Głośny śmiech

IP: *.* 03.03.02, 20:31
No właśnie. Jak to było z głośnym śmiechem u Waszych dzieciaczków? Mój Filip skończy niedługo 4 miesiące i jeszcze się głośno nie śmieje. W książce "Pierwszy rok z życia dziecka" jest napisane że już powinien.Troszkę zaczynam się martwić.Filipcio czasami wydaje z siebie krótkie dźwięki przy uśmiechaniu się, ale trudno to nazwać śmianiem się w głos.Napiszcie proszę, kiedy Wasze dzieci opanowały tę sztukę i jak to wyglądało.Troszkę zmartwiona Kachna
    • Gość edziecko: asia.d.d Re: Głośny śmiech IP: *.* 03.03.02, 21:34
      Moja Ania ma Teraz 3,5 miesiaca.Zaczela smiac sie glosno jakies 2 tygodnie temu,ale od Tej pory nie robi tego zbyt czesto.Moze bedzie ponurakiem?A moze To my sie za malo smiejemy?W kazdym razie nie wyglada To tak jak sobie wyobrazalam smiech niemowlat,bardziej jak pijacki rechot.I zdecydowanie nie wybucha smiechem,tak jak opisuja To niektore mamy.To bardziej Takie podsmiewanie sie.Wiec chyba i u was wszysTko o.k.Pozdrawiamy
    • Gość edziecko: darek Re: Głośny śmiech IP: *.* 04.03.02, 09:06
      e tam, ja bym się nie przejmował, chociaż mój mały od 3-go miesiąca smieje się jak stary i w bardzo zaraźliwy sposób, zwróć uwagę że dorośli tez różnie się śmieją, jeden prawie się zawiesza, drugi ledwie mruknie coś pólgębkiem, a obydwaj są bardzo wesołymi ludźmi.
    • Gość edziecko: agis Re: Głośny śmiech IP: *.* 04.03.02, 11:45
      ja tez dlugo na to czekalam, kuba bardzo czesto usmiechal sie cala buzia, widac bylo ze chcialaby sie rozesmiac ale nie potrafil. ok 3-3,5 miesiaca zaczal sie smiac na glos. najpierw przez sen :D a potem jak go gilgotalismy, ale bardzo slabiutko i rzadko. od 4 miesiaca smieje sie na glos czesto i duzo, przewaznie przy tym piszczy z radosci, jak go gilgotam albo sie z nim bawie. najlatwiej go rozsmieszyc przed snem, gdy jest zmeczony ale ma jeszcze w sobie duzo emocji i musi je wyrzucic. wtedy wystarczy sie usmiechacsmile smieje sie i placze na zmiane. ale moze to dlatego ze jest bardzo zywym dzieciakiem? brzmi to mnie wiecej tak: hehe hehe hehe tylko bardziej gardlowo :D i jest najpiekniejszym dzwiekiem pd sloncem :sol:sprobuj go pogilgotac nosem po udku lub boku brzuszka albo miedzy szyjka a brodka z boku a przy tym wydmuchiwac powietrze nosem i wydawac okrzyki radoscismile na naszego to dziala :)
      • Gość edziecko: darek Re: Głośny śmiech IP: *.* 04.03.02, 11:51
        na u mego też te same okolice dużej podatności na śmiech. Maciej ma jeszcze jeden pewniak głośnego śmiechu którego nie jestem w stanie sobie wytłumaczyć, jest to wierszyk J.Brzechwy pt. Dzik. w wykonaniu taty już drugi wers skutkuje zawieszeniem Macieja, czyli głosnym i ciągłym smiechem.Inne wierszyki nawet podobnie inetrpretowane tak nie działają.
    • Gość edziecko: anfi Re: Głośny śmiech IP: *.* 04.03.02, 13:35
      Natalka skończyła tydzień temu 4 m-ce, ale dopiero wczoraj wydała z siebie coś przypominającego głośny śmiech. Dotychczas były to dźwięki zbliżone do "aaa" o różnej intonacji. Mała jednak do "śmieszków" nie należy :( .
      • Gość edziecko: anfi Re: Głośny śmiech IP: *.* 09.03.02, 16:27
        A jednak jest śmieszkiem! Wczoraj Natalka uraczyła nas salwami śmiechu :lol: :lol: :lol:; śmiała się do wszystkiego :lol: (do psa, do telewizora) i z wszystkiego :lol: (huśtanie itp.). Działo się to między północą a pierwszą, ale to już szczegół. :bounce: :bounce: :bounce:
    • Gość edziecko: ingroz Re: Głośny śmiech IP: *.* 04.03.02, 13:47
      Ja też się zastanawiam, czy u tak wesołych rodziców jak my, nie trafiła się Luizka-ponuraczka ;) ! Tydzień temu skończyła 4 miesiące i owszem, uśmiecha się, ale żeby zechciała wydać z siebie sceptyczne "he he he", to ja się muszę nieźle napocić - głównie podrzucając ją w pozycji samolociku. Gliglanie pod paszkami też działa wraz z dmuchaniem powietrza w brzuszek. Przydatne też jest udawanie, że się chce pożreć mojego bobaska (rączki, stópki itp.) wraz z oświadczeniem na głos, co się chce zrobić ;). Tylko raz wybuchnęła spontanicznym rechotem sama z siebie, bez zabawiania, czym nas zdziwiła okrutnie. Śmiała się z minutę i od tamtej pory czekamy na powtórzenie tego cudu - od 3 tygodni bez skutku...:hello:Kasia R mama Luizy, która może będzie ponurakiem :( a może nie :)
    • Gość edziecko: Dagmarka Re: Głośny śmiech IP: *.* 04.03.02, 15:32
      Mój Filipek zaczał śmiać się dosyć wcześnie bo już w 5-6 tygodniu. Głośny śmiech pojawia się u niego od 2 m-ca ale dopiero od kilku tygodni (teraz ma 3 mies i 3 tyg) śmieje się jak koń do rozpuku. Też trzeba go rozśmieszać, choć mywa, że smieje się jak przysłowiowy głupek do sera czyli ni stąd ni zowąd. No i ma potworne łaskotki - szczególnie na brzuszku.Aha - i też go śmieszy wierszyk DZIK!!!!!!!
    • Gość edziecko: gosia_g Re: Głośny śmiech IP: *.* 05.03.02, 11:00
      Nie przejmowałabym się tym, co napisane w książce. Mam porównanie dwóch pociech. Mojego 5-cio miesięcznego synka i 2,5 miesiąca starszego od niego bratanka. Nie dało by się w jednej książce opisać różnic w kolejności i sposobie zdobywania przez nich różnych umiejętności. Książka, to uśrednienie pewnych zasad, a nasze dzieci to przecież indywidualiści. Michał nie jest śmieszkiem. Musi mieć ewidentny powód do śmiechu. Uśmiecha się często, ale też z rezerwą, a co do śmiechu na głos to trzeba go rozśmieszyć. Albo połaskotać fukając pod brodą albo zrobić huśtawkę w własnych nóg i wtedy radość jest wielka. Jeśli chodzi o wierszyki, to uśmiecha się przy Lokomotywie. Pozdrawiam Gosia.
    • Gość edziecko: DagmaraKawalska Re: Głośny śmiech IP: *.* 06.03.02, 11:14
      Nie martw się, weronika kończy 5 miesięcy i dopiero tydzień temu zaczęła sie naprawdę głosno śmiać. A i to robi nie za często. Teraz krzyczy, namiętnie wsłuchując się we własny głos. I piszczy. Daga
    • Gość edziecko: Kachna29 Re: Głośny śmiech IP: *.* 08.03.02, 16:23
      Stało się !!! :-) Filipcio ryknął śmiechem. Zobaczył rozczochraną mamusię z mokrą głową i to go tak rozśmieszyło.To prezent od synka dla mamusi na dzień Kobiet ;-)
    • Gość edziecko: KasiaC Re: Głośny śmiech IP: *.* 17.03.02, 12:24
      Moja córeczka, która skończy cztery m-ce w tym tygodniu jeszcze nie śmieje się w głos, za to umie już piszczeć z radości. Wg ksiązki "Pierwszy rok życia dziecka" powinna opanować te umiejętności wg odwrotnej kolejności. Chyba przestanę się przejmować tym co jest napisane w książkach tudzież innych mądrych czasopismach
Inne wątki na temat:
Pełna wersja