Nie wiem, czy pamiętacie, jak jakiś czas temu pisałam tutaj o śmierdzących
pieluszkach Happy. Kupiłam dużą paczkę w rozm. 2 (56 szt) i strasznie
śmierdziały, reklamowałam i producent reklamację uznał, przyznając, że seria
miała za dużo kleju mocującego rzepy i miała zostać wycofana ze sprzedaży. I
co? Jestem w sklepie idę po pieluchy, biorę z półki i już na odległość czuję
ten zapach

Obwąchałam wszystkie paczki ( musiałam wyglądać jak "nieteges")
i zauważyłam, że śmierdzą tylko te duże paczki dwójek, niestety w Krakowie
wszędzie gdzie je spotkałam (2 reale, carefure w Hucie) nadal są na półkach te
trefne, dlatego uważajcie na te pieluszki. Trzeba po prostu wąchać, zapach
kleju jest tak intensywny, że czuć przez zamknięte opakowanie.