Dodaj do ulubionych

czy przyzwyczajać do SMOCZKa?

09.06.06, 12:13
witam

nigdy mojej 2 miesiecznej coreczce nie dawalam smoczka, w sumie nawet jak placze to tule ja i kolysze ale smoczka nie daje. problem rozpoczyna sie u lekarza ktorzy zawsze prosza o wsadzenie jej smoczka bo bardzo placze, ale ona nie chce i nie umie! moze powinnam przyzwyczajac? i wiecej jest zalet smoczka niż wad?? napewno nie chce by zaczela ssac kciuka smile aha i karmie piersią.
Obserwuj wątek
    • lenka_2 i tak i nie 09.06.06, 12:21
      powiem Ci, ze ja mialam identyczną sytuację. Mała nie chciala smoczka ani w
      szpitalu, ani w domu. Dopiero pod naciskiem innych(ze czemu nie mam; daj jej;
      kupię jej)zaczelam dawac. ja i moj brat bylismy smoczkowcami i mamy zgryz ok, a
      moj maz bezsmoczkowy ma okropny zgryz. Tesciowa sama stwierdzila, ze nie warto
      bylo sie meczyc skoro i tak nie zapewnilo to dziecku dobrego zgryzu.A mąż caly
      czas wzdycha, zeby dzidzia po nim nie miala zgryzu. Poza tym donosza ostatnio,
      ze dzieci (zapewne nie wszystkie) powinny miec smoczka. Zdarza się bowiem tak,
      ze sni im sie, ze sa w łonie matki i przestaja oddychac(smierc łóżeczkowa)A
      ponoc naukowcy stwierdzili, ze jak dziecko ciumka smoka= odruch ssania= mama =
      swiat zew = trzeba oddychac. Ale ile w tym prawdy? Dla mnie wazne, ze uspokoilo
      sumienie, ze dala jej smoczka.
      A. I wcale sie od niego nie uzaleznila. Usypia z i bez, w zaleznosci, czy sama
      go sobie wlozysmile)
    • mmilkaa1 Re: czy przyzwyczajać do SMOCZKa? 09.06.06, 12:50
      Co tam zgryz, sa inne kwestie. moja córka ma 4,5 m-ca. Gdy była mniejsza,
      smoczek nieraz uratował mi życie, bo ona była (jest) mocno marudna, problemy
      brzuszkowe miała rozliczne i odruch ssania bardzo silny. Ale potem, całkiem
      niedługo, przyszedł czas kiedy okazało sie, że smoczek wprawdzie uspokaja, ale
      nie tak jak kiedyś, bo po prostu zatyka dziecko, a ono płacze z innego powodu i
      przy okazji gubi smoczek, który trzeba wkładać. To oznacza kilkunastokrotne
      podchodzenie w czasie zasypiania i jeszcze w nocy, gdy dziecko się wybudzi.
      dlatego od tygodnia smoczka nie ma (to druga próba, pierwsza wcześniejsza -
      złamałam się) i już nie będzie. Nie odczuwam jego braku specjalnie, a karmienie
      piersią poprawiło się rewelacyjnie.Teraz widzę, ile zła smoczek robił - piersi
      miałam wiotkie, a mała buntowała się gdy tylko trzeba było mocniej ciągnąc i
      wolała ciumkać smoka na głodno niż się postarać. Płakałam przy karmieniu, że
      dziecko się wije, ryczy i szaleje, teraz to znów relaks i przyjemność. A
      smoczek nie jest antidotum na wszystko - u lekarza czy za jakiś miesiąc gdy
      zacznie stroić fochy na spacerach, też nie zawsze pomoże więc po co go
      wprowadzać? Ja bym już nie wstawiała. Chociaż co do kciuka, to nie mogę się
      wypowiedzieć, bo ten okres trochę nas ominął. Teraz mała ma nieustannie łapki w
      buzi, ale nie ssie palca tylko sobie je wszystkie oblizuje.
    • s.poline Re: czy przyzwyczajać do SMOCZKa? 09.06.06, 13:37
      Wydaję mi się, że nie chodzi tylko o zgryz.. Dziecko płacze gdy czegoś potrzebuje. Nie zawsze jest to jedzenie czy sucha pielucha. Gdy dziecko chce naszej bliskości, cycusia czy przytulenia nie można wetkać mu smoka do buzi bo odbiera się tym samym poczucie bezpieczeństwa. To jest sztuczne zaspokojenie potrzeb. Wiadomo, że jak mu tego smoka dasz to sie "uciszy" a ty pomyslisz "no, musiał posac, o to mu chodziło". Ale jemu potrzeba ciebie, mamnusiusmile Moja córcia 2-3 miesiace w ogole nie miała smoka, pózniej kupiłam jej np. do fotelika samochodowego kiedy nie moigłam jej przytulic i czasem na spacerze jak nie potrafi zasnac. W domu w życiu bym nie dała! Zresztą nie potrzebuje smile
    • bea-ta Re: czy przyzwyczajać do SMOCZKa? 09.06.06, 13:40
      Nie, mój mały był bezsmoczkowy i raptem gdzieś koło 5-6m było ssanie przed snem
      różka kocyka, co szybko minęło a tak bez problemu. Beata
    • steffan Re: czy przyzwyczajać do SMOCZKa? 09.06.06, 13:42
      ja widzę same korzyści smoczka. byłam przeciwniczką, przekonał mnie mąż.
      troszkę mała przyzwyczajaliśmy na poczatku, ale potem smoczek okazał się
      doskonałym "usypiaczem" i uspokajaczem w róznych kryzysowych sytuacjach. z
      czasem jednak mała uzywała go coraz rzadziej - sama go sobie odstawiała. teraz
      ma 13 mies. i smoczek jest tylko na dobranoc, ale tez już nie codziennie i w
      wyjątkowych sytuacjach - wizyta u lekarza, szczepienie, gorszy dzień. w ciagu
      dnia smoczek praktycznie w ogóle nie jest uzywany.
    • asia0212 Re: czy przyzwyczajać do SMOCZKa? 09.06.06, 14:02
      Ja stosuję smoka u dziecka jako usypiacza,byłam kiedyś przeciwna ale wiecznie
      wisiała mi na piersi.Piersią karmię nadal,smoczek tylko do spania.
      • luna333 Re: czy przyzwyczajać do SMOCZKa? 09.06.06, 14:07
        a co to za lekarz? ja opierniczyłam taką i więcej do niej nie poszłam - co to -zakutej pale nie mieści się w głowie że dziecko nie chce smoczka? to co młotkiem i gwoździkiem mam przybić? moje dziecko nie chciało za nic smoczka - mam 6 różnych rodzajów - i nie - to nie, i żyjemy bez smoczka.
    • aga55jaga Re: czy przyzwyczajać do SMOCZKa? 09.06.06, 14:10
      nie przyzwyczajać bo:
      - potem trzeba odzwyczajać
      - dziecko może mieć problemy ze zgryzem
      - dziecko może mieć problem z prawidłowym uchwyceniem brodawki piersi

      nieprawdą jest, że jak dziecko nie ma smoka, to będzie ssało w zastępstwie
      kciuk. Memłanie paluchów w buzi jest normalnym etapem w rozwoju dziecka. Żadne
      z moich dzieci smoka nie miało anie żadne nie skończyło na rozpaczliwym ssaniu
      palucha
    • aga55jaga Re: czy przyzwyczajać do SMOCZKa? 09.06.06, 14:15
      a lekarze to chyba jacyś dziwni są - z reguły wrzeszczą za smoka a tu proszę
      karzą dawać. uszka chyba delikatne
    • shady27 nie 09.06.06, 14:16


    • milkandhoney Re: czy przyzwyczajać do SMOCZKa? 09.06.06, 14:21
      moja 3 miesięczna córeczka ssie od początku smoka, z karmieniem problemów żadnych

      a jeśli chcesz posłuchać rad specjalistów to obejrzyj TVN Style w sobotę o 15.00
      program "Mamo już jestem" - ma być m.in. o zaletach ssania smoka
    • brunette23 Re: dzisiaj dostała... ;p 09.06.06, 16:54
      po raz pierwszy od chyba 1,5 miesiaca dałam Małej smoczka... teraz śpi w wózku
      na balkonie i sobie ssie... jestem wrogiem smoczków ale jak Mała miała 3
      tygodnie kupiłam ze wzgledu na Jej Tatusia, żeby Mu niekiedy było łatwiej jak z
      Nią zostaje... kilka razy miała go w buzi, nie umiała ssać i się nim od razu
      ksztusiła... stwierdzilam że miałam rację i rzuciłam go gdzieś w kat... dzisiaj
      sobie marudziła i na próbę dostała... na marudzenie pomógł... smile
      pozdrawiamy! smile
    • brunette23 Re: czy przyzwyczajać do SMOCZKa? 09.06.06, 16:59
      a co do lekarzy to dziwne... ja znam samych którzy sa wrogami smoczka... nigdy
      go z sobą u lekarza nie mialam, Mała jak płakała to nie stanowiło żadnego
      problemu... ja osobiście postaram się nie unikać smoczka jak dotąd... chociaż
      niekiedy tak jak dzisiaj okazuje się że może się przydać... smile poza tym trzeba
      Polakom kibicować, Tatus kibicuje z kumplami z pracy, my we dwie w domu, z tym
      że ja wolę kibicować w ciszy... wink tak, dziś dzień smoczka! smile
      • ewa745 Re: czy przyzwyczajać do SMOCZKa? 09.06.06, 17:46
        Mój synek do czwartego miesiąca nie chciał smoczka ale jak zaczął mu się
        wyżynać ząbek to go polubił.Teraz smoczek pomocny jest przy zasypianiu a oprócz
        tego dla mojego synka nieistnieje.
        • agaa_p Re: czy przyzwyczajać do SMOCZKa? 09.06.06, 18:51
          ..jakoś ten smoczek trafił w nasze progi i tak się zaczeło. ALe nie jest źle. Miałam obawy, że źle będzie chwytać pierś, ale jest ok. Ssie go sporadycznie, jak jej się marudnik włączy, jak pcha rączki do buzi, czasem dostanie do snu. Jak nie ma na niego ochoty to poprostu go nie przyjmuje.
    • anulka772 Re: czy przyzwyczajać do SMOCZKa? 09.06.06, 21:52
      Ja mam dwóch bezsmoczkowych smile Pierwszemu dawaliśmy nie chciał. Koleżanka mówiła, że to taka świetna rzecz smoczek (swoim dzieciom wsadzała do buzi i dociskała pieluchą tetrową żeby nie wypluły, aż się przyzwyczaiły). Więc spróbowałam smarować Aftinem (słodki). Mały ssał dopóki czuł Aftin, potem wypluwał. Drugiemu nawet nie probówałam dawać.
      W zasadzie nie wiem czemu służyć ma dawanie smoczka?
      A i dziecko bez smoka wygląda o wiele ładniejsmile
    • ewa19731 Re: czy przyzwyczajać do SMOCZKa? 09.06.06, 22:05
      ja swoją nauczyłam jak miała 3m-ce,byłaa marudna,nie moglam jej zostawić z tatą
      bo ryk,teraz ssie jak go potrzebuje,a jak go nie ma pod ręką to wciąga paluchy
      albo kocyk,w nocy nie ssie wcale,jest na piersi i je normalnie,no i przydaje się
      w samochodzie
    • zawijka Re: czy przyzwyczajać do SMOCZKa? 10.06.06, 15:25
      Dziewczyny, no to fajnie macie, skoro dzieci ssą smoki i zero kłopotów z
      cycowaniem. Pozazdrościć. Niestety, u mnie tak nie było - po wprowadzeniu
      smoczka problemy z karmieniem miałyśmy (ja i córa) koszmarne. Identycznie jak u
      Mmilki. Poza tym zaczęły się kłopoty ze spaniem - jak smok był w buzi, to
      wszystko grało, a jak wypadł to katastrofa i bieganie dziesięć razy na minutę,
      żeby go włożyć. Odstawiłam (okres odzwyczajania był okropny - wrzask i rozpacz)
      i nie żałuję, bo wszystko wróciło do normy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka