Dodaj do ulubionych

Razem czy Osobno

IP: *.* 27.02.02, 10:14
Witam wszystkie mamusie!Jestem ciekawa jak wiele z nas śpi ze swoimi pociechami. My niestety należymy do tej grupy, gdzie dzieci śpią razem z rodzicami. Nasza Ola ma 5 miesięcy i już terroryzuje rodziców, bo nie chce spać w swoim łóżeczku.Pozdrawiamy mamusie i dzieciaczkiMonika z Ola
Obserwuj wątek
    • Gość: Rudi Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 10:53
      Witaj Moniko,Moja prawie siedmiomiesięczna córa od kilku dni śpi (nietety) w naszym małżeńskim łóżku. Wcześniej, z uporem maniaka, po każdym karmieniu odnosiłam ją do łóżeczka, w którym spała dość chętnie, do chwili, gdy raz, drugi trzeci, nie chciało mi się wstawać. W ten sposób spędziła kilka nocy z nami i dziś już o własnym łózeczku nie chce w zasadzie słyszeć. Według mnie nie jest to dobre rozwiązanie. Mała śpiąc obok mnie co chwila chce cycusia (rano wstaję obolała od spania na boku), poza tym mój urwis potwornie się wierci, kręci, łapie mnie za nos, kopie nóżkami - koszmar! No i względy higieniczne - ja w nocy grzeję jak termofor, i Dominisia budzi się bardzo zgrzana, mimo, że śpi lekko ubrana. Dlatego myślę o nauce samodzielnego zasypiania, wg książki "Uśnij wreszcie". Hamuje mnie tylko fakt, że za tydzień wracam do pracy, sądzę, ze pozsotawienie Małej na cały dzień , z równoczesnym "usunięciem" z łózka, to zdecydowanie za dużo dla takiego maluszka. A jak Tobie się śpi ze Sakrbeczkiem?Pozdrawiam,Monika
    • Gość: AniaSK Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 10:58
      Mój Misiek spał z nami od zawsze, teaz ma 18 miesięcy i właściwie bez problemu przesypa większość nocy w sowim łóżeczku (złaczonym z naszym dużym), przy czym zawsze uczyłam go samodzielnego zasypiania we własnym łóżeczku.Ania :hello:
    • Gość: ATAX Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 11:27
      A u nas i tak i tak. Kiedy synuś był malutki, to spał tylko w swoim łóżeczku, poniewaz bałam się, że go przygniotę (kilka razy w nocy po karmieniu odkładałam go do łóżeczka). Od kiedy skonczył 1,5 roku czasami przesypia z nami całą noc, czasami tylko druga połowę nocy, a czasami spi przez cała noc w swoim łóżeczku. Nie mamy sztywnych reguł, ale nadal głównym miejscem Ksawerka jest jego łóżeczko.ATA
      • Gość: pianeczka Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 12:39
        Moja Ola spi u siebie w kołysce ale za to trzeba ja bujac do snu, bo płacze :cry:W nocy jest róznie, jak jestem bardzo zmeczona (praca w dzien) to nieraz zasypiam karmiac ja.Mysle ze, fajnie jest spac z dzieckiem ale tez wiem ze jest to uciazliwe :what:Ja lepiej wysypiam sie jak Ola spi u siebie-boje sie ze maz ja przygniecie. :bounce:Pozdrawiam :hello:
    • Gość: AniamamaOli Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 12:05
      Moniko,Nasza Ola ma 6,5 m-ca i nie zamierzamy jej przekładać do łóżeczka. Dobrze nam z nią w jednym wyrku :lol: :lol: :lol: :hello:PozdrawiamyAnia i mała Ola
    • Gość: wioleta Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 13:25
      Nasz Krzynio śpi ze mną na wielkim wyrku i wcale mi to nie przeszkadza. Nie wiem tylko jak to będzie z odzwyczajeniem go od tego.Mój mąż śpi z Kubusiem w jego pokoiku od stycznia kiedy Kuba miał infekcję żołądka - tak nam go żal było , że cierpi i jeszcze sam musi spać - a bdził się wtedy w nocy i tak już zostało.Więc każde z nas ma swój malutki kaloryferek i wcale nie jest źle, chociaż czasami brakuje mi tego mojego faceta w łóżku i chętnie bym maluszka przetransportowała do łóżeczka. Śpię z nim z czystego lenistwa bo nie chce mi się wsawać do niego w nocy, chociaż chyba niedługo go przełożę. Zaczyna przesypiać całe noce.wioletaps. będę miała wyrko 2 na 2 m tylko dla siebie :-))))
      • Gość: Małgosia.K Re: Razem czy Osobno IP: *.* 07.03.02, 22:16
        Moja córka ma 11 miesięcy i też śpi ze mną w łóżku.Karmię ją piersią i jest mi wygodnie, gdy w nocy mała się budzi daję jej cyca i dalej śpi.Gdy spała w łóżeczku to się rozbudzała i trudno potem ją było uśpić.Na tym cierpi mąż bo śpi osobno, boi się "rozgnieść" dzidziusia.
    • Gość: AgnieszkaP. Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 14:42
      Ja spałam z moim 6 miesięczym Kubusiem do 5.5 miesiąca, około 2 tygodni temu nastąpiła przezprowadzka do własnego łóżeczka. Uwielbiałam z nim spać, był to najwygodniejszy układ przy karmieniu piersią ( Kuba odstawił się od cyca jak miał 3.5 m.), potem w sumie nie było powodu dla wspólnego spania ale zwlekałam bo było bardzo przyjemnie mieć dzidzię obok siebie. W sumie przeniosłam go do łóżeczka " z rozsądku ",tak aby uniknąć problemów w przyszłości, ale cały czas śpimy w jednym pokoju. Na szczęście Kuba okazał się wspaniałym facetem, pierwszej nocy trochę się rozlądał, zamiast spać, co jest grane, ale zaakceptował łóżeczko bez awantur.Są rodzice którzy wierzą że wspólne spanie z dziećmi przynosi ogromne korzyści dla rozwoju dziecka ( m.in. idea tzw. " attachment parenting " wg Dr. William Sears, na który składa się m.in. wspólne spanie czyli co-sleeping, ba, on nawet uważa że wspólne spanie jest jednym ze sposobów zapobiegania "śmierci łóżeczkowej" czyli SIDS ) Z drugiej strony podobno dzieci karmione piersią które śpią z rodzicami średnio budzą się częściej na karmienie niż te które śpią osobno, czyli dla wielu rodziców oznacza to zmęczenie i niewyspanie.Tak więc każdy może wybrać to co mu odpowiada. Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
      • Gość: Rudi Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 15:25
        Agnieszko, czy mogłabyś napisać coś więcej o idei dr Sears,a?Będę wdzięczna.Rudi
        • Gość: AgnieszkaP. Re: Razem czy Osobno IP: *.* 28.02.02, 05:48
          Cześć Rudi !Mam trochę materiałów które znalazłam na stroniewww.askdrsears.compo angielsku, spróbuję napisać parę słów, ale powiem szczerze, nie jestem tłumaczem, wszystko brzmi pięknie jak się czyta, ale jak próbuję przetłumaczyć na polski to brakuje mi słów.Przede wszystkim attachment parenting to pewnego rodzaju styl opieki-wychowania dziecka którego celem jest osiągnięcie doskonałej harmonii i poczucia jedności pomiędzy matką a dzieckiem. W takim naprawdę wielkim skrócie polega to1. Bonding - więź która rozpoczyna się w momencie urodzenia, dziecko nie powinno być odseparowane od matki,2. Karmienie piersią ( oczywiste)3. Babywearing, czyli dziecko noszone w nosidełku, baby sling itp. w czasie zajęć domowych, na spacer, po prostu jak najwięcej w ciągu dnia, tak aby fizyczna separacja od matki była jak najkrótsza.W ten sposób dziecko mniej płacze, marudzi czy "jęczy", niż dziecko które, np. zostawione samo w łóżeczku czy foteliku stara sią zwrócić na siebie uwagę matki która w tym momencie jest oddalona. Dziecko w ramionach matki jest spokojniejsze, czuje z nią więź, i spędza więcej czasu w takim stanie który on nazywa "quiet alertness", czyli stan spokojnego czuwania, w którym poznaje otoczenie i uczy się otaczającego świata. Czyli ta energia która zużyta by była na płacz czy marudzenie, zostaje wykorzystana rozwój, wzrost, i interakcje ze środowiskiem.4. Wspólne spanie czyli co-sleepingDziecko ufa że matka będzie gotowa zaspokoić jego potrzeby tak i w dzień jak i w nocy. Wspólne spanie oczywiście sprawia że karmienie piersią w nocy jest łatwiejsze. Dla pracujących rodziców wspólny sen pozwala za ponowne "połączenie" się z dzieckiem. Obecność matki na "wyciągnięcie ręki" sprawia że dziecko nie boi się nocy i uczy się że zasypianie może być przyjemnością. Poza tym, tak jak bliski kontakt fizyczny w dzień, takie same korzyści płyną z bliskiego kontaktu fizycznego w nocy.Powstaje swoista "harmonia snu" pomiędzy matką i dzieckiem, oboje nieświadomie zbliżają się do siebie, zaczynają oddychać podobnym rytmem, zaobserwował on m.in. że gdy np. matka bierze głęboki oddech, zaraz potem dziecko bierze też,poza tym np. przebudzają się, czasem nawet nieświadomie, w tym samym czasie, ogólnie określa to w ten sposób że matka z dzieckiem sprawdzają nawzajem swoją obecność.Jego wywód na temat wspólnego spania jako sposobu uniknięcia SIDS jest dość przydługi, wierzy on że matka działa jako "rozrusznik" oddechowy swojego dziecka, jeżeli SIDS byłby spowodowany okresami bezdechu u niemowlęcia. 5. Płacz dziecka jako forma komunikacji a nie manipulacjiReakcja rodziców na płacz dziecka pomaga mu nauczyć się zaufania do rodziców i do świata. Dziecko ufa że jego potrzeby, wyrażone przez płacz, zostaną spełnione. Malutkie dzieci płacząc nie manipulują rodzicami, próbują nawiązać z nimi kontakt.Dr. Sears uważa że tzw. "attached baby" jest ufne, lepiej się rozwija w sensie intelektualnym, emocjonalnym, fizycznym, jest bardziej zorganizowane, uczy się samodzielności i niezależności, uczy się jak okazać miłość,czuje się bardziej pewne siebie, uczą się wrażliwości, itp.Najlepiej, jak zajrzysz na jego stronę bo obawiam się że raz, to moje szybkie tłumaczenie nie jest zbyt "fachowe", a dwa, może jest zbyt chaotyczne, i nie bardzo można się zorientować o co w tym wszystkim chodzi, tym bardziej że my, jako mamy, postępujemy w ten sam sposób z naszymi dziećmi, i wcale nie potrzebujemy żadnej filozofii jakiegoś tam doktora. Tak swoją drogą, jest on lekarzem pediatrą, jego żona pielęgniarką i konsultantem laktacyjnym, razem są autorami paru książek nt. wychowania dzieci, a sami mają ich 8.Uch, mam nadzieję że nie przysnęłaś, czytając ten mój wywód.Pozdrowienia,Agnieszka :hello:PSSama zetknęłam się z tym zjawiskiem przeglądając grupy dyskusyjne w Outlooku ( newsgroups ). Jest bardzo dużo rodziców, jego zagorzałych zwolenników, i byłam bardzo zaciekawiona ich dyskusjami co jest, a co nie jest "attachment parenting" (AP) i takie tam podobne. :crazy:
          • Gość: Rudi Re: Razem czy Osobno IP: *.* 28.02.02, 09:03
            Hej Agnieszka,Dzięki serdeczne, absolutnie nie przysnęłam - ciekawe zwłaszcza wydały mi się teorie dotyczące "harmonii snu". A tak na marginesie - podziwiam Cię, że o 5.48 masz tyle energii.....nie sądzę, żeby zegar był źle ustawiony.Jeszcze raz dzięki. Teraz juz sama zjarzę na stronę, którą mi poleciłaś. Pozdrawiam,Monika
            • Gość: AgnieszkaP. Re: Razem czy Osobno IP: *.* 28.02.02, 18:01
              He, he Monika, 6 godzin różnicy u mnie... :)Mam nadzieję że nie miałaś problemu z poruszaniem się po stronie Dr. Sears"a. Bardzo dużo informacji, prawda ?Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
    • Gość: ingroz Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 17:00
      Ach, Moniko, ubiegłaś mnie - miałam zadać to samo pytanie :) ! Oczywiście, że śpimy razem z naszą już czteromiesięczną Luizką w jednym łóżku. Przed jej urodzeniem byliśmy pełni szczytnych idei, że dziecko powinno spać w swoim łóżeczku. Zaczęło się już na położnictwie, gdzie wszystkie mamy spały ze swoimi pociechami w łóżkach, bo trudno było wstawać za każdym razem do maluszka z obolałym kroczem. A potem w domu nie było innego wyboru, bo przez pierwsze 6 tygodni życia Luizka konsumowała mleczko z cyca przez 1,5-2 godziny za jednym zamachem. Na początku próbowałam ją karmić na siedząco, ale po 3-4 nieprzespanych nocach w fotelu (i dniach też tam spędzonych) poddałam się i przeniosłyśmy się do łóżka. Teraz już ssie znacznie krócej, ale została z nami w łóżku, bo 1. łóżeczka nie toleruje do spania, a jedynie do zabawy 2. gdyby w nocy się mocno wybudziła z głodu, to potem miałabym duże trudności z jej uśpieniem (godzina lulania w wózku), a tak jestem wyczulona na najmniejsze oznaki głodu i od razu zaczynam karmić. 3. to przecież jest taaaakie rozkoszne spać z takim cudownym Dziabączkiem. Czasami leżę sobie i patrzę na ten cudowny, bezbronny, ufny buziaczek i rozrzucone rączki i tak mi się robi doooobrze :love: ! Mankamenty - bolące plecy od spania na boku, no i "antykoncepcyjne" działanie Dziabączka ;) (dzięki za określenie, Gosiu O. mamo Zuzi :) !).:hello:Kasia R mama Luizy, która chwilowo śpi w wózeczku
    • Gość: Monika_D Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 17:22
      Dzięki za odzew!Rzeczywiście spanie z maleństwem jest słodkie, tylko niestety moje maleństwo często domaga się w nocy cycusia i w związku z tym jest mi niewygodnie spać na jednym boku. Poza tym moja córeczka strasznie się rozpycha i rozkłada ręce, a niechciałybyśmy wyrzucać od nas taty.No i podpisuje się pod słowami Kasi, mamy Luizy, że taki dzidziuś ma działanie antykoncepcyjne.PozdrowieniaMonika
      • Gość: Monika_A/P. Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 17:54
        A Stachu id urodzenia śpi w swoim łóżeczku, czasami jak karmiłam go w nocy i sama przy nim usypiałam to zostawał. Staram się jednak po karmieniu i zaśnięciu przenosić go do łóżeczka. Ma dużo miejsca i my wysypiamy się wygodnie, bo nie należę do osób śpiących spokojnie, mam na myśli częste zmiany pozycji.pozdrawiam,Monika A/P
        • Gość: Sławka Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 18:40
          Wiecie co? Moja Joasia spała chyba ze 3,5 miesiąca sama: najpierw w wozie swoim drabiniastym (znanym Monice D i AniS :) ), a potem w swoim łóżeczku. Taka byłam dumna, że mam samodzielne dziecko, dopóki nie zaczęły mnie boleć plecy i kark od karmienia na siedząco. No i Asiulek od jakiegoś miesiąca śpi z nami, bo już nie dawałam rady (budziła się w nocy nawet co 1-2 godziny z powodu sapki :( )Poczułam ulgę, ale co dalej?Co do antykoncepcji, to zuważyliśmy, że oprócz spania dzidzi z nami podobne działanie ma jeszcze czat na edziecku :lol: który wieczorami skutecznie odciąga nas od łóżka.
          • Gość: Alex Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 21:50
            Na początku Martynka spała pół nocy w swoim łóżeczku, a pół z nami, ale od kiedy stwierdzono u niej niedowagę wzięłam ją na stałe do łóżka. Mąż się przeniósł do drugiego pokoju, bo Mała strasznie się rozpychała (spała "na samolocik"). Cycusiała prawie całe noce, ja dostałam bóli kręgosłupa i drętwienia ręki od leżenia w niewygodnej pozycji (chociaż w końcu miałam choć trochę snu). Skończyło sie nawet zastrzykami. Mimo to uwielbiałam z nią spać i zgadzam się z Wami, że jest to cudowne uczucie. No a potem musiałam w końcu wrócić do pracy (miała wtedy 7,5 m-ca) i podjęliśmy męską decyzję o nauczeniu jej spania we własnym łóżeczku (książka "Uśnij wreszcie"). Bardzo mi jej brakuje, ale wróciłam do świata żywych. Mąż też się cieszy, że mnie odzyskał. A Martynka przesypia 10-11 godzin bez budzenia się i płaczu. Pozdrawiam
            • Gość: Ania_Rokicinska Re: Razem czy Osobno - do Alex IP: *.* 28.02.02, 11:19
              :hello: Hej,A czy takie jednoczesne "zniknięcie mamy" w dzień i przeniesienie do własnego łóżeczka w nocy nie było dla Martynki za dużym szokiem?Pytam, bo Emilka też śpi ze mną (mąż w drugim pokoju) i myślałam, żeby powoli zacząć ją od tego odzwyczajać. Ale za miesiąc wracam do pracy i nie wiem jak malutka zniesie to, że nie będę przy niej przez tyle czasu w dzień i do tego jeszcze w nocy.Pozdrawiam,Ania z Emilką
              • Gość: Alex Re: Razem czy Osobno - do Ani IP: *.* 03.03.02, 22:12
                Cześć Aniu!Martynkę spania we własnym łóżeczku uczyliśmy zanim wróciłam do pracy - dokładnie 2 tygodnie wcześniej. Poza tym pierwsze dwa tygodnie byłam poza domem tylko 5,5 godz., z których ona 2-3 godz. przesypiała. Myślę, że rozstanie ze mną w ciągu dnia przeżywała, ale w nocy chyba nie. W końcu przyzwyczjanie się do nowych warunków trwało tylko 2 dni - trzecią noc przespała całą. Wydaje mi się, że teraz lubi spać w swoim łóżeczku.Pozdrawiam, Ola
    • Gość: Mama-Kangurzyca Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 19:16
      Nasz dwumiesięczny Mysiek śpi z nami w dość dziwnej kombinacji. Otóż zasypia zawsze w swoim koszyku (nie chcę go przyzwyczajać do zasypiania z nami - liczę że później będzie mniej terroryzował,kiedy przeporowadzimy go na stałe do jego pokoju). Przed pójściem spać przewożę koszyk koło łóżka i po pierwszym nocnym karmieniu już go tam nie wkładam - czyli śpi z nami aż do rana. Natomiast kiedy czasem go w nocy przewijam to też usypiam go w koszyku. Jak na razie układ nam się sprawdza, a karmię go w nocy 2 razy (więcej nie pamiętam - może jest samoobsługa?)- gorzej jest rano, bo od szóstej chyba co godzinę.Oczywiście najpierw też miałam plan, że mały będzie spał osobno, ale po dwóch tygodniach nieprzespanych nocy (usypianie trwało za kazdym razem 1-1,5 godz.) taki układ zdecydowanie bardziej nam odpowiada, zwłaszcza, że nie ma działania "antykoncepcyjnego", a jesteśmy wyspani. A ponieważ Krzyś powoli wyrasta z koszyka, postanowilismy zastąpić go kojcem. Zobaczymy tylko, jak to będzie później...
    • Gość: agis Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 20:17
      hejsmileja z moim 5,5miesiecznym kubusiem oraz mezem spimy "od zawsze" razem. karmie w nocy kube nawet nie wiem ile razy,a na siedziaco bylo nam strasznie niewygodnie. poza tym jestem okropnym leniem wiec wstawanie w nocy odpada a karmienie na lezaco jest dla mnie odpoczynkiem.tez lubie czuc jak synek sie do mnie przytula w nocy,przewaznie wieksza czesc nocy cycusia ma w buziaku i trzyma mnie za nos,wlosy lub koszulke :lol: minusy wspolnego spania to ogrooomnie obolaly kregoslup nad ranem i ciasnota,poniewaz pomimo sporego lozka panowie sie rozpychaja (maz na jednej polowie, ja z kuba na drugiej,przy czym kuba zajmuje wiecej miejsca niz ja),oraz prwie cala noc przespana na boku. dlatego powaznie sie zastanawiam nad przeniesieniem go do lozeczka, ale jakos nie moge sie zebrac: on przy zasypianiu zawsze tak smiesznie szuka cycusia a nie chce go pozbawiac tej przyjemnoscismile
    • Gość: Hipcio Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 21:47
      Ku "pokrzepieniu serc" - ja spałam z córeczką rok - od urodzenia do zaprzestania karmienia i bez żadnych trudności przełożyłam ją do własnego łóżka. Pewnej nocy po prostu spał z nią tata, więc nie było cycusia i zaakceptowała to bez problemu, po dwóch nocach przełożyliśmy ją do własnego łóżka, a po tygodniu razem z tym łóżkiem wylądowała w swoim pokoju. Nauczyła się zasypiać samodzielnie, wystarczyło tylko przy niej posiedzieć. I przestała budzić się w nocy, choć potrafiła wcześniej budzić się co godzinę. Może dziecko musi po prostu dojrzeć do tego? Te metody usypiania "minutowe" - tzn. przeczekiwanie płaczu- są strasznie brutalne. Obecnie, już od prawie trzech lat, Ola śpi sama, w swoim pokoju, nie wędruje w nocy do naszego łóżka, tylko woła nas, kiedy np. coś złego jej się przyśni. Teraz śpimy z synkiem, ale zamierzam po odstawieniu od piersi zrobić to samo. Nie bójcie się więc, że przez spanie z dzieckiem będziecie mieli z nim później straszne kłopoty, bo tak być nie musi.Pozdrawiam, Ida.
      • Gość: Alex Re: Razem czy Osobno IP: *.* 27.02.02, 22:00
        Nie zgadzam się z Idą, że metody jak to nazwała "minutowe" są bardzo brutalne. Martynka potrafiła być usypiana przez 1,5 godz. - noszenie na rękach, cycuś, głaskanie, kołysanki itp. i często płakała nawet przez 30-40 minut zanim zasnęła, mimo że z nią byliśmy. Tymczasem w pierwszym dniu stosowania terapii zasnęła sama po 18 minutach. Wchodziłam do niej 4 razy, głaskałam ją, otulałam kocykiem, mówiłam do niej itp. Następnego dnia zasnęła po 10 minutach, następnego po 3, a potem zwykle juz w ogóle bez płaczu. Myślę, że powinnyście najpierw przeczytać książki na temat tej metody, a dopiero potem się wypowiadać. Poza tym osobiście nie wyobrażam sobie funkcjonowania w pracy po takich nocach, jakie miałam wcześniej. Szybko by mnie zwolnili. Podziwiam kobiety, które potrafią to wszystko udźwignąć. Myślę, że większość mam, gdyby nie szara rzeczywistość i konieczność zarabiania pieniędzy, nie rozstawałaby się ze swoimi maleństwami ani w ciągu dnia ani w nocy. W każdym razie ja na pewno bym została w domu.Pozdrawiam
    • Gość: Sylwia2 Re: Razem czy Osobno IP: *.* 28.02.02, 00:30
      Mó synuś od początku sypia we własnym łóżeczku (w nocy, bo w dzień od niedawna), ale w jednym pokoju z nami. Ale Michu dość wcześnie zaczął wyrzucać kolejne karmienia nocne, więc nakarmienie go 1-2 razy na siedząco w fotelu nie było dla mnie problemem. Od ok. 2 miesięcy przesypia całe noce, a ma obecnie prawie 6 miesięcy. Przy okazji mam pytanie do mam, które zastosowały metodę z "Uśnij wreszcie" - w jakim wieku były wasze dzieciaczki? Synek wprawdzie przesypia noce, ale usypianie go nie należy do łatwych zadań, więc zastanawiam się nad zastosowaniem tej metody.Pozdrawiam,Sylwia
      • Gość: Alex Re: Razem czy Osobno IP: *.* 28.02.02, 21:42
        Metodę można stosować do dzieci powyżej 6 miesiąca życie, bo wg naukowców w tym wieku powinny już przesypiać całą noc. I jeszcze jedno. Oprócz książki "Uśnij wreszcie" jest jeszcze jedna o tej samej metodzie "Każde dziecko może nuczyć się spać". Pozdrawiam
    • Gość: AniamamaPrzemka Re: Razem czy Osobno IP: *.* 28.02.02, 22:48
      My również śpimy razem, ale raczej z wyboru i wygody (mały obsługuje się w zakresie jedzenia sam. I nie mamy z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia - wręcz przeciwnie - jeśli nie teraz to kiedy? Pozdrawiam. Ania.
    • Gość: antysia Re: Razem czy Osobno IP: *.* 01.03.02, 01:03
      Witajcie!Ja tez mam metode kombinowaną! Tzn. usypiam młodego przy cycku na naszym dużym łózku. potem po ok. godzinie przenosze go do jego łóżeczka tak że ja zasypiam bez niego - tylko z mężem(!!!) ale po pierwszej pobudce Kuba ląduje już u nas w łóżku i spimy razem do rana. Oczywiście sprawa się rozbija o moje lenistwo! nie chce mi sie karmic na siedzaco. ale mnie tez boli kregoslup od spania na boku i mój mąż razem z Kubą tez sie okropnie rozpychaja. no i tez sie przymierzam do wyeliminowywania nocnych karmien - zeby przesypuial cala noc. tylko mi szkoda... pozdrawiam. Joanka
    • Gość: KK Re: Razem czy Osobno IP: *.* 01.03.02, 14:12
      CześćZ Karolinką stosowaliśmy metodę podwójną - tzn. przez pierwsze dwa miesiące zasypiała na rękach przy jedzeniu, potem lądowała w łózku z nami. I spała np. na mamie - ona jak była maleńska spała spokojnie tylko na brzuszku - w dzień to było do zaakceptowania, bo miałąm ją cały czas na oku. W nocy trochę się bałam i spała na boku. No a nad ranem przytulona do mamy albo dosłownie na mamie. Jak skończyłą 2 miesiące to nauczyła się zasypiać najpierw w wózku ,a potem w łóżeczku ( tylko trzeba ją chwilę poklepać po pleckach albo pupie - pozostałość z odbijania).Teraz śpi już sama, nawet jak się obudzi to potem zaśnie sama (zazwyczaj).Fajnie spało się z nią tylko właśnie bałam się albo ruszyć albo po prostu musiałam spać nieruchomo. POzdrawiam.
    • Gość: Aga_1972 Re: Razem czy Osobno-u nas razem po raz drugi IP: *.* 01.03.02, 22:26
      Nasza Madzia (5 m-ce za 6 dni) śpi z nami oczywiście i w nocy dwa razy je. Mało tego Kuba (6 lat i 2 m-ce) też przychodzi do nas więc w nocy są pielgrzymki bo gdy młody przyjdzie to maż idzie do jego łóżka i tak się ganiają po pokojach.Aga :hello:
    • Gość: AgaP Re: Razem czy Osobno IP: *.* 03.03.02, 21:43
      Moja Kruszynka (7 tygodni) to też "mały terrorysta talibanek" :-), tylko, że ona raczej nie lubi spać z kimś. Jak ją wezmę do łóżka to zaczyna machać rączkami, kopć nóżkami i pokrzykiwać na mnie do czasu aż się odsunę, a w łóżeczku zasypia grzecznie. Gorzej będzie jak pojedziemy do rodziców i będziemy musieli spać z maluszkiem, chyba wypchnie nas z łóżka :-)Pozdrawiam Aga i Martynka
    • Gość: Monika_M Re: Razem czy Osobno IP: *.* 03.03.02, 23:33
      CZeść Monika,mamy córeczki w podobnym wieku (wrześniowe!!!).Moja Julka śpi sama w łóżeczku. Od samego początku z pełną konsekwencją kładkiśmy ją do łóżeczka. CZasem nawet sama w nim zasypia, a czasami wymaga jeszcze krótkiego powożenia w wózeczku.Prawdę mówiąc przyzwyczajalismy ją tak ze względu na siebie. Nasz sen, gdy ona jest z nami w łożku graniczy z cudem. Każde z nas tylko uważa, żeby jej jakoś nie walnąć. Męczarnia, a nie spanie.Poza tym każdy potrzebuje trochę intymności. Uważam, że dziecko też.PozdrawiamMonika
    • Gość: ElaR Re: Razem czy Osobno IP: *.* 04.03.02, 10:50
      Witajcie!!! Moja Ola ma już 7 tygodni. Na początku po nocnych karmieniach odnosiłam ją do łóżeczka, ale mała bardzo się wierciła, sapała i zaczęłam się bać, że coś jej jest, dlatego przeniosłam ją do naszego łóżka już po tygodniu. Teraz sypiamy w trójkę i mimo minusów takiego rozwiązania nie zamierzam przenosić córeczki do jej łóżeczka. Oleńka śpi w nocy od 23.00 do 5.00 w miedzyczasie karmię ją dwa razy, ale obywa się to bez płaczu. Kruszynka szybko zasypia po karmieniu. NOCE SĄ FANTASTYCZNE!!! GORZEJ W DZIEŃ I WIECZORAMI.
    • Gość: asia_t Re: Razem czy Osobno IP: *.* 04.03.02, 12:20
      My od samego początku postanowiliśmy, że nasze dzieci z nami spać nie będą. Powód jest jeden zasadniczy: my się już wtedy nie mieścimy. :-) Pierwszej nocy mąż nie wytrzymał i wziął je do łóżka, bo "tak im zimno". :-) ale później nie było o tym mowy. Dzieci zasypiają grzecznie w swoim łóżeczku w drugim pokoju (od miesiąca mniej więcej, mają teraz skończone 3), ja wstaję a karmienie, do łóżka biorę je dopiero o 7 rano. I nie ma żadnych protestów! Nawet jak nie chcą spać, leżą sobie grzecznie w łóżeczku i się rozglądają. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego się tak katujecie: niewyspane, zmęczone, krzyż boli... pewnie ropętam tym burzę, ale naprawdę tego nie rozumiem... ja muszę się wysypiać, żeby mieć dla nich siłę w ciągu dnia. Nie sądzę, żeby dzieciom zależało na tym, żeby ich mamusia była nieprzytomna z niewyspania... pozdrawiamasiaT
      • Gość: Monika_D Re: Razem czy Osobno IP: *.* 04.03.02, 12:51
        cześć Asiu!Ja lubię spać z moją Olą ale chciałabym, żeby spała sama. Niestety próby uśpienia jej w łóżeczku kończą się długotrwającym płaczem (nawet i 3 godziny) co nic nam nie daje, bo ja jestem wtedy zmęczona i zła, Oli już od nadmiaru adrenaliny nie chce się spać. I dlatego zapoczątkowałam ten wątek, żeby zobaczyć jak dużo z nas śpi z maluchami. Okazuje się, że dużo.Pozdrowienia i całuski dla bąbelkówMonika
      • Gość: ingroz Re: Razem czy Osobno IP: *.* 04.03.02, 13:06
        Asiu, ja się wcale nie katuję, jak śpię z Luizką, wręcz przeciwnie - komfort moich nocy jest wysoki. Nie muszę wstawać do karmienia, tylko podaję "mleczarnię". Luizka niespokojnie śpi, więc musiałabym często do niej wstawać. A tak w półśnie coś zaradzę na jej problem i śpimy dalej :). Tymczasem usypianie wybudzonej Kluseczki wymagałoby co najmniej półgodzinnego lulania w wózeczku. Dopiero wtedy byłabym niewyspana! A tak z reguły jestem. I cały czas podkreślam - jakie to słoooooodkie - takie spanie całą rodziną w jednym łóżku! Może Bąble bez problemu śpią, bo czują, że są razem???:hello:Kasia R mama Luizy, która od może 2 tygodni potrafi zasnąć w łóżeczku, ale tylko w ciągu dnia, tylko na pół godzinki i tylko po zmęczeniu się zabawą grzechotkami!
      • Gość: Ania_Rokicinska Re: Razem czy Osobno IP: *.* 04.03.02, 13:06
        Ha, a ja właśnie po to żeby się wyspać wzięłam Emilkę do siebie. Mam trzyosobowe łóżko, więc nawet gdy malutka się rozłoży mam dużo miejsca dla siebie i nie muszę spać w niewygodnych pozycjach. Mąż ma dla siebie drugie duże łóżko, więc nie narzeka.Nie zawsze spanie z maluszkiem musi być niewygodne :sarcastic:Pozdrawiam,Ania z Emilką (5 miesięcy)
    • Gość: Monika_D Re: Razem czy osobno - No to się pochwalę IP: *.* 07.03.02, 18:51
      Jeszcze kilka dni temu pisałam, że Ola śpi z nami a tu proszę niespodzianka otóżod dwóch dni śpi całe noce w swoim łózeczku i w dodatku w ciągu dnia też w nim zasypia, co wcześniej graniczyło z cudem. Jestem z niej dumnaPozdrawiamMonika
      • Gość: AgnieszkaP. Re: Razem czy osobno - No to się pochwalę IP: *.* 07.03.02, 18:51
        Moniko,Gratulacje !!! Przede wszystkim dla Oli :bounce:A ja wcześniej pisałam że Kubuś zaczął sypiać sam w łóżeczku bez żadnych problemów. Ale od tygodnia znowu zaczął się przebudzać w środku nocy, popije troszkę wody i zasypia ale przy okazji zabieram go do siebie bo zaczęło mi go brakować !!! Pocieszam się że zasypia jednak sam, w swoim łóżku bez problemów, więc może nie kręcę bicza na swoją skórę :crazy:Ale to jest takie przyjemne mieć go koło siebie, jak zasypia trzymając mnie za palca ...Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
        • Gość: Sławka Re: Razem czy osobno - No to się pochwalę IP: *.* 07.03.02, 18:52
          Moniko, czy to oznacza, że już nie karmisz Oli w nocy?Masz naprawdę samodzielną córeczkę!Gratuluję,Sławka
          • Gość: Monika_D Re: Razem czy osobno - No to się pochwalę IP: *.* 07.03.02, 20:44
            Narazie jeszcze ją karmię w nocy, tak ze 2 razy, ale będę chciała ją przyzwyczaić aby obywała się w nocy bez jedzenia. Jednak nie wszystko naraz.PozdrawiamMonika
    • Gość: Dorotka Re: Razem czy Osobno IP: *.* 07.03.02, 20:24
      Ja przezornie przy pierwszej córce absolutnie nie brałam jej do łóżka i mała nigdy się tego nie domagała. Gdy dobijała do pierwszych urodzin przychodziła tylko rano w sobotę czy niedzielę pobaraszkować w pieleszach. Z drugą córką troszkę sobie pofolgowałam i czasami gdy marudzi w nocy biorę ją do łóżka, lepiej wtedy zasypia bo pilnuję wypadającego smoczka, ale po półgodzinie staram się prznieść ją do łóżeczka, po prostu źle śpię gdy mała śpi z nami - ciągle mam wrażenie, że ją przygniotę. Na moje szczęście nie umiem karmić na leżąco, więc nie jestem "rozbisurmaniona"Dorotka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka