Dodaj do ulubionych

Jak ubierać

IP: *.* 27.06.01, 23:04
Kochane mamy!Zaczęło się lato. Moje dziecko ma katar. Mam wrażenie, że przegrzewam go bojąc się , że się zaziębi.Jak mam ubierać 8 miesięczne niemowlę gady na dworze jest 30 Stopni.? Słyszałam , że przegrzanie jest jeszcze gorsze od przeziębienia. Proszę o radę. Z góry dzięki . Pozdrowionka.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Jak ubierać IP: *.* 28.06.01, 07:45
      Zasada, ktora stosuje od lat, to- gdy dziecko lezy- plus jedna warstwa wiecej niz ty, z tym, ze za warstwe liczy sie kocyk tez. Gdy biega- jedna warstwa mniej niz ty. Moi tesciowie rece zalamywali, bo ja generalnie bardzo latwo sie przegrzewam i ciagle mi za goroco, ale moje dzieci zaziebiaja sie w normie, nigdy nie mielismy klopotow specjalnych z powazniejszymi chorobami....A co do twojego pytania- po pierwsze wystarczy body, plus zwykla pieuszka (jest biala i odbija swiatlo, wiec jest pod nia troche chlodniej) I spacer pod drzewami. W godzimach najwiekszego naslonecznienia nie wychodz w ogole, polub wczesne wstawainie i spacerki o osmej rano :))))Pozrowienia dla dzidzi. Acha no i dawaj wode lub czesto przestawiaj do piersi i obserwuj swoje dziecko- jak zaczyna sapac jak parowoz, to znaczy ze ma dosc :)))
    • Gość: guest Re: Jak ubierać IP: *.* 28.06.01, 08:31
      Joasiu, ja gdy jest ciepło i wychodzę z moją małą to ubieram ją w body z krótkim rękawkiem, lekkie spodenki do kolan i skarpetki, które czasem zdjemuję. I oczywiście lekką czapeczkę. Biorę zawsze ze sobą jakąś bluzeczkę z długim, jakby się okazało, że wieje chłodny wiatr. ALe gdy dziecku jest chłodno, to łatwo sprawdzić dotykając łapki lub szyjkę - jeśli są chłodne, to trzeba je cieplej ubrać. Niektóre dzieci mają zazwyczaj chłodne rączki, wtedy sprawdzaj tylko szyjkę i ramionka. Ponoć niełatwo przeziębić takiego szkraba. Nie udało się to nawet mojemu mężowi, który w czasie mojej nieobecności wychodził z małą na spacer i zawsze o cyzmś zapomniał (np. o czapeczce wiosną). Pozdrawiam.
    • Gość: guest Re: Jak ubierać IP: *.* 28.06.01, 15:45
      Mój Mały ma w tej chwili 9 m-cy .Gdy jest 30 stopni na dworze ubieram go w body z krótkim rękawem,krótkie spodenki(ogrodniczki),cienkie skarpetki i buciki.Katar miał raz i to z powodu przegrzania!Pomógł mu lek homeopatyczny(zalecony przez pediatrę)-Oscilloccocinum. Rozpuszczam 1 dawkę w 20-30 ml. wody i podaję łyżeczką(bo mój łobuziak nie potrafi pić z butelki ze smoczkiem!)Słyszałam,że dobre są krople Nasivin.POZDRAWIAM!
    • Gość: guest Re: Jak ubierać IP: *.* 28.06.01, 17:11
      Gosia bardzo ładnie wyjaśniła, ja chce tylko dodać jeden drobiazg, bardziej przyszłościowo, niż na już. Jeżeli dziecko chodzi, to lepiej ząłożyć cienkie długie spodnie, niz krótkie, to wtedy mniej pościera kolana, gdy sie przewróci (a przewróci sie prawie na pewno na każdym spacerze). Pozdrawiam - Mika
      • Gość: guest Re: Jak ubierać IP: *.* 28.06.01, 17:37
        Jak najbardziej sie Mika z toba zgadzam, gdy czeka nas dlugo po betonie, to nawet grube dzinsowe ogrodniczki na to body zakladamy, a nie cienkie, zeby kolanka chronik. W wozku, gdy spi- samo body i juz. A upaly straszliwe, puchniemy oboje, chyba na szczescie moje dzieci tak samo zimnolubne jak ja, a zaziebiona to ja jestem od klimatyzacji......
    • Gość: guest Re: Jak ubierać IP: *.* 28.06.01, 21:32
      ja moje dzieci ubieram mneij wiecej tak, jak siebie (jesli jest mi goraco i wystepuje w krotkim rekawie, moje dzieci takoz). Nie jestem rygorystyczna, jesli chodzi o czapki, jesli glowka mojej coreczki (3 miesiace) jest w cieniu, to pozostaje gola. POza tym trykocik, krotkie spodenki, lub sukienka , takoz bez rekawow lub z krotkimi. Jak jest bardzo cieplo, to stopki pozostaja bose. Moje dzieci bardzo nie lubia sie cieplo ubierac i momentalnie protestuja, wiec ich stroj poniekad zalezy od nich samych (marudza tak dlugo, az uzyskaja komfort odziezowy). Mimo raczej cienkeigo ubierania, moje dzieci nie choruja, a w kazdym razie nie bardziej, niz przewiduje srednia krajowa.
      • Gość: guest Re: Jak ubierać IP: *.* 29.06.01, 08:54
        I to jest chyba wg. mnie właściwy sposób. Moja Mała ma 15 m-cy i (dzięki Bogu) nie choruje. A chodzi ubrana w ten sposób, że ludziska zwracaja mi uwagę...Ale najbardziej mnie denerwują Matki (a i ojciwie) w krótkich rekawach i spodniach prowadzący dziecko w ciepłym dresie i czapie. Patrząc na czerwona rozgrzaną buzie takiego Malucha mam ochotę kogoś palnąć.Przepraszam za ostrą wypowiedz..Czasami mnie ponosi.Monika P
        • Gość: guest Re: Jak ubierać IP: *.* 29.06.01, 12:11
          A mnie najbardziej szkoda takich malutkich niemowląt i noworodków, które przy takiej pogodzie leżą przykryte kocykiem po same uszy... A jak wystaje kawałek łapki, to też widać, ze nie jest to najcieńsze ubranko... Ja się tak panicznie bałam przegrzać moje maleństwo, że zatrzymywałam się co kilka kroków i sprawdzałam, czy nie sie nie poci. Tak wspominam pierwsze majowe spacery: na nóżkach dziecka lezy kocyk. Wychodzi słoneczko - stawiam budkę, zdejmuje kocyk. 4 metry. Słoneczko chowa sie za chmurkę - opuszczam budkę, nakrywam nózki kocykiem. 4 metry, krawężnik, wychodzi słoneczko, a ja na środku jezdni, nastepny krawężnik, już ! Stawiam budke, zdejmuje kocyk, nerwowo sprawdzam, czy dziecko nie spocone... Teraz juz sie nie dziwię, ze po godzinie takiego spaceru mialam wszystkiego dość. :benetton:A z drugiej strony, wczoraj myślałam, ze mnie szlag trafi... Też był upał, dzieciątko w wóżku istotnie ubrane lekko, ale słońce swieciło mu prosto na buzię. Czy matka i babcia nie miały wyobraźni ? Ja wiem, że czasem ciężko prowadzic wózek tyłem, ale chyba mozna jakąś tetrową pieluszkę powiesić na budce, fakt, że pięknie to nie wygląda, ale przeciez nie chodzi o estetyke, tylko o dziecko. Maluch spał, ale się wiercił, widac było, że słońce mu przeszkadza, pyszczek miał czerwony... Ech...
          • Gość: guest Re: Jak ubierać IP: *.* 29.06.01, 13:23
            No właśnie...Monika P
    • Gość: guest Re: Jak ubierać IP: *.* 02.07.01, 15:23
      Przypomniałaś mi, ile razy ja się naciągałam, żeby ten wózek w odpowiednią stronę do słoneczka wozić. Najgorsze są jednak gwałtowne zmiany temperatury np. wożenie niemowlęcia w upalne lato w samochodzie z klimatyzacją, albo zabieranie do supermarketów wprost z upału pod lodówy z jogurtami (ale ja tam zawsze marznę!). Niestety w takich sytuacjach trzeba się trochę wysilić i przygotować dodatkowe warstwy ubranek. Dzieci pod koniec pierwszego roku życia intensywnie budują sobie odporność. Całą zimę chodziłam z roczną Julią na basen, dbałam tylko o to, żeby bardzo dokładnie wysuszyć jej włoski i oczywiście nic jej nie było. Pamiętam awanturę, jaką zrobiłam mężowi wczesną wiosną, który jechał po mnie samochodem z małą i pozwolił jej zasnąć w czapce i kombinezonie, a potem nie chciał jej budzić!!! Biedactwo było mokrusieńkie... Na szczęście nie choruje :-).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka