Dodaj do ulubionych

Początek chodzenia?!

11.02.07, 21:48
moj synek ma 8 mcy i zaczyna "chodzic" za raczki i przy tym sie bardzo slizga,
mam pytanie czy kupic mu juz kacie na gumowej podeszwie (jak tak to jakie)czy
jeszcze nie i pozwolic zeby dalej nozki mu sie rozjezdzaly? jak myslicie
,jakie sa wasze doswiadczenia? ps. nie uzywamy chodzika ,a wasze dzieci uzywaly?
Obserwuj wątek
    • phantomka Re: Początek chodzenia?! 11.02.07, 21:51
      Twoje dziecko nie zaczyna chodzic, tylko Ty go prowadzasz. Poczatki chodzenia
      sa wtedy, kiedy dziecko samo potrafi wstac i przytrzymujac sie czegos -
      przemieszcza sie. Nie prowadzaj go w ten sposob, bo jak mu sie za bardzo to
      spodoba, to kregoslup Ci wysiadzie, nie mowiac o tym, ze widocznie on sam nie
      jest gotowy do chodzenia.
      Jezeli chodzi o kapcie, to zaleca sie raczej latanie na bosaka, ja zakladam
      skarpety z absami.
      • patrycjamamakuby Re: Początek chodzenia?! 11.02.07, 21:55
        napisalam"chodzic" wlasnie dlatego ze chodzilo mi o to ze go prowadzam, i mu sie
        to podoba i chodzilo mi o to co zrobic zeby mu sie nozki nie rozjezdzaly,
        dziekuje za rade !!!sprobujemy skarpetki!
    • vanilla.an Re: Początek chodzenia?! 11.02.07, 22:12
      Mój brzdąc uczy się chodzić w skarpeciach z ABS i miękkich paputkach,choć
      wcześniej kuppiłam mu butki na sztywnej podeszwie,ale jak sobie poczytałam o
      tym na forum ,to odłożyłam je do szafy.Moja neurolog też mówiła ,aby nie
      prowadzać dziecka za rączki dopóki nie zacznie sam wstawać i kroczyć przy
      meblach,chodzika też nie używaliśmy.dziś skończył 11 miesiąc życia i czekamy na
      samodzielne kroczki bez podpórki.Pozdrawiam.
    • kathia_25 Re: Początek chodzenia?! 11.02.07, 22:46
      najlepiej malucha nie prowadzać za rączki i pod pachy bo on musi sobie swój
      środek cięzkości ustawić;a co do bucików-mój śmiga w skarpetach bo tak jest mu
      najwygodniej i butków nie chce
    • asia0212 Re: Początek chodzenia?! 12.02.07, 09:53
      Moja córka uczyła się chodzić przy meblach,tapczanie,w kojcu(nie używałam
      chodzika).Przez cały ten czas chodziła w skarpetkach antypoślizgowych.Dopiero
      gdy zaczęła chodzić sama bez podparcia(13msc)kupiłam kapcie na gumie
      antypoślizgowej,usztywnione do kostki.

      img215.imageshack.us/img215/6204/129mc5.jpg
    • ineska2 Re: Początek chodzenia?! 12.02.07, 10:18
      jesli maluch juz sam staje i probuje stawiac pierwsze kroki to warto mu kupic
      butki, ktore dobrze trzymaja stope, to naprawde wazne. ale rzeczywiscie nie
      powinnas sama prowadzac malucha, jesli sam nie zaczyna chodzic znaczy, ze nie
      jest na to gotowy.
    • an_qa Re: Początek chodzenia?! 15.02.07, 08:58
      A ja slyszalam ze jesli dziecko chodzi po twatrej powiezchni: płytki, panele to
      powinno chodzic w bucikach (oczywiscie ze wszystkimi atestami), natomiast jesli
      macie dywan (chociaz wtedy na bank nie rozjezdzaly by sie nozki) to na bosaka.
      Sa tez w sprzedazy takie skatpetki z gumową podeszwą kosztuja jakies 30 zł, ale
      nie mam pojecia jak na nie patrza lekarze i jaki maja wpływ na rozwój stopek.
    • vharia Re: Początek chodzenia?! 15.02.07, 09:24
      Mój nie używał, zaczął chodzić za łapki i przy sprzętach zanim miał 8 miesiecy, chodzić swobodnie zaczął majac 9. Cały czas w skarpetach. Ostatnio (10,5) chodził już zupełnie dobrze więc uznałam, że kupujemy buty (kapcie, sztywna pięta, gumowana podeszwa). Chodzi mu się lepiej i szybciej, ale uważam, że dopiero teraz był dobry moment, bo gdyby dostał buty wcześniej (chodząc mniej sprawnie), to plątałyby mu się nogismile
      Jeśli bardzo "jeździ" to polecam może skarpety z gumowanym spodem. Są niezłesmile
    • agnieszkaela Re: Początek chodzenia?! 15.02.07, 11:04
      1. chodziki nie sa polecane
      2. prowadzenie za raczki dziecko tez jest nie wskazane. Zreszta sama bedziesz
      miala tego wkrotce dosyc, jak sie dziecku za bardzo spodoba.
      3. antyposlizgowa podeszwa tak
      4. sa dwie szkoly-jedni zalecaja usztywaniane papcie, buty, inni skarpetki czy
      miekkie papcie. wybor nalezy do ciebie. Ale to juz kiedy dziecko naprawde
      zacznie chodzi.
      • patssi Re: Początek chodzenia?! 15.02.07, 11:14
        Byłam z córką u ortopedy gdy tylko skończyła 8 mies.-powiedział,że absolutnie
        nie stawiac dzieciątka póki samo nie wstanie-każde dziecko ma inny rytm i
        podrywanie się do wstania i odruch chodu nie oznacza,że zaraz pójdzie na
        nogi...zalecił kapcie usztywnianie w kostce,ponieważ malutkie dzieci mają
        jeszcze wiotkość chrząstek stawu skokowego,jedno mniejszą drugie większą.Sztywna
        podeszwa.
        Sztywność i gibkość stwu skokowego ma wpływ na biodra i kregosłup.

        Chodzi absolutnie odpada-nie pytałam,bo znam go dłużej i wiem co on o tym myśli.

        Ja się do tego stosuję,bo widzę,że jak Balbinka próbuje wstać to nóżka
        faktycznie nie może stanąć na całej stópce.

        patssi
        i Bula:www.photoblog.pl/balbusiabaranowska/
        • kikaaaa Do patssi 15.02.07, 11:26
          A od kiedy te butki (tez nam zalecono) jak samo stoi przy czymś czy jak stawia pierwsze kroki przy meblach czy samodzeilnie?
          Dla mnie to ważne bo Amela od tygodnia staje przy czym tylko jej się uda.
          I nie wiem kiedy ten odpowiedni moment.

          Dzięki
        • an_qa Re: Początek chodzenia?! 15.02.07, 11:27
          co lekarz to mowi cos innego, ja patrzac na moje dziecko (wstawajace i chodzace
          przy meblach i scianie) nie sadze by mogło zrobic sobie krzywde w ten sposob.
          • sabka22 Re: Początek chodzenia?! 15.02.07, 11:40
            z moim dzieciaczkiem było tak;od kąd skonczył 6mies chodził w chodziku niestety
            szybko mu sie znudziło,w wieku 8mies tak samo zaczoł chodzic trzymany za rączki
            a w wieku 9 postawił pierwsze kroczki.Co do papuci ja mojemu kupiłam bo
            wygodniej mu było chodzic,nie rozjeżdzały mu sie nóżki.Kupiłam takie z
            wyprofilowanom wkładką wiec mam nadzieje ze bedzie ok zreszta jest. Pozdrawiam!
            • patssi Re: Początek chodzenia?! 15.02.07, 12:28
              nie piszę o krzywdzie fizycznej typu obicia,przewracane przez brak butków...
              chodzenie przy meblach czy czymś tam nie ma nic do rzeczy...
              jak dzicko zaczyna stawać należy mu założyć butki usztywniane wg.mojego ortopedy
              aby nie zdeformować kręgosłupa i bioder nieprawidłowym stwaniem...

              stopa musi stać płasko na powierzchni
              a na najtwrdszym nawet materacu w łożeczku i w samych skarpetkch nóżki wciąż
              się"giabją",a prowidłowo stojąca dzidzia nie giba się nadmiernie tylko ugina
              kolanka stojąc na całych stópkach..

              butki zalkadam Bulce nawet jak siedzi w krzesełku czy pełznie-stawy się
              przyzwyczajają i potem nie protestuje smiletongue_outPP
              jak próbuje wstawać uczy się to robic prawidłowo-do niczego jej nie zmuszam ma
              jeszcze sporo czasu,ale wolę dmuchac na zimne...

              patssi
              • haganna Re: Początek chodzenia?! 15.02.07, 23:26
                Wg naszego ortopedy do 2 r.ż. dziecko nie potrzebuje obuwia domowego.
                Buty na dwór powinny mieć giętką podeszwę, usztywniany zapiętek i dużo luzu w
                paluszkach (być o 1 cm za duże).
                Po domu biegamy boso (po dywanie), albo w skarpetkach antypoślizgowych.

                Według tego, co mówi twój ortopeda patssi wszystkie nasze babcie i prababcie
                powinny mieć zdeformowane kręgosłupy (kiedyś dzieci biegały boso).
    • brunette23 nogi się rozjezdżają bo dziecko nie jest gotowe... 15.02.07, 12:26
      co to w ogóle za pomysły żeby dziecko prowadzać, przepraszam za mocne słowa ale
      to kolejna głupota której nie mogę zrozumieć, dziecko samo siedzi, siada,
      raczkuje, wstaje, stoi, chodzi przy meblach i chodzi bez niczyjej pomocy,
      rozumiem prowadzanie ewentualnie za jedna rękę gdy dziecko koniecznie nie chce
      np. już siedzieć w wózku ale to dopiero wtedy gdy sprawnie przemieszcza się przy
      różnych sprzętach bez niczyjej pomocy... moje dziecko etap wstawania ma
      opanowany do perfekcji, przemieszcza się przy meblach, od jednego do drugiego,
      "tańczy" trzymając się czegoś, puszcza się i stoi chwilę samo, nigdy nogi jej
      się nie rozjeżdżały za bardzo mimo iż porusza się głównie na śliskim parkiecie w
      rajstopach bez skarpetek z absami, gdy się puszcza potrafi bez problemu
      kontrować ciałem zeby utrzymać równowagę i upadać też potrafi, polecam zmianę
      myslenia bo dziecko samo wie co dla niego dobre i tą nadgorliwościa można je
      tylko skrzywdzić... chodzik nie jestdo niczego potrzebny, raczej szkodliwy,
      papcie też, stopa musi nauczyc się wyczuwać podłoże, usztywniane buty kupuje się
      gdy dziecko umie już dobrze chodzić i to tylko po to żeby na dworze było dziecku
      wygodnie i bo w domu to nadal zalecane jest chodzenie na boso... pozdrawiamy!
      • patrycjamamakuby Re: nogi się rozjezdżają bo dziecko nie jest goto 15.02.07, 21:48
        dziekuje za porady ,juz nie prowadzam synka ,kupilam skarpetki z abs-em i maly
        powoli zaczyna trzymajac sie czegos wstawac ,wiec jak pisalyscie dluga droga
        przed nami...
        • brunette23 taka decyzja wyjdzie małemu tylko na zdrowie :) 15.02.07, 21:53
          nauczy się prawidłowo obciążać stawy, nabierze koordynacji, poćwiczy mięsnie a
          Ty będziesz z dumą patrzeć jak pokonuje kolejne przeszkody, naprawdę nie ma się
          co spieszyć... smile i przepraszam za mocne słowa w moim poprzednim poście, coś nie
          za dobry mam dziś dzień... pozdrawiamy! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka