Dodaj do ulubionych

Nocne kolki?

16.03.07, 12:05
Mój dwumiesięczny synek od tygodnia bardzo cierpi nad ranem z powodu bólu
brzuszka i gazów. Atak płaczu, prężenie itp. zaczyna się ok. 4.00 - 5.00 i
trwa ok.godziny lub dłużej. Nie wprowadzałam nic nowego do mojej diety (karmię
tylko piersią). Zastanawiam się, co może powodować te ataki i jak synkowi
pomóc. W ciągu dnia (zwłaszcza późnym popołudniem lub wieczorem) synek ma
problemy z brzuszkiem i często pręży sie i płacze podczas karmienia, ale to
nic w porównaniu do tego, co dzieje się w nocy.
Poradźcie coś, plisss.
Obserwuj wątek
    • ak251 Re: Nocne kolki? 16.03.07, 17:33
      mojego synusia męczyły do 6 m-ca. I przyznam nic nie pomagało. Żadne specyfiki
      debridat sab-simplex itp. nagrzewanie brzuszka, masowanie brzuszka - poprostu
      nic. Kolka jak przyszła tak i zniknęła z dnia na dzień. Siły i wytrwałości
      życzę !
      • misiaczek85 Re: Nocne kolki? 16.03.07, 17:55
        staraj się odbijać dziecko po każdym karmieniu, bo często dziecko połyka
        powietrze wraz z mlekiem i potem niestety tak się dzieje, że w jelitkach
        gromadzą się gazy.
        moje dziecko (1,5 miesiąca) też cierpi na kolki. podaję mu esputicon, troszkę
        lepiej jest, ale kolki nie zniknęły całkiem, no i prężenie podczas jedzenia też
        jest sad
    • kostruszka Re: Nocne kolki? 17.03.07, 19:23
      Dziewczyny, bardzo dziękuję za odpowiedzi smile
      Kupiłam wczoraj Bobotic i dałam małemu - w nocy było lepiej, dzisiaj też się tak
      nie prężył. Zobaczymy, co bedzie dalej.
    • olus1984 Re: Nocne kolki? 17.03.07, 20:45
      Witam, moja corka (obecnie 3,5 m-ca) tez miala kolki na poczatku, nie
      stosowalismy zadnych medykamentow, tylko suszarke do wlosow, strumien ciepla
      kierowalam na jej brzuszek, zaraz sie uspakajala, a po jakichs 20 min
      zasypiala. Na sam dzwiek takze reagowala i nie plakala. Powodzenia!
    • kontrix Re: Nocne kolki? 17.03.07, 21:49
      u mnie to samo, tylko ze moje kochanie bedzie 25 marca konczylo 3 miesiace i
      ciagle te gazy nad samym ranem w tych samych godzinach co u ciebie i przez
      dzien tez caly czas niemal, dzicko umeczone, ja padam na pysk, z macierzysnstwa
      malo potrafie przyjemnosci czerpac bo nawet w dzien nie moge odespac nocy bo
      mala trzeba non stop na rekach lub w wozku pilnowac,
      Boze czy to kiedys minie??
      • zuzalus Re: Nocne kolki? 17.03.07, 21:56
        Minie tak samo jak się zaczęło i tego z całego serca Ci życzę oby stało się to
        jak najszybciej. Próbowałaś dać dziecku jakiś esputikon lub coś w tym stylu?? U
        nas troszkę pomagało.

        Pozdrawiam i życzę dużo sił i wytrwałości
        Ola
        • kontrix Re: Nocne kolki? 18.03.07, 07:57
          ja na początku podawałam niemal wszystko co jest możliwe (bo darła się przez
          cały dzien), lakcid, trilac, infacol, esputicon, debridat, witaminy między
          czasie weszły D3 później zmiana na A+D3 i Juvit aa no i viburcol i tez miałam
          dawać witamnie B zeby sie uspokoiła. Byłam u 4 pediatrów w koncu wylądowałam u
          gościoa który jest ponoć cenionym piediatrą -ordynator w prokocimiu w Krakowie.
          Docent od zywienia pozajelitowego. Fajny gość. Jak to usłyszał powiedział _
          odstawić wszystko w pizdu. Dajcie mi czas 2 tygodnie i zobaczymy czy jest
          lepiej. Mielismy zadzwonic pod tych twóch tygodniach. Dokarmiam ją bebilonem,
          dawałam pepti ale pediatra powiedział ze nie ma sensu i zeby przejsc na zwykły.
          No i przeszłam z wielkimi obawami, bo wszyscy mówili ze to przez białko mleka
          krowiego. Bebilononem 1 uzupełnia sobie niedobory mojego mleczka. A mnie
          pediatra kazał rozszeżyc swoją diete, jeść na co mam ochote. Bo smiał sie żę
          niedługo będzie trzeba tylko pamietac zeby mnie podlac zebym nie uschła bo juz
          byłam niemal na samej wodzie i chlebie. Teraz nic jej nie dajemy, zadnych
          witamin, i faktycznie może mniej płacze, ale purki dalej ją męczą, tylko powoli
          zaczyna sobie z nimi radzic, (szkoda tylko ze o 5 rano jej to nie wychodzi sad((
          Za tydzien idziemy na wizyte. Zobaczymy co lekarz powie. Ja jem juz niemal
          normalnie, tzn nawet zupe zabielaną i nie boje się masła. Nie wiem, kiedy jej
          te gazy przejdą, ale z rady odstawienia tego wszystkiego jestem zadowolona.
          Może gazy tez same ustąpią (tylko mam nadzieję że nie za kolejne 3 miesiące).
          Bo zwariuje, jestem zmęczona, niewyspana i ręce mnie bolą od kołysiania
          malenkiej.
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka