Gość: MqagdaCh
IP: *.*
30.05.02, 18:46
Witam wszystkie emamy,mam chyba dość typowy problem, ale nie jestem pewna jakie powinnam zastosować rozwiązanie. Mój 2,5 miesięczny synek od kilku dni ssie piąstki. Ssie to mało powiedziane - wklada sobie całe rączki do buzi. Zanim zaśnie np w całym domu słychać głośne mlaskanie. Bardzo bronię się przed smoczkiem. Jest to dla mnie niemal sprawa honoru (mojej mamie i teściowej odpowiadałam zwykle, że mój Antoś NIGDY nie będzie ssał smoczka). W smoczku denerwuje mnie głównie to, że mamy zapychają nim buzie dzieci zamiast docierać do prawdziwych potrzeb dziecka. Poza tym ten zgryz i te wszystkie inne minusy. Tymczasem mój Antoś połyka te rączki i zastanawiam się, czy smoczek nie byłby lepszy. Wydaje mi się, że ma wszystko czego potrzebuje, a mimo to ciągle ssie. Może po prostu pozwolić mu na to? Może macie jakieś doświadczenia albo przemyślenia?Lena