Gość: berta
IP: *.*
01.09.02, 09:06
Drogie Mamy. Muszę sie Was poradzić. Moja Lili 8,5 m-ca jest kochanym, mądrym dzieckiem. Jest straszną pieszczochą i uwielbia oczywiście swoją mamę.Jak na swój niewielki wiek jest małą madralą. Potrafi zrobić wiele fajnych rzeczy. A najsłodsza jest jak robi pa pa i jednocześnie mówi pa pa.Jedynym problemem ( no może nie jedynym) jest to, że mnie szantażuje. W momencie, kiedy coś jej nie pasuję np. kiedy jej coś zabiorę, płacze tak głośno i długo, że serce ściska.Oczywiście domagając sie wzięcia na ręce. Przy przewijaniu jest to samo. Nie mam pojęcia, co zrobić? Nie chcę jej krzywdzić zostawiając, aż się wypłacze, a drugiej strony, Lili robi się coraz bardziej kapryśna.Może macie jakieś sposoby, bo mnie za każdym razem ściska żołądek i tracę kontrolę nad sobą!Na klapsa chyba jeszcze za wcześnie?pozdrawiam Beata i mały łobuziaczek Lila.