konferansjerka
21.09.06, 09:33
Witam.
Synek ma 11 tygodni.Po karmieniu albo herbatce zazwyczaj jest ogromny
problem,żeby mu się odbiło-trzymam go w pionie-on wyrywa się i krzyczy(mamy
antykolkową butelkę i smoczek).Czasmi się uda mu odbić, czasami noszę go z
pół godziny i tylko lekko mu się odbije.Czy zawsze maluszkowi musi się odbić?
Nosić go do tego czasu?Czy coś się stanie, jak mu się nie odbije?Jaka pozycja
do odbijania jest najkorzystniejsza dla synka?Jak mogę zminimalizować jego
krzyki i pręzenie się po karmieniu?No i jeszcze jedno-synek ma bardzo dużą
ilość śliny.Cały czas bardzo głośno ją przełyka-ale często też wypływa mu na
zewnątrz i "pieni się".Czy to jest związane np. z tym,że mu się nie odbiło?
Wczoraj zakrztusił się podczas kąpieli.Widzę,że denerwuje go to ciągłe
przelykanie-budzi się gdy już zasypia, wypluwa wtedy też smoczek; czy to
normalne u 3 miesięcznego dzieciątka?Będę wdzieczna za odpowiedzi