Dodaj do ulubionych

Ale się przestraszyłam... :)

02.06.06, 23:24
Dzisiaj popołudiu przysypiałam z moją roczną córką na łóżku. Z pracy wrócił
mąż więc mała od razu się rozbudziła i z drzemki nici. Ze mną gorzej smile więc
mąż powiedział żebym sobie spała to weźmie ją na spacer.
Obudziłam się za jakąś godzinę i Boże!!!!!! Gdzie dziecko??????? Biegałam jak
szalona po mieszkaniu smile aż sobie przypomniałam.
smile
Obserwuj wątek
    • lisabette Re: Ale się przestraszyłam... :) 02.06.06, 23:33
      No ja też mam czasem niezłe jazdy "w okolicach snu" wink, np. zrywam się o 8.20,
      biegnę po laktator w panice, że dziecko głodne i po drodze budzę męża, bo
      zawsze wstaje do pracy o 7.00, a on na to : "no coś Ty, przecież jest za 20
      czwarta". Parę razy już mi się zdarzyło spojrzeć "odwrotnie" na zegarek.
      Ale pieluchę tylko raz znalazłam w piekarniku wink))
      • ade1 Re: Ale się przestraszyłam... :) 03.06.06, 08:42
        ja w amoku nocnym wzielam do piersi 6-letniego syna ktory akurat przyszedl do
        mnie spac
        • czarna_maruda Re: Ale się przestraszyłam... :) 03.06.06, 09:40
          smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • b.bujak ade1 - doskonałe!!! 03.06.06, 10:07
          smile))
    • delfinmm Re: Ale się przestraszyłam... :) 03.06.06, 09:46
      Z tym piekarnikiem...rewelacja!!! Ja ostatnio w pol snie kazalam mezowi wstawac
      i robic mleko Jasiowi...maz:"Kochanie...ale jest 5 rano (i dziecko
      spalo)"...odpowiedzialam...to nic... Moj maz zwlekl sie z lozka zrobil mleko a
      my z Jasiem smacznie spalismy dalejwink Rano bardzo mnie zdziwila butelka pelna
      kolo lozka...smile))
    • czar23 Re: Ale się przestraszyłam... :) 03.06.06, 13:53
      Jak nasz syn byl malutki to spal z nami i wtedy trzeba bylo uwazac zeby go nie
      przygniesc przypadkowo. Jeszcze dlugo po tym jak mlody spal juz w lozeczku ja
      budzilam sie w nocy spanikowana i szukalam go u nas pod koldra. Zanim do mnie
      doszlo ze spi u siebie zdazylam przekopac w pospiechu cale lozko smile)
      • jagooarek Re: Ale się przestraszyłam... :) 03.06.06, 14:38
        Skąd ja to znam?wink) Od urodzenia nasz Jasiu śpi w swoim łóżeczku a ja mniej
        więcej co drugą noc budzę się spanikowana szukam Go w naszym łóżku, budzę męża
        i też mu każę Go szukać, jakbym nie mogła spojrzeć do łóżeczka obok!!!!
        • superslaw Re: Ale się przestraszyłam... :) 03.06.06, 15:49
          Ja takl raz przysnęłam przy nauce to spojrzałam na
          zegar a tam 5.00 i nie wiedziałam czy rano czy
          wieczór...a w ogóle to myślałam że cała noc w
          ubraniu przespałam...
        • ewelina238 Re: Ale się przestraszyłam... :) 03.06.06, 16:14
          mi się też to zdarzyło szukała Patryczka aż się spociłam z nerwów bo nigdzie go
          nie było a on słodko spała w łóżeczkusmile))))
    • wewska Re: Ale się przestraszyłam... :) 03.06.06, 17:41
      Nooo, znam to smile Ja raz przez pomyłkę zamiast mleka do butelki wsypałam kawę rozpuszczalną. Na szczęście w porę się zorientowałam smile
    • waflinka Re: Ale się przestraszyłam... :) 03.06.06, 22:56
      Nieźle się ubawiłamsmile))))))))))
      Ja też szukałam w nocy mojej Niuni w łóżku, a ona w łóżeczku spała.
      • mamahaneczki Re: Ale się przestraszyłam... :) 03.06.06, 23:05
        Jak byliśmy z nasza 5cio miesięczna Hania na wakacjach i spała z nami z powodu
        braku łóżeczka turystycznego, a czołagała się już ak mały żołnierz, wtałam ok 6
        stej rano na siusiu, wracam pocichutku patrze w miejse Hani a jej nie ma !!!
        Szybkoa zapliłam światło, obudziłam męża, ten wyleciał jak opazony i patrzymy
        że pewnie spadła z łóżka i lezy pod nim, ale jej nie było !
        Więc pewnie gdzies się przeczołgała!
        Nigdzie jej nie było !!!!
        Panika na maxa.
        Usiadłam na łózku zrozpaczona i usiadłam prawie na własne dziecko, które wtając
        na siusiu przykryłam usłóżnie własną kołdrą....
        Spała jak susuełek smile
    • lisabette Re: Ale się przestraszyłam... :) 03.06.06, 23:04
      Fajny wątek się zrobił, siedzę i się śmieję do monitora, a mój mąż pyta z
      sąsiedniego pokoju, co mi się stało ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka