sloneczko_02
25.08.06, 22:54
Moj szkrabek jak rozpłacze się,to czasem w którymś momencie zaczyna się aż
"zanosić"... dwa razy zdarzyło się, że do tego stopnia, że aż zrobiła się
sztywna i miałam wrażenie, że przez pare sekund nie oddychała... totalnie nie
wiedziałam co robić - potrząsnełam ją i krzyknełam. Zdarzyło wam się cos
takiego? Co wtedy robiłyście?.... Boję się tego, i ledwie piśnie już odwracam
sie do niej (mam ją ciągle we wózku lub nosidle obok siebie cokolwiek robię,
nie potrafię jej zostawić w pokoju w łóżeczku, bo wtedy co sekundę tam lecę
zaglądać...tylko w nocy śpi w łóżeczku...)