Dodaj do ulubionych

WIOTKOŚĆ KRTANI

IP: *.* 23.10.01, 16:08
NASZA 10-DNIOWA CÓRECZKA KARMIONA PIERSIĄ, PO KILKU DNIACH ŻYCIA ZACZĘŁA "CHARCZEĆ" I KASŁAĆ. PO OGLĄDNIECIU JEJ PRZEZ PEDIATRÓW (DWÓCH RÓŻNYCH, DLA PEWNOŚCI) OKAZAŁO SIĘ, ZE Z ŁAKOMSTWA (MAŁA JE ZA DWÓCH) POKARM (NADMIAR) POWRACA W GÓRNE PARTIE (PRZEGRODA NOSOWO GARDŁOWA) I TAM POZOSTAJE, A PRZYCZYNIA SIĘ DO TEGO JESZCZE WIOTKOŚĆ KRTANI (NIEWYKSZTAŁCONA JESZCZE KRTAŃ) I ŁAKOMSTWO - MAŁA POŁYKA TO CO ULEJE. MALUTKA "CHARCZAŁA" I KASŁAŁA TAK KILKA DNI (MYŚLELIŚMY, ZE MA KATAR, ALE Z NOSKA NIC NIE LECIAŁO) - LEKARZ PRZEPISAŁ SPECJALNY AEROZOL DO WSTRZYKIWANIA DO NOSA. DZISIAJ JUŻ JEST STANOWCZO LEPIEJ. CZY KTÓRAŚ Z WAS MIAŁA PODOBNY PRZYPADEK. PONOĆ SPOTYKA SIĘ COŚ TAKIEGO OD CZASU DO CZASU I DZIECKU PO JAKIMŚ CZASIE TO MIJA, PODOBNO NIC GROŹNEGO, ALE TRZEBA MIEĆ SIĘ NA BACZNOŚCI. CO WY NA TO? POZDRAWIAMY SERDECZNIE.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: WIOTKOŚĆ KRTANI IP: *.* 23.10.01, 21:18
      Cześć ViolaMój synek też urodził się z ową wiotkością krtani. Charczał strasznie, a nasilało się to przy drobnym przeziębieniu. Straszyli mnie (zwłaszcza jeden laryngolog, że w czasie snu Czaruś może się zadusić jak się te chrząstki zamkną. Parę nocy bardzo się bałam, apotem wrzuciłam na luz, zwłaszcza gdy od innych lekarzy usłyszałam, że to niegrożne. Teraz Czaruś za tydzień skończy roczek i tylko czasami gdy się zmęczy czasem "pochrypuje" ( to się nazywa stridor). Poza tym nic się nie dzieje. Tak a propos czy Twoja mała nie ma przypadkiem odgięciowego ułożenia ( to znaczy czy się pręży, odgina do tyłu główkę). Mój Czaruś miał, ale nie wiem czy to ma jakieś powiązanie z wiotkością krtani. Pozdrowienia.
      • Gość: guest Re: WIOTKOŚĆ KRTANI IP: *.* 25.10.01, 11:28
        Hej EwciaMój 1.5 miesięczny Kubuś też ma wiotkość krtani a objawia się to furczeniem w nosku i też odgina główkę to tył - czy to odgieciowe ułożenie samo przejdzie?
        • Gość: guest Re: WIOTKOŚĆ KRTANI IP: *.* 25.10.01, 11:32
          A co na to powiedzieli lekarze. Wychodzš z tego dzieciaki? Sš jakie? powikłania itd?
          • Gość: guest Re: WIOTKOŚĆ KRTANI IP: *.* 26.10.01, 12:33
            Marta urodziła się zdrowa, tłuściutka (4240) i z .. wiotkościa krtani. Na Karowej gdzie przyszła na świat pediatra powiedziała :obserwować i nic więcej. Oczywiście poszłam do innego lekarza, najlepszą pomoc uzyskałam w szpitalu dziecięcym w Dziekanowie Leśnym. Więc tak: wiotkość przechodzi sama - najczęściej do 1,5-2 roku życia. trzeba przestrzegac podawania witaminy D3 odpowiedzialnej za wzmacnianie się kości - a więc i za utwardzenie się chrząstki w krtani. Poza tym trzeba kupić nawilżacz i dbać żeby dzeicko miało zawsze (zwłaszcza w zimę gdy grzeją kaloryfery) około 60% wilgotności (polecam kupienie barometru z pomiarem nawilżenia). Dziecku z wiotkością nie należy podkładać pod głowę grubych poduszek, najlepiej niech śpi całkowicie na płasko - tylko podnieść łóżeczko ze strony główki (ja podstawiłam dwa koncentraty pomodorowesmile ).U mojej Marty wiotkość właściwie przeszła około 2,5 roku życia - pozastosowaniu syropu Peritol - ale zaznaczam że daje się go w ostatecznośći - kiedy powinno przejść a sąjeszcze objawy chrypienia. Zasadniczo proces zaniku choroby jest taki, że dzeicko najpierw przestaje chrapotać w nocy, potem kiedy zaczyna chodzić coraz mniej w pozycji stojącej i potem wraz z mówieniem zanika wogóle.Powikłania zdarzają się NIESAMOWICIE rzadko - może się okazać że powodem chrapotania jest jakiś polip w tchawicy - ale powtarzam to sporadyczne przypadki żeby dziecko sięurodziło z polipem (sprawdza się to jedynie laparoskopowo).Pozdrawiam i uszy do góry. teraz bardzo wiele maluszków cierpi na wiotkośćaha - i wiotkość nie jest równoznaczna z alergią - moja mała wogóle nie ma alergii :)pozdrawiamdoświadczona mama byłej wiotkiej krtani :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka