IP: *.* 23.08.01, 11:33
Drogie Mamy,juz niedlugo bede musiala zaczac karmic Zosie zupkami.No i trzeba kupic jakis sliniak. Ale jaki? Bawelniany, podszyty ceratka, plastikowy z rynienka, jakie ma byc zapiecie kolo szyi???Prosze napiszcie na co zwrocic uwage i ile tego trzeba kupic na poczatek?Pozdrawiam :sol:- Patyk
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: śliniak IP: *.* 23.08.01, 11:38
      Wczoraj na "Zakupach" w wątku "nie polecam" akurat napisałam na ten temat. Zajżyj - bo nawet wywiązała się drobna dyskusja.
    • Gość: guest Re: śliniak IP: *.* 23.08.01, 11:44
      A niech tam, dołożę jeszcze tu swoje trzy grosze. W jednym chyba wszystkie mamay się zgodzą- nie warto kupować śliniaczków malutkich, bo nie spełnią swojej roli, a dziecko rośnie bardzo szybko.Ponieważ jak widać, są różnice zdań co do śliniaczków frotowych i ceratowych (ja jestem zdecydowaną zwolenniczką ceratowych)to kup po jednym takim i takim i sama sprawdź co ci będzie bardziej odpowiadało.
    • Gość: guest Re: śliniak IP: *.* 23.08.01, 11:47
      U mnie najlepiej sprawdza się taki zapinany na rzep, nie wiązany- bo założenie go trwa dosłownie sekundę. I z doświadczenia polecam Ci śliniaki zakrywające nie tylko przód ubranka, ale również ramionka (takie szersze u góry). Dziecko kręci główką na boki i część jedzenia spada również na nie... A co do ceratki czy frotki - kup jeden taki drugi taki i sama wypróbuj. Dla maluszka nie kupowałabym natomiast takiego plastikowego. Jest niewygodny.Pozdr. Katarzyna.
    • Gość: guest Re: śliniak IP: *.* 23.08.01, 17:02
      A ja jestem zwolenniczką śliniaków frotkowych, to fakt, że robią się na nim plamy i często trzeba je wymieniać, ale z ceratkowych jedzenie po prostu "zjeżdżało" - szczególnie jeśli to była zupka trochę rzadsza. Miałam jeden taki śliniak z którego byłam bardzo zadowolona - obszerny przód i długie rękawki - taki kaftanik bez pleców - ubranko nie miało szans się zabrudzić. Przydatny zwłaszcza przy bardzo ruchliwym dziecku, które trochę protestuje przy jedzeniu. Nigdy nie testowałam zapięć na rzepy - ale jestem pewna że to rewelacja. Poza tym często jako śliniaki służyły mi pieluchy tetrowe sztuk 40 (przepisowo), których przestałam używać po 2 tygodniach :)
    • Gość: guest Re: śliniak IP: *.* 23.08.01, 22:09
      Ja uzywam sliniaków bawełnianych, które są podszyte ceratką. Maja jedną wadą, nie maja rozszerzenia na ramiona, takie szersze na ramionach o których pisała Katarzyna też są bardzo dobre, zwłaszcza przy wiercącym sie dzieciaczku. Miałam rownież "kaftany" ale chyba trafiłam na tandetę bo poprostu krępowały bardzo Alę. Jednak jako śliniaka zacznę chyba używać zwykłych starych koszulek bo Zuzanka bije wszelkie rekordy w wierceniu się...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka