mój 10 tygodniowy synek wcale nie gaworzy... właściwie jedynym dźwiękiem
oprócz płaczu który wydaje jest pisk zadowolenia, a poza tym może raz czy dwa
udało mi się wypowiedzieć coś na kształt cichutkiego "a"... zaczynam się
martwić, bo wszędzie czytam że dzieci w tym wieku powinny już wypowiadać
samogłoski... a on otwiera buzię, mieli jęzorkiem i wygląda jakby próbował
coś powiedzieć ale nie mógł...

czy takie "milczenie" 2,5 miesięcznego dziecka jest już powodem do niepokoju?