16.07.07, 11:37
Prosze dziweczyny doradzcie, moja 3,5 miesieczna coreczka nie potrafi sama
zasnac w lozeczku, usypa jak ja trzymam na rekach albo w bujaku, tu problemu
nie ma. Jak ja probuje odlozyc w stanie rozbudzenia do lozeczka to sie
zaczyna ryk i nie da sie jej uspokoic w zaden sposob!Probuje juz tydzien! Nie
wiem czy zaniechac tych prob i wrocic do "zlych nawykow" czy dalej probowac!
Boje sie ze mloda sie znarwicuje! Macie jakies sposoby na nauke samodzielnego
zasypiania dziecka? Pomozcie
Obserwuj wątek
    • sowka10 Re: usypianie 16.07.07, 11:46
      Hej.
      Miałam podobnie. Zaczęłam działać jak mała miała niecałe 3 miesiące. Metoda
      ciężka do przejścia dla rodzica i dziecka ale skutkuje. Dawałam jej 15-20 minut
      na uspokojenie, płakała długo ale zazwyczaj przed upływem tego czasu uspokajała
      się. Przyzwyczaiła się i teraz nie ma problemu z leżeniem w łóżeczku. Poza tym
      na szczebelkach łóżeczka pozawieszaj jej kolorowe zabawki, jest już na tyle
      duża, że będzie się nimi bawić, u mnie to skutkuje. Powodzenia i wytrwałości bo
      będzie potrzebna, ciężko jest słuchać płaczu własnego dziecka. Ona musi się
      nauczyć, że tojest jej miejsce i że mama nie będzie biec na każdy jej płacz.
    • bregma Re: usypianie 16.07.07, 14:32
      spróbuj ja zawinąć w miękką kołderkę, czasem pomaga zasłonięcie oczu pieluszką
      tetrową
    • pppolonistka Re: usypianie 16.07.07, 18:02
      Dlaczego złe nawyki?Dzidzia to nie dorosły.Dzidzie śpiące,odkładane do
      łóżeczka,zamykające oczka i
      zasypiające to ideał,moim zdaniem,a ideałów jest maleńko.Moja,obecnie4-
      letnia,do4tygodnia życia była ideałem,a potem kołysanie w wózku do czasu, aż
      przestała się w nim mieścić,następnie łóżeczko na biegunach do kołysania.I to
      nie jakieś tam dwukrotne bujnięcie!Kołysało się zamaszyście, bez przerwy nawet
      przez godzinę.Porwały się paski,wymieniliśmy je,pękła rurka - też
      wymieniliśmy.Kołysana za słabo, nie kołysana,kołysana zbyt krótko darła
      się,jakby ją co najmniej ze skóry obdzierano!Nie była chora.Dziś jest
      spokojną,świetnie rozwiniętą panną i po kąpieli kładzie się do łóżka,wtula w
      pluszaka i zasypia w ciągu minuty.

      Druga,obecnie 7-tygodniowa najchętniej śpi u mnie na kolanach(co też czyni w
      tej chwili),z cycem w buzi,czasem bez niego (jak się naje, a chce possać bez
      mleka,to "wcina" kocyk,pieluchę tetrową lub swoją łapkę.

      Wcale nie uważam tego za rozpieszczanie dzieci!Trzeba im dać to, czego
      potrzebują.Pomysł dorosłych na spanie w łóżeczku bez kołysania wcale się
      dzieciom nie podoba.Wierz mi,na kilkadziesiąt Malców,które znam,trafiła się
      tylko jedna dziewczynka,która usypiała bez bujania,ale zanim zasnęła,zawsze
      darła się godzinę.To ma być lepsze od kołysania?
      • bu-mader Re: usypianie 16.07.07, 19:52
        Ja od jakiegos tygodnia usypiam mojego synka tak:kąpiel,potem pierś,zabawa na
        macie.A jak widzę,że jest zmęczony kładę go do łóżeczka-smoczek w
        buzie,pielucha tetrowa obok i czekam aż zaśnie.Siedzę przy łóżeczku.Na początku
        popłakiwał-to pogłaskałam go po pleckach,główce...i trwało to godzinę.Teraz
        zauważyłam,że mały już się wyciszył,nie płacze.I zaczynam po trochu mu znikać-
        tak aby wiedział,że jestem...a i czas usypiania powoli się skraca...Tyle,że
        naprawdę trzeba mieć cierpliwość.Dziecko nie może czuć,że szkoda ci czasu na
        siedzenie przy nim...pozdrawiam smile
    • kinia-p Re: usypianie 16.07.07, 19:59
      To ja Ci powiem jak było u nas. Do tej pory wszystko było cacy. Skonczyło sie
      jak zaczęłam małego odstawiać od cyca. Wtedy powstał bunt i mój synek zaczął
      traktowac własne ,dotychczas uchochane, łóżeczko jako wroga nr 1. Zasypiał
      wtulony w mamę i koniec a jak odkłądałam do łóżeczka to był wzask. Aha
      zapomiałam dodać że Benjamin ma 11 miesięcy - a cała sprawa zaczęła się tak 1,5
      tygodnia temu. Poza tym maluch olał nagle spanie w dzień - jak spał 2-2,5
      godziny tak teraz śpi 45 minut co jest poprzedzone awanturą. Wieczorem już
      zaczyna zasypiać ładnie ale wymagało to od nas dużej konsekwencji. Bo tak
      naprawdę najważniejsza jest w postępowaniu konsekwencja bo to daje dziecku
      poczucie bezpieczeństwa. Dziecko też w pewnym wieku ( nie mówię ze 3,5 miesiąca
      ale np. rok czy starsze) próbuje na rodzicach coś wymusić np. krzykiem.
      Wygodniej jest zasypiać z mamą niż samemu więc pokrzyczę smile. Po prostu nie
      martw się , na wszystko przyjdzie czas. Na naukę zasypiania też. A może ją coś
      boli, albo czegoś się boi? Najwyraźniej najbezpieczniej czuje się w ramoinach
      mamy. A może tato pousypia? Aha jeszcze jedno. Może Twoja córcia boi się że
      jaksię obudzi to Ciebie nie będzie. CZasem dzieci które są odkładane do
      łóżeczka na śpiąco budzą się z krzykiem bo zasypiały w innym otoczeniu? Może
      jak ją położysz do łóżeczka i pogłaszczesz po główce, cos zaśpiewasz, to
      pomoże...Powodzenia.
    • mucha0085 Re: usypianie 16.07.07, 20:32
      Własnie moja corcia uwielbia byc kolysana i odkladana jak spi twardo,a jak ja
      odkladam rozbudzona to nawet nie mam co glaskac bo sie rzuca i ryczy, nic wtedy
      do niej nie dociera. Lozeczka sie nie boi, bo jak ja poloze jak nie jest spiaca
      to sie cieszy do karuzeli i gaworzy. Dzisiaj rano zasnela w 10 minut bez
      noszenia, ale placzac. Przy nastepnym usypianiu odwalila godzinny cyrk. Teraz
      wieczorem polozylam ja do lozeczka jak jeszcze nie wykazywala oznak zmeczenia
      (bo wyjatkowo nie zasnela przy karmieniu po kapieli) pokrecila sie w lozeczku i
      spi! Szkoda, ze tak nie zasypia za kazdym razem sad(( moja mama dzisiaj ja caly
      dzien obserwowala i powiedziala, ze takie czegos to ona jeszcze nie
      widziala smile) Serdecznie dziekuje za wszystkie rady
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka