Dodaj do ulubionych

Guzek na piersi!

IP: *.* 01.07.02, 11:55
Dziewczyny,Wczoraj po kąpieli smarując córeczkę oliwką wyczułam wyraźny guzek na jednej z jej pieri, a dopiero w czwartek wybieram się z córcią do pediatry.Spotkałyście się z czymś takim?Madzia
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania_D Re: Guzek na piersi! IP: *.* 01.07.02, 13:19
      A jestes pewna, ze wyczułaś tylko na jednej piersi? U mojej małej wyczuwam na obu - wiem, ze to gruczoły po prostu.. Może u Twojej tez? A jesli jest tylko na jednej to lepiej nie zwlekaj i idź do lekarza z córką...
      • Gość: Słoneczko Re: Guzek na piersi! IP: *.* 01.07.02, 13:23
        Jestem pewna, dokładnie na jednej piersi jest guzek a na drugiej nic.Moja córcia ma 7 miesięcy, nigdy nie czułam u niej nic takiego :-( ale może faktycznie to gruczoł, tylko czemu jeden, ale i tak do lekarza pójdziemy koniecznie.Lekarz dopiero nasz będzie w czwartek :-( a ja do innego nie chcę iść.Madzia
        • Gość: Ania_D Re: Guzek na piersi! IP: *.* 01.07.02, 20:46
          Madzia, to trzymam kciuki,zeby było dobrze! :)) Jak wrócisz od lekarza to napisz co się okazało...
    • Gość: sabcia Re: Guzek na piersi! IP: *.* 01.07.02, 14:30
      My z tym problemem nie możemy uporać się od ponad półtora roku.Podczas wizyty lekarskiej, gdy moja córka miała pół roku, lekarka stwierdziła powiększenie obu piersi (ale tylko brodawek) i zaleciła odstawienie mięsa drobiowego (z powodu duzej ilosci hormonów dodawanych do pokarmu, którym karmiony jest drób hodowlany). Szczerze mówiąc wtedy nie nie miałam co odstawiać, bo to były dopiero początki karmienia czymś innymi niz moje mleko. Zgodnie z jej zaleceniami starałam się zamiast kurczakiem karmić mięsem z królika bądź indyka. Po jakimś czasie brodawki wróciły do normy - to znaczy przestały być widoczne. Jakieś trzy miesiące temu, gdy mała miała dwadzieścia miesiecy sama wyczułam powiększony gruczoł w lewej piersi. Pediatra zaleciła odstawienie na miesiąc mięsa z drobiu i ograniczenie spożywania żółtek, a ponieważ nic się nie zmieniło dostaliśmy skierowanie do poradni endokrynologicznej dla dzieci. Jestem już po jednej wizycie, lekarka zleciła rentgen nadgarstka i USG narządów rodnych. Chodzi o wykluczenie przedwczesnego dojrzewania płciowego prawdziwego. Według lekarza moja córka ma prawdopodobnie "samoistne powiększenie gruczołów". Mam nadzieję, że ma rację, chociaż nie wzbudziła mojego zaufania, szczególnie gdy skrytykowała fakt karmienia małej piersią: "to już chyba za długo...", (dodam że wizyta odbyła się w poradni endokrynologicznej dla dzieci w szpitalu klinicznym, zajmującej się równiez poradami prawidłowego żywienia). Tu z kolei usłyszałam, że fakt pożywiania się kurczakami i zółtkami nie ma żadnego wpływu na wygląd piersi u dziecka pod warunkiem, że nie jadamy ich codziennie w dużych ilościach. W piątek idę na następną wizytę i mam nadzieję, że wyjdę spokojna...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka