Dodaj do ulubionych

Ciągłe krzyki

14.03.07, 13:18
Czy ktoś ma podobnie??
Mój synek ma już 2,5 m-ca. Nie potrafi uleżeć sam, no może góra 10-15 min w
łóżeczku, a tak ciagle na ręce chce, dzisiaj poszłam z nim na spacerek i
wróciłam po 15 minutach bo sie darł jak oszalały. Jak mam go nauczyć leżenia
w wózku?? On się ciagle drze... a ja już zwariuje niedługo, kręgosłup mnie
boli, o rękach nie wspomnę.
Obserwuj wątek
    • emilly4 Re: Ciągłe krzyki 14.03.07, 13:35
      Moze malemu dolega cos wiecej niz tylko niechec do samotnego lezenia. Czy tak
      zawsze bylo,ze nie moglas go odlozyc do lozka?? Draznia go rozne rzeczy-ostre
      swiatlo,halas,szczekanie psa,TV,halas na dworzu? Przyznam sie,ze nigdy nie
      mialam takiego problemu,ale moze Twoj synek jest wrazliwy?? Z natury dzieci
      lubia byc przytulane,ale musza nauczyc sie takze samodzielnosci.
      Musisz dokladnie go obserwowac,moze nawet pojsc do lekarza i niech on oceni,czy
      wszystko ok. Inaczej nie bedziesz miala ani chwili spokoju,a w pozniejszych
      latach z synka moze zrobic sie straszna przylepa.
      • kaczka81 Re: Ciągłe krzyki 14.03.07, 13:37
        raczej go nie drażnią, bo jak tylko wezme na ręce to cisza i zadowolony, wtedy
        się śmieje i gaworzy, a jak tylko odłożę to znowu się drze.
        • oda100 Re: Ciągłe krzyki 14.03.07, 13:47
          Moze masz dziecko z temperamentem, nie lubiace wozka. Zdarza sie, nie tobie
          jednejsmile 2,5 miesiaca to dopiero poczatek poznawania wlasnego dziecka, jeszcze
          nie raz cie twoj maly rozczaruje, ze nie robi tego co dziecko kolezanki, nie
          zachowuje sie jak pisza w gazetkach. Chyba twojemu malemu bardziej podoba sie w
          pionie, przy mamie, itp. Dosc meczace dla matki, przyjemne dla dziecka. Sama
          musisz zdecydowac, czy bedzie tak jak chcesz ty, czy jak dziecko.
    • sylwiap76 Re: Ciągłe krzyki 14.03.07, 13:44
      Mam podobnie z tym że mała ma już 8 m-cy .Jednym z moich sposobów na jej
      stękanie w wózku jest taki że staram się wychodzić kiedy wiem że zaraz uśnie.
    • emilka_9 Re: Ciągłe krzyki 14.03.07, 13:58
      Nie chcę Cię martwic, ale ja mam to samo a mały ma juz 7 miesiecy. Nie moge
      wyjść do kuchni, do łazienki i w ogóle, chyba, że biorę go wszędzie ze sobą w
      leżaczku. Bawi się sam maksimum 2 minuty i w ryk, bez ustanku musze go zabawiac...
    • mc50 Re: Ciągłe krzyki 14.03.07, 14:13
      mam to samo, tzn. wychodzę w porze drzemki, wtedy wiem że pośpi trochę. Jak
      jest rozbudzona to za nic nie chce leżeć w wózku.
      • kaczka81 Re: Ciągłe krzyki 14.03.07, 14:16
        dzięki dziewczyny, myślałam ze jestem osamotniona, z pierwszym dzieckiem nie
        miałam tak, można powiedziec że było idealne, za to teraz dostaję w dupsko.
        • emilly4 Re: Ciągłe krzyki 14.03.07, 14:42
          Nawer jesli dziecko z natury jest placzkiem,nie umie sie soba zajac-POWINNYSCIE
          powoli przyzwyczajac dzieci do samotnej zabawy. Inaczej nawet jesli beda juz
          duze,beda przychodzily i marudzily,ze im sie nudzi,ze same nie potrafia sie
          bawic. Dopiero wtedy dostaniecie w dupsko.
          • emilka_9 Emily4 - jak??? 14.03.07, 16:02
            Podpowiedz coś, ja już czasem nie wiem, co robić nie mogę nawet do łazienki
            wyjść, obiad jem na zimno, na stojąco przy akompaniamencie coraz głośniejszego
            wrzasku. Jak ma nowa zabawkę to bawi sie chwilkę sam, ale ja muszę być obok bo
            inaczej rzuca zabawkę i w krzyk. Nie mogę też przecież wiecznie kupować nowych
            zabawek, bez sensu. Próbowałam jak to się mówi "przetrzymać płacz" ale moje
            dziecko to twardy zawodnik w te klocki, rekord wynosił 180 minut wrzasku, potem
            wzięłam na ręce.... Da sie jakoś????
            • emilly4 Re: Emily4 - jak??? 14.03.07, 22:20
              Latwo nie bedzie.
              Powiem ci jak jest u mnie. Mala zaczela swoj "Kryzys 8-ego miesiaca" dosc
              wczesnie. Nie moglam,tak jak piszesz,wyjsc do lazienki,pojsc do kuchni i zrobic
              sobie herbaty. Najgorsze bylo to,ze Emilia nie umiala jeszcze sama
              siedziec,wiec nosilam ja razem z fotelikiem i rozstawialam po roznych
              pomieszczeniachsmile Przyznam sie,ze dlugo tego nie wytrzymalam. Mialam strasznego
              stresa,a o polozeniu do lozka o normalnej porze tez moglam zapomniec....i tak
              przesiadywalam sobie do 12-1 w nocy.
              Zaczelam od krotkiego zostawiania corki na kocu,szlam wtedy do kuchni i caly
              czas do niej mowilam-staralam sie nie robic z tego problemu,wiec albo
              spiewalamsmile,albo miwilam do niej rozsmieszajacym glosem. CZasami puszczalam jej
              z komputera piosenki/teledyski minimini.party-naprawde dziala,dziecko wyglada
              jak zahipnotyzowanesmile Teraz,gdy Emilia juz sama siedzi,nie mam z nia problemu.
              Staram sie jak najczesciej do niej przytulac(wiem kiedy tego
              potrzebuje),bawic,moge ja wziac na rece,pokazac co sie dzieje za
              oknem,pokazywac rozne rzeczy...ale potem odchodze,siadam na kanapie,a corka
              sama swietnie sie bawi. Niektore zabawki sama jej robie-ystarczy plastikowa
              butelka,do ktorej wrzucam kilka groszkow i juz jest fajna grzechotkasmile,ktora na
              dodatek sie turlasmile))) Mozna zrobic dla dziecka pacynke ze skarpety-moja Emila
              je uwielbia,smieje sie wtedy do lez big_grin
              Wiec tak jak widzisz,we wszystkim musza byc jakies granice...jest czas zabawy i
              czas odpoczynku. Nie jestesmy robotkami,ktore wszystko musza robic,ale mozemy w
              bardzo madry sposob jakos nauczyc nasze dzieci samodzielnosci.
              P O W O D Z E N I A !!
    • jufalka Re: Ciągłe krzyki 14.03.07, 22:44
      u mnie podobnie tzn też mało sama się zajmie, jak leży to trzeba być pry niej i
      zabawiać i duużo na rękach a ma już ponad 8kg
      • jufalka Re: Ciągłe krzyki 14.03.07, 22:49
        o i ja też wychodzę jak wiem, że jest już zmęczona i prawdopodobnie zaśnie na
        dworze bo jak jest wyspana to... boję się oddalać za bardzo od domu (!), bo
        nigdy nic nie wiadomo, czy zacznie marudzić, krzyczeć - uspokaja się co prawda
        jak wezmę na ręce ale co to za przyjemność ze spaceru jak jedną ręką ledwo niosę
        dziecko, a drugą pcham wózek...
        • jufalka Re: Ciągłe krzyki 14.03.07, 22:55
          Emily a co to są te teledyski, można je gdzieś kupić?
          • emilly4 Re: Ciągłe krzyki 15.03.07, 09:11
            "Minimini Party 2",to kilka teledyskow spiewajacych dzieci-sciagnelam je z
            netusmile Naprawde polecam. Na poczatku corka tylko ogladala,teraz smieje sie i
            klaszcze razem z dziecmi z komputerasmileZawsze jak tylko Emila przesadza,sadzam
            ja w foteliku i puszczam-moge wtedy wyjsc z domu,a ona nawet mnie nie zauwazysmile
            Tak samo z bajkami z kanalu "minimini","Elmo swiat",czy "Noddy"...wiem,ze
            powinnismy unikac Tv,ale czasami jak dobrze wiecie NIE DA SIE! big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka