samotnym" łózeczku...
    • vharia Re: noworodek spryciarz 29.05.06, 22:32
      Mój tak kwęka, jak mu się nie wszystko odbiło i ma kulkę powietrza "na
      zakręcie". Ponoszę, odbije, da spokój. No, czasami jeszcze każe sie dokarmićsmile))
    • lucy.sol Re: noworodek spryciarz 29.05.06, 22:43
      moj tez tak mial, caly czas na rekach, a jak odlozylam to ryk. Ale jak mial ok
      6 tygodni to zauwazyl karuzele nad soba i wirujace misie, i do tej pory (a ma 8
      tygodni)gapi sie jak zaczarowany na misie, slucha muzyczki i usypia.
      • baazzylia Re: noworodek spryciarz 29.05.06, 22:58
        a miało być tak pięknie...do tej pory spał jak zaklęty, tu nie dość, że robi
        serdelka u szyi, to jeszcze w ciągu dnia śpi malutko...Najpierw nie chciał spać
        rano, potem po południu, a teraz śpi wszystkiego jakieś dwie godzinki i tak aż
        do póznych godzin wieczornych. Dzisiaj zasnął o 22.30, wczoraj o 23.40, trochę
        poźno jak na takie dziecię...Co mu się stało, że tak się popsuł
        biedaczysko...???Rozumiem zainteresowanie światem, nowe doznania, chęć
        bliskości z mamą (ciągłej)...ale żeby tak nie spać...Czy to minie? Za to jak
        usnął teraz to będzie spał całą noc aż do 10 rano. Dziwny tryb.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka