Witajcie! Pisze do wszystkich Mam, ktorych dzieci maja problemy brzuszkowe. Moj synek ma 7,5 tygodnia, bywaly juz trudne chwile, dwa dni temu znowu sie zaczelo. Probuje wzystkiego, ale rzadko dziala. Najgorsze jest jednak to, ze ja sobie z tym nie radze, mam ochote uciec, placze razem z nim i sie zastanawiam, kiedy to sie skonczy. Synuek placze tez ostatnio bardzo duzo w dzien, prawie kazde karmienie tak sie konczy. Jak sobie radzicie?? Prosze o otuche.....

)