Zauważyłam u mojego maleństwa coś dziwnego..

Na samym "czubku" główki ma coś jakby sińca.. ma lekko bladszy kolor od reszty skóry na głowie która jest różowiutka... Taki sinawy placek wielkości dwóch pięciozłotówek...

i co to może być

Nie wiem jak długo to ma bo od urodzenia ma długie gęste włosy i trudno tam w ogóle co kolwiek dojrzeć.. Może się z tym urodził?

Jakiś czas temu uderzył się w główkę, ale po pierwsze nie jestem pewna, czy dokładnie w to miejcse, a po drugie to było ponad 3 tyg. temu... więc chyba to nie to.. Nie wiem co to jest i czy mam się martwić..

Do lekarza idziemy dopiero 26 IV na szczepienie ale jeśli trzeba to pójdziemy wczesniej.. Czy któraś z was emamy się już z takim czymś spotkała? Może wasze dzieci nie mają takich czupryn na głowie i lepiej widać..

może to normalne? tylko dlaczego reszta jest różowa a to nie ? Dodam, że mały nie miał na głowie żadnych krwiaków poporodowych ani innych takich tam rzeczy.. jedynie tzw. "dziobnięcie bociana" między brewkami. Acha i jeśli to ważne to ma dokładnie 3mies. i 25 dni