SSAK

IP: *.* 22.11.02, 21:02
Urodziłam 150% ssaka, który nie daje mi spokoju i wisi na mnie non stop (coś w rodzaju szympansa z innego postu). Mały jest jeszcze, więc dużo mu trzeba wybaczać, bo niedługo skończy miesiąc dopiero, ale ssanie cyca, bez potrzeby żywieniowej nie służy cycowi (niechlujne ssanie może być dolesne). A jak nie ssie cyca, to wrzeszczy, no i nie śpi oczywiście (a noworodki ponoć tak dużo śpią..) Rozważam kupno smoczka, ale lekarze tego nie polecają, bo ponoć zaburza technikę ssania. Jak to wygląda u was w praktyce?
    • Gość edziecko: arad Re: SSAK IP: *.* 24.11.02, 00:45
      Moja mała ma prawie trzy miesiące. Bywało że jadła co godzinę przez godzinę, innym razem ssała krótko i 4-godzinnymi przerwami. Maluchy za wszelką cenę chcą udowodnić że są ssakami i niech im to idzie na zdrowie.Póki mała ssie i słychać przełykanie to mogę karmić ile chce ale gdy zaczyna się "cmokanie" staram się delikatnie wyjąć cyca z buzi ale dalej trzymam małą na rękach - bo w tym przedłużającym się karmieniu chodzi po prostu o bliskość mamy.Mela napisała/ł:> Urodziłam 150% ssaka, który nie daje mi spokoju i wisi na mnie non stop (coś w rodzaju szympansa z innego postu). Mały jest jeszcze, więc dużo mu trzeba wybaczać, bo niedługo skończy miesiąc dopiero, ale ssanie cyca, bez potrzeby żywieniowej nie służy cycowi (niechlujne ssanie może być dolesne). A jak nie ssie cyca, to wrzeszczy, no i nie śpi oczywiście (a noworodki ponoć tak dużo śpią..) Rozważam kupno smoczka, ale lekarze tego nie polecają, bo ponoć zaburza technikę ssania. Jak to wygląda u was w praktyce?
      • Gość edziecko: edyta.bujak Re: SSAK IP: *.* 24.11.02, 21:59
        Mój synek jako noworodek też prawie non stop wisiał przy cycu, więc od 4 dnia po urodzeniu zaczęłam mu dawać smoczek. Trochę odsapnęłam, bo spał ze smoczkiem zamiast piersi a jak skończył miesiąc to zaczęłam go przepajać butelką. Teraz ma roczek i żaden ze smoczków nie zaburzył techniki ssania. Do tej pory go karmię piersią, żadnego innego mleka nie chce wziąść do ust. Niestety smoczka też doi do tej pory i to tylko w dzień, bo w nocy woli trzymać w buzi cycunia...
    • Gość edziecko: gemma Re: SSAK IP: *.* 24.11.02, 22:19
      Moje słodkie dziecię miało kolki. Jedynym lekiem na nie było ssanie, ale uwaga - cyc odpadał (nie żeby dosłownie ;) ). Zuzka chciała ssać, ale jednocześnie denerwowała się okrutnie, jak próbowała ssać pierś, a tam mleko wypływało... Chciała ssać tylko po to, żeby się uspokoić, a nie jeść (bo jedzenie potęgowało bół brzuszka, jak sobie dopowiadam ja, matka o przenikliwym umyśle :lol: ). Dostała smoczek i niczego jej to nie zaburzyło, karmiłam ją przez 15 miesięcy, przez pierwsze 6 niczym jej nie dokarmiając. Na szczęście Zuzka potrzebowała smoczka tylko w czasie tych kolek i później do zasypiania - w ciągu dnia nie musiała go mieć w ogóle.Tak myślę, że podanie dziecku smoczka to nie taka znów tragedia, jeśli to naprawdę w czymś pomoże, to czemu nie. Jeśli Twoje dziecię ma ogromną potrzebę ssania, to czemu nie pomóc sobie i jemu? Owszem, pewnie lepiej byłoby bez smoczka, ale ze smoczkiem nie musi być źle.POzdrawiam :hello:gemma
      • Gość edziecko: MelaBlonda Re: SSAK IP: *.* 25.11.02, 18:28
        Dzięki wam, mamy. Mój ssaczy synek też upatrzył sobie ssanie jako lekarstwo na kolki... A smoka już kupiłam i tak sobie leży i czeka na decyzję. Chyba właśnie za chwilę zapadnie. A lekarze mówią, żeby zamiast smoka dawać palca, tylko, że ile można z tym palcem w buzi u syna. A poza tym ostatnio zaczął się wkurzać, że z palca nic nie leci...
        • Gość edziecko: kundziowata Re: SSAK IP: *.* 10.12.02, 14:06
          Naprawdę lekarze mówią, żeby dać palec do ssania? Rozumiem, że swój własny, maminy? Mnie też lekarka zabroniła smoczka, tym bardziej przy pleśniawkach. Najpierw używałam smoczka do uspokajania jak synek płakał, np. w czasie przewijania lub do usypiania. Teraz Bartuś (3 miesiące) wkłada sobie piąstki do buzi, najlepiej dwie naraz. Od kilku dni zaczął ssać (wciągać do środka) dolną wargę. Ponieważ normalnie wygląda, jakby ta dolna warga była cofnięta, to jestem przerażona, że będzie miał (po mamie) zły zgryz. A może taki układ warg to normalne? Do tego uwielbia przytulać się do kołderki i też ją ssie. Właśnie szukam co mamy piszą na ten temat bo wydaje mi się, że ten smoczek jest mu potrzebny.
          • Gość edziecko: MelaBlonda Re: SSAK IP: *.* 10.12.02, 20:57
            Owszem PALEC. Może być też "taciny". Tylko maminy wskazujący, a "taciny" mały. Opuszką do góry do pierwszego paliczka. Dziecko automatycznie zasysa. A mój smoka nie chce.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja