gilbertosilva
11.05.07, 21:55
witam
mam 4 miesięcznego synka. od 3 dni cos się dzieje nie tak. sytuacja wygląda mniej więcej tak. synuś ma co jakiś czas atak płaczu, jakby nagły ból go uderzał. nie chce dac się połozyć, tylko nosić na rękach. bardzo ulewa. od kilku dni ma katarek i mokry kaszel. wygląda tak jakby brzuszek go bolał, pręży się, drze. lekarz postawił diagnozę, że to nie infekcja, tylko problemy z trawieniem mleka mamy, że coś tam jest podrażniane w organiźmie i dlatego ma kaszel. ale ja w to nie bardzo wierzę. do tej pory był z nim spokój, jadł, robił kupę, spał i tyle. a teraz coś się nagle zmieniło. kolki nie miał do tej pory, to chyba nie dostał w 4 miesiącu.
może miał ktos podobną sytuację?
aha, dzis zauważyliśmy, że ma jedno jajko jakby większe, może spuchnięte... ale nie wiem czy to cos zmienia.