Dodaj do ulubionych

BABCIa która nic nie rozumie!!!!

11.06.07, 09:26
Cześć mam problem ostatnio zostawiłam swoją małą na prawie cały dzień u
rodziców dałam im słoiczki dla dziecka i kaszkę i mówiłam im żeby normalnej
zupy jej nie dawali. To stwierdzili że to co ja daje to jest g.... i dla
dziecka to jest mdłe i że ich zdaniem powinno jeść normalne zupy a jak
powiedziałam im że dla takiego małego dziecka ta zupa normalna jest
ciężkostrawna i niezdrowa to mnie wyśmiali i bez mojej wiedzy dali jej zupę
ogórkową która jest na przyprawach a powiedzieli mi to dopiero na drugi dzień
i skomentowali to tak że dziecko się wreszcie najadło tak jak ja bym nie
dawała jej nic do jedzenia. pomóżcie jakichargumentów mam użyć żebyich
przekonać!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 09:31
      żadnych, jak im podrzucasz dziecko, musisz się liczyć z tym, ze oni mają własny
      rozum. Wyjścia są dwa: nie podrzucać dziecka, lub jeździć do rodziców z
      dzieckiem i samej się nim opiekować.
      Nie jestem złośliwa. Po prostu wiem, jak to jest, w końcu twoi rodzice też
      odchowali przynajmniej jedno dziecko, więc uważają się za ekspertów o żywienia i
      wychowania, a że to było dawno temu i może nie mają racji, to inna sprawa.
      • asinek68 Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 09:35
        daj im schemat żywienia niemowlęcia, może jak przeczytają czarno na białym to
        coś dotrze.
        I możesz powiedzieć, że po ostatniej (lub następnej) wizycie mała miała
        biegunkę, całą noc nie spała i płakała, bo bolał ją brzuszek.
        • zona_mi Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 09:40
          > daj im schemat żywienia niemowlęcia, może jak przeczytają czarno na białym to
          > coś dotrze.

          E, kiedyś tak karmili i popatrz jakie im zdrowe dzieci wyrosły... ;/

          Moim zdaniem rzecz w nieliczeniu się ze zdaniem matki.
          Nie zaufałabym, że następnym razem zrobią inaczej - najwyżej to ukryją.
    • marmalada Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 09:32
      szczerze to nie wiem co masz im powiedziec zeby przestali.
      ja mam podobny problem. moja szwagierka moczy smoczek w pepsi i daje oblizywac
      mojej 9 miesiecznej corce. babcia daje ciasto z masa na maśle a dziadek daje do
      zabawy lyzeczke ktora mieszal kawe. wczoraj w ostatniej chwili powstrzym,alam go
      przed podaniem dziecku delicji...
      na szczescie widujemy sie z nimi dosyc rzadko. obawiam sie ze czeste kontakty
      konczylyby sie zwykla awantura.
      sama tego nie rozumiem dlaczego nie potrzafia sie pogodzic z ttym ze niektore
      rzeczy nie sa dobre dla takich malych dzieci i ze to ja mam prawo decydowac o
      tym co bedzie a czego nie bedzie jadlo moje dziecko.
    • zona_mi Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 09:36
      Skoro postąpili świadomie wbrew Twoim zaleceniom odnośnie jedzenie, to znaczy,
      że nic nie jesteś w stanie zrobić, poza nie podrzucaniem im dziecka i
      pozostawianiem bez Twojej/męża opieki.
      Żaden argument nie pomoże na "lepiejwiedzących".
    • ewa_mama_jasia Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 09:40
      A jak duże jest dziecko? Jeśli poniżej roku, pilnowałabym schematu żywienia
      ściśle. Powyżej roku jedno czy dwa odstępstwa od shcematu zywienia nie maja
      znaczenia, jeśli tylko dziecko dobrze toleruje.
      Ale dobrze któraś z koleżanek napisała - nie masz gwarancji że dziadkowie będą
      respektowali Twoje zasady. Więc albo zaakceptujesz filozofie dziadków albo po
      prostu nie zostawiaj dziecka tylko z nimi.
      • slonko1335 Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 09:48
        Moja mama zawsze miała jasno przedstawioną sytuację albo dostosuje się do moich
        zaleceń w kwestii wychowania dziecka albo dzieckiem będzie zajmować się
        opiekunka. Przyznam, że większych problemów nie ma a nie chcę kruszyć kopii o
        drobiazgii więc na bzdury czasami przymykam oczy....jeśli chodzi o teściówkę to
        ta niestety jest niereformowalna, więc dziecko zostawiam u niej tylko w razie
        absolutnej konieczności ale akurat sama się raz przekonała ile szkody narobiła,
        bo jak Alka była malutka została u niej na dwie godziny, teściówka zostawiony
        deserek dosłodzila miodem bo stwierdziła, że jest za kwaśny, takich odparzeń
        jak po tej wizycie moje dziecko nigy nie miało a teściówka akurat na następny
        dzień była więc sama na własne oczy zobaczyła co zafundowała wnuczce i
        przyznam, że teraz jak Alka zostaje u niech (co zdarza się naprawdę bardzo
        rzadko) to obiecuje za każdym razem solennie, że nie da jej nic czego sama nie
        zostawię....ale czy nie daje nie wiem.....mam nadzieję....
        • karawana123 Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 09:56
          Zona ma rację, rzecz w tym, że oni nie respektują Twojego zdania. Moi rodzice i
          teściowie, nie dają nic bez mojej zgody i nie trzeba awantury, żeby to
          wyegzekwować. Rozumiem też, że sa tacy, którzy wiedzą lepiej i już i nie w
          każdej kwestii można się dogadać
    • mw144 Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 09:59
      A w jakim wieku jest Twoje dziecko? 3, 4 m-ce? Jeśli tak, to masz rację, jeśli
      starsze, to dobrze, że miało okazję zjeść wreszcie coś normalnego.
      • zona_mi Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 10:42
        mw144 napisała:

        > A w jakim wieku jest Twoje dziecko? 3, 4 m-ce? Jeśli tak, to masz rację,
        jeśli
        > starsze, to dobrze, że miało okazję zjeść wreszcie coś normalnego.

        Nie zgadzam się zupełnie z taką teorią.
        Coś "normalnego" ma dać matka, która odpowiada za rozwój i dietę dziecka, a nie
        babcia, która ma swoje widzimisię.
        W takim przypadku nie chodzi o złych rodziców, którzy zaniedbują dziecko i
        kochana babunia je ratuje, tylko o to, że babunia wie lepiej i okazuje to w
        sposób, który w efekcie może zaszkodzić dziecku, a z pewnością relacjom z
        synową.
        Co innego babcine podtykanie łakoci ukochanemu wnusiowi z miłości, a co innego
        robienie wbrew rodzicom, aby pokazać kto ma rację i lepiej się zna.
        • zona_mi Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 10:46
          > relacjom z synową.

          Czy tam z córką.

          Wiek dziecka nie ma tu wiele do rzeczy, bo np. moja teściowa uporczywie
          usiłowała wciskać porzeczki dziecku, które teoretycznie mogło je już jeść, było
          na tyle duże, ale nie przyjmowała zupełnie do wiadomości, że wnuczka jest na
          nie uczulona ("na porzeczki? Bzdura, porzeczki są zdrowe a przede wszystkim z
          babcinej działeczki!") i że potem ma bóle brzuszka i paskudną wysypkę.
          To jest po prostu nieliczenie się ze zdaniem i wiedzą swoich dorosłych dzieci i
          ich małżonków.
    • ninaa5 Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 10:10
      Ja bym nie zostawiała im więcej dziecka- no tak ale łatwo powiedzieć bo napewno
      gdybyś nie musiała to byś tego nie zrobiła. Może wyjściem byłoby nastraszenie
      ich albo nawet lekka awantura że dziecko po pobycie u nich miało biegunkę itp a
      nawet z grubej rury że musieliście pojechać w nocy do szpitala. Zależy ile
      dziecko ma i czy te poczynania twojej mamy są naprawdę groźne.
    • agless Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 10:31
      Moim zdaniem w tej kwestii kompletnie nie wazne jest ile diecko ma lat, bo to
      nie chodzi juz nawet o ta zupe ogorkowa, tylko o to ze rodzice maja w nosie
      zdanie matki. W przyszlosci bedzie tak, ze cokolwiek powiesz oni wysmieja w
      obecnosci dziecka, ktore bedzie juz na tyle duze zeby zalapac, ze to co mama
      mowi, nie ma absolutnie zadnego znaczenia, i beda ci uczyc mala jak cie nie
      szanowac, bo bzdury gadasz.
      Ja mam podobna tesciowa, nie znosze jej za to i jak moge to jej dziecka nie
      zostawiam.
      • kumpel201 Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 11:15
        Moja mała ma 9 miesięcy, ja staram się dawać wszystko po malutku,nie ograniczam
        jej w jedzeniu, ale wszystkie jedzenie jest dostosowane do jej wieku i potrzeb
        ładnie przybiera na wadze bo ma ponad 9 kilo i 74cm wzrostu, a moja mama jak u
        mnie była to do mnie na początku powiedziała że ja ją głodze bo jeżeli dobrze
        nie doprawione i nie zabielane śmietaną i jeszcze nie na wywarze mięsnym to
        jest paskudne i nie jadalne a wogóle nietreściwe i ona z pewnością się nie
        najada, to doszło do nas do scysji OSTREJ!!!! powiedziałam jej że niemowlak nie
        jest dorosłym i nie musi mieć takich doznań smkowych, tak narobili że ona mi
        nie chce jeść tego co ja jej robie bo zasmakowała już zupy dobrze
        przyprawionej. A jak mówie że jest dużo soli i to jest bardzo duuuże obciążenie
        dla dopiero rozwijających się nerek to mnie nie chcą słuchać i stwierdzają że
        narobiłam tak że przy mnie boją się cokolwiek dawać i robią to pokryjomu, a
        jakbym przyjechała z nią do domu i faktycznie by miała jakieś rewolucje to
        nawet nie wiedziałabym od czego i martwiłabym się co zjadła i co ja jadłam bo
        jeszcze ją karmię piersią.
        • wikula23 Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 13.06.07, 00:06
          A jak mówie że jest dużo soli i to jest bardzo duuuże obciążenie
          >
          > dla dopiero rozwijających się nerek to mnie nie chcą słuchać
          to jest nic moja mamusia mówi takie coś: Ty pokryjomu wyjadałaś kostki Magii i
          żyjesz więc dziciakowi nie zaszkodzi! To nic, że moje nerki pracują na słowo
          honoru i mam bardzo wysokie ciśnieniesad
          Moja Mam jest takim typem człowieka, że niestety nic się nie da wytłumaczyć, bo
          ONA WIE LEPIEJ!!
          Trudno unikam jej jak ognia, dzieci zostają z nią naprawdę w awaryjnych
          sytucjach
    • jkl13 Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 11:42
      Wydaje mi się, że taka babcia niestety niczego nie zrozumie i następnym razem
      zrobi po swojemu.
      Ja mam tak z moją mamą. Ona też nie liczy się z moim zdaniem i wskazówkami co
      do żywienia mojego syna. I nie chodzi tu o to, co daje Kubie do jedzenia, bo ja
      też podchodzę do tego mało rygorystycznie, ale ile mu tego jedzenia daje. Kuba
      zawsze po powrocie od niej wymiotował, bo był po porostu przejedzony. A że mój
      syn jest z tych, co to wiecznie chcą jeść, nawet jak nie są głodni, więc babcia
      na każde "am" wciskała mu jedzenie, mimo że jej tego zabroniłam.
      Nie pomagały żadne prośby, groźby, więc po prostu ograniczyłam kontakty do
      minimum i nie zostawiam u niej Kuby samego. Zawsze jeździmy do babci razem,
      abym mogła kontrolować ilość podawanego mu jedzenia.
    • jakw Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 20:17
      Negocjuj kompromis - niech przed totalnym doprawieniem babcia odleje zupę dla
      małej; zupa ogólniewarzywna na mięsie w tym wieku nie powinna zaszkodzić, nawet
      z niewielkim dodatkiem śmietany (chyba że młoda alergiczka - ale skoro pytasz o
      argumenty, to sądzę, że nie jest). Wytłumacz, że w tym wieku nadmiar przypraw
      zbyt obciąża młody organizm i wystarczy normalna zupa niedoprawiona.
      • lankal84 Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 11.06.07, 20:54
        moim zdaniem powinnas powiedziec ze to ci sie nei podoba ze wychowujesz po
        swojemu i jezeli ona tego nie uszanuje to poprostu nie bedziesz dziecka im
        zostawiala

        z drugiej strony diecku niec nie bylo ona tez nei chciala mu rzobic krzywdy
        przeciez dziecku od 7 miesiaca w deserkach podaje sie twarozek czyli z melka
        krowiego czy danonki to od smietany jej nic nie bedzie a ogorki to same witaminy

        powiem szczerze ja gotuje synkowi 11 miesiecy juz od jakiegos czasu tak jak nam
        oczywiscie nei doprawiam tak barfzo ale i pomidorowki zaprawionej smeitana kilka
        lyzek zje od taty

        ja wogole nie trzymam sie tych schematow ostanio si ezmienily jestesmy troch
        eprzewrazliwione bo to nasze 1 dziecko zazwyczaj
        ale wezmy pod uwage zedziadkowie dzieci naszych nei chca skrzywdzic

        • holah Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 12.06.07, 10:40
          w jednym mają rację: słoikowe jedzenie to g.... jakich mało.
          • azza4 Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 12.06.07, 10:46
            A mozna wiedziec dlaczego sloikowe jedzenie jest niedobre?Jeszcze karmie
            piersia,ale chcialabym wiedziec na przyszlosc.
            • black_angel5 Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 12.06.07, 11:04
              A właśnie, że słoikowe jedzenie nie jest żadnym g.... Jego skład jest dokładnie
              badany przez instytut żywienia dziecka, wszystkie warzywa pochodzą z upraw
              ekologicznych i przechodzą bardzo dokładna weryfikację jakości. Nie zawierają
              żadnych sztucznych barwników ani konserwantów. Jego jedynym minusem jest
              niestety dość wysoka cena.
              • drosophilka Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 12.06.07, 17:47
                Nie jestem przeciwniczką słoiczków (właśnie jesteśmy na etapie rozszerzania
                diety i daję właśnie słoiczki) ale zastanawia mnie co oznacza : nie zawiera
                konserwantów wg przepisów prawa... Napisałam mail do Gerbera z prośbą o
                wytłumaczenie mi tego fenomenu smile na razie czekam na odpowiedź. Jeśli któraś z
                Was wie i zna te przepisy prawa, może mnie uświadomi smile

                Pozdrawiam
                • zona_mi Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 12.06.07, 20:20
                  A o wekowaniu słyszałaś? Kompociki, ogóreczki, mięso w słoikach - robi się w
                  domu? Robi. Bez konserwantów, tak? Tak. Ot i rozwiązanie zagadki wink
    • kostruszka Drosophilka, też się nad tym zastanawiałam 12.06.07, 19:59
      jak na razie mam dwie teorie:
      1. nie dają, bo prawo zakazuje dawać konserwanty do tego typu produktów (ale
      wtedy pisanie, ze produkt jest bez konserwantów jest bez sensu);
      2. nie dają tych, których zabrania prawo, ale dają inne sad

      Mam nadzieję, że jest to pierwsza opcja i pisanie "bez konserwantów" to po
      prostu chwyt marketingowy.
      Koniecznie daj znać, co ci odpisali!
      • dragon_fruit Re: Drosophilka, też się nad tym zastanawiałam 12.06.07, 21:44
        niestety to drugie
        • drosophilka Re: Drosophilka, też się nad tym zastanawiałam 12.06.07, 21:57
          No właśnie też mi się wydaje, że to drugie. Heh... Chciałabym sama gotować dla
          Córy, ale przynajmniej na starcie nie chce jej fundować tego świństwa, które
          jest w przydrożnych warzywach, a które na co dzień spożywamy. Niestety dane mi
          jest mieszkać w Wawie i nie mam dojścia do żadnego gospodarza, od którego
          mogłabym coś kupić (ale coś takiego, co oni sami do garnka nie boją się włożyć,
          a nie na sprzedaż produkują, coś takiego jak w dzieciństwie na wsi u cioci
          jadałam...Ech! rozmarzyłam się smile.
          Jak Gerber raczy odpisać, dam znać smile chociaż drugi tydzień czekam i nic. pewnie
          dużo takich maili maja wink hehe
          • karolx1 Re: Drosophilka, też się nad tym zastanawiałam 12.06.07, 22:06
            Można kupić warzywa z upraw ekologicznych w sklepach ze zdrową żywnością. Są
            trochę droższe od "normalnych" ale i tak wychodzi taniej niż słoiki. Pozdrawiam
            • kumpel201 Re: Drosophilka, też się nad tym zastanawiałam 12.06.07, 23:18
              A w jakim mieście macie takie sklepy u nas tego nie ma a raz jej robie sama raz
              daje słoiczka, ale fakt jest faktem że woli zjeść to co ja jej zrobię do
              momentu wtrącenia się mojej upartej i wszystko wiedzącej mamy.
    • niusianiusia Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 13.06.07, 00:27
      cóż, niestety mają rację o ile dziecko ma więcej niż rok... Twoje dziecko jest
      normalnym czlowiekiem, który musi się przystosować do świata w jakim żyje, do
      normalnego jedzenia, oddychania zatrutym powietrzem, jedzenia chemicznych
      warzyw,itd... jeśli uważasz, ze dziadkowie źle się zajmują dzieckiem, to im
      dziecka nie zostawiaj
      • wikula23 Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 13.06.07, 00:43
        a może poczytaj cały wątek zanim coś napiszesz

        >Moja mała ma 9 miesięcy, ja staram się dawać wszystko po malutku,nie
        >ograniczam
        >jej w jedzeniu, ale wszystkie jedzenie jest dostosowane do jej wieku i potrzeb
        >ładnie przybiera na wadze bo ma ponad 9 kilo i 74cm wzrostu
    • mak752 Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 13.06.07, 01:03
      ze tak powiem filozoficznie - dobrze miec babcie, ale tylko z punktu widzenia
      wnukow. nie wiem skad sie to u nich bierze, u babc, ale obserwuja to tez u
      moich mam (tesciowej i mamy) takie poczucie misji i wszechwiedzy. moje ww.
      matki w zyciu sie do mnie nie wtracaly, ale odkad urodzilam corke - jedna przez
      druga zasypuja mnie radami i obrazaja sie kiedy mowie ze zrobie po swojemu.
      usiluje zrozumiec je, ale szczerze mowiac w calym cudownym macierzynstwie
      najgorsze sa babcie - obydwie zachowuja sie tak jakby mialy misje ratowania
      malej przedemna - a to wlasnie jedzenie - karmilam piersia do 6 miresiaca i co
      ja sie nasluchalam o glodzeniu dziecka, a to o wprowadzaniu nowych pokarmow -
      ze powinno jadac razem z nami z naszych talerzy, a to o kapaniu, ubieraniu
      (zawsze za chlodno!)a moja matka to dala 5 miesieczne corce delicję!!! a na
      pytanie dlaczego to zrobila odpowiedziala - bo nie miala sumienia jej nie dac,
      dziecko tak patrzylo na nia rozpaczliwe (czy to nie porazające!!)i maja mi za
      zle, ze kieruje sie wlasnym instynktem a nie bajdurzeniem innych itd itp.a
      najsmieszniejsze jest to, ze kiedy zwracam im uwage, ze cos robią niedobrze i
      naprawde bardzo delikatnie to sie obrażały, ze jak smiem im zwracac uwage,
      przeciez one wiedza co robia. a one mi moga zwraca uwage, bo ja nic nie wiem to
      moje pierwsze dziecko - porazajaca sila argumentow. moja taktyka jest taka -
      wiem ze babciom b. zalezy na kontaktach z wnusia, ktora kochaja nad zycie. mnie
      tez zalezy, ze mala miala tę milość. wiec jak juz zadne merytoryczne argumenty
      nie skutkuja - poprostu informuje, ze ja jestem odpowiedzialna za corke i
      jezeli nie beda respektowaly moich zalecen beda widzialy wnuczke raz w miesiacu
      przez dwie godziny w mojej obecnosci i z odleglosci dwoch metrow. a na pytanie
      z kim kasia zostanie odpowiadam, ze z niania i kresle czarny scenariusz jak jej
      bedzie super z nianią. wiem brzmi strasznie, ale dziala skutecznie. mysle, ze w
      takiej sytuacji trzeba sobie poprostu wywalczyc prawo do wlasnego dziecka, bo
      inaczej katastrofa. napatrzylam sie na taka rodzine, gdzie matka mowi nie,
      babcia mowi tak. a dzieko kompletnie nie ma zadnych zasad w zwiazku z tym jest
      rozdarte. i tlucze wszystkie dzieci na podworku, lazi po stolach, bije
      rodzicow. i nie ma zadnego adhd. dopuki babcia nie sprowadzila sie do domu do
      pomocy to bylo najmilsze dziecko pod sloncem.dlatego babci trzeba jasmo pokazac
      jaka jest jej rola. jest babcia a nie ma zatepowac matke!
      • kumpel201 mak752 13.06.07, 11:36
        Masz rację dużą rację ale jak ja bym powiedziała tak jak piszesz to by mnie
        pewnie wykleli z rodziny, dlatego postanowiłam że będę jeździć do nich raz w
        tygodniu i być z nimi przy dziecku i toczyc chyba niekończącą się historię z
        moimi rodzicami ( bo napewno znowu bedzie kłótnia)
    • asiag6 Re: BABCIa która nic nie rozumie!!!! 13.06.07, 15:52
      witam, babcie są babciami, nie przegadasz, ja mimo wszystko wykorzystuje teks:" a nasz pediatra mówił...", albo "nasza pani doktor stwierdzila..." itp czasem pomaga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka